Widok
na pewno różnią się szybkością podawania leku, a wiadomo, ze im szybciej tym lepiej, bo krócej trwa :)
niektóre mają możliwość pracy ciągłej (przydatne przy większej ilości korzystających domowników :) inne mają 30 min pracy na 30 min odpoczynku
głośność też różna, ale tym się jakoś nie sugerowałam, zanim kupiłam pożyczałam różne od znajomych i jak dla mnie wszystko jedno i tak je słychać i tak
my mamy ten http://www.inhalatory.pl/inhalator-pneumatyczny-philips-respironics-medel-pro-soft-touch-gratis,id26.html
niektóre mają możliwość pracy ciągłej (przydatne przy większej ilości korzystających domowników :) inne mają 30 min pracy na 30 min odpoczynku
głośność też różna, ale tym się jakoś nie sugerowałam, zanim kupiłam pożyczałam różne od znajomych i jak dla mnie wszystko jedno i tak je słychać i tak
my mamy ten http://www.inhalatory.pl/inhalator-pneumatyczny-philips-respironics-medel-pro-soft-touch-gratis,id26.html
ja mam ten
http://www.ceneo.pl/443984?se=cSx-3_gwnBC8A6Tv9nuhMsuYNmaiX-8&gclid=CJOOgIn-07UCFURf3godAy0AbQ
prawie 7 lat i nic sie z nim nie dzieje. jak dla mnie rewelacja. szybko inhaluje, a przy tym mniejsze dziecko mozna zabawic pokazujac tu jest oczko i tu jest oczko ;) przy mojej trojce dziala super, czasem inhaluje jeden po drugim i sprzet nie potrzebuje zadnej przerwy. bylismy na polankach i tam maja glownie takie biedronki, ale one sa beznadziejne, para sie skrapla i w sumie inhalacja nie ma konca bo wciaz pojemniczek pelny...nasz polecilam znajomym i oni teraz tez sobie chwala i mi dziekuja :) takze polecam! a co do glosnosci, dla mnie wszystkie sa glosne, ale coz, moj najmlodszy od tego warkotu nawet zasypia hehe.


http://www.ceneo.pl/443984?se=cSx-3_gwnBC8A6Tv9nuhMsuYNmaiX-8&gclid=CJOOgIn-07UCFURf3godAy0AbQ
prawie 7 lat i nic sie z nim nie dzieje. jak dla mnie rewelacja. szybko inhaluje, a przy tym mniejsze dziecko mozna zabawic pokazujac tu jest oczko i tu jest oczko ;) przy mojej trojce dziala super, czasem inhaluje jeden po drugim i sprzet nie potrzebuje zadnej przerwy. bylismy na polankach i tam maja glownie takie biedronki, ale one sa beznadziejne, para sie skrapla i w sumie inhalacja nie ma konca bo wciaz pojemniczek pelny...nasz polecilam znajomym i oni teraz tez sobie chwala i mi dziekuja :) takze polecam! a co do glosnosci, dla mnie wszystkie sa glosne, ale coz, moj najmlodszy od tego warkotu nawet zasypia hehe.


Ja mam 5 osobową rodzinę i nigdy nie było tak, żeby wszyscy byli chorzy na raz. Chorują tylko dzieci a 30min w zupełności starcza na dwójkę. Zresztą jak pochodzi 35 lub 40 nic mu sie nie stanie. Wszystko zależy od tego jak często się go używa jak w rodzinie co chwila jest ktoś chory lub jak chorują zawsze wszyscy to tak lepiej wziąć ten do pracy ciągłej. U mnie nie było takiego wymogu.
http://www.aptekagemini.pl/inhalator-philips-respironics-family-soft.html
ja polecam ten i w tej aptece
ja polecam ten i w tej aptece
a ten microlife to ten? http://allegro.pl/microlife-neb100-inhalator-neb-100-nebulizator-i3025115515.html
Okruszku ja tez mam ten philips http://www.aptekagemini.pl/inhalator-philips-respironics-family-soft.html , ze stacjonarnych sklepow to wlasnie w aptece gemini jest najtaniej, ja potrzebowałam 2 miesiace temu na gwałt w niedziele i kupiłam w aptece w alfie za 199 a taki sam w gemini jest za 139
Okruszku, moja też na początku (miała ok 6 m-cy) się bała. A może była starsza? Już nawet nie pamiętam. W każdym razie płakała. Ale mówiłam, że to super sprawa, pokazywałam że ja robię inhalacje, tata, misie itd. Potem z odległosci inhalowałam i coraz bliżej i bliżej. Aaa i jeszcze przez sen jej robiłam.
Mam ten sam inhalator, jest głosny jak każdy. Ale robiłam tak: jak już zasnęła mocno to włączałam inhalator (podłączony na długim przedłużaczu) w korytarzu/drugim pok. i podchodziłam coraz bliżej. Wężyk, ten od inhalacji jest w tym inhalatorze długi, więc kładłam inhalator maksymalnie daleko i maseczkę pżybliżałam do twarzy. Nie budziła sie. Po paru dniach przywykłą i nawet to polubiła. Przy kolejnej infekcji, pierwszego dnia znowu się bała, ale szybko sobie przypomniała że jest ok. Włączałam jej bajki i oglądała. Ten dźwięk często ją zmulał/usypiał ;-). Jak miała nieco ponad rok, b. polubiła inhalator i teraz to sama sobie trzyma i się upomina. Na szczęście dużo nie choruje.
Mam ten sam inhalator, jest głosny jak każdy. Ale robiłam tak: jak już zasnęła mocno to włączałam inhalator (podłączony na długim przedłużaczu) w korytarzu/drugim pok. i podchodziłam coraz bliżej. Wężyk, ten od inhalacji jest w tym inhalatorze długi, więc kładłam inhalator maksymalnie daleko i maseczkę pżybliżałam do twarzy. Nie budziła sie. Po paru dniach przywykłą i nawet to polubiła. Przy kolejnej infekcji, pierwszego dnia znowu się bała, ale szybko sobie przypomniała że jest ok. Włączałam jej bajki i oglądała. Ten dźwięk często ją zmulał/usypiał ;-). Jak miała nieco ponad rok, b. polubiła inhalator i teraz to sama sobie trzyma i się upomina. Na szczęście dużo nie choruje.