Widok

gronkowiec złocisty

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
u mojej córeczki w posiewie kału wykryto to świństwo, mała robi bardzo dużo luźnych śluzowatych, zółto-zielonkawych kupek, do tego jest placzliwa niespokojna, pręży się i męczy przed zrobieniem kupki
pani doktor kazała mi podawać antybiotyk-ospamox- ale słyszałam wiele negatywnych opinii nt podawania antybiotyków przeciwko gronkowcu
dodatkowo podaję małej lacidobaby osłonowo

pani doktor potraktowała nas podczas wizyty bardzo zdawkowo, tak więc mam ograniczone zaufanie i bardzo się denerwuję, zapewne skontaktuję się szybko z innym lekarzem ale chciałabym zasięgnąć waszych opinii

niestety antybiotyk zaczęłam już dziś podawać więc pewnie muszę to kontynuować, zastanawiam się czy czekać do końca tej kuracji (7 dni) i zobaczyć rezultaty czy umówić się na wizytę prywatną i wcześniej zasięgnąć opinii innego lekarza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tego gronkowca prawdę mówiąc nie rozumiem,
czytałam, że jest powszechny i nawet 50 % ludzi go ma i nic się nie dzieje, a z kolei są przypadki zakażenia, gdzie konsekwencje są różne i poważne,
ja u swojego dziecka nie szukałam gronkowca tylko przyczyny kupek ze śluzem, w posiewie wyszedł gronkowiec, po antybiotyku go nie ma, żadnych innych objawów nie było,
najprawdopodobniej antybiotyk nie był w ogóle potrzebny, a problem śluzu w kupie nie został póki co rozwiązany
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak my możemy się dowiedzieć czy mamy gronkowca, czy nie? Czy można poprosić lekarza o skierowanie na jakieś badania które by to potwierdziły/wykluczyły, czy trzeba je zrobić prywatnie?

Jakie jest prawdopodobieństwo że przy porodzie dziecko zarazi sie od nas?

nie panikuję i nie daję się "ponieść" szukam tylko informacji
Co się dzieje gdy gronkowiec "zaatakuje"?
czy można gronkowca wyleczyć? czy to tak jak z opryszczką, że jak juz się raz pojawi to na zawsze pozostaje, chociaż może być utajony?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny ale z wymazu powinno wynikac na co jest organizm odporny a na co nie i podawac te leki które zawieraja szczep nieodporny (na wymazie powinno byc kilkanascie punktów), gronkowiec to bakteria która zyje w organizmie ale uaktywnie sie dopiero przy spadku odpornosci....zaraz poszukam kilka "leków " z apteki które pomaga przy złagodzeniu gronkowca jezeli stan nie jest paskudny a nie sa to antybiotyki...leczenie antyiotykiem jezli nie znane sa szczepy odporne i nie nie ma sensu wiekszosc np jest odpornych na pencyline i geomecyne i tych w antybiotykach byc nie powinno
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja się pozbyłam gronka :)
ale kupki dalej śluzowate
a jak u Was?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no niestety muszę się w 100% podpisać pod twoją wypowiedzią, nic lepszego mnie ze strony NFZ nie spotkało
ale trzeba myśleć pozytywnie, w poniedziałek mam wizytę, mam nadzieję, że w końcu lekarz okaże się trafiony i leczenie również
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałam wizytę prywatną już w piątek i doktor mnie pocieszył, że nie jest tak źle, według niego antybiotyk nie był w naszym przypadku konieczny, niestety ja spanikowałam i jak lekarz z NFZ kazał to dałam i teraz trzeba tą kurację skończyć
żałuję, że od razu nie umówiłam się prywatnie
niestety na NFZ w ogóle nie można polegać
ja zawsze chodziłam prywatnie, wydałam w życiu na lekarzy kupę kasy, ale chciałam spróbować pochodzić z dzieckiem normalnie do przychodni tym bardziej, że nic złego się wcześniej nie działo ...
no i jednak nie da się, chory kraj
doktor kazał oczywiście zrobić dodatkowe badania, za które też pewnie będę musiała zapłacić, choć nie powinnam, z mojej pensji od 11 lat odciągają składki, a ja wizyty "państwowe" policzyć mogę na palcach jednej ręki, tylko się człowiek nadenerwuje, a potem i tak trzeba płacić, a w międzyczasie jeszcze napsuć potrafią
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm...no to ktos inny napisal do mnie tego maila...,ale i tak pomyłkowo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie, Asia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy masz na imie Wiktoria?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam wizytę w poniedziałek, szybciej nie dało rady, ale przynajmniej zobacze czy ten antybiot działa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
naprawdę? w takim razie przepraszam-nie mam twojego maila w "wysłanych", ani nie dostałam żadnego od Ciebie, ale być może się pomylilam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka- MRSA w Polsce juz od dawna jest problemem...
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wickedwoman-napisalas do mnie maila,ale chyba to mala pomyłka:)
odpisalam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wickedwoman, dosłownie jakbym to ja napisała ten wątek ... mam DOKŁADNIE to samo :( pediatra powiedziała, że to na pewno ze szpitala, zapisała antybiotyk na 7 dni, na razie robię co mi kazała
dopiero zajrzałam na forum pierwszy raz od dwóch dni, bo mam doła z tego powodu ... próbowałam dziś umówić się na konsultację do innego pediatry, ale nikt nie odbierał ... szukam dobrego lekarza, który miałby jakiś szybki termin
kiedy macie wizytę?
PROSZĘ daj znać jak się czegoś dowiesz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam nie ogłam odpisać bo byłyśmy z małą troszkę zajęte
zrobiłam już dokładny posiew i test wrażliwości na antybiotyki, wyszło, że jest odporny tylko na erytro
mala czuje się dobrze, miała 10 w skali apgar i od początku była bardzo silna, miała bardzo zdrową skórę, bez żanych zmian itd
w ok. 4 dobie zaczęły się wzdęcia i marudzenie, po ok tygodniu ropienie oczka, a wcześniej czerwona otoczka wokół pępka (co pediatra zwaliła na mnie-ze nie umiem go pielęgnować, jednak był pielęgnowany io okazało się, że to też robota groncia)
jeśli chodzi o kupę to wstrętna rzadka, zielonkawa, robiła ją "w mękach" i pod dużym ciśnieniem, duuużo sluzu
jeśli macie jakieś wątpliwości co do zdrowia dziecka radze zrobić ten posiew (w ogólnym nie wyjdzie), to mogą być różne bakterie, warto się upewnić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Badanie kalu nie boli, wymaz z noska i gardla tez, zrob i bedziesz miala pewnosc. Czasem gronkowiec daje objawy grypopodobne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rety współczuje....

