Widok

gorzko, gorzko - a co ze szminką???

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
no własnie, mam sobie zlizać makijaż za 250 zł???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No szok! Co to za problem? Nawet nie będziesz zauważać pewnych rzeczy na weselu, ja sobie nie przypominam bym co chwile latała poprawiać makijaż, pozatym tak jak dziewczyny piszą, zazwyczaj ma się przy sobie błyszczyk i można w każdej chwili poprawić jakby co; ale wierz mi raczej będziesz się skupiała na zabawie niż myśleniu czy masz szminkę na ustach czu już ci zeszła.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zlizuj.... po co... mąż Ci zliże..

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@gnieszko :) wyslalam Ci maila!!

pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
normalka, jak sie juz pozałatwia te wszystkie wieksze to zaczyna sie myslec o tych malych nieistotnych:))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o matko z córką!!!!!!!!!!!!!!!!

jaki problem ogromny :)

wcale sie nie przejmowalam szminką, na stole mialam blyszczyk i jak mialam ochote to sobie maznelam

nie macie wiekszych problemów?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe dobre dobre... zamiast "delektowac" sie pocalunkiem meza, skupialas sie na smaku blyszczyka hihiih :p
a tak na serio - to faktycznie ilosc szminki na ustach jest wlasciwie malo istotna.....

ale i tak nie bedziemy sie namietnie calowac na weselu ;p

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja mialam blyszczyk ktory cudnie pachnial i smakowal toffi...to dopiero bylo ciezko sie powstrzymac:) tym bardziej ze bylam glodna bo od rana do wesela nic nie jadlam:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yyyyyy.... kurcze moze popros o jakas niesmaczna wtedy bedziesz sie powstrzymywala bo bedzie niedobra
;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, ale czy naprawdę musicie całe wesele siedzieć z nienaruszonym makijażem, z pomalowanymi ustami???!!!przecież to jest wesele, a nie pokaz mody:))jeżeli nawet będzie gorzko-gorzko czy cokolwiek innego, nawet zwykły buziak od meza, to przecież wielkiej tragedii nie będzie:)))szminka czy błyszczyk się zetrą a Wy i tak dalej będziecie piękne:)))ja bym nawet na to nie wpadła, żeby się czymś takim przejmować, na wesele nawet błyszczyka nie wzięłam, więc po pierwszym gorzko pewnie miałam już swoje "naturalne" usta i jakoś mi to w niczym nie przeszkadzało:)))bawcie się dobrze, a nie zwracajcie uwagi na takie pierdoły:)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a namietne pocalunki zostawimy sobie na "noc" poslubna ;]

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja zaslanialam nas welonem:) im sie wydawalo ze sie nie wiadomo jak namietnie calujemy a my sie po cichu smialismy:) a po drugie - taki utrwalony makijaz ust nie schodzi po jednym, czy dwoch pocalunkach - ja po jedzeniu i calowaniu generanie tylko raz w ciagu calego wesela poprawialam makijaz - przed oczepinami

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak tak wiem ze nie odpuszcza...ale napewno nie bedziemy calowac sie na tyle "intensywnie" aby po jednym razie zeszla mi cala szminka z ust ;/ mysle, ze bedzie starali sie ztorinc "to" tak jakos w granicach przyzwoitosci ;p

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żanciu wątpię, żeby rodzina odpuściła tobie po "zwykłym" buzi, nam nie odpuściła :) generalnie też nie jestem za całowaniem się publicznie, ale w dniu ślubu jakoś nie robiło mi to różnicy :))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a nie zastanawialas sie nad tym, jak ma wygladac sam pocalunek? ja osobiscie nie mam zamiaru "obsliniac sie" przy wszytkich gosciach, a po takim wlasnie calowaniu moze zejsc szminka....
jesli dacie sobie przy tym "gorzko gorzko" symboliczne "buzi" - takie delikatne - to napewno szminka tak od razu Ci nie zejdzie :-)

osobiscie uwazam, ze "lecenie w sline" przy calej rodzinie i to na ich "prosbe" jest oblesne i nie przystoi na takiej imprezie jak wesele

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie to tez jest zagadka, nawet jak dostanę kosmetyki , to przecież nie bedę po kazdym razie lecieć do toalety na poprawki, a tak przy stole przy ludziach to jakoś dziwnie, wogóle takie publiczne całowanie jest dla mnie niefajne, co robić, co robić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
profesjonalna makijazystka zostawia kosmetyki do poprawy makijazu wiec mozna zlizac a potem nalozyc jeszcze raz

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ManU napisał(a):

> ludzie na weselach spiewaja "gorzką gorzką" a nie "gorzko
> gorzko". znaczy to ze masz sie wysmarowac roztopiona gorzką
> czekoladą. taki stary zwyczaj a ludzie sobie go tak
> przeinaczyli na jakies calowanie, tudziez inaczej zwane
> zlizywaniem makijarzu
>
>

Ojej! A ja zawsze myślałam, że chodzi o polewanie się "żołądkową gorzką"! ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak masz 250 zł na makijaż, to se permanentny zafunduj i z głowy ...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0


> ludzie na weselach spiewaja "gorzką gorzką" a nie "gorzko
> gorzko". znaczy to ze masz sie wysmarowac roztopiona gorzką
> czekoladą. taki stary zwyczaj a ludzie sobie go tak
> przeinaczyli na jakies calowanie, tudziez inaczej zwane
> zlizywaniem makijarzu
>
>


;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie makijaż zawsze można sobie poprawić, zresztą jak maluje profesjonalistka to zawsze dostaje się kosmetyki do poprawy makijażu

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry