Widok
... czytałam kiedyś artykuł (w poczekalni u ginekologa) o kobiecie, która w czasie ciąży prawie codziennie wypijała 1 puszkę coli, bo taką czuła potrzebę :-) Miała ochotę na colę no i piła. Dodała, że robiła to "po kryjomu" przed teściową, która dostawała furii, czy widziała ją z colą, ale nie miała kobieta żadnych problemów ani z ciążą, a i dzidziuś urodził się zupełnie zdrowy ze świetnymi wynikami tak więc ... nie wiem jak to jest z tym "można - nie można" ... ? heh :-)
Wydaje mi się,że w granicach rozsądku mozna jeść mnóstwo rzeczy i nie należy przesadzać. Nie pij nie pal, nie zazywaj leków bez konsultacji z lekarzem itp. A co do mięsa i watróbki to ja przez prawie 4 miesiące nic z takich rzeczy nie jadlam bo mnie poprostu odrzucało.... zapach jakiejkolwiek wedliny, kotletów, kiełbasy..... bleee.