Widok

ile sie staraliscie?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam,
zastanawiam sie ile sie ludzie staraja o dzidzie?
jak długo Wy sie staraliscie?
my sie "chwile" juz staramy i nic... i tak sie zastanawiam nad tym...
aha i po jakim czasie poszłyscie do lekarza?
byłabym bardzo wdzieczna za wszystkie odpowiedzi :) bo mnie to nurtuje...
pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaszlam w 10 cylu od niezabezpieczania sie...po pol roku poszlam do lekarza, brak okresu i brak ciazy wiec skierowanie na wyniki i swierdzone PCOS., od razu zaproponowal wspomaganie hormonami , ale ja wolalam poczekac do maja, wizyta w lutym, a w marcu zaszlam, do lekarza poszlam dopiero w 9 tc, bo w dniu kiedy test wyszedl positive, mialam lot do Bangkoku na 2 tygodnie, wiec wszystko bylo dla nas troszke szokiem...
teraz znow staramy sie, i zobaczymy....generalnie juz 3 miesiace, ale czest w rozjazdach jestesmy...

po pol roku poszlabym do lekarza...
ps.zaszlam stosujec pierwszy raz testy owulacyjne...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas 1,5 roku starań..właśnie się wybieraliśmy na badania, a tu niespodzianka :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w ogóle :)
za pierwszym razem chodziłam tylko do gina żeby wyregulowac miesiączki
kiedyś na wizycie powiedział mi ze własnie jest owu więc jak chcemy coś zmajstrowac to seksik w najblizszym dniach, no i jakoś tak spróbowaliśmy a nóż się uda i udało się :)

a druga ciąża to totalna wpadka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nam się udało po kilku m-cach... w maju odstawiłam tabsy, w grudniu zaszłam w ciążę :P


w tym czasie prawdopodobnie jedną, bardzo wczesną ciążę poroniłam - kilka dni miałam spóźniony okres, a później mega krwotok ze skrzepami :/


lekarka stwierdziła, że mam za niski poziom progesteronu i jeśli chcę zajść w ciążę musimy go podwyższyć...
ale się rozmyśliłam, stwierdziłam, że to nie czas na dziecko i nie poszłam do lekarki :P

a później "menopauza" mnie dopadła po nowym roku ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaczęliśmy się starać od razu po ślubie, rok po ślubie poszłam do lekarza bo ciąży nie było, kolejny rok to było wciskanie kitu, że wszystko jest ok i mamy się starać, 2 lata po ślubie poszłam do innego lekarza i się okazało, że wszystko było źle: mega wysoka prolaktyna, kiepskie wyniki, podejrzenie wirusa HPV, jakieś torbiele itd. zaczęło się leczenie i dalsze szukanie przyczyny i przy okazji wyciąganie kasy (żeby nie było konsultowaliśmy się u różnych specjalistów w Gdańsku i nawet w Warszawie)

trzy lata po ślubie zdecydowałam się na Invictę - teraz żałuję, że tak późno, ale dwaj poprzedni lekarze cieszą się b. dobrą renomą więc wydawało mi się, że jestem w dobych rękach

od roku jestem pacjentką dr. Czecha - teraz w Gamecie w Gdyni, przez ten rok b. dużo się posunęło do przodu, konkretnie zdiagnozowano moją chorobę, miałam laparoskopię, mam monitorowanie cykli, biorę CLO i już jeden zabieg IUI za nami, teraz dopiero wiem, że jestem w dobrych rękach, za m-c czwarta rocznica ślubu, może w końcu dostaniemy wymarzony prezent...

z moich doświadczeń poradzę tylko jedno: nie stresować się i nie nakręcać, ale dla własnego spokoju zrobić najważniejsze badania: prolaktynę z obciążeniem tabletką - to jedno z najważniejszych badań bo przy wysokiej nie da się zajść w ciąże oraz hormony typu TSH, FT3, FT, progesteron i koniecznie mąż powinien zbadać swoje nasienie

powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja nie jestem za zwlekaniem z pójsciem do lekarza. Tabletki odstawiłam w listopadzie, od marca zaczeliśmy starania i nic. W końcu w sierpniu poszłam do gina - okazało się że nie mam owu ( więc moglibysmy się starać i 10 lat hehe ) od września zaczelam brać CLO i w sylwestra zobaczyłam 2 kreseczki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
6 lat starań , l;eczenia i operacji .Ale dzidzia a raczej pannica jest .
Do lekarza po roku nieudanych starań powinnaś sie udac i ty i partner
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaszlam w ciaze po jednym razie ;) . Ale celowalismy, zeby ten jeden raz byl dokladnie w owulacje.
I byl i mamy wymarzonego chlopca :) .
Mialam testy owulacyjne, wg nich owulacji nie bylo wogole ;) . Na szczescie wiedzialam, ze tak nie jest i wyliczylam matematycznie owulacje. Cykle regularne co 28 dni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy na razie za soba prawie 5 lat starań i nic...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny dziekuje za odpowiedzi :)
mogłybyscie napisac jeszcze do jakich lekarzy chodziłyscie? mozecie kogos polecic?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może jeszcze ktos sie wypowie...
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Za pierwszym strzałem :)

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pół roku...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
raz "spróbowaliśmy" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nam sie udało od razu, nie dostałam okresu, zrobiłam test i poszłam do lekarza, pierwszą wizyte u gin miałam w 7 tyg., pierwsze usg w 9-tym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My za pierwszym razem 2 miesiące ,teraz 6 miesięcy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
za 2-gim razem , pierwsza wizyta 5 tydz dr.Foltman
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a my doszliśmy do wniosku, że możemy się już postarać od następnego miesiąca, wydawało się, że jest już po owulacji, ale okres nie przyszedł:)za to pojawiły się dwie kreseczki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam 28lat,staraliśmy się przez pół roku, do lekarza poszłam po 4 m-cach i lekarka powiedziała, żeby na spokojnie, a wszystko będzie ok, jeżeli przez rok się nie uda to wtedy będą interweniować, po dwóch m-cach była już "dzidzia", więc się nie stresuj, aha lekarz kazał ograniczyć częstotliwość:), gdyż żołnierzyki muszą dojrzeć, żeby mieć siłę na dobiegnięcie do mety:)
flora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chodziłam do dr. Januszewskiej. Przyjmuje prywatnie w gdyni, w spółdzielni lekarskiej, i w swoim gabinecie w gdańsku na oruni niedaleko przychodni świętokrzyskiej. Mi dużo tłumaczyła, opowiadała. Nie narzuca robienia ciągle coraz to dziwniejszych badań. Wiadomo na początek wszystkie a potem tylko morfologia mocz usg. Sympatyczna babka i w swoim gabinecie ma duuuużo czasu dla pacjentki. Czasami siedziałam tam 40min :) Koszt w gdyni to: 70zł + 60 usg a w jej gabinecie 100zł + 50zł usg. Czasami usg jest gratis :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Czy zostawiacie wasze 7-latki w 1 klasie? (22 odpowiedzi)

Chodzi mi o dzieci z rocznika 2009

do góry