Widok
ile lat ma panna młoda?
mój ślub dopiero za rok-wtedy będę miała 24 lata....ale tak sobie myślę, czy nie będę za młoda na życie we dwójkę, bo wątpliwości, że to Ten nie mam żadnych! moje znajome biorą śluby w wieku 27-28 lat i twierdzą, że to jest idealny wiek-bo już się wystarczająco wyszalały:))) i tak się zastanawiam ile Wy macie-miałyscie lat drogie Forumki-wychodząc za mąż:)?
Lat będę miała prawie 29 i czuję, że przyszła kryska na matyska:))) Jedna sprawa, że wcześniej nie spotkałam takiego, za którego wydać bym się miała ochotę, a druga kwestia to to, że wzięłam sobie do serca słowa mamy - "nie śpiesz się dziecko, jeszcze skarpet (przysłowiowych) się mężowi w życiu napierzesz...". Fakt jest taki, że małżeństwo zmienia życie o 180 stopnii i zmusza do tego, by do końca wydorośleć. Ja na szybki kurs dorastania w tym wieku nie miałam driva;)
Powiem wam tak jeśli spotka się tą odpowiednią osobę to nie ważne jest ile ma się lat ja wem że mój przyszły M. to jest ta osobą z którą chę spędzić resztę życia a mam 22 lata...w przyszłym roku bierzemy ślub i gdyby dało rade to chciałabym juz w tym....
pozdrawiam serdecznie...
najmłodsza przyszła panna młoda....
pozdrawiam serdecznie...
najmłodsza przyszła panna młoda....
hej dziewczynki dołączam się do dyskusji:) ja za 2 tygodnie kończę 24 lata i mój przyszły mężulek też ma 24 lata hm a co do wieku to same wiecie że nie ma zasady, jeśli ktoś czuje się gotowy do związku na bardzo poważnie w wieku 20 lat to żaden problem a ktoś inny może to poczuć dopiero w wieku 30 lat miłość nie patrzy na wiek, hm ale mi się filozoficznie wyrwało:) pozdrawiam szczęśliwe mężatki i przyszłe panny młode :))

[/url][img]

[/url][img]
wlasnie, nie wiek ma znaczenie, ale to czy juz sie dojrzalo do tej decyzji....czasami dlugosc stazu tez wplywa...jak sie jest ze soba dluzej niz np. 10 lat i nie ma tej decyzji...to lepiej mimo 30-stki szukac kogos "wlasciwszego"...
ja bede miala 27 ( nie skonczone:)))he he...ale po 6 latach zwiazku..;)
ja bede miala 27 ( nie skonczone:)))he he...ale po 6 latach zwiazku..;)
Oj to chyba ja jestem najmlodsza :-) Obecnie 20 i pol roku,a w momencie slubu 22:-) bez tam 2 miesiecy:P Ale czuje sie gotowa juz teraz do zwiazku na cale zycie we dwojke...formalnego zwiazku .On bedzie wtedy mial 25 lat i slub bierzemy po 3 latach zwiazku,w tym 2 i pol narzeczenstwa:-) i uwazamy oboje ze nie chcemy tego odkladac,gdyby pieniazki pozwolily slub odbyl sie juz teraz mimo ze mam tyle ile mam... Jak ktos powiedzial,wiek o niczym nie swiadczy...
Mi stuknęło 28 lat,ale myślę że wiek nie jest bardzo istotny o ile znalazło się tą drugą połowkę swojego serca.warto na nią poczekać a jak się ja wcześnie znajdzie to warto nietracić czasu ja znam mojego przyszłego męża 13 lat i bywało to różnie zaczęło się od nastoletniego zakochania poźniej drogi sie rozeszły a czs pokazał że nie spotkałam innego tak cennego człowieka na mojej drodze,więc jak spotkaliśmy się znowu na skraju dróg to wiedziałam że niepotrzebnie straciliśmy tyle czasu,ale napewno dorośliśmy przez ten czas i swiadomie podejmowaliśmy decyzje i wtedy nie trwało to długo tylko rok.I niemożemy sie doczekać ślubu i własnej rodziny,jeszcze jakieś 6 tygodni..Hura
No cóż, o ile w wieku 24 lat czuje się dojrzała do małżenstwa, tak jeszcze nie czuje aby nadszedł czas na dzidzie :) Tak sobie zaplanowaliśmy ze jakieś max 3 lata po ślubie się na dzieci zdecydujemy,chcemy jeszcze troszkę pożyć beztrosko :) Choć z drugiej strony jesli chodzi o mnie to z pewnych przyczyn powinnam jak najszybciej się na nie zdecydować :/
Ja tez juz o tym myslalam...moim problemem jest jeszcze mlody wyglad.Mam 22 lata slub za rok .
