Widok
Chciałabym podzielić się opiniami po wizycie u Pani dr Podgórczyk, w maju robiłam usg piersi, badanie kosztowało 120 zł. Dr rzeczowa, konkretna, odpowiadała na wszystkie moje pytanie ale opis wyniku tragedia! konkretnie: w obrazie USG miałam stwierdzone 2 guzy, opis zawierał informację: o 1 guzie, gdzie jest umiejscowiony (na której jest godzinie) i tylko jeden! jego wymiar, chyba była podana oś długa; natomiast przy drugim guzie nie było informacji o jego umiejsowieniu, i także podany tylko jeden wymiar. W zaleceniach miałam napisane wskazanie do ewentulanej biopsji. Acha i jeszcze coś p. doktor sugerowała, że do bipsji powinna być poddana pierwsza, większa zmiana a druga raczej nie....
Przez ten nieprecyzyjny opis musiałam powtarzać usg u innego lekarza i guz, który wg doktor raczej był zamały na biopsję okazał się podczas badania rakiem.
Uczulam wiec wszystkie osoby, które bedą robiły usg aby dokładnie sprawdziły opis wyniku.
Przez ten nieprecyzyjny opis musiałam powtarzać usg u innego lekarza i guz, który wg doktor raczej był zamały na biopsję okazał się podczas badania rakiem.
Uczulam wiec wszystkie osoby, które bedą robiły usg aby dokładnie sprawdziły opis wyniku.
ostatnio usg przypomina mi wróżenie z fusów. Mam wykonywane kontrolne usg jamy brzusznej co 6 mies. Wiadomo, że lekarz opisuje przy okazji wszystkie narządy, a nie tylko ten chory. I nagle w zdrowej do tej pory nerce pojawiają się liczne, nawet 10 mm złogi. Oczywiście wizyta u urologa, który wątpi w prawidłowy opis, sam robi usg i widzi tylko ok.3mm zwapnienia. Po kolejnych kilku miesiącach mam TK i w opisie - 8-9 mm torbiele. I co o tym sadzić?