Widok
wiecie co jesteście durni, przecież wiadomo że zdrowie jest najważniejsze, więc po co wyjeżdzacie mi tu z jakims rakiem.Ludzie piszą różne wątki(szukam przyjaciółki,gdzie jest fajne miejsce do uprawiania sexu czy też nie mam orgazmu-co robić).A MÓJ WĄTEK TO DLA WAS TAK OLBRZYMIA GŁUPOTA.nic o mnie nie wiecie,jestem mamą dwójki dzieci i co lepiej żebym się głodowała czy tez wpadła w bulimię.skoro źle się czuję z 5 kilogramami i prosze o radę to nie oczekuje by ktoś mi pisał o raku czy innych chorobach.po co wchodzicie na mój watek i komentujecie.wielkie mi halo.zastanówcie się nad sobą!
Kiciamisia: podstawowy błąd większości odchudzaczek - TYLKO dieta.
Ja polecam bieganie. Jest za darmo, choć owszem porządne, odpowiednio dobrane buty ZDECYDOWANIE zwiększają komfort biegania, ale w trampkach też się da ;)
Ja zaczęłam bieganie z programem pumy:
http://bieganie.pl/?cat=19&id=547&show=1
To tylko 2 godziny tygodniowo - w sumie.
Trening jest łatwy nawet dla osoby leżącej dotąd na kanapie - jak ja ;)
Schudnięcie nie było moim celem, ale ze zdumieniem, po 2 tyg zauważyłam, że zeszła mi oponka tłuszczowa z brzucha! A waga pokazała -3 kg. Dodam, że jadłam co mi się tylko podobało, czipsy, słodycze, syty obiad w pracy i porządną ciepłą kolację w domu.
Serio polecam! Ludzie nie doceniają biegania :)
Ja polecam bieganie. Jest za darmo, choć owszem porządne, odpowiednio dobrane buty ZDECYDOWANIE zwiększają komfort biegania, ale w trampkach też się da ;)
Ja zaczęłam bieganie z programem pumy:
http://bieganie.pl/?cat=19&id=547&show=1
To tylko 2 godziny tygodniowo - w sumie.
Trening jest łatwy nawet dla osoby leżącej dotąd na kanapie - jak ja ;)
Schudnięcie nie było moim celem, ale ze zdumieniem, po 2 tyg zauważyłam, że zeszła mi oponka tłuszczowa z brzucha! A waga pokazała -3 kg. Dodam, że jadłam co mi się tylko podobało, czipsy, słodycze, syty obiad w pracy i porządną ciepłą kolację w domu.
Serio polecam! Ludzie nie doceniają biegania :)
Nie dziw się że tak napisałam bo słowo "zrozpaczona" jest raczej nieadekwatne do problemu nadliczbowych kilