Widok

odwolanie slubu ;(

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
witam prosze niech ktos mi poradzi na dzien dzisiejszy jestem zalamana juz ;/ mam 3 letniego synka i od jego juz narodzin czekalam na ten wspanilay wymazony dzien sa obraczki z data slubu jest suknia garniutur i nie cale 50 dni do slubu ;( ale ja siedze i ciagle placze bo uslyszalam takie slowa; odwolac slub .... poniewaz mojej przyszej tesciowej zmarla siostra..jest mi przykro ale niech wesmie pod uwage syna ehh szkoda gada ja ciagle placze niewiem co robic juz sobie nie daje z tym zupelnie rady jak mam pozniej wziasc slub i miec inna date na obraczkach jak isc do ksiedza i to odwolac ratujcie ludzie bo niewiem co mam robic wpadne wkoncu w depresje ;(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i jak tam Agness? Udało się uratować wesele?

Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trzymam mocno!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nom w sobote idziemy na rozmowe ;D z nia czy bez niej w kosciele slub sie odbedzie i bedzie wesele mam taka nadzieje ;D juz opadly troche emocjie i czekam na sobote 3majcie kciukaski^^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzymam kciuki! nie poddawać się!!!!!!

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wesele się odbędzie, zobaczycie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agnesss,

Koniecznie daj znać, jak się sprawy potoczyły. Czekamy na wieści!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam nadzieje, ze jednak wszystko bedzie w porzadku. No niestety przyszla tesciowa sie nie popisala.
Kilka tygodni temu bylam na slubie gdzie zmarla najblizsza ciocia, w srode byl pogrzeb a w sobote slub.Przyszli wszyscy, nawet maz zmarlej co prawda na moment, ale sam fakt, ze zdobyl sie by przyjsc do kosciola i na obiad zasluguje na odwage i nie myslenie o sobie. Oczywiscie najblizsi nie tanczyli, ale reszta rodziny starala sie by mlodozency nie poczuli sie jak na stypie. Weselisko bylo udane.
Oby wiecej ludzi ktorzy maja zdrowy rozsadek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agnesss - i takich ludzi się trzymaj

sama widzisz, ze jedynie teściowa ma jakieś zastrzeżenia co do okoliczności

fajnie, ze już ci emocje opadły:)

pochwal się szczegółami waszych planów:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na pewno będzie dobrze i ślub się odbędzie w wybranym terminie 3 lata temu:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wczoraj bylam u babci mojego nazeczonego (czyli mamy mojego tescia) i powiedziala bron boze odwolywac to jest waz dzien nie musza sie bawiac ale niech uszanuja to ze zalatwiane niektore rzeczy 3lata temu i wybrana data slubu , a smierci sie nie wybiera.. i slubow mowi ze sie nie odwoluje ;d wiec mam nadzieje ze bedzie dobrze ;d
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mojej bratowej na ślubie jej i mojego brata była jej rodzina - kuzynostwo którzy przyjechali mimo że kilka dni wcześniej mieli pogrzeb w rodzinie. Dodatkowo były to osoby niepełnosprawne - ale przyjechali i po drugie - nawet się bawili mimo smutku ktory na pewno czuli w sercu ! dla chcącego nic trudnego !! jak się czlowiek liczy z uczuciami innych tj mlodej pary - i wie ze to ich dzien - to normalny czlowiek nie wydziwia i nie psuje zabawy i nie pokazuje żaloby bo to nie jest coś na pokaz !!! żałobę nosi się w sercu!. róbcie weselicho i bawcie się dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie, nie dawajcie się!

Ja byłam 3 lata temu na weselu, w przeddzień którego był pogrzeb ojca chrzestnego pana młodego. A ten ojciec chrzestny to mu praktycznie prawdziwego ojca zastępował, bo prawdziwy nie żyje od lat. Podczas mszy wspomniano Zmarłego, natomiast potem impreza się odbyła tak, jak była zaplanowana, z tańcami itp. Tyle tylko, że jak ktoś nie miał nastroju (najbliżsi Zmarłego), to nie tańczył i nie było wyciągania na parkiet na siłę, jak to czasem się na weselach zdarza. Najwytrwalsi bawili się do piątej rano.

