Widok
dla mnie szok :-)
ostanio poprzez szum medialny /filmik o Trekowcach Gdynia, ze tak powiem/ dowiedziałem sie wiecej o wymienionym klubie . mi wlazlem na ich www i poczytalem sobie ich historie, cele i o tym, ze chca rywalizowac z najlepszymi" i inne szczytne hasła...
na wstepie zaznaczam, ze nie che nikogo krytykowac, ale ...
wczoraj przegladalem wyniki maratonu w Głuszycy, gdzie Trek G. uczestniczył oraz inne postacie znane mi z forum....z ciekawosci kliknalem na wyniki kobiet i co widze: wygrała pani Kozela Karolina...ale z jakim czasem !!! nastepna kobitka miala 50 minut straty....A wynik Karoliny wystarczał na 8 miejsce wsrod facetow...a Trek Gdynia? do Karolinki miał odpowiednio nastepujace straty: 35 minut Facet/Trek, 51minut Dziewczyna/Trek....cholercia, to jest niezla masakra! Panowie i Panie zrobcie cos, bo na razie do prawdziwej czolowki w MTB to conajmniej lata swietlne :/ a tak nawiasem mowiac, to jestem w szoku jak mozna wycinac na biku, kilka razy w ramach popoludniowej przejazdzki wstartowalem sobie w biketourach (z miernym skutkiem, nie przecze :-) i bylem naprawde zdziwiony jak kolesie ktorzy tam wygrywaja potrafia jezdzic i bylem przekonany, ze to wlasnie jest prawdziwa elita, a nawet jesli jeszcze nie to prawie...do wczoraj - za posrednictwem netu /ofcourse/ poczytalem sobie rozne wyniki, roznych imprez (maratony, wyscigi)...to jest kurde masakra jaka jest roznica m/y prawdziwa czolowka MTB a reszta swiata....
gdy np. czytam, ze jakas tam zawodniczka (z reprezentacji Polski, ze tak powiem:-) ) w ramach treningu wystartowala sobie w jakis, lokalnym wyscigu MTB i zdublowala tam wszystkich :-)
kurde, gdybym byl kolarzem (jak to niektorzy z tego forum..no przynajmniej sami sie tak okreslaja) to popadlbym w depresje, wiedzac, ze nie ma szans bym kiedykolwiek zblizyl do takiego poziomu...
na wstepie zaznaczam, ze nie che nikogo krytykowac, ale ...
wczoraj przegladalem wyniki maratonu w Głuszycy, gdzie Trek G. uczestniczył oraz inne postacie znane mi z forum....z ciekawosci kliknalem na wyniki kobiet i co widze: wygrała pani Kozela Karolina...ale z jakim czasem !!! nastepna kobitka miala 50 minut straty....A wynik Karoliny wystarczał na 8 miejsce wsrod facetow...a Trek Gdynia? do Karolinki miał odpowiednio nastepujace straty: 35 minut Facet/Trek, 51minut Dziewczyna/Trek....cholercia, to jest niezla masakra! Panowie i Panie zrobcie cos, bo na razie do prawdziwej czolowki w MTB to conajmniej lata swietlne :/ a tak nawiasem mowiac, to jestem w szoku jak mozna wycinac na biku, kilka razy w ramach popoludniowej przejazdzki wstartowalem sobie w biketourach (z miernym skutkiem, nie przecze :-) i bylem naprawde zdziwiony jak kolesie ktorzy tam wygrywaja potrafia jezdzic i bylem przekonany, ze to wlasnie jest prawdziwa elita, a nawet jesli jeszcze nie to prawie...do wczoraj - za posrednictwem netu /ofcourse/ poczytalem sobie rozne wyniki, roznych imprez (maratony, wyscigi)...to jest kurde masakra jaka jest roznica m/y prawdziwa czolowka MTB a reszta swiata....
gdy np. czytam, ze jakas tam zawodniczka (z reprezentacji Polski, ze tak powiem:-) ) w ramach treningu wystartowala sobie w jakis, lokalnym wyscigu MTB i zdublowala tam wszystkich :-)
kurde, gdybym byl kolarzem (jak to niektorzy z tego forum..no przynajmniej sami sie tak okreslaja) to popadlbym w depresje, wiedzac, ze nie ma szans bym kiedykolwiek zblizyl do takiego poziomu...
Ziarno
Nie jestem kolarzem profesjonalnym, jeżdżę dla zabawy bardziej, ale od długiego czasu obserwuję Trójmiejska scenę MTB i dochodzę do wniosku, że niewielu zawodników MTB u Nas ma "poziom". Pozwolę sobie wymienić nazwiska, które mam na myśli:
1. Banach
2. Krzyżak
3. Wojciechowski
4. Drabik (ktoś wie co sie z nim dzieje?)
5. Ebertowski
6. Bogdziewicz (na emeryturze)
Reszta wg mnie prędko nie osiągnie poziomu jaki Ci zawodnicy prezentują od dłuższego czasu.
1. Banach
2. Krzyżak
3. Wojciechowski
4. Drabik (ktoś wie co sie z nim dzieje?)
5. Ebertowski
6. Bogdziewicz (na emeryturze)
Reszta wg mnie prędko nie osiągnie poziomu jaki Ci zawodnicy prezentują od dłuższego czasu.
