Widok

decyzja o dziecku - co skłoniło Was do jej podjęcia?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam wszystkich,

Od pewnego czasu zastanawiamy się nad decyzją o rozpoczęciu starań o potomka :) Jak na razie jeszcze odkładamy ten moment, ale w najbliższej przyszłości trzeba będzie się zdecydować... Czasami mysle że wolałabym wpaść z mężem, niz świadomie podjąc tą najtrudniejszą decyzję...
A jak było u Was? Co zdecydowało że zaczeliscie staranka? Co was przekonało? Co przezwyciężyło te wszystkie obawy?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To się po prostu czuje i jeśli sytuacja materialna na to pozwala, to po prostu się działa
Jeśli Ciebie musi coś przekonać i masz obawy, to jeżeli czas Cię nie goni, może warto odłożyć tą decyzje do chwili, aż będziesz pewna? Chociaż myślę, że gdyby dzidzia się poczęła to spojrzałabyś inaczej na całą sytuację i na pewno nie miałabyś żadnych wątpliwości, wtedy myśli się w innych kategoriach :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Im bardziej sie chce to nie ma a jak przetsanie sie myslec to od razu jest .Tak bylo u mnie jak chcialam to nie bylo ponad rok na moment przestalam myslec i bylo.Od razu mozesz chciec ale psychika ma silniejsze dzialanie niz same checi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie ..to sie czuje...jest taka chwila ze przestaje sie chciec zyc tylko dla siebie,z dnia na dzien.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my tez dlugo zwlekalismy i sie zasnataniwalismy czekalismy niewiadamo na co chyba poprostu balismy sie ale teraz kiedy dzidzia jest na swiecie wiem ze bym wczesniej chciala dziecko bo jest cudowne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
e tam, ja nic nie czułam, podjęłam tą decyzję pod presją mijającego czasu, wiedziałam, że chcę mieć dzieci a na instynkt mogę się nie doczekać ;)
zaszłam w ciąże od razu i byłam przerażona ....do pierwszego usg ;) potem to już tylko radość, szczęście i oczekiwanie !
a to co teraz się dzieję na widok uśmiechu synka jest nie do opisania !

w każdym razie POLECAM :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
takie decyzje sa trudne , ciężko sie je podejmuje, u nas było tak , że przebakiwalismy cos o dziecku a bo to juz trzydziestka na karku, a to tyle lat ze soba, ale żeby powiedziec sobie ok robimy to nie mielismy odwagi , wkońcu raz, drugi zrobiliśmy to bez zabezpieczenia i 2 miesiace póżniej dwa paski na tescie:-)))
Za 3 tyg termin sytuacja mieszkalna niebardzo, ślubu nie ma ale jest to cos...cos co sprawia że jestesmy szczesliwi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My "zdecydowaliśmy się" na dziecko w dość młodym wieku- ja miałam 21, mąż 23. Miesiąc przed ślubem po prostu postanowiliśmy kochać się bez zabezpieczenia przez cały miesiąc. Jeśli zajdę w ciążę- to super! Jeśli nie zajdę- to zajdę później, planowaliśmy znowu zrobić taki szalony miesiąc za jakiś czas :) Czyli jakoś specjalnie się nie staraliśmy. Zaszłam w ciążę od razu. A z następną dzidzią- bardzo chciałam, ale myślałam o tym, żeby zajść tak za pół roku. Nie wiem, jak by było w rzeczywistości, podejrzewam, że jeśli mielibyśmy świadomie się decydować, to byśmy odłożyli to na jeszcze późniejszą porę, bo budowa, bo to, siamto. A tak to jeden jedyny raz kochaliśmy się bez zabezpieczenia i od razu ciąża... :) Także będziemy mieli dwójeczkę, taką "spontaniczną" a nie zaplanowaną :) I to wg mnie jest najlepsze! Bo jak człowiek ma bardzo świadomie się decydować, to zawsze odkłada decyzję "bo...", nigdy nie jest idealny moment, a jak już czasami stwierdza się, że "to już ta pora", to po prostu ciężko zajść...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nigdy nie mieliśmy obaw, zawsze chcieliśmy mieć dzieci, już przed ślubem kupiliśmy działkę i w planach była budowa domu więc i warunki by były, starania zaczęliśmy 3 mies. po ślubie bo chciałam "oczyścić" organizm, niestety los chce inaczej i narazie dzieci nie mamy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się nastawiam na wpadkę, czyli od dłuższego czasu w sypialni króluje coitus interruptus. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sorry ale jak ktos sie kocha bez zabezpieczenia to nie jest wpadka. po prostu podjeliscie decyzje o dziecku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wstajesz któregoś ranka i myślisz sobie....nie ważne że twoi znajomi będą nadal wypijać piwko w pubie,że co sobotę będa spotykac sie na imprezkach,to wszystko nagle staje sie nieważne,czujesz że potrzebujesz tego skarbu i od tego momentu ten skrab jest najwazniejszy.poprostu trzeba do tego dorosnąć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas chęc już była, wiedzieliśmy, ze chcemy dziecko, ja chcialam bardzo! Ale tez wiedzialam, ze moge miec problemy z zajściem i tak jakoś to odwlekalismy... Bo ciagle cos... nowa praca, przeprowadzka, mieszkanie...
Az tu nagle niespodziewanie 2 kreski :)
I powiem szczerze nie był to idealny moment na dziecko (pomimo wielkiego już pragnienia potomstwa) ale wszystko sie ułożyło super, praca moja, męża, No i nie musze pisać, że córka jest naszym najwiekszym skarbem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja sobie pomyślałam że jakby się tk zastanawiać to czas na potomka/ę jest zawsze zły.a to za młoda,to szkoła / studia.
a to nie ma mieszkania, a to wynajete, a to nie ma samochodu dużego, a to kredyty.
i tak można by wymieniać w nieskończoność.
pomyślałam sobie ze jak dziecko sobie mnie wybierze i zechce sie pojawić to dobrze. i nie zabezpieczamy się świadomie.

