Widok
ja ostatnie zaproszenia rozdalam na 3 tygodnie przed
ale o potwierdzenie nie prosze nastepnego dnia...
i tym ostatnim gosciom to osbiscie wreczylam... a i tak bylo mi glopio...
a wiecei ze z moich znajomych to nikt nie odmowil... wszyscy przychodza...
Tylko rodzinka nie dopisala...
przykto mi bardzo bo zadnego chrzesnego nie bedzie :((
ale o potwierdzenie nie prosze nastepnego dnia...
i tym ostatnim gosciom to osbiscie wreczylam... a i tak bylo mi glopio...
a wiecei ze z moich znajomych to nikt nie odmowil... wszyscy przychodza...
Tylko rodzinka nie dopisala...
przykto mi bardzo bo zadnego chrzesnego nie bedzie :((
Wiem ze zaltani sa przed slubem, ale z drugiej strony to mogli wysłac zaproszenie pocztą, no nie? Nie czuje sie zadnym honorowym gościem i nie oczekiwalam, ze przyjdą osobiście... z drugiej strony to do pracy mamy od siebie jakiś 1-2 km.... to na prawde nie jest szmat drogi!!!!
No ale dziekuje, ze chociaz ty mnie rozumiesz :)
No ale dziekuje, ze chociaz ty mnie rozumiesz :)
i taki mam zamiar, tylko dziwi mnie ich reakcja, chyba nie ma sie co dziwic, no nie? Poza tym zaproszenie zostawili w drzwiach, a potem przysłali sms-a czy idizemy? bo im bardzo zalezy zebysmy byli :) sorry, ale jak zapraszalam gości na mój ślub i wesele /równiez tych znajomych/ to sie troche inaczej zachowalam :)
Nam też nikt nie odmówił, a zapraszaliśmy i rodzinę i znajomych (2 osoby jeszcze z liceum). Na wesele zaprosiliśmy tych ludzi, o których wiedzieliśmy, że cieszą się naszym szcześciem i razem z nami będą chcieli uczestniczyć w najważniejszym dla nas dniu. Cieszę sie, że nie ulegliśmy jednej i drugiej rodzinie, która usiłowała nas skłonić do zaproszenia ciotek i wujków "siódma woda po kisielu" i starych zajomych, którzy ostatni raz widzieli nas 20 lat temu .
Pozdrawiam
Pozdrawiam
A JAK JA BRAŁAM ŚLUB TO NIKT MI NIE ODMÓWIŁ TYLKO WUJEK PO BAJPASACH ALE TO WIEDZIAŁAM
I NAWET PRZYJACIELE Z NIEMIEC PRZYJECHALI
ALE BYŁO FAJNIE
JESZCZE RAZ BYM CHCIAŁA TEN SAM DZIEŃ PRZEŻYĆ
NO Z PAROMA WYJĄTKAMI, KTÓRYCH NIESTETY MUSIAŁAM ZAPROSIĆ BO TAK WYPADA NIE CIERPIE TEGO "BO TAK WYPADA" TERAZ BYM ICH NIE ZAPROSIŁA, BO PRZECIEZ TO MOJE WESELE BYŁO!!!!
I NAWET PRZYJACIELE Z NIEMIEC PRZYJECHALI
ALE BYŁO FAJNIE
JESZCZE RAZ BYM CHCIAŁA TEN SAM DZIEŃ PRZEŻYĆ
NO Z PAROMA WYJĄTKAMI, KTÓRYCH NIESTETY MUSIAŁAM ZAPROSIĆ BO TAK WYPADA NIE CIERPIE TEGO "BO TAK WYPADA" TERAZ BYM ICH NIE ZAPROSIŁA, BO PRZECIEZ TO MOJE WESELE BYŁO!!!!
to bardzo przykra sprawa jak ktoś odmawia, a jak większość!!! Dlatego to już przeszłość wesela z gośćmi z obowiązki, powinno się zapraszać bliskie osby i jeśli to prawie nikt z rodziny- co z tego :P
Po ślubie zostaną nam tylko ci bliscy, to oni przyjdą do szpitala jak urodzice dziecko i pomogą w trudnej sytuacji, nie jakaś ciotka, czy siostra babci albo kuzyn widziany kilka razy w życiu, bo oni mają nas w du..e!!!
Olać ich!!!!!!!!!!!!!