Ostatnio bylam sama pytac sie o ofertre weselna w Marinie w Chyloni a tam... wlasciciel potraktowal mnie jakbym jeszcze 18 lat nie miala...moim zdaniem ŻENADA.Przez chwile sie zaczelam zasyanawiac czy moze jeszcze nie czas... ale doszlam do wniosku ze czas jest odpowiedni :-)
pozdrawiam wszystkie przyszle panny mlode :)
Ostatnio bylam sama pytac sie o ofertre weselna w Marinie w Chyloni a tam... wlasciciel potraktowal mnie jakbym jeszcze 18 lat nie miala...moim zdaniem ŻENADA.Przez chwile sie zaczelam zasyanawiac czy moze jeszcze nie czas... ale doszlam do wniosku ze czas jest odpowiedni :-)
pozdrawiam wszystkie przyszle panny mlode :)
ja miałam 22 jak się pobieraliśmy, 23 jak urodziłam, a teraz mam 26 i czuję że żyję, hehe i nie żałuję wcale ale to wcale że "tak młodo" wszystko się zdarzyło, choć dziadkowie nie do końca popierali nasze decyzje, dziś poza wnusią świata nie widzą, a ja mam całe mnóstwo planów, bo w końcu jako 30-latka zaprowadzę córkę do szkoły, super:)))
a my mamy po 28 lat, znamy się blisko 20;)
jesteśmy ze sobą od prawie 6,
co do potomka, - On już by chciał, ja myślę, że tak za rok
w kwestii dzieci, niestety trzeba myśleć racjonalnie - z racji zawodu wiem coś o tym i trzeba mieć czas w zapasie, na ewentualne trudności - ale to nie na to forum - tu się marzy i ma nadzieję i tak trzymać:)
pozdrawiam Was
jesteśmy ze sobą od prawie 6,
co do potomka, - On już by chciał, ja myślę, że tak za rok
w kwestii dzieci, niestety trzeba myśleć racjonalnie - z racji zawodu wiem coś o tym i trzeba mieć czas w zapasie, na ewentualne trudności - ale to nie na to forum - tu się marzy i ma nadzieję i tak trzymać:)
pozdrawiam Was
Cześć, co do młodszego mężusia - to ja mam 24 a mój przyszły 22!!! ślub w sierpniu 2006 :))) i najważniejsze jest to co ma się w głowie a nie wiek!!! bo znam wielu starszych facetów od mojego z którymi za żadne skarby nie chciała bym spędzić życia, bo mają pstro w głowie. pozdrawiam wszystkie przyszłoroczne sierpniówki ;))) p.s. dużo starszych pań twierdzi że bardzo dobrze jeśli mężczyzna jest młodszy... hihihi
Ja mam 21,moj przyszly maz 24,5 :-) Po dlugich burzliwych dyskusjach wyznaczania terminu slubu stanelo jednak na 31 grudnia( ślub cywilny) oraz 5 sierpnia 2006-ślub kościelny.Z paru przyczyn jest wlasnie tak:-) Tak wiec za 4 miechy bedziemy szczesliwym malzenstwem:-)))))) O dzieciach myslimy tak za 2,3 lata ale to i tak zalezy od finansow,zobaczymy jak sie bedzie ukladalo...
a ja też będę w gronie najmłodszych ;) w dniu ślubu będę mieć 22 lata, przyszły mąż 23. no, ale znamy się od dziecka, parą też jesteśmy od dziecka ;P w końcu mam tylko 21 lat a z Ł. parą jesteśmy od 7 lat, a w narzeczeństwie od roku. tak więc ślub jest decyzją przemyślaną, bo wiemy, że jesteśmy dla siebie stworzeni :D
i wiek tu nie gra roli, jak się ludzie kochają to niech sie pobierają ;))
POZDRAWIAM WSZYSTKIE PRZYSZŁE PANNY MŁODE I MŁODE MĘŻATKI :*
i wiek tu nie gra roli, jak się ludzie kochają to niech sie pobierają ;))
POZDRAWIAM WSZYSTKIE PRZYSZŁE PANNY MŁODE I MŁODE MĘŻATKI :*