...tylko nie przewidziałam ze kolejna @ będzie takim rozczarowaniem :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie do decyzji o dziecku przekonał pozytywny wynik testu ciążowego ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
myślę że każda z nas czuje moment w którym przychodzi chwila i dojrzałość do dzieci (z mężczyznami jest trochę gorzej)
my mieliśmy plan rok po ślubie zacząć starania chociaż muszę przyznać że już od wiosny zaczęłam cały czas o tym myśleć, wszędzie widziałam kobiety w ciąży i cały czas czułam ogromne pragnienie bycia w ciąży chciałam dopełnić naszą rodzinę, bo w domu było tak pusto
ze względów ekonomicznych musieliśmy poczekać do lata (mąż nie miał pracy) i w czasie urlopu rozpoczeliśmy starania i o dziwo zdarzył się mały cud bo udało się już przy pierwszej próbie
teraz czekamy na ten nasz mały cud :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mąż dziecko chcial od razu. Chyba do konca nie wiedział w co się pakuje :)) Ja w półtora roku po ślubie pomyślalam, że mając 35 lat to chyba jeżeli wogle to teraz - i odstawiłam tablety po rozmowie z mężem. Liczyliśmy na dzidziusia po wakacjach ale zrobliśmy go już po urlopie. Sama się dziwię, że jestem mamą bo jeszcze niedawno byłam starą panną ale nie ma odwrotu mamy już synka :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nas skłoniło poprostu pragnienie posiadania potomka no i wiek,miałam 28 lat wychodząc za mąż,córcia kazała nam czekac na siebie aż 3 lata ale teraz nie wyobrażamy sobie życia bez niej mimo,że daje często w kośc:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja odkąd pamiętam zawsze chciałam mieć dzieci :) znalazłam ukochanego mężczyznę i była to już połowa sukcesu ;) Oczywiście na początku brałam tabletki, potem używaliśmy tylko prezerwatyw a potem poszliśmy na "żywioł" świadomie. No i jak to w życiu bywa, nie widać było efektu. Po pół roku jednak nam się udało, pewnie dlatego że trochę o tym zapomnieliśmy bo braliśmy ślub i na tym się skupiliśmy. Teraz mamy cudownego synka i za jakiś czas planujemy drugie dziecko. Nie powiem Ci że jest łatwo, ale uśmiech dziecka - bezcenne ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja długo czekałam na tego jedynego... potem czekałam aż będzie umowa na czas nieokreślony, potem czekałam na zmianę mieszkania, teraz czekam... aż wreszcie wyjdę z pracy by odebrać moją córeczkę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja wpadlam na 4 miesiace przed slubem...cale szczescie w sukienke sie jeszcze zmiescilam...dzisiaj dzidiza ma 6 tygodni i szczerze az wstyd pisac...bardzo zaluje ze tak sie stalo...chcialam jeszcze pozyc....nacieszyc sie zyciem i mezem....a teraz...tylko siedzenie w domu...karienie przewijanie....placz....szkoda gadac...ja nie polecam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tak "czuje się"... a co to znaczy? ja tez niby czuje, że chciałabym dziecka, rozmyślam jakby bylo fajnie w trójkę, rozmyślam na wspólnymi chwilami ale nadal nie moge się zdecydować....boję się o to czy damy radę finansowo, czy będzie zdrowe (w mojej rodzinie były wady genetyczne), czy będe dobrą matką (tego chyba najbardziej sie obawiam), czy będę mieć cierpliwość, czy mąż będzie dobrym ojcem (lepszym niż mój), czy bedziemy potrafili wychowac dziecko na dobrego człowieka.... mogłabym wyliczać i wyliczac... jak na razie czekam aż dostanę instynktem macieżyńskim pożadnie po głowie i wszystko inne przestanie się liczyć... ALE... co jak się nie doczekam? Chyba trzeba będzie podjąć decyzje z rozsądku a nie bezgranicznego pragnienia...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"czuję się", to właśnie znaczy "dostać instynktem macieżyńskim porządnie po głowie" ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Gdzie kupię okulary przeciwsłoneczne (43 odpowiedzi)

Czy ktoś może polecić mi sklep z dobrymi okularami przeciwsłonecznymi? Nie mają to być okulary...

Koszulki z nadrukiem (19 odpowiedzi)

Poszukuje strony na allegro( sama nie moge znalezc od godziny) , gdzie mozna zakupić te koszulki...

tapety (33 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie w 3miescie można kupić fajne tapety i jest naprawde duzy wybór - castorama,...

do góry