Po ślubie zostaną nam tylko ci bliscy, to oni przyjdą do szpitala jak urodzice dziecko i pomogą w trudnej sytuacji, nie jakaś ciotka, czy siostra babci albo kuzyn widziany kilka razy w życiu, bo oni mają nas w du..e!!!
Olać ich!!!!!!!!!!!!!
Od strony mojego narzeczonego tylko kilka osób zrezygnowalo wiec bedzie ich sporo.
I szczerze powiem ze jak teraz jestem w takij sytuacji to żałujemy ,bo moglismy zrobic wesele tylko dla najblizszych,czyli od niego 30 osob ( bo ma i tak duza rodzine) i odemnie z 15 i by bylo super.
I szczerze powiem ze jak teraz jestem w takij sytuacji to żałujemy ,bo moglismy zrobic wesele tylko dla najblizszych,czyli od niego 30 osob ( bo ma i tak duza rodzine) i odemnie z 15 i by bylo super.
Nie przeprasam za bledy
ja zaprosilam ze swojej strony 40 osob,a bedzie maks 19 !!! jestem troche podlamana tym bo z tamtej strony bedzie 48 osob.wiec moja rodzinka bedzie prwie nie widoczna.nawet sie niektórzy podsmiwaja...odmówili z powodu...... :
-przedewszystkim praca ,teraz jest jdnak najwaznijsza-takie czasy ( a wiekszosc gosci mialam miec z daleka )
-pozatym choroba ,mojej najlepszej cioci umarł teść wiec wiadomo ze to nie dla nich czas na zabawe
- kilka osób wogule niewiem czemu bo nie byli łaskawi podac powodów na przyklad mój chrzesny,jeden kuzyn...pewnie z powodu kasy tak sądze
- egzaminy na studiach
i tak mniej wiecej tyle !!!!!!!!!!!! :(:(:(:(:(:(
-przedewszystkim praca ,teraz jest jdnak najwaznijsza-takie czasy ( a wiekszosc gosci mialam miec z daleka )
-pozatym choroba ,mojej najlepszej cioci umarł teść wiec wiadomo ze to nie dla nich czas na zabawe
- kilka osób wogule niewiem czemu bo nie byli łaskawi podac powodów na przyklad mój chrzesny,jeden kuzyn...pewnie z powodu kasy tak sądze
- egzaminy na studiach
i tak mniej wiecej tyle !!!!!!!!!!!! :(:(:(:(:(:(
Nie przeprasam za bledy
Ze 90 osób odmówilo nam prawie 20, cóż zdarza sie...
Powody:
operacja na zylaki, nie mam z kim dziecka zostawic, lub .... najgorsze.... fuj, nawet mi sie nie chce tego mówic....mam inne plany.... - najblizsza rodzina, za daleko - rodzina z zagranicy !!!
Na brak kasy chyb anikt nie narzekał...
W sumie mamy 71 osób, ale w Estragonie - chyba jako jedynej knajpie i to jest ich minus!!! - trzeba płacic wszystko z góry na 21 dni przed weselem. Ja zapłaciłam za 69, w razie co domówie jeszcze te dwie osoby... Przezorny zawsze ubezbieczony ;))

Powody:
operacja na zylaki, nie mam z kim dziecka zostawic, lub .... najgorsze.... fuj, nawet mi sie nie chce tego mówic....mam inne plany.... - najblizsza rodzina, za daleko - rodzina z zagranicy !!!
Na brak kasy chyb anikt nie narzekał...
W sumie mamy 71 osób, ale w Estragonie - chyba jako jedynej knajpie i to jest ich minus!!! - trzeba płacic wszystko z góry na 21 dni przed weselem. Ja zapłaciłam za 69, w razie co domówie jeszcze te dwie osoby... Przezorny zawsze ubezbieczony ;))

Czytam tak ten wątek i mówię mojemu M. jak wygląda sytuacja z gośćmi, zdenerwował się i prosił by spytać Was z jakiego powodu odmawiaja najczęściej: brak kasy, czasu, wyjazd, fochy czy co jeszcze?! My zaprosiliśmy ok 45 osób ale jeszcze nikt nam nie odmówił i raczej się tego nie spodziewamy ale pewnie nas ktoś rozczaruje :(((
Piszcie !!!
Piszcie !!!