Widok
Mój mąż kupił w Pako Lorente i nie mamy zarzutów. Wyglądał bardzo dobrze. Fakt, musieliśmy go dopasować, ale to na miejscu Panie go zmierzyły i nie było z tym żadnego problemu. Dobrze się w nim czuł, a martwiłam się jak przeżyje całą noc pod krawatem, bo na co dzień ubiera się luźno. Ale sprawdziłam skład zanim zdecydowaliśmy się na zakup i był bardzo dobry. Już nie pamiętam dokładnie co było tam napisane, ale duuuużo wełny. Więc nie ma co się dziwić, że mi się luby nie męczył :))))
Faktycznie na rynku jest coraz więcej firm oferujących garnitury. Z jednej strony dobrze bo mamy większy wybór z drugiej z kolei coraz ciężej się połapać które firmy są faktycznie tak dobre jak o sobie mówią. Ja ze swojej strony mogę polecić pako lorente-mają według mnie najlepsze garnitury jakościowo i cenowo. A dodatkowo obsługa u nich w sklepach stacjonarnych bajka!! Widać. że pracują zawodowcy
Zgadzam się. Najlepiej Lancerto. Są super wygodne. Warto zobaczyć tutaj co mają: https://www.lancerto.com/kolekcje/slub.html
Polecam https://www.lancerto.com/kolekcje/slub.html
Mają outlet w Fashion House Outlet w Gdańsku Szadółki
Mają outlet w Fashion House Outlet w Gdańsku Szadółki
W Trójmieście spokojnie da się kupić dobry gatunkowo garnitur ;-) Naprawdę nie ma co szaleć, jeśli nie ma potrzeby. Rzeczywiście niektórzy zbyt mocno ulegają przedślubnej gorączce i niepotrzebnie "cudują"... Tak samo jest zresztą ze ślubnymi "atrakcjami", które często są atrakcją wyłącznie dla Młodych, ale dla gości- już niekoniecznie ;-)
Jako osoba już po ślubie i jako wielokrotny gość weselny mogę śmiało napisać, że Goście wspominają zwykle TYLKO ( a może "aż) trzy rzeczy: jedzenie, muzykę i atmosferę. W moim odczuciu cała reszta jest tylko dodatkiem. Jeśli ktoś ma duży budżet i upiera się , żeby goście zrobili wielkie WOW, to oczywiście nikt mu tego nie zabroni ;-) Moje wesele obyło się jednak bez magika, gołąbeczków, pokazu fajerwerków, drink barów, fotobudki i innych cudów ;-) A i tak wszyscy wspominają je do dziś. Bo to ludzie są najważniejsi i to oni tworzą klimat. Nie dajcie się zwariować :)
Jako osoba już po ślubie i jako wielokrotny gość weselny mogę śmiało napisać, że Goście wspominają zwykle TYLKO ( a może "aż) trzy rzeczy: jedzenie, muzykę i atmosferę. W moim odczuciu cała reszta jest tylko dodatkiem. Jeśli ktoś ma duży budżet i upiera się , żeby goście zrobili wielkie WOW, to oczywiście nikt mu tego nie zabroni ;-) Moje wesele obyło się jednak bez magika, gołąbeczków, pokazu fajerwerków, drink barów, fotobudki i innych cudów ;-) A i tak wszyscy wspominają je do dziś. Bo to ludzie są najważniejsi i to oni tworzą klimat. Nie dajcie się zwariować :)
Z tego co wiem to tak. Dawno tam jednak nie byłem tak więc nie mogę na 100% powiedzieć. Możesz się wybrac. Mała podpowiedź. Zorientuj sie jaki rozmiar na Ciebie pasuje. I jak akurat w salonie nie będzie garnituru w tym rozmiarze i wzorze jaki Cie interesuje to możesz zamówić sobie z ich strony internetowej gdzie jest tego o wiele więcej:
https://www.lancerto.com/kolekcje/garnitury.html
Swoją droga to teraz jest najlepszy okres na tego typu zakupy poniewaz ceny są o wiele niższe niż standardowo. W koncu mamy wyprzedaże.
https://www.lancerto.com/kolekcje/garnitury.html
Swoją droga to teraz jest najlepszy okres na tego typu zakupy poniewaz ceny są o wiele niższe niż standardowo. W koncu mamy wyprzedaże.
To nie są jaja. Ludziom odpadają klepki z powodu ślubu. Pracuję w jednym z salonów z odzieżą męską (głównie garnitury) i to co się wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie. Ludzie szukają garnituru nawet dwa lata przed ślubem, chodzą z całą rodziną (raz miałam rekord 13 osób do jednego klienta), sfrustrowane panny młode mają pretensje do swoich przyszłych mężów, że lepiej wyglądają od nich. Teksty typu "jak będę przy Tobie wyglądać, jak jakaś wieśniara" są niestety codziennością. Szukanie koszuli pod kolor sukienki, kiedy skrawek materiału z sukienki ślubnej od krawcowej przypomina raczej czyścik do obuwia (tak bardzo jest już wymiętolony) jest niestety codziennością.
Ogólnie współczuję panom młodym takich kobiety i wyborów życia w postaci idealnie pomarańczowej muchy dopasowanej do koloru wstążek na sali weselnej.
Ludzie - tylko spokój może was uratować :)
Ogólnie współczuję panom młodym takich kobiety i wyborów życia w postaci idealnie pomarańczowej muchy dopasowanej do koloru wstążek na sali weselnej.
Ludzie - tylko spokój może was uratować :)