Widok

do osób, które uczyły się tańczyć

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam kobietki, które są juz po slubie lub krótko przed

mam taki problem że zamarzył mi się piękny taniec w stylu walca. Sęk w tym, że narzeczony tak strasznie się stresuje tym, że będzie musiał wystąpić publicznie w ułożonej choreografi, że cały czas chodzi poddenerwowany.
Jestesmy po 2 lekcjach u Roberta z Windy, nauczył nas wspaniałych elementów i kroków, ale narazie idzie nam opornie. Narzeczony ma problemy z prowadzeniem, a ja podczas piruetów dostaję kręćka, mój błędnik szaleje i prawie się przewracam:P

Stąd pytanie, po ilu lekcjach widziałyście u siebie postępy, czy w dniu wesela wszystko poszło gładko itp itd.

Czekam na wypowiedzi!:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie nie mieliśmy nic wybranego.
Ale jak poszlismy na kurs to bardzo nam się spodobała piosenka "Lady" i właśnie do niej tańczyliśmy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wow, tylu opinni sie nie spodziewalam:)

Stwierdzilismy wczoraj z lubym ze jak poczujemy zrzerajacy stres tuz przed naszym tancem, to najwyzej krokiem walcowatym bedziemy krecic sie w kolko:P
Ale mam nadzieje ze sie uda:D
W srode kolejna lekcja, ciekawe czy moj blednik bedzie reagowal lepiej niz ostatnio:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ooo dobrze to slyszec, bo wlasnie sie tam zapisalismy i ciekawa bylam opinii. A co tanczyliscie? Mieliscie swoja piosenke czy Pani Magda cos zaproponowala?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My chodziliśmy na kurs tańca i lekcje indywidualne do centrum Tańca Gabi w Gdańsku.
Lekcje prowadziła Pani Magda. Bylismy super zadowoleni, zwłaszcza z lekcji indywidualnych.
Pani Magda miała dużo zrozumienia dla moich dwóch lewych nóg :)
Polecam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny piszcie proszę gdzie się uczylyscie tanczyc i czy polecacie. Dzieki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam

Jestem już po pierwszym tańcu.
Chodziliśmy najpierw na kurs grupowy, później na lekcje indywidualne.
Wychodziło nam to całkiem fajnie.
Niestety podczas pierwszego tańca na sali strasznie się zestresowaliśmy... no i nie wyszło tak jak miało... pogubiliśmy kroki...
Ale cóż... tak to już bywa.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A gdzie chodzicie na kurs?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
HEHE myśmy też wybrali się na kurs tańca indywidulanie :) Jesteśmy po trzeciej lekcji i nie jest w sumie tak koszmarnie :) Dodam ze mojemu przyszłemu mężowi lepiej to wychodzi niż mi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pierwszy stopień słuchu...- fajnie powiedziane :)
Moje beztalencie taneczne równie dobrze bawił się na lekcjach tańca jak ja, z tym ze ja miałam niesamowity ubaw z niego. Robił pokraczne kroki w przekonaniu ze jest niesamowicie dobry :))
To był naprawde fajnie spedzony czas a mój mąż nawet stwierdził ze poszedłby jeszcze raz na taki kurs aby nauczyć się czegoś więcej. Myślę ze to naprawdę fajna zabawa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Patrz - a ja myślałam, że tylko mój taki wybitnie uzdolniony pod tym względem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
posiada on pierwszy stopień słuchu (tzn. odróżnia tylko kiedy grają a kiedy nie ;)

