Widok
Co do wagi, miałam 3 kg więcej, z wahaniami do 4 kg. Uczucie jakbym miała w sobie co najmien ocean wody. Czułam się napęczniała. Po ok 3 miesiącach od odstawienia czułam się jak przed antykoncepcją. Waga wróciła do normy. Rozmiar spadł do 36. Depo Jest to bardzo szkodliwy sposób dla organizmu, ale każdy organizm reaguje inaczej. Czy polecam. Tak i nie. U mnie skończyło się dobrze. Dzieci na razie nie planuję, więc mogę na płodność poczekać jeśli faktycznie byłaby żadna lub za mała. Aaa właśnie, miałam straszne parcie na słodycze. Teraz od dwóch cykli mam PMS. Podejrzewam, że to potrwa zanim organizm wróci do swojego pierwotnego stanu. Najważniejsze, mam okres. Okres który mi ciężko przetrwać. Tym bardziej po tak długim czasie. Ale jestem szczęśliwa. Nie ma potrzeby na wywoływanie. W poprzednej wiadomości chyba zgubiłam info o miesiączkę pod koniec października. A więc to już trzecia. Regularna po pół roku
Piszę jako odpowiedź u Ciebie, ponieważ nie wiem jak dodać tu komentarz. Sorry
Ja depo brałam 9 miesięcy. Pierwsze 3 tygodnie miałam huśtawki nastroju, problem ze snem, byłam rozdrazniona albo było mi wszystko jedno o ile można to tak nazwać. Plamilam kilka dni po zastrzykach, nie dużo. Śladowe ilości. Są plusy i minusy. Komfort, że ciąży nie będzie. Ale dla organizmu wielka szkoda. Ostatni zastrzyk wzięłam 4 kwietnia 2019. Było ok do końca maja. Wtedy zaczęłam plamic bardzo i miałam skurcze nie do wytrzymania. Trafiłam na ostry dyżur, zrobili mi badania i zostawili na obserwacji. Za wysoki poziom hormonów. Organizm wariowal. Czwartego zastrzyku nie wzięłam. Czekałam co się wydarzy. Czytałam, że okres powinien wrócić ok pół roku od ostatniego zastrzyku. U mnie było to 1 październik,bol okresowy ️Później w połowie października miałam ból jajnika️, wg wyliczenia powinnam dostać 29. 10.2019. Biorąc pod uwagę że zawsze miałam cykl 28-30 dni, dostałam 23.10. 2019 czyli wczoraj. Leżę właśnie z termoforkiem drugi dzień. Wiecie co? Bóle okresowe mam nie do wytrzymania, wymioty itd. Powiem Wam że jesg to piękne uczucie. nie wiem jeszcze jak z plodnościa, wyzyta za 2 tyg dopiero. Ale u mnie powrót miesiączki książkowy. Sama mówiłam, że jak po pół roku jej nie będzie, zmuszona będę wywoływać. Nie ma takiej potrzeby ️.
Dodam, że od dnia ostatniej dawki dokładnie w połowie każdego miesiaca mam nieduze plamienia. Nie zdecyduje się na ten lek więcej, przynajnniej nie teraz kiedy jeszcze nie mam dzieci. Może kiedyś, za 30 lat.
Ja depo brałam 9 miesięcy. Pierwsze 3 tygodnie miałam huśtawki nastroju, problem ze snem, byłam rozdrazniona albo było mi wszystko jedno o ile można to tak nazwać. Plamilam kilka dni po zastrzykach, nie dużo. Śladowe ilości. Są plusy i minusy. Komfort, że ciąży nie będzie. Ale dla organizmu wielka szkoda. Ostatni zastrzyk wzięłam 4 kwietnia 2019. Było ok do końca maja. Wtedy zaczęłam plamic bardzo i miałam skurcze nie do wytrzymania. Trafiłam na ostry dyżur, zrobili mi badania i zostawili na obserwacji. Za wysoki poziom hormonów. Organizm wariowal. Czwartego zastrzyku nie wzięłam. Czekałam co się wydarzy. Czytałam, że okres powinien wrócić ok pół roku od ostatniego zastrzyku. U mnie było to 1 październik,bol okresowy ️Później w połowie października miałam ból jajnika️, wg wyliczenia powinnam dostać 29. 10.2019. Biorąc pod uwagę że zawsze miałam cykl 28-30 dni, dostałam 23.10. 2019 czyli wczoraj. Leżę właśnie z termoforkiem drugi dzień. Wiecie co? Bóle okresowe mam nie do wytrzymania, wymioty itd. Powiem Wam że jesg to piękne uczucie. nie wiem jeszcze jak z plodnościa, wyzyta za 2 tyg dopiero. Ale u mnie powrót miesiączki książkowy. Sama mówiłam, że jak po pół roku jej nie będzie, zmuszona będę wywoływać. Nie ma takiej potrzeby ️.
Dodam, że od dnia ostatniej dawki dokładnie w połowie każdego miesiaca mam nieduze plamienia. Nie zdecyduje się na ten lek więcej, przynajnniej nie teraz kiedy jeszcze nie mam dzieci. Może kiedyś, za 30 lat.