Widok

ile odmówiło wam osób?

Wesele Temat dostępny też na forum:
jestem wsciekła poprostu bo na 115 osób zaproszonych będzie 70! koszmar!szkoda tylko że tak poźno mnie o tym powiadomili, bo mogłabym doprosić...czy u was też tak jest?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od strony mojego narzeczonego tylko kilka osób zrezygnowalo wiec bedzie ich sporo.

I szczerze powiem ze jak teraz jestem w takij sytuacji to żałujemy ,bo moglismy zrobic wesele tylko dla najblizszych,czyli od niego 30 osob ( bo ma i tak duza rodzine) i odemnie z 15 i by bylo super.

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to bardzo przykra sprawa jak ktoś odmawia, a jak większość!!! Dlatego to już przeszłość wesela z gośćmi z obowiązki, powinno się zapraszać bliskie osby i jeśli to prawie nikt z rodziny- co z tego :P
Po ślubie zostaną nam tylko ci bliscy, to oni przyjdą do szpitala jak urodzice dziecko i pomogą w trudnej sytuacji, nie jakaś ciotka, czy siostra babci albo kuzyn widziany kilka razy w życiu, bo oni mają nas w du..e!!!
Olać ich!!!!!!!!!!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A JAK JA BRAŁAM ŚLUB TO NIKT MI NIE ODMÓWIŁ TYLKO WUJEK PO BAJPASACH ALE TO WIEDZIAŁAM
I NAWET PRZYJACIELE Z NIEMIEC PRZYJECHALI
ALE BYŁO FAJNIE
JESZCZE RAZ BYM CHCIAŁA TEN SAM DZIEŃ PRZEŻYĆ
NO Z PAROMA WYJĄTKAMI, KTÓRYCH NIESTETY MUSIAŁAM ZAPROSIĆ BO TAK WYPADA NIE CIERPIE TEGO "BO TAK WYPADA" TERAZ BYM ICH NIE ZAPROSIŁA, BO PRZECIEZ TO MOJE WESELE BYŁO!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nam też nikt nie odmówił, a zapraszaliśmy i rodzinę i znajomych (2 osoby jeszcze z liceum). Na wesele zaprosiliśmy tych ludzi, o których wiedzieliśmy, że cieszą się naszym szcześciem i razem z nami będą chcieli uczestniczyć w najważniejszym dla nas dniu. Cieszę sie, że nie ulegliśmy jednej i drugiej rodzinie, która usiłowała nas skłonić do zaproszenia ciotek i wujków "siódma woda po kisielu" i starych zajomych, którzy ostatni raz widzieli nas 20 lat temu .

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dostałam zaproszenie od znajomych na 2 tygodnie przede ślubem.... Bardzo ciesze sie ich szczesciem, ale dla mnie to troche zlanie gości ... obrazili sie, jak odmówiłam - mialam na to jeden dzień - zaproszenie dostałam 14 maja, a do 15 maja mialam poteirdzić czy przyjde, co wy na to????

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z jednej strony rozumiem młodych, że chcieli "zapełnić" zapłacone miejsce
ale to z punktu widzenia gościa jest poniżające, że ide na wesele, na zapychacza

odmówiłabym przyjścia na wesele
przyszłbym z kwiatami do kościoła

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas zaproszonych bylo 96 z tego odpadlo 8 jak narazie ale juz doprosilam kilka osob i wiec chyba i tak bedzie 90os.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poszalabym jesli by przy wreczaniu wyjasnili... ze ktos odmowil. bo z pewnoscia tak bylo
a tak to...troche niezreczna sytuacja,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i taki mam zamiar, tylko dziwi mnie ich reakcja, chyba nie ma sie co dziwic, no nie? Poza tym zaproszenie zostawili w drzwiach, a potem przysłali sms-a czy idizemy? bo im bardzo zalezy zebysmy byli :) sorry, ale jak zapraszalam gości na mój ślub i wesele /równiez tych znajomych/ to sie troche inaczej zachowalam :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no może sie nie złość, bo są zalatani przed ślubem
ale to faktycznie nie ładnie
nie przejmuj sie ich fochami,
po weselu jak już ochłoną i zapytają cie czemu nie przyszłaś
powiedz prawdę..

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem ze zaltani sa przed slubem, ale z drugiej strony to mogli wysłac zaproszenie pocztą, no nie? Nie czuje sie zadnym honorowym gościem i nie oczekiwalam, ze przyjdą osobiście... z drugiej strony to do pracy mamy od siebie jakiś 1-2 km.... to na prawde nie jest szmat drogi!!!!
No ale dziekuje, ze chociaz ty mnie rozumiesz :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam taka sytuacje ze chcetnie teraz bym doprosila pare ale dalam im juz zawiadomienie wczesniej.i jest mi glupio wiec chyba tego nie zrobie.nie chce zeby sie obrazili czy cos.

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nam jednak też już ktoś odmówił: dobry kolega mojego narzeczonego z żoną- bo wyjechał do pracy za granicę, dziś koleżanka, bo przylatuje do Polski później niż planowała, ale na pewno jeszcze się trochę uzbiera. Rozumiem ich choć szkoda, że ich nie będzie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja ostatnie zaproszenia rozdalam na 3 tygodnie przed
ale o potwierdzenie nie prosze nastepnego dnia...
i tym ostatnim gosciom to osbiscie wreczylam... a i tak bylo mi glopio...

a wiecei ze z moich znajomych to nikt nie odmowil... wszyscy przychodza...
Tylko rodzinka nie dopisala...
przykto mi bardzo bo zadnego chrzesnego nie bedzie :((

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ze 160 zaproszonych bedzie 90 :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas ze 110 zaproszonych będzie ok 78

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry