Widok
Myślę, że jeśli już dziecko ma być bez rodziców, to niech znajduje się wśród rówieśników i ma zorganizowane zajęcia z profesjonalną kadrą, w jednostce ze statutem, objętej przepisami prawa. Opiekunka ani babcia tego nie zapewni. Ale jak zwykle, każda sytuacja ma swoje plusy i minusy, ja dorzucę tylko tyle, że polityka kolejnych rządów doprowadziła do tego, że teraz mamy dylemat – co, gdzie i za ile i kiedy się zabrać za załatwianie, zamiast posłać malucha w dowolnej chwili do taniego żłobka państwowego.
w takich i nie tylko takich momentach babice są bezcenne..
na żłobek niepaństwowy często nie czekasz wogóle zapisujesz m-c lub dwa wcześniej i już:)
nie jestem za opiekunką bo nigdy nie wiesz na jaką osobę trafisz, to prawda że w żlobku dziecko ma większą styczność z bakteriami ale jak inaczej ma się na nie uodpornić? nie będzie chorowac teraz to zachoruje w przedszolu... a poza tymwychowanie wśrod innych dzieci jest bezcenne widzę to moim synku jak się cieszy jak widzi inne dzieci nawet ma już swoją ulubioną koleżankę:)))
na żłobek niepaństwowy często nie czekasz wogóle zapisujesz m-c lub dwa wcześniej i już:)
nie jestem za opiekunką bo nigdy nie wiesz na jaką osobę trafisz, to prawda że w żlobku dziecko ma większą styczność z bakteriami ale jak inaczej ma się na nie uodpornić? nie będzie chorowac teraz to zachoruje w przedszolu... a poza tymwychowanie wśrod innych dzieci jest bezcenne widzę to moim synku jak się cieszy jak widzi inne dzieci nawet ma już swoją ulubioną koleżankę:)))
Wow przesunelismy sie ze 187 na 144 miejsce, wreszcie jakis postep, az o 43 miejsca, no ale jesli kolejny taki postep bedzie za rok, jak kolejne dzieci odejda, a pozniej za dwa lata, to juz nasz Maluszek nie bedzie mial szans na panstwowy zlobek...
A orientujecie sie ile srednio sie czeka na miejsce w prywatnych zlobkach?
A orientujecie sie ile srednio sie czeka na miejsce w prywatnych zlobkach?
Masakra jakas, ja w ciazy wogole nie myslalam, zeby zapisywac dziecko do zlobka, tylko zeby ja szczesliwie donosic i zeby sie to dziecko wogole urodzilo! A co jak komus sie nie uda? Dzwoni sie i odwoluje, bo "przepraszam, ale poronilam i juz nie jestm w ciazy", czy "trzyma miejsce" juz dla ewentualnego nastepnego dziecka?
Moj maly juz sie urodzil i widze, ze teraz to pewnie juz pozamiatane i ze zlobkiem nie ma co nawet probowac :P
Moj maly juz sie urodzil i widze, ze teraz to pewnie juz pozamiatane i ze zlobkiem nie ma co nawet probowac :P
Hmm, z tymi zlobkami to naprawde paranoja jakas. My zapisalismy sie w grudniu, jak bylam w 2 miesiacu ciazy, na poczatku bylismy na 191 miejsu, jak ostatnio sie dowiadywalismy w czerwcu zajmowalismy 187 miejsce... Przez pol roku przesunelismy sie o 4 miejsca wiec juz powoli przestaje wierzyc, ze w ogole sie dostaniemy... :(
ależ ja absolutnie nie twierdzę, że to wina rodziców, napisałam zresztą, że to w braku miejsc jest problem, ale rodzice napędzają trochę tą dziwną sytuację zapisując dzieciaczki tak szybko i do kilku miejsc... a co do chcenia to się zgadzam, ja też chcę żłobek dla córki!!:) kwestia tylko co kto jest w stanie zrobić, żeby to chcenie zrealizować- jedni zapisują dzieci będąc jeszcze w ciąży, inni dają w łąpę, jeszcze inni zapisują w kilka miejsc, kolejni robią awantury.. a jeszcze inni, tacy mniej "przedsiębiorczy" i "życiowo zaradni" mogą się tylko pożalić na forum i szukać innych rozwiązań. no więc szukam:)
kurcze, widzę, że z tymi żłobkami to jak kiedyś ze studiami - ludzie składali papiery do kilku uczelni "na wszelki wypadek" i tym samym znacząco zawyżali liczbę osób chętnych... poza tym to chyba trochę tak jest, że to rodzice właśnie sprawili, że "trzeba" się zapisywać jeszcze w ciąży albo i przed - skoro ktoś jeden tak zrobił, to reszta przecież nie będzie frajerami..;) oczywiście zapisywanie się wtedy kiedy jest potrzeba (powiedzmy na dwa, trzy miesiące przed) nie zwiększy ilości miejsc w żłobku (bo to tu jest problem), ale... myślę, że byłoby trochę mniej absurdalnie:) ale można sobie tylko wyobrazić (gdyby powiedzmy nie przyjmowano zapisów wcześniej niż na 3 miesiące przed) jakie cyrki by się działy wtedy przy zapisach ;)))
ja - oczywiście - sfrajerzyłam - nie zapisałam córki będąc w ciąży ani przed, jakoś nie chciałam zapeszać no i teraz córka ma 7 miesięcy a ja problem:) ale dobrze wiedzieć jak się sprawy mają, przynajmniej nie będę głupio liczyć na żłobkową chociaż pomoc od państwa/odrobinę normalności ...
ja - oczywiście - sfrajerzyłam - nie zapisałam córki będąc w ciąży ani przed, jakoś nie chciałam zapeszać no i teraz córka ma 7 miesięcy a ja problem:) ale dobrze wiedzieć jak się sprawy mają, przynajmniej nie będę głupio liczyć na żłobkową chociaż pomoc od państwa/odrobinę normalności ...