Widok
Od strony mojego narzeczonego tylko kilka osób zrezygnowalo wiec bedzie ich sporo.
I szczerze powiem ze jak teraz jestem w takij sytuacji to żałujemy ,bo moglismy zrobic wesele tylko dla najblizszych,czyli od niego 30 osob ( bo ma i tak duza rodzine) i odemnie z 15 i by bylo super.
I szczerze powiem ze jak teraz jestem w takij sytuacji to żałujemy ,bo moglismy zrobic wesele tylko dla najblizszych,czyli od niego 30 osob ( bo ma i tak duza rodzine) i odemnie z 15 i by bylo super.
Nie przeprasam za bledy
to bardzo przykra sprawa jak ktoś odmawia, a jak większość!!! Dlatego to już przeszłość wesela z gośćmi z obowiązki, powinno się zapraszać bliskie osby i jeśli to prawie nikt z rodziny- co z tego :P
Po ślubie zostaną nam tylko ci bliscy, to oni przyjdą do szpitala jak urodzice dziecko i pomogą w trudnej sytuacji, nie jakaś ciotka, czy siostra babci albo kuzyn widziany kilka razy w życiu, bo oni mają nas w du..e!!!
Olać ich!!!!!!!!!!!!!
Po ślubie zostaną nam tylko ci bliscy, to oni przyjdą do szpitala jak urodzice dziecko i pomogą w trudnej sytuacji, nie jakaś ciotka, czy siostra babci albo kuzyn widziany kilka razy w życiu, bo oni mają nas w du..e!!!
Olać ich!!!!!!!!!!!!!
A JAK JA BRAŁAM ŚLUB TO NIKT MI NIE ODMÓWIŁ TYLKO WUJEK PO BAJPASACH ALE TO WIEDZIAŁAM
I NAWET PRZYJACIELE Z NIEMIEC PRZYJECHALI
ALE BYŁO FAJNIE
JESZCZE RAZ BYM CHCIAŁA TEN SAM DZIEŃ PRZEŻYĆ
NO Z PAROMA WYJĄTKAMI, KTÓRYCH NIESTETY MUSIAŁAM ZAPROSIĆ BO TAK WYPADA NIE CIERPIE TEGO "BO TAK WYPADA" TERAZ BYM ICH NIE ZAPROSIŁA, BO PRZECIEZ TO MOJE WESELE BYŁO!!!!
I NAWET PRZYJACIELE Z NIEMIEC PRZYJECHALI
ALE BYŁO FAJNIE
JESZCZE RAZ BYM CHCIAŁA TEN SAM DZIEŃ PRZEŻYĆ
NO Z PAROMA WYJĄTKAMI, KTÓRYCH NIESTETY MUSIAŁAM ZAPROSIĆ BO TAK WYPADA NIE CIERPIE TEGO "BO TAK WYPADA" TERAZ BYM ICH NIE ZAPROSIŁA, BO PRZECIEZ TO MOJE WESELE BYŁO!!!!
Nam też nikt nie odmówił, a zapraszaliśmy i rodzinę i znajomych (2 osoby jeszcze z liceum). Na wesele zaprosiliśmy tych ludzi, o których wiedzieliśmy, że cieszą się naszym szcześciem i razem z nami będą chcieli uczestniczyć w najważniejszym dla nas dniu. Cieszę sie, że nie ulegliśmy jednej i drugiej rodzinie, która usiłowała nas skłonić do zaproszenia ciotek i wujków "siódma woda po kisielu" i starych zajomych, którzy ostatni raz widzieli nas 20 lat temu .
Pozdrawiam
Pozdrawiam
i taki mam zamiar, tylko dziwi mnie ich reakcja, chyba nie ma sie co dziwic, no nie? Poza tym zaproszenie zostawili w drzwiach, a potem przysłali sms-a czy idizemy? bo im bardzo zalezy zebysmy byli :) sorry, ale jak zapraszalam gości na mój ślub i wesele /równiez tych znajomych/ to sie troche inaczej zachowalam :)
Wiem ze zaltani sa przed slubem, ale z drugiej strony to mogli wysłac zaproszenie pocztą, no nie? Nie czuje sie zadnym honorowym gościem i nie oczekiwalam, ze przyjdą osobiście... z drugiej strony to do pracy mamy od siebie jakiś 1-2 km.... to na prawde nie jest szmat drogi!!!!
No ale dziekuje, ze chociaz ty mnie rozumiesz :)
No ale dziekuje, ze chociaz ty mnie rozumiesz :)
ja ostatnie zaproszenia rozdalam na 3 tygodnie przed
ale o potwierdzenie nie prosze nastepnego dnia...
i tym ostatnim gosciom to osbiscie wreczylam... a i tak bylo mi glopio...
a wiecei ze z moich znajomych to nikt nie odmowil... wszyscy przychodza...
Tylko rodzinka nie dopisala...
przykto mi bardzo bo zadnego chrzesnego nie bedzie :((
ale o potwierdzenie nie prosze nastepnego dnia...
i tym ostatnim gosciom to osbiscie wreczylam... a i tak bylo mi glopio...
a wiecei ze z moich znajomych to nikt nie odmowil... wszyscy przychodza...
Tylko rodzinka nie dopisala...
przykto mi bardzo bo zadnego chrzesnego nie bedzie :((