Widok

realia finansowe

Witam,
zastanawiamy się nad powrotem do PL, zakupem domu w Baninie (na ul. Saturna). Problem w tym, że po 10- letnim pobycie za granicą, nie mamy pojęcia jak wyglądają realia cenowe w PL.
Zastanawiam się ile można zarobić na miejscu, ew. w Gdańsku nie posiadając specjalistycznych uprawnień, jestem gotowy na jakieś kursy itp.
Zastanawiam się również ile kosztuje utrzymanie takiego domu- tj. podatki, prąd, gaz, woda, śmieci itp. czy ok. 4000 miesięcznie starczy na utrzymanie domu i 4 osobowej rodziny? (dzieci 1 i 5 latek) Ile wydaje się na transport pracując w Gdańsku, ile na wyżywienie, przedszkole, szkołe itp

Byłbym wdzięczny za pomocne komentarze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

wspominales, ze umiesz myc okna. moze na tym moglbys dorobic do zwyklej pensji, np. pracowac gdzies za 2500-3000, kobieta gdzies za 2000, a w soboty powiedzmy umyc 2-3 mieszkania (okna) i juz masz ze 200zl ekstra. z czasem mozesz zwiekszac ilosc mieskan, a zmniejszac ilosc pracy gdzie indziej, jezeli bedzie ci to szlo. co prawda bedziesz musial szukac zlecen na czarno, ale mysle ze przy tych cenach- ok 60 zl za mieszkanie 2 pokojowe bez problemu znajdziesz klientow. moze nawet sasiadow. tylko, czy nie okaza sie mili i nie podkabluja gdzies?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

rzecz w tym, że wszystko woła i krzyczy !!NIE!! rób tego... a serce swoje....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mieszkalismy za granicą kilka lat .Wyjechaliśmy zanim jeszcze Polacy wyjezdzali tułmnie do GB czy Irlandii. My w Szwecji. Człowiek tęskił za przyjaciółmi itp. Za chol.......rę bym teraz nie wróciła tu. Szkoda nerwów. Jestes młody to się zastanów jak chcesz żyć tu jest coraz gorzej.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

mam jakis kapital :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

dziekuję za odpowiedzi. 10.000 netto wydaje mi się nie realne.. raczej połowa, moze 6000. ale to chyba max. Prawdą jest że 2 dzieci w wieku przedszkolnym to finansowo spory ... problem?? A potem że dzietność mała.. Czy Polacy żyją na kredyt/pokaz? ostatnio tu w NL był opublikowany raport mówiący o tym że polacy w NL wydają wiecej niż zarabiają, chcą mnieć lepsze życie niż ich na to stać i to niestety czesto na kredyt, który czasem cieżko spłacić. Skoro już oni to zauważyli to chyba coś na rzeczy jest:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uważam że Trójmiasto ma na.tyle duży rynek pracy, że w razie takiego problemu, jak utrata pracy tragedii nie ma, co innego mieszkając na jakiejś prowincji.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Takie realia.dziś masz prace a jutro?Więc jak kupisz za swoje to ok.jeśli bierzesz kredyt to musisz myśleć w przyszłości.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Polacy, po prostu żyją na kredyt. Więcej wydają niż zarabiają
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli nie masz konkretnego zawodu, umiejętności itp. i nie wiesz co chciałbyś na miejscu robić, to odłóż gotówkę aby tutaj kupić dom za gotówkę aby nie mieć żadnego kredytu.
Na pracę to musisz poświęcić co najmniej 200h w miesiącu, 8h pracy + 2h na dojazd dziennie.
Pomijając koszt wynajmu bądź kredytu który jest tańszy niż wynajem, to już sam musisz ustalić ile potrzebujesz na życie, jedni dają radę "żyć" za 1500 a innym 10000 ledwo starczy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Emigrant, myślę, że nie jest tak źle. W wielu branżach zarobki poszły bardzo do góry, ludzie zaczynają naprawdę dobrze zarabiać. Niestety jednocześnie jest spore rozwarstwienie społeczne i są też osoby o niskich zarobkach. Trudno mi powiedzieć, w której grupie Ty mógłbyś się znaleźć. Ktoś wcześniej podawał kwoty wynagrodzeń netto swoich znajomych - przyjrzyj się im i zobacz, że przy dwóch pracujących osobach te 10 tys. netto, o których wcześniej pisałem jest całkiem realne. Z drugiej strony - nasi znajomi nauczyciele, każde po 2.800 na rękę - bez dodatkowych fuch i dorabiania byłoby im bardzo ciężko. Więc przy tym rozwarstwieniu dużo zależy od tego, z kim porozmawiasz - są ludzie, którym jest bardzo ciężko, ale jest też sporo osób, którym żyje się naprawdę dostatnio. Drugi przykład naszych znajomych - on informatyk, ona manager w dużej firmie, razem na rękę 18 tys. Za to już spokojnie można przeżyć i odłożyć kasę na oszczędności i ekstra wydatki. Myślę, że kluczem do Twojej/Waszej decyzji o powrocie powinno być rozeznanie rynku i dobra decyzja, czym tu na miejscu mógłbyś się zająć. Tylko po prostu nie możesz planować, że zarobisz 4 tys. i to wystarczy. Zaplanuj, nie wiem, na przykład, że Ty musiałbyś mieć 6 na rękę, żona 4 na rękę i rozejrzyj się, czy znajdziecie pracę albo czy wpadniecie na pomysł na biznes, który da Wam te kwoty - jeśli tak, wracajcie bez obaw.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chodzi o to, że wyjechałem w młodym wieku nie za pieniędzmi a raczej z chęci zobaczenia świata (w PL uczyłem się kilku języków obcych a nie miałem nigdy okazji ich wypróbować). Nigdy nie miałem w PL własnego mieszkania ani stałych wydatków. Nie wiem co to "życie" w PL. Tu w NL mam stałą pracę, ledwo 128 godzin/4 tygodnie, dosyć wysokie zarobki, własny (albo raczej banku :D ) dom, słowem finansowo jak pączek w maśle, dużej kwoty pieniędzy odłożonej nie mam z 2 powodów- 1) mało pracujemy, wolimy czas poświęcać na co innego niż pracę skoro i tak na wszystko przy racjonalnym obejściu się z pieniądzem starcza. 2) 2 lata temu kupiliśmy dom, wszystkie pieniądze narazie idą w remont, na szczęście już wszystko uzbierane, teraz można pomyśleć o czymś innym. Po mimo faktu, że tu jest niezaprzeczalnie lepiej niż w PL pod względem finansowym, (służba zdrowia też jest super, krótkie terminy oczekiwania np. ortopeda ok tygodnia, rezonans magnetyczny ok miesiąca) czasami nachodzi tęsknota, że może nie jest tak źle, może jest ok, przecież widzę jak jade do PL zadbanych, świetnie ubranych ludzi w super samochodach, galerie handlowe pękają w szwach, domy się budują, bloki remontują, pkb rośnie... i wtedy zobaczyłem reklamę banina, osiedle bodajże od Chmary, myślę fajne szeregowce, nie drogo, blisko Gdańska, może będzie ok. może. Ale mi tu skutecznie naświetlacie problemy o których chyba sobie nie zdawałem sprawy, za co bardzo dziękuję. Nie mniej jednak czxy mógłby mi to ktoś wytłumaczyć? Dobrobyt w PL widać na prawie każdym kroku, a ludzie i tak mówią że jest źle. Dlaczego?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Może moje dwa wpisy były z humorem.Ale z całym szacunkiem dla ciebie.Jeśli wyjechałeś tyle lat temu w celu zarobkowym to średnio sobie radzisz.Realia w Polsce są takie a nie inne .Po takim czasie tam powinno cie stać na powrót i nie martwić się o finanse.Więc jeśli masz normalne życie to odpuścić sobie powrót zanim uzbierasz jakieś pieniądze na start.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Taka prawda. Realia są trudne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