Czyli - wy też dacie radę, dziewczyny! Można!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie wydaje mi sie ze twoj narzeczony powinien ze swoja matka porozmawiac jak bardzo zalezy wam na tym slubie,ja napewno nie odwolalabym slubu na Twoim miejscu.Trzymaj sie napewno wszystko sie samo ulozy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agness
czym ty się przejmujesz w ogóle?
ja to bym kopnęła mojego narzeczonego w dupę, żeby zapierdzielał wybić te debilizmy matce ze łba :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kciuki zapewnione :) W naszej sytuacji też nikt nas nie słucha. Ani brat mojego narzeczonego. Ani jego bratowe. Ani jego mama. Przez nich czuję się tak jakbyśmy chcieli popełnić najcięższy grzech świata. I wkurza mnie, że jak im się nie podoba, to po co przyjęli zaproszenia? Nikt ich nie zmusza do przyjścia i psucia zabawy innym. Ech... Szkoda słów...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ooj wsdpolczuje jests widze w gorszej sytacji ale twoj slub tez bedzie w lipcu udany ;) powiem ci ze moja tesciowa wogole nie zwraca uwagi na syna czy on chce ten slub czy wazne jest to co ona chce ale wkoncu to niej jej slub i juz postanowilam ze sie odbedzie z nia czy bez niej nie poto czekalam 3 lata z data i zalatwianie zeby teraz w 2 dni odweolac wszytko powiem ze nie potzrebna mi ta sala i goscie wazna jestm ja i pan mlody i ceremonia w kosciele tego napewno jej nie odwolam dzisiaj zobaczyl nazyczony obraczki i mowil ze sa piekne i ze ubiezemy je tego naszego dnia 7.08.2010 wiec trzymajcie za nas kciuki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem co czujesz. My mieliśmy zaplanowany ślub na październik 2009. 2 dni przed ślubem w wypadku samochodowym zginął brat mojego przyszłego męża. Odwołaliśmy ślub. I wszyscy poparli nas w tej decyzji. Na szczęście spotkaliśmy się z wyrozumiałością właściciela knajpki, orkiestry i fotografa. Nie potraciliśmy zaliczek, a w spólnie ustaliliśmy drugi termin. Przypadł na początek lipca 2010. W chwili gdy w listopadzie 2009 informowaliśmy wszystkich o nowej dacie, nikt nie pisnął ani słówka, że to za szybko. Teraz im bliżej do naszego wielkiego dnia, coraz częściej na spotkaniach z rodziną mojego przyszłego męża słyszymy, że to zła data na ślub, bo oni mają żałobę, że powinniśmy odowołać. Jak nie odwołać to zrezygnować z orkiestry, bo i tak nikt tańczyć nie będzie (jakby zapomnieli, że poza nimi jest jeszcze moja rodzina, która żałoby nie nosi). Padły też pytania, po co nam właściwie ślub? Dla zwykłej formalności? Jest mi podówjnie przykro. Raz: bo pierwszy wymarzony ślub nie doszedł do skutku. Dwa: bo drugie podejście nagle (gdzieś tak od marca) spotyka się z krytyką ze strony rodzeństwa i szwagierek mojego przyszłego męża. Ja rozumiem, że życia bratu mojego narzeczonego nic już nie zwróci. Ale życie toczy się dalej. Nie mogę pojąć, że w listopadzie nikt nie skrytykował lipcowej daty, a teraz nagle przestała się ona podobać. Żeby choć poruszyli ten temat raz. I koniec. Ale nie... Co spotkanie jest to samo. Wczoraj popłakałam się z bezsilności. Ale mój narzeczony powiedział, że weźmiemy ten ślub. I będzie wesele. Z orkiestrą. Dla nas głównie. A zresztą jest pewien, że jego brat, który zginął nie chciałby abyśmy poraz drugi rezygnowali z naszego ślubu, bo ktoś ma takie widzi-mi-się. Boję się tylko tego, że ta garstka osób zepsuje mi ten dzień. Jakbyśmy już mało przeszli... A przez to gadanie nie czekam na tą datę z takim szczęściem jakie powinna odczuwać panna młoda. Trzymaj się Agnesss... Wierzę, że Wam się ułoży i ślub odbędzie się w terminie. Z całym szacunkiem dla teściowej - ale to była tylko jej siostra...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam taka nadzieje inaczej postwie ja przed faktem dokonanym ze wezmiemy slub cywilny to moze wtedy ja cos ruszy albo jak mnie wkurzy powiem jej ze zadnego nie wezme xDD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i tak trzymać!

widzisz... u ciebie opadły emocje i już rozsądniej patrzysz na sytuacje i cały świat

jest szansa, że i teściowej za parę dni minie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trzymajcie kciuki ;] mam nadzieje ze nie bede musiala tego robic ;/ tyle czekania zeby w jednej minucie uslyszec slowac ;odwolaj slub nawet nie pytajac nas o zdanie ... juz troche sie uspokoilam i nie placze ale nie dam za wygrana ;D bede silna i jej wkoncu to pokaze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry