Widok
http://www.pomponik.pl/plotki/news-ewa-minge-o-operacjach-plastycznych,nId,377978
Mi się podobały jej oczy,takie fajne kocie. Mój mąż zawsze ją określał jednym słowem - maszkaron
Mi się podobały jej oczy,takie fajne kocie. Mój mąż zawsze ją określał jednym słowem - maszkaron
dokladnie, większośc tematów na które dyskutujemy można tak podsumowac przecież - to nie o to chodzi...bo sama myślałam zeby sobie powieki zorbic, bo mi opadaja i wygladam jak ciągle zmęczona ale teraz to już sama nie wiem...strasznie sztucznie wyglądała jak nie ona !!
Madness is the gift, that has been given to me!!
Mimo wszystko bardziej mnie interesuje jej dorobek projektantki niż co robi z twarzą - co też ma pewnie gdzieś swoje źródło.
Oraz czemu osoba publiczna musi być narażona na krytykę? Tylko dlatego,że jesteśmy anonimowi to możemy kogoś obrzucić błotem? Tyle z takiego krytykowania powstaje kwasu i jadu, że czasem zdrowiej jest patrzyć na ludzi mnie powierzchownie.
Oraz czemu osoba publiczna musi być narażona na krytykę? Tylko dlatego,że jesteśmy anonimowi to możemy kogoś obrzucić błotem? Tyle z takiego krytykowania powstaje kwasu i jadu, że czasem zdrowiej jest patrzyć na ludzi mnie powierzchownie.