Widok

dwoje dzieci w jednym pokoju..

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Pytanie skierowane do mam, które mają dwójkę maluchów w jednym pokoju. Mam synka 9 miesięcy i chciałabym zdecydować się na drugiego malucha. Mieszkanie standart 3 pok, maluchy byłyby w jednym pokoju ok 10m. Ciekawi mnie jak to się sprawdza w życiu - czy to dobre rozwiązanie? Jeśli różnica wieku byłaby ok 2-3lat? Nie mam perspektyw na większe mieszkanie. Jak to jest u Was?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bardzo dobre rozązanie ,ale noworodek zanim podrośnie powinien być z mama
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
przenioslal Nell jak nie budzila sie w nocy i nie jadla, np dzis w nocy mi 1h siedziala w lozku, wlaczyla karuzelke, i po 1h zzasnela, nawet nie wchodzilam, Blanka spala w tym czasie.
u mnie jest mala roznica wieku, wiec tez latwiej mi bylo to zsynchronizowac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też mnie to ciekawi,ale wiadomo ze taki noworodek/niemowlak czesto budzi sie w nocy wiec bedzie budzil starszaka. My raczej przez jakiś czas bedziemy mieć malucha w sypialni a potem pojdzie do starszej siostry. Ale myslę że jak pójdą do szkoły to pojdą do swoich pokoi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mnie bardziej interesowaloby jak najlepiej rozegrac to na poczatku, tzn gdy rodzi sie drugie dziecko, czy lepiej odrazu wprowadzic je do pokoju starszego czy moze na poczatek do swojej sypialni i po jakims czasie przeniesc. Czy taki maluch nie bedzie wlasnie budzil tego starszego?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzieci w wieku 14 i 5 lat, mieszkają w jednym pokoju od urodzenia młodszej. Dogadują się świetnie, mają ze sobą silną więź. Nikt nikomu nie przeszkadza.
Jak do starszego przychodzą koledzy, czasem na noc to 5 latka wędruje do naszej sypialni i śpi z nami. Jak do małej przychodzą przedszkolaki to syn bawi sie razem z nimi.
Na tą chwilę nie mamy innej opcji mieszkaniowej, więc muszą się tak pomieścić. Myślę jednak, że za kilka lat to rozwiązanie będzie nieakceptowalne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
moje obie corki spia razem w pokoju, jak mala skonczyla 4mce, roznica wieku 1 rok i 9 miesiecy i jest ok, moze zdarzylo sie z 3 noce ze sie nawzajem budzily. aha teraz maja jedna 3 lata i 1 mc, a mlodsza 1.4mce, nie wiem ja nie tragizuje ze sa razme w pokoju, musialam wymienic wieksza sypialne dla dzieci, a my wzielismy mniejsza, i jaks zyjemy. ahc ludzie maja wazniejsze problemy, do tego zauwazylam cholerne cisnienie z zewnatrz, ze pokoje maja dzieci miec osobne, a ja myslalam ze fajnie miec pokoj z wlasna siostra.
a na pewno to mi za malo miejsca jest niz dzieciom hihi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
jaga , czytając to co napisałas mam wrażenie, że to jedna wielka ironia:)
dwoje ludzi kupuje większe mieszkanie nie tylko dla wygody dzieci - ale i swojej (przynajmniej ja bym o sobie pomyślała) . Do tego ten tekst o napędzaniu celów i rezygnacji z wygody... no litości, ale naprawdę są ludzie , którzy mając dzieci na szczęście nie zatracają siebie i całe szczęście nie poświęcają wszystkiego dla dzieci i są trochę egoistami. dobrze, że napisalaś : "to nie wiem czy w ogole powinnas miec dzieci?!" bo rzeczywiście nic nie wiesz :)
Wiem , że stary wątek, ale przeczytałam go bo jestem w sytuacji, gdzie młodszy za jakiś czas wprowadzi się do starszego i myślę raczej nad tym jak sobie zrobić sypialnię, a nie jak 2 pokoje dziecięce:)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mi się wydaje, że super jest mieszkać w jednym pokoju z bratem/siostrą przede wszystkim ze względu na przyszłość i relacje w dorosłym życiu. My też mamy trzy pokoje, w lipcu urodzę drugiego synka, więc pewnie po roku przeniosę go do pokoju wspólnego. Zastanawiam się tylko, czy czterolatek nie jest za mały na górę łóżka piętrowego - macie jakieś doświadczenia w tej sprawie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
a ja nie rozumiem jednego, jak autorka majac 3 pokoje, zaklada ze bedzie dwojka dzieci, nie jest w stanie wyobarzic sobie, ze na pewnym etapie(dojrzewania) rodzice wynosza sie do salonu a , dzieci maja kazde po swoim pokoju...cytuje "nie po to kupowlama 3 pokoje, zeby spac w salonie!") a mi sie wydawalo, ze wieksze mieszkanie dwoje ludzi zazwyczaj kupuje po to zeby dzieci mialy lepiej? i ze to dzieci napedzaja nasze cele i dazenia, skoro nie potarfisz zrezygnowac ze swojej wygody i myslisz takimi kategoriami (wazniejsza dla ciebie sypialnia niz osobne pokoje dzieci) to nie wiem czy w ogole powinnas miec dzieci?!

