Widok

ile odmówiło wam osób?

Wesele Temat dostępny też na forum:
jestem wsciekła poprostu bo na 115 osób zaproszonych będzie 70! koszmar!szkoda tylko że tak poźno mnie o tym powiadomili, bo mogłabym doprosić...czy u was też tak jest?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
najbardziej mnie denerwuje to ze bykiem bylo napisane ze musimy miec list do tego i tego ale połowa odemnie wciaż sie nie odzywa.od mojego chlopa tez.i nie dosc ze bylo napisane na karteczce,nie dosc ze dzowniłam to wciaz zero odzewu.

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja tez juz sie zaczynam denerwowac,tez mam 60 osob i mysle ze odpadnie jakies 4.i mam nadzieje ze sie nie przelicze.ale czytajac wypowiedzi na poczatku to strasznie duzo odmawia.tragedia..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak czytam powyzsze posty to tez sie zalamuje powoli, bo mam tylko 60 osob zaproszonych , a jak mi tyle odmowi co i niektorym tutaj to wkoncu nikt nie przyjdzie i po co bylo robic w hotelu imprezke???? hihi
No zobaczymy - jestem dobrej mysli - jak narazie, juz za tydzien zaczynamy rozdawac zaproszenia, wiec calkiem mozliwe ze moja dobra mysl zmieni sie w zla :(

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Popieram.Trzeba byc odpornym.Sa osoby ktore chca sie tylko najesc,zabawic i napic a po calym weselu nawet nie wiedz u kogo byli na zabawie.Mam tu na myśli wakacyjna dziewczyne mojego kuzyna lub kolejnego chlopaka kuzynki. Takim osobom mowimy nie i koniec. Jesli ktos mi podaje argument ze nie moze przyjechac bo za dwa tygodnie leci na kanary i musi sie przygotowac to dla takiej osoby nie ma juz miejsca w naszym mieszkaniu i juz nie nalezy do naszych znajomych.W takim momencie robi sie przykro.Jesli ktos tego nie rozumie to trudno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi tydzien przed koncem daty potwierdzenia , z mojej strony (pana mlodego :} ) odmowilo 80procent rodziny okolo 50 ludzi i od strony mej ksiezniczki 20 :} co daje ze 70 ludzi odmowilo , bylem zalamany , ale juz sie podnioslem :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokladnie,jak nie dac zaproszenia to obraza a jak maja zaproszenie to znajduja milion powodow zeby nie przyjsc (zawsze chodzi o kase!) ja powiedzialam moim gosciom , że jesli ze wzgledu na koszty nie przyjda to bede strasznie zła-nie chcemy w ogole prezentow ,najwiekszym bedzie dla nas ich obecnosc a ludzie ktorzy pracuja i stać ich na imprezy co tygodniowe,na srzet z*******y i co chwila nowe ciuchy czy meble niech nie gadaja ze nie maja kasy na sukienke czy garnitur!albo zeby kwiaty kupic przeciez nikt nie bedzie nikogo z prezentow rozliczał!!!!kto dal lepszy a kto w ogole,kazdy daje nie tyle na ile go stac ale tyle ile ma ochote dac,jak ja bym byla megabiedna to bym sobie kiecke z lumpu kupiła i nazrywala polych kwiatow bo wiem ze sa tacy jak ja i misiek dla ktorych liczy sie obecnosc gosci a nie prezenty czy jak sa ubrani!!!to nasz dzien ,dzien naszego szczescia a nie wyscig kto ładniej wyglada i kto da drozszy prezent!!!litosci!


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
racja racja
tylko mnie wkurza to , że oni się potem obrażają.

normalnie dzieci

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi właśnie nie chodzi o kaskę bo zapłacę za tyle ile było ale jest nam po prostu bardzo przykro, żałujemy że zapraszaliśmy te osoby...ale jakbysmy tego nie zrobili to obraza na amen!...a kolegom z pracy dałam zawiadomienie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie ze nie, pomarancza! Wesele jest przyjeciem rodzinnym i dla najblizszych przyjaciol! Dzis z nia jest jutro nie! A jak jej bedzie zalezalo, to niech przyjdzie do kosciola.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Racja, trzeba być odpornym. Nie ma sensu zapraszać obcych ludzi na swoje wesele. U nas niektóre single same prosiły o przyjęcie konwencji "wolnego strzelca", żeby nie musieć szukać na siłę. Przyszli sami i się świetnie bawili, bo przecież znali innych gości. Uwaga - ważne jest właściwe rozmieszczenie gości, tak żeby każdy miał z kim zagadać i miał go kto przedstawić reszcie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez mam kuzynkę któr z chłopakiem jest wiele lat , ale nie są narzeczeństwem , na dodatek znam tego chłopaka..... to wiadomo, że go na 100% zaprosze....
ale taki kuzyn... który ma dziewczyne tylo na wakacje ... to tej chyba nie....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm... ja tam sie nie bede patyczkowac :) jesli do mnie nie zadzwonia z potwierdzeniem to sama do nich zadzwonie! a wracajac do tematu ok 10 osob odmowilo a z 20 potwierdzilo (zaproszonych osob jest 160!) Prosilam o potwierdzenie do konca kwietnia. no poczekamy zobaczymy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no chyba masz rację .... bo osoby które nas kochają przyjda na nasz ślub bez względu na wszystko

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja dokalnie mowie o krotkich zwiazkach i tych co nie znam bo np inna kuzynke ktora jest juz pare ładnych lat z chlopakiem prosze i tak samo tych co sa zareczeni.ale nie obcych

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trzeba być odpornym..ja już wiem, że część osób jest na mnie ciężko obrażona..ale postawiliśmy na swoim, będą bliskie mi osoby i koniec...

Szczęście to je­dyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaczynam się denerwować

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o właśnie , ja mam tak samo.... 4 kuzynów którzy mają dziewczyny (razem są tak z 3 m-ce) i 1 kuzynkę która raz ma chłopaka raz nie ma ...
i co mam zaprosic ich z osobami towrzyszacymi ... czyli jeszcze + 5 osób krórych kompletnie nie znam ????
a jak kuzyni powiedzą , że bez dziewczyn nie przyjdą ???

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałam dokładnie taką samą sytuacje - zaprosiłam tylko narzeczonych i długoletnie związki - jakbym miała zaprosić 20 obcych mi osób, to wole zaprosić własnych znajomych!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nam odmówiły 3 osoby. Restaurację zamówiliśmy na 45 osób, zaprosiliśmy faktycznie 51 osób, ale 3 odmówiły, 3 przyjdą bez osoby towarzyszącej, i w koncowym wyniku wyszło 45 osób, czyli dokładnie tyle ile przewidywaliśmy :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie z kolei 2 kuzynki powiedzialy (oczywiscie nie mi tylko rodzinie ) ze nie przyjda bo prosze ich same.no coz gdybym miala prosic cale kuzynostwo z osobami towarzyszacymi to mialabym z 20 osob wiecej.zreszta nawet nie znam ich chlopakow i do ich siostry tez nie bylam zaproszona z A.choc bylam z nim juz ponad 4 lata.w rodzinie kuzynki inne jak robily wesela to tez czesc kuzynek zaprosily czesc nie, ja robie dla wszytkich i kazdego zapraszam ale nie z osoba towarzyszaca bo mnie nie stac no ale coz jak nie chca to niech nie przychodza.wazne ze ci na ktorych mi zalezy beda....:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry