Widok
dziwny wynik testu ciążowego - cieniutka kreska
Wróciłam wczoraj z wizyty od ginekologa. Miałam wywoływany okres d*phastonem które nie przyszedł. Na razie wiadomo tylko tyle, że miałam owulację (nie wiadomo kiedy). Dostałam "nakaz" zrobienia testu bo wczesnej ciąży dr nie znajdzie.
Wieczorem zrobiłam test - popatrzyłam jedna kreska - aha ;) odłożyłam, po godzinie patrzę a tam to - ta cieniutka kreska to jakby cieńsza kreska tej kontrolnej. Myślę, po terminie pewnie jakiś osad.
Zrobiłam ponownie dzisiaj test z porannego moczu - negatywny ... nie ma tej cieńszej kreski.
Dopiero po weekendzie ponowię testy i pójdę na betkę.
Miałyście dziewczyny coś takiego ?
Oprócz tego ból piersi ...

Uploaded with ImageShack.us
Wieczorem zrobiłam test - popatrzyłam jedna kreska - aha ;) odłożyłam, po godzinie patrzę a tam to - ta cieniutka kreska to jakby cieńsza kreska tej kontrolnej. Myślę, po terminie pewnie jakiś osad.
Zrobiłam ponownie dzisiaj test z porannego moczu - negatywny ... nie ma tej cieńszej kreski.
Dopiero po weekendzie ponowię testy i pójdę na betkę.
Miałyście dziewczyny coś takiego ?
Oprócz tego ból piersi ...

Uploaded with ImageShack.us
ja przy pierwszej ciąży moment po zrobieniu testu wyszła druga czerwona bardzo wyraźna krecha natomiast przy drugiej jak zrobiłam test, spojrzałam i nic nie zauważyłam, jak zerknęłam na ten test po dwóch godz dopatrzyłam się słabo widocznej takiej kreseczki jak Twoja i też byłam niepewna, od razu poleciałam do apteki i zrobiłam następny i wpatrywałam się w niego cały czas i również pojawiła się taka słabo wyraźna i okazało się, że jednak jest to ciąża, więc nie ma znaczenia jaka kreska wychodzi, fakt, że mi również się wydaje, że na ulotkach jest napisane, żeby nie odczytywać wyniku po dłuższym czasie niż....
w każdym razie trzymam kciuki :-) ja na pierwszego dzieciaczka czekałam z niecierpliwością bardzo długo a drugi pojawił się niespodzianie :-)
powodzenia :-)
w każdym razie trzymam kciuki :-) ja na pierwszego dzieciaczka czekałam z niecierpliwością bardzo długo a drugi pojawił się niespodzianie :-)
powodzenia :-)
Ja miałam na dokładnie takim samym teście - 7 dni po zapłodnieniu - oba moje Szczęścia leżą w łóżeczkach i smacznie śpią. Dodam że jedno ma 2,5 roku drugie 2 miesiące. Bardziej wiarygodny wynik był na becie - jak się niecierpliwisz podjedz do brussa jutro z rana - a w południe będziesz wiedziała. I tak betę trzeba powtórzyć kilka razy - a wiem jak to jest jak czekasz i wymyślasz objawy - jestem, nie jestem.