podczepiajac sie pod watek zapytam...czy na wszystkie te swinstwa,gronkowce itp trzeba robic osobne badanie kału?czy w badaniu ogólnym wyszłoby ze cos jest nie tak?synek tez meczy sie,wiecznie ma osłabiona odpornosc,czesto choruje.lekarze mowia ze to alergia a w panelu alergicznym nic nie wykryto.oczka wiecznie mu lzawia,trzej je non stop,jak ma katar to dodatkowo ropieja(mimo ze 2x mial przepychane kanaliki).zastanawiam sie czy nie zrobic mu wymazu z noska,gardla i badania kupki(tylko tu zastanawiam sie jakie bylołoby najlepsze,moja wiedza na ten temat jest niemal zerowa).moze cos doradzicie?pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja powiem tak
Jedz z dzieckiem do laboratorium na Polanki, poczekaj aż dziecko zrobi kupę, pobrać próbkę do badania i Pani w laboratorium niech zrobi posiew z antybiogramem.
Potem z wynikiem czym prędzej udajesz się do specjalisty ;)
Podkreślam czym prędzej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
to zalezy jakiego gronkowca zlapiesz. nie pamietam ale duza czesc spoleczenstwa jest nosicielem gronkowca zlocistego (chyba 40%) nawet o tym nie wiedza. z regoly w gardle i nic im nie jest. Inaczej u niemowlakow i jezeli jest w kale. Jest jeszcze MRSA - antybiotyko oporny gronkowiec zlocisty, ktory w uk jest duzym probleme w szpitalach (tak jak w polsce zoltaczka) ktory spowodowal smierc niemowlakow i innych pacientow, bo jest grozny dla oslabionych organizmow. dlatego caly personel medyczny powinien byc badany na nosicielstwo. w twoim wypadku idz do pediatry i rob antybiogram - na opornosc na antybiotyki i definitywnie nie czekaj co bedzie. tez postuluje ze mala zlapala w szpitalu lub od ktoregos z domownikow jezeli jestescie nosicielami. leczony, nie jest grozny.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest bardzo zarazliwe, jesli ktos ma slabsza odpornosc w danym momencie. Ja swoje cholerstwo zlapalam kiedys na wakacjach i natychmiast zarazilam siostre i szwagra. Maja tak jak ja problemy do dzis. Siostra tez juz raz byla z tego powodu w ciezkim stanie w szpitalu, mi nie dawali szans na przezycie weekendu. Tak sie koncza eksperymenty niedouczonych lekarzy, ktorzy nie sa w stanie zwalczyc gronkowca nawet u doroslych, z dzieckiem poszlabym do najlepszego specjalisty w wojewodztwie, od momentu ataku do zagrozenia zycia u nas (doroslych przypomne) minelo moze kilka dni.
Na szczescie dzieci siostry i moj synek sa zdrowe i nic nie zlapaly.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry