Widok
o właśnie , ja mam tak samo.... 4 kuzynów którzy mają dziewczyny (razem są tak z 3 m-ce) i 1 kuzynkę która raz ma chłopaka raz nie ma ...
i co mam zaprosic ich z osobami towrzyszacymi ... czyli jeszcze + 5 osób krórych kompletnie nie znam ????
a jak kuzyni powiedzą , że bez dziewczyn nie przyjdą ???
i co mam zaprosic ich z osobami towrzyszacymi ... czyli jeszcze + 5 osób krórych kompletnie nie znam ????
a jak kuzyni powiedzą , że bez dziewczyn nie przyjdą ???
Racja, trzeba być odpornym. Nie ma sensu zapraszać obcych ludzi na swoje wesele. U nas niektóre single same prosiły o przyjęcie konwencji "wolnego strzelca", żeby nie musieć szukać na siłę. Przyszli sami i się świetnie bawili, bo przecież znali innych gości. Uwaga - ważne jest właściwe rozmieszczenie gości, tak żeby każdy miał z kim zagadać i miał go kto przedstawić reszcie.
dokladnie,jak nie dac zaproszenia to obraza a jak maja zaproszenie to znajduja milion powodow zeby nie przyjsc (zawsze chodzi o kase!) ja powiedzialam moim gosciom , że jesli ze wzgledu na koszty nie przyjda to bede strasznie zła-nie chcemy w ogole prezentow ,najwiekszym bedzie dla nas ich obecnosc a ludzie ktorzy pracuja i stać ich na imprezy co tygodniowe,na srzet z*******y i co chwila nowe ciuchy czy meble niech nie gadaja ze nie maja kasy na sukienke czy garnitur!albo zeby kwiaty kupic przeciez nikt nie bedzie nikogo z prezentow rozliczał!!!!kto dal lepszy a kto w ogole,kazdy daje nie tyle na ile go stac ale tyle ile ma ochote dac,jak ja bym byla megabiedna to bym sobie kiecke z lumpu kupiła i nazrywala polych kwiatow bo wiem ze sa tacy jak ja i misiek dla ktorych liczy sie obecnosc gosci a nie prezenty czy jak sa ubrani!!!to nasz dzien ,dzien naszego szczescia a nie wyscig kto ładniej wyglada i kto da drozszy prezent!!!litosci!
Popieram.Trzeba byc odpornym.Sa osoby ktore chca sie tylko najesc,zabawic i napic a po calym weselu nawet nie wiedz u kogo byli na zabawie.Mam tu na myśli wakacyjna dziewczyne mojego kuzyna lub kolejnego chlopaka kuzynki. Takim osobom mowimy nie i koniec. Jesli ktos mi podaje argument ze nie moze przyjechac bo za dwa tygodnie leci na kanary i musi sie przygotowac to dla takiej osoby nie ma juz miejsca w naszym mieszkaniu i juz nie nalezy do naszych znajomych.W takim momencie robi sie przykro.Jesli ktos tego nie rozumie to trudno.
Jak czytam powyzsze posty to tez sie zalamuje powoli, bo mam tylko 60 osob zaproszonych , a jak mi tyle odmowi co i niektorym tutaj to wkoncu nikt nie przyjdzie i po co bylo robic w hotelu imprezke???? hihi
No zobaczymy - jestem dobrej mysli - jak narazie, juz za tydzien zaczynamy rozdawac zaproszenia, wiec calkiem mozliwe ze moja dobra mysl zmieni sie w zla :(
No zobaczymy - jestem dobrej mysli - jak narazie, juz za tydzien zaczynamy rozdawac zaproszenia, wiec calkiem mozliwe ze moja dobra mysl zmieni sie w zla :(
my tez bedziemy miec kongo z zapraszaniem , bo babcia mojego faceta jest jakas fisnieta;)nie daje zlotowkji a chce np zeby zaprosic jej siostre- z jakij racji??!!my jej nie znamy tak na prawde:)i na pewno jej nie zaprosimy :))liste mamy juz ustalona:)))35 osob z rodziny w tym kuzynostwo z partnerami:))oraz ok 10 znajomych :)))i na bank nie bedzie mnie obchodzic lamentowanie babci ; baa bede tak bezczelna ze jak zacznie sie pluc to jej powiem, a co tam!!!!!mi tu bedzie sie rzadzic moimi pieniedzmi:)))rodzice moi sa kochani bo mozemy my wszytsko ustalac:)))wiec tu akurat nie ma prblemu:))) planujemy 45 zaproszonych i ok 10-15 zawiadomien :)))i tyle:))))i tak juz duzo ze zdecydowalam sie na wesele :>