oj to mój tak samo:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja chłopina kompletnie mnie wczoraj zaskoczyła pytaniem "Kiedy idziemy na naukę tańca?" Dodam, że posiada on pierwszy stopień słuchu (tzn. odróżnia tylko kiedy grają a kiedy nie ;) ) więc z jego strony to naprawdę wielka mobilizacja :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesele to czasem jedyny czas w życiu,kiedy człowiek się mobilizuje do czegoś,na co wcześniej nie mial czasu,albo na to nie wpadł.Kto obecnie nagminnie uczy się walca lub tanga?A warto,bo nawet skromne umiejętności w tym zakresie cos w naszym życiu wzbogacają.A że się chłop trochę postresuje,to trudno-nie takie stresy go w życiu czekają,więc niech się zaprawia.A poza tym,może to ostatni raz,kiedy robią dla nas cos szalonego,hi,hi..Oczywiście mam nadzieję,że nie,i,że nie raz będą udowadniać w małżeństwie swoje poświęcenie.Tego nam wszystkim życzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my mieliśmy 6 lekcji indywidualnych,oprócz tego ćwiczyliśmy w domu.
dzień przed weselem mieliśmy ostatnią lekcję ale mnie już zżerał stres i wziełam czystą płytkę zamiast płytki z naszą muzyką. tego dnia nasza instruktorka też nie miała swojej i tańczyliśmy "na sucho", mieliśmy nadzieje, że jakoś damy radę. układ kończył się podnoszeniem i dwoma obrotami, ale, że do muzyki tańczyliśmy tydzień wczesniej, ja nie pamiętałam, kiedy muzyka będzie się kończyć i do końca utworu obrotów było siedem, nieźle nas potem zarzuciło :)) Goście byli zachwyceni :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tym to sie zgodze, ze taki kurs tanca (niewazne, czy z okazji slubu, czy tak po prostu) to fajna zabawa. My sobie np juz od jakiegos czasu na salse chodzimy i jest super. A przed slubem chcielismy sie nauczyc chociaz troszke walca, zeby nie bylo obciachu, ze nawet podstawowego kroku nie umiemy ;) I tez bylo fajnie. Tylko nie ma co sie spinac, zeby koniecznie jakies wielkie wrazenie zrobic. Badz co badz, to malo kto na to tak naprawde zwroci uwage ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie no pewnie,że nic na siłę. Gościom to faktycznie wszystko jedno ale jak ktoś się dzięki temu pewniej poczuje no to czemu nie.

Dla osób, które mają duże opory przed tańcem wesele może być dużym stresem i taki kursik może zwyczajnie dodać trochę pewności siebie. Nie chodzi o to żeby zaraz być jak fred aster;) Oczywiście sami muszą chcieć a nie że przyszła panna młoda ciągnie biedaka bo sobie wymyśliła że muszą ładnie wyglądać;)

Brak umiejętności tanecznych to przecież nie koniec świata.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myśmy się uczyli 2 miesiące ale raz w tygodniu i to też nie zawsze u nas było widać coś dopiero po 6 lekcji a dzień przed weselem jak ćwiczyliśmy to nam nie wychodziło.A w dniu wesela taniec nam wyszedł tak ja powinien niczym się nie stresowaliśmy podeszliśmy do tego na luzie i poszło super :):):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie,po co na siłę coś robić tylko dlatego,żeby inni byli zajarani.My pewnie pójdziemy na spontan,dzień przed poćwiczymy i będzie ok;-)już nie mam ciśnienia,żeby mój Maciek zatańczył jak Maserak:-).Narzeczony nie ma talentu tanecznego,ale za to ma mnóstwo innych bardziej przydatnych i wartościowych cech:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj mój narzeczony to tez totalna noga taneczna, więc chyba nie będziemy na siłe uczyc się walca ,bo i tak wyjdzie kiepsko. ale układ Jozina z Bazin mamy szanse wykonac perfekcyjnie ;-) W oczach gości raczej nie będzie zachwytu,ale efekt murowany, a my sie przynajmniej bedziemy mogli bezkranie powygłupiać ;-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My sie wybralismy na dwie lekcje nauczyc sie podstawowych krokow jakichs, zeby obciachu nie bylo ;) No wiec nauczylismy sie paru prostych krokow i bez zadnych fanfarow po prostu zatanczylismy sobie. Bylo milo i podobno wygladalo to dobrze, chociaz sie co chwila o sukienke potykalam ;) Wiec mysle, ze z tym tancem to na sile nie ma co swirowac, jak ktos nie lubi albo sie boi. Gosciom itak wszystko jedno :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Wesele

bielizna ślubna - gdzie kupić? (37 odpowiedzi)

Dziewczyny tak jak w tytule, gdzie najlepiej w trójmieście dobrać bieliznę ślubną? macie może...

do góry