wiem, ze kiedys bylo inaczej, i wiele rodzenstwa nawet w 3 dzielilo pokoj. ale, po pierwsze, zauwazcie ile teraz dzieciaki maja dobr materialnych, komputery, playstation,telwizory, ile gadzetow i klamotow, ile ubran, butow, to taka P********ka,ale kiedys tyle tego nie bylo, a teraz na 10 metrach nie wiem jak dwoje 17latkow mialoby sie zmiescic?i jeszcze miec jakas swoj intymny kat? nie wyobrzam sobie 17 letniej dziewczyny i 20 letniego chlopaka, ktory np studiuje w gdansku i mieszka z wami w jednym pokoju z nastoletnai siostra? jak wpadnie do niego dziewczyna, to siostra gdzie ma byc wtedy w lazience?w kuchni? a jak do niej przyjdzie chlopak/koelzanka, to gdzie ma sie znimi podziac? (a zakladam ze w takim wieku wpadaja kolezanki,koledzy, dziewczyna, chlopak codziennie) albo 15 letni chlopak i 18 letnia dzziewczyna? na co wy chcecie skazac wasze dzieci?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 12
Różnica między moimi synkami to 2 lata i 2 m-ce. Mają wspólny kącik i na razie jest ok. Ale od sąsiadek mających dzieciaki (też akurat synów) z różnicą 2 lata około to mówią,że jak dzieciaki podrosną to robi się tragedia. I np. starszy mówi,że nie chce dzielić pokoju z młodszym,bo mu nie będzie matkował. Także na początku myślę,że rozwiązanie ok, a potem sama zobaczysz. Sąsiadka pokój swoim synom musiała segmentem przedzielić :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ja z doswiadczenia opowiem bo przez 18 lat mieszkalam ze starszym bratem w jednym pokoju, takim malutkim, ze tylko lozka i biurka sie miescily. I powiem jedno ze jak zaczelam dojrzewac, wiadomo to jest krepujaca sytuacja, wszystko nowe a tu trzeba sie jeszcze ukrywac we wlasnym pokoju, to o niczym innym nie marzylam tylko o wlasnym pokoju, najmniejszym na swiecie ale wlasnym. I nawet co gorsza to jeszcze czasami mam takie odruchy ze sie chowam przed mezem:)
Takze swoim dzieciom, jak bede miala drugie na pewno zapewnie odzielne pokoje, bo mi samej tego strasznie brakowalo, nawet kosztem salonu. A szczegolnie jesli to rodzenstwo przeciwnej plci. Chyba ze dzieciaczki beda chcialy dzielic pokoj to inna sprawa.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój mąż miał całe życie pokój z siostrą i bratem i nic mu z tego powodu nie jest:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
wiki dokładnie
Ja nie mieszkam nie wiadomo w jakich warunkach żebym nie mogła 2 dzieci miec .A jakbym miala bliźniaki za jednym razem to co jedno miałabym oddac bo mam jeden pokój ?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja tez mieszkalam dlugi czas u tesciowej w jednym pokoju jak sie lozka rozlozylo to nie bylo jak chodzic ,ale niezaluje, najpierw z jednym dzieckiem a potem zdecydowalismy sie na drugie i wcale sie nie dziwie pomagelanie warunki zawsze moga sie poprawic a jak czlowiek nigdy sie nie zdecyduje to potem bedzie zalowal .dobija mnie takie myslenie nie wyjde za maz bo nie mamy gdzie mieszkac ,dzieci tez nie bo nie ma warunkow,mi nikt nic nie dal sami z mezem pracowalismy na to co mamy,czasami meza nie widzialam od rana do nocy pracowal na kilku etatach ale po kilku latach oplacilo sie i jestesmy na swoim
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Do niezalogowanej Ali :
Odczep sie ode mnie dziewczyno -ja w twoje zycie nie wchodze z butami i gówno cie powinoo obchodzic czy ja chcę mieć 2 dziecko czy nie .
TAkie komentarze mnie dobijaja , Nie jesteśmy patologia która pije i nie ma co do garnka włozyć .
A tak jak ktoś napisał taka sytuacja nie musi trwac wiecznie po za tym nie chcę żałowac za kilka lat że nie mam 2 dzieci a decyzje musze podjac teraz wiec odczep sie i zobacz jak ty mieszkasz
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3
My mamy 3 pokoje teraz pokój córci sypialnia i "salon". Planujemy w tym roku drugą dzidzie i napewno będą narazie w jednym pokoju. Myślę że to będzie dobre dla dzieci, dla ich wspólnego rozwoju itd. Myślę że jeśli zajdzie taka potrzeba w przyszłości to na jakiś czas odstąpimy sypialnię. Ja nie chciałam więcej pokoi bo pomyślałam że dzieci są w domu przez jakiś czas a duże mieszkanie trzeba utrzymać całe życie :-) Ja też miałam pokój z bratem, i nie było między nami jakiś tematów tabu i krempacji i do tej pory jesteśmy bardzo ze sobą związani więc mam nadzieję że to będzie również dobre dla moich dzieci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
miedzy moimi starszymi corkami jest dwa lata i dwa miesiace roznicy ,bardzo dlugo mieszkalismy w czworke w jednym pokoju u tesciow ,jak sie wyprowadzilismy na swoje moje corki mialy razem pokoj chociaz dwa pokoje staly wolne , urodzila sie trzecia corcia to spala z nami (rodzicami ) w pokoju ,klotnie miedzy starszymi zaczely sie jak starsza byla w drugiej klasie stwierdzilismy ze rozdzielimy je bo stasza potrzebuje spokoju w nauce ,a mlodsza strasznie jej przeszkadzala, najmlodsza corcia jest teraz ze srednia w pokoju,mala ma dwa lata ,a ta srednia prawie osiem i nie przeszkadzaja sobie mala wie ze jak jej siostra odrabia lekcje to nie wolno przeszkadzac albo sama odrabia lekcje po swojemu ,zgapia po starszych,ta srednia nie narzeka ze sa razem ,na razie nie widze potrzeby ich rozdzielac chociaz jeszcze jeden pokoj stoi wolny,starsza jest zadowolona ze jest sama ale czasami przychodzi w nocy do swojej siostry i kladzie sie do jej lozka i spi z nia ,ja sama mieszkalam w jednym pokoju z czterema siostrami ,moje dwie najstarsze siostry mialy pokoj we dwie ,a braci w jednym pokoju bylo pieciu i wszyscy ze soba sie klucili , ale jestesmy teraz bardzo do siebie przywiazani i widac ta wiez rodzinna ,ale mysle ze to zasluga rodzicow
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tylko że u nas salon właśnie nie służy do zabawy :)

ale prawda jest taka że można
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kinia a nie można zrobić tak, że jak starszy się uczy to mały bawi się np. w salonie? Tzn tak małego nauczyć, że brat potrzebuje jakiś tam czas spokoju?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
też mam 3 pokoje i 2 dzieciaków (chłopaków). Każdy ma swój pokój , my śpimy w salonie, dlatego że starszy ma 8 lat , mały 4.
Bawią się zazwyczaj w jednym ale starszy potrzebuje czasem spokoju do nauki, wówczas może się zamknąć i nikt mu nie przeszkadza i to był dla mnie jedyny argument za tym by umieścić ich osobno.
Do czasu kiedy oboje byli jeszcze na etaie przedszkola mieli wspólny pokój ale przyszła szkoła i trzeba było zapewnić godziwe warunki do nauki :) bo poważnie nie wyobrażam sobie 8 latka uczącego się przy bawiącym się 4 latku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Wasze pomysły na szybki obiad :) (106 odpowiedzi)

jak w temacie, poratujcie

Fotelik samochodowy 15-36 kg, jaki najlepszy ? (26 odpowiedzi)

Muszę kupić małej nowy fotelik samochodowy. Tym razem do 15-36 kg. No i właśnie moje pytanie,...

powrot z zagranicy a praca w Polsce? (200 odpowiedzi)

dziewczyny czy ktoras z Was wrocila z zagranicy i znalazla prace w Polsce???

do góry