Widok
i to jest prawidłowe podejście! daje się prezent z serca i na miare możliwosci a nie "ile wypada" :/
u nas jeżeli ktoś pytał to sugerowaliśmy prezent i np od chrzestnych poprosiliśmy inhalator i termometr bezdotykowy. Dostaliśmy też kilka drobnych zabawek i pieniądze (od osób które nie pytały czy chcemy jakiś przedmiot). Jak ktoś pytał to odpowiadając myślałam o jego sytuacji finansowej tak zeby nikt się nie poczuł skrępowany. Najważniejsza dla nas była obecność tych osób w tak waznym dniu.
u nas jeżeli ktoś pytał to sugerowaliśmy prezent i np od chrzestnych poprosiliśmy inhalator i termometr bezdotykowy. Dostaliśmy też kilka drobnych zabawek i pieniądze (od osób które nie pytały czy chcemy jakiś przedmiot). Jak ktoś pytał to odpowiadając myślałam o jego sytuacji finansowej tak zeby nikt się nie poczuł skrępowany. Najważniejsza dla nas była obecność tych osób w tak waznym dniu.
taka dygresja - autorka wątku zapytała się o kwotę "za ile" a nie porady co na chrzest kupić ;)
osobiście uważam, że każdy na chrzest powinien robić prezent z serca i taki na jaki go stać - za 200 zł skoro nie szastasz pieniędzmi uważam, że będzie wystarczający w zupełności.
Ja mojej chrześnicy kupiłam złoty łańcuszek z medalikiem i zrobiłam jej dwa albumy ze zdjęciami od narodzin do chrzcin (wiedziałam, że siostra nie ma wywołanych zdjęć)
Drugiej siostrzenicy, której chrzestnym jest mój mąż zakupiliśmy także medalik i łańcuszek i piękną sukienkę - siostra się bardzo ucieszyła z medalika- mówi, że już była podłamana, bo od chrzestnej było jakieś "srebro" i że mała nie będzie miała na komunię łańcuszka z chrztu - ja uważam osobiście, że to jest piękna pamiątka - w końcu chrzest to sakrament kościelny, a co ma łyżeczka, czy smoczek do kościoła?
nie chodzi o to, czy dziecko jako "nastolatek" będzie nosić łańcuszek z medalikiem/krzyżykiem (przesądna nie jestem), do takich rzeczy uważam że się dorasta - mój mąż np zaczął nosić łańcuszek z krzyżykiem w wieku dwudziestu paru lat, jak teraz mu się zerwie, to leci od razu do jubilera naprawiać.
Uważam, że piękne pamiątki to też np anioł stróż w srebrze.
Dziadkowie kupili za to przykładowo krzesełko do karmienia+pamiątkę w srebrze.
Uważam, że od któregoś z chrzestnych dobrze jak maluch dostaje łańcuszek, a ogólnie jestem za prezentami w stylu piękna pamiątka + coś praktycznego :)
Rodzice robią przecież chrzciny dla dziecka, a nie dla materialnych podarków, czy kasy "żeby się zwróciło" - przynajmniej ja mam takie podejście do sakramentów.
osobiście uważam, że każdy na chrzest powinien robić prezent z serca i taki na jaki go stać - za 200 zł skoro nie szastasz pieniędzmi uważam, że będzie wystarczający w zupełności.
Ja mojej chrześnicy kupiłam złoty łańcuszek z medalikiem i zrobiłam jej dwa albumy ze zdjęciami od narodzin do chrzcin (wiedziałam, że siostra nie ma wywołanych zdjęć)
Drugiej siostrzenicy, której chrzestnym jest mój mąż zakupiliśmy także medalik i łańcuszek i piękną sukienkę - siostra się bardzo ucieszyła z medalika- mówi, że już była podłamana, bo od chrzestnej było jakieś "srebro" i że mała nie będzie miała na komunię łańcuszka z chrztu - ja uważam osobiście, że to jest piękna pamiątka - w końcu chrzest to sakrament kościelny, a co ma łyżeczka, czy smoczek do kościoła?
nie chodzi o to, czy dziecko jako "nastolatek" będzie nosić łańcuszek z medalikiem/krzyżykiem (przesądna nie jestem), do takich rzeczy uważam że się dorasta - mój mąż np zaczął nosić łańcuszek z krzyżykiem w wieku dwudziestu paru lat, jak teraz mu się zerwie, to leci od razu do jubilera naprawiać.
Uważam, że piękne pamiątki to też np anioł stróż w srebrze.
Dziadkowie kupili za to przykładowo krzesełko do karmienia+pamiątkę w srebrze.
Uważam, że od któregoś z chrzestnych dobrze jak maluch dostaje łańcuszek, a ogólnie jestem za prezentami w stylu piękna pamiątka + coś praktycznego :)
Rodzice robią przecież chrzciny dla dziecka, a nie dla materialnych podarków, czy kasy "żeby się zwróciło" - przynajmniej ja mam takie podejście do sakramentów.