Sory ale nie skumalem wiec piszesz ze oni maja poziom czy go nie maja??Michał Gda napisał(a):
> Nie jestem kolarzem profesjonalnym, jeżdżę dla zabawy bardziej,
> ale od długiego czasu obserwuję Trójmiejska scenę MTB i
> dochodzę do wniosku, że niewielu zawodników MTB u Nas ma
> "poziom". Pozwolę sobie wymienić nazwiska, które mam na myśli:
>
> 1. Banach
> 2. Krzyżak
> 3. Wojciechowski
> 4. Drabik (ktoś wie co sie z nim dzieje?)
> 5. Ebertowski
> 6. Bogdziewicz (na emeryturze)
>
> Reszta wg mnie prędko nie osiągnie poziomu jaki Ci zawodnicy
> prezentują od dłuższego czasu.
> Nie jestem kolarzem profesjonalnym, jeżdżę dla zabawy bardziej,
> ale od długiego czasu obserwuję Trójmiejska scenę MTB i
> dochodzę do wniosku, że niewielu zawodników MTB u Nas ma
> "poziom". Pozwolę sobie wymienić nazwiska, które mam na myśli:
>
> 1. Banach
> 2. Krzyżak
> 3. Wojciechowski
> 4. Drabik (ktoś wie co sie z nim dzieje?)
> 5. Ebertowski
> 6. Bogdziewicz (na emeryturze)
>
> Reszta wg mnie prędko nie osiągnie poziomu jaki Ci zawodnicy
> prezentują od dłuższego czasu.
Jak dla mnie też jest to dość duży szok!!! Tylko, że megapozytywny! Chłopaki jeżdżą coraz lepiej i miejsca które zajmują są moim zdaniem na prawdę bardzo dobre i zaszczytne, patrząc na to, że wyprzedzają ich sami zawodowcy! Przecież Oni są w Polskiej czołówce kolarstwa MTB!!!
Ziarno, wielka szkoda, że wg Ciebie to są dalekie miejsca.
Jak dla mnie to kolejny niepotrzebny post, który ktoś zakłada, ponieważ mu się coś nie podoba, a sam nie reprezentuje lepszej klasy. Każdy ma swoje zdanie na różne tematy, ale dlaczego o tych negatywnych pisze się najwięcej? Z drugiej strony bardzo rzadko dyskutuje się o ludziach, którzy nie są w czołówce i którzy nie wzbudzają emocji. Gdyby nie kolarze z Treka Gdynia to byłoby o wiele mniej słychać w trójmiejskim światku rowerowym.
Ziarno, wielka szkoda, że wg Ciebie to są dalekie miejsca.
Jak dla mnie to kolejny niepotrzebny post, który ktoś zakłada, ponieważ mu się coś nie podoba, a sam nie reprezentuje lepszej klasy. Każdy ma swoje zdanie na różne tematy, ale dlaczego o tych negatywnych pisze się najwięcej? Z drugiej strony bardzo rzadko dyskutuje się o ludziach, którzy nie są w czołówce i którzy nie wzbudzają emocji. Gdyby nie kolarze z Treka Gdynia to byłoby o wiele mniej słychać w trójmiejskim światku rowerowym.
Mi zawsze odpowiadają na pozdrowienie, więc kolejny pozytyw w ich kierunku! Co do Twojego pozdrowienia to może po raz II ktoś nie zauważył, albo to nie była ta sama osoba i komuś innemu się przytrafiło nie pomachać, albo porostu nie mógł...
Ciekawe dlaczego nie piszesz nic o innych kolarzach, którzy Cię nie pozdrawiają!
Szkoda, że możecie pisać tylko o wadach... wąskie widzenie! Szczerze współczuję!
Ciekawe dlaczego nie piszesz nic o innych kolarzach, którzy Cię nie pozdrawiają!
Szkoda, że możecie pisać tylko o wadach... wąskie widzenie! Szczerze współczuję!
jakie wyniki sa, to kazdy widzi - na tle amatorskiego kolarstwa Trekowcy wypadaja dobrze, ale wsrod mocniejszej konkurencji juz nie jest tak rozowo...skoro dublowanie (czasem nawet podwojne niestety) i przegrywanie o ponad 30minut ( i wiecej) zawodnikow Trek Gdynia uwazasz za megapozytyw i super wynik, no to sorry, ale spodziewalem sie po Nich troche wiecej...
mam nadzieje, ze nie mysla w takich kategoriach, jakie tutaj zaprezentowano i nie spoczna na laurach i naprawde zaczna pracowac i "walczyc z najlepszymi", bo jak narazie walki specjalnej tam nie widac...
A nie jest chyba tak do konca, ze przegrywaja tylko z zawodowcami...Dobrym przykladem jest tutaj własnie Kozela Karolina, ktora jest studentka Biotechnologii, prowadzi wlasna firme, nie jest zrzeszona w zadnym klubie - czyli zadnym zawodowcem nie jest - nawet nie ma trenera...a wyniki ma, ciekawe jak to mozliwe ??
mam nadzieje, ze nie mysla w takich kategoriach, jakie tutaj zaprezentowano i nie spoczna na laurach i naprawde zaczna pracowac i "walczyc z najlepszymi", bo jak narazie walki specjalnej tam nie widac...
A nie jest chyba tak do konca, ze przegrywaja tylko z zawodowcami...Dobrym przykladem jest tutaj własnie Kozela Karolina, ktora jest studentka Biotechnologii, prowadzi wlasna firme, nie jest zrzeszona w zadnym klubie - czyli zadnym zawodowcem nie jest - nawet nie ma trenera...a wyniki ma, ciekawe jak to mozliwe ??
Ziarno