Widok
Hej, miałam ten sam problem. Nie jest to tragedia, oszczędzać się nie można i się nie da, a podstawą jest dobra rehabilitacja i zmiana dotychczasowych nawyków. Mnie to uchroniło od operacji. To mój meil kamma.kowalska@op.pl jeśli chciałabyś pogadać.
ja jestem skazana na zzsk ,jak narazie jestes skreslona dla pracodawców,ciagle jestem na przeciwbolowych,nie moge nic dzwigac ,biegac,czasem ledwo wstaje.oprocz kregoslupa mam zaatakowane inne stawy.ale tak czy siak nie poddaje sie ,choc wiem ze moze czekac mnie kalectwo.Tak jak kolezanka pisala,podstawa to rehabilitacja!
Też mam problemy z kręgosłupem. Dorobiłem się wypadającego dysku i zwyrodnień po kilku latach montażu okien, oraz innych ciężkich prac fizycznych. Miałem już dwie operacje na łękotki. Przeszedłem sporo rehabilitacji z NFZ, które nie na wiele się zdały. W tym tygodniu byłem u neurologa, który zalecił mi basen i pływanie na plecach. Powiedział mi, że wielu sportowców do niego przychodziło z problemami z kręgosłupem , ale nigdy pływacy - więc coś w tym musi być. Obecnie korzystam w domu z takiego urządzenia z powodzeniem : http://www.vol-mal.com.pl/uslugi_medyczne/masaz_leczniczy/ stosowane w wielu sanatoriach : http://www.spabudowlani.pl/sanatorium/zabiegi/masaze 4 pozycja od góry, http://www.sanatoriumlimba.pl/cennik.htm pozycja 46. Odpowiednio wykorzystane urządzenie przynosi odpowiednie efekty np: http://www.centrumzdrowegozycia.com.pl/page10.php i na innych stronach podobnie. Mi pomogło i nie muszę już żebrać o rehabilitację z Narodowej Fikcji Zdrowia. Osobiście uważam, że urządzenie jest o wiele skuteczniejsze od tego, co nam oferuje NFZ. Żeby nie było - jest bardzo wielu producentów podobnych urządzeń. Ja polecam to co znam. Ktoś chce pogadać?
ciekawe, bo mnie pomaga tylko rehabilitacja i systematyczne ćwiczenia w domu. W sanatorium było pełno akwizytorów z różnymi "cudownymi " urządzeniami.( Pchali się drzwiami i oknami). Gdy siadłam na jedno z nich, to myślałam, że mi serce wyskoczy z piersi. Gdyby te urządzenia były tak cudotwórcze, to skąd te tłumy ludzi czekające na terminy rehabilitacji? Każdy by sobie kupił maszynkę i sprawa załatwiona. Jedyne, co sie zgadzam, to basen, ale też pływanie niektórymi stylami jest niewskazane ( trzeba się dopytać fizjoterapeuty)