Widok
Ja nie podzielam tej opini..owszem dostałam zwolnienie ale nie obyło się bez "ale" i gadania... nie było to bezpodstawne zwolnienie bo nawet lekarz w mojej pracy (miałam interwencję bo zemdlałam w pracy) powiedział,że moje stanowisko wyklucza mnie calkowicie z pracy w czasie ciąży! A dla Pani Basi nie bylo to problemem.. obecnie jestem w 20 tyg ciązy i biję się z myślami czy nie zmienić lekarza... raz lekarka jest jak do rany przyłóż a raz nieprzyjemna i wizyta jest na odczepnego. Poza tym mimo, że chodze już długo do niej ciągle musze przypominac jej o swoich stałych chorobach - to trochę irytujące. Widać lekarka ma swoje "ulubione" pacjentki albo.. zależy od jej humoru jak będzie przebiegała wizyta... trochę straciłam do niej zaufanie dlatego nie wiem czy ma dalej prowadzić moją ciążę!
Ja rowniez nie polecam. Gdy poprosilam o zaledwie tygodniowe zwolnienie z uwagi na bole brzucha ( wizyta na izbie przyjec, zalecony przez lekarza dyzurnego d*phason i lezenie) bardzo wybuchla i oczywiscie zwolnienia nie dala. Czulam sie jak kretynka, ktora chce naciagnac na lewe zwolnienie. Dr byla bardzo niemila. Wyszlam od niej i sie prawie poplakalam. Byla to moja pierwsza i ostatnia wizyta ciazowa u tej dr. Nie podwazam kompetencji, bo takie na pewno sa, ale chodzi o wysluchanie Pacjentki i empatie. Rowniez mam wrazenie, ze kompletnie nie kojarzy pacjentek.
Jej problem to to, ze w czasie swoich ciąży świetnie sie czuła! Nie rozumie że ktoś może czuć się innaczej.
Rzeczywiście zwolnienia zbyt łatwo u niej nie dostaniesz.
Mnie denerwowało to, że przez 9 miesięcy na każdej wizycie jakby mnie nie pamiętała - jakby widziała mnie po raz pierwszy! Musiałam jej o sobie opowiedzieć to dopiero sobie przypominała - przynajmniej sprawiała takie wrażenie.
Rzeczywiście zwolnienia zbyt łatwo u niej nie dostaniesz.
Mnie denerwowało to, że przez 9 miesięcy na każdej wizycie jakby mnie nie pamiętała - jakby widziała mnie po raz pierwszy! Musiałam jej o sobie opowiedzieć to dopiero sobie przypominała - przynajmniej sprawiała takie wrażenie.
Chodziłam do pani dr parę lat jestem po dwóch poronieniach przy drugiej ciąży kiedy to na sor kazano mi brać leki na podtrzymanie i leżeć dostałam opi....l że co ma być to będzie i że nikt nie ma wpływu na to czy się ciążę donosi a do pracy mam chodzić bo ciąża to nie choroba i g...o ją obchodzi że pracodawca nie ma dla mnie w tej sytuacji stanowiska które było by dla mnie bezpieczne jak to powiedziała mam siedzieć na d*pie i za to niech mi płaci a nie idzie na łatwiznę i próbuje się mnie pozbyć podsumowując ciąża tak ale od drugiego trymestru bo w pierwszym palcem nie kiwnie zwolnienie może da ale od łaski bo co ma być to będzie a ciążą to nie choroba wizyty raz ok a innym nie bo zależy od humoru doktor ogólnie oceniam na 2 plus