co komentarz to gorzej :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Emigrant gdybyś tu przyjechał jesienią, bądź zimą to dopiero byś się załamał. Teraz chociaż rośliny i trawy przykryly wszedobylski brud i śmieci.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

kiedy jeszcze chodziłem do szkoły, pracowałem w wakacje w restauracji. Jako kucharz/pomoc kuchenna. Zarabiałem tyle samo/wiecej niż moi nauczyciele. to smutne...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Emigrant, w wielu zawodach w tej chwili stawki mocno się podniosły. Co dzisiaj mnie zdziwiło - kucharz pensja podstawowa 7,5 tys. pln + do tego nadgodziny i premie. W tej chwili czasem z wykształceniem zawodowym można zarobić więcej niż z wyższym - wstyd przyznać, ale ja jako wykładowca akademicki mam mniej od kucharza. Muszę dorabiać projektami-fuchami.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

co do fachu to jakiś tam mam. Jestem kucharzem i pracowałem jako dekarz. Ale nie ciągnie mnie specjalnie do tego. nie w PL bynajmniej. Słaba płaca i bardzo dużo godzin. Co do taniego kraju- tu w NL jest sporo taniej niż w UK, w Niemczech jeszcze taniej ale płace bardzo słabe (w co większość Polaków i tak nie uwierzy- €450- €1500 i sporo nadgodzin)
Fakt, cały post jest fajnie sensownie rozwinięty, ludzie są/jesteście bardzo pomocni. Niestety aż na tyle, że chyba podaruję sobie powrót do PL. Robiłem sobie nadzieję, że 4000-5000 starczy spokojnie ale wyprowadzacie mnie z tego przeświadczenia. Wiecej zarobić trudno. Dziwi mnie to, że mówicie o 8, 10 tys zł, które trzeba mieć na życie w PL, skąd to wziąć? przecież nie każdy jest inżynierem czy cos w ten deseń... chociaż tyle fajnie, że mogę często odwiedzać Polskę, rocznie nawet 2 miesiące, mam fajny grafik w pracy i mało godzin...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja z Żoną żyjemy za 1800 zł. Nie Euro. Musimy dać radę.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2

Mając 10k na rodzinę w Baninie czy Gdańsku można jedynie żyć przeciętnie, dom na kredyt, meble z Ikei, auto jakieś używane... O czym my tu mówimy... Żeby normalnie żyć trzeba by mieć z 20k, wtedy nowy samochód, meble z Kler, tv oled 75 Cali, wycieczki zagraniczne po 15k każda, dziecko z nianią i sprzątaczka co 2 dni. Dom spłacamy po 5 czy 10 latach, a nie 30. A tak człowieka nie stać na dzieci bo już do pracy nie pójdzie za 3k, jak mu opiekunka czy przedszkole zje 2k z pensji... Gdzie tu sens gdzie logika... Gaz drogi, trzeba latać śmieciami palić w kominku, żeby taniej ten cały ambaras ogarnąć. Dobre wykształcenie i ciężka praca i nadgodziny. Chyba że ktoś dostał pół miliona od rodziców na start w dorosłe życie...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Inne tematy z forum Banino

Ozonowanie domu (16 odpowiedzi)

Witam wszystkich.Moje dziecko ma alergię i lekarz doradził mi aby co jakiś czas przeprowadzać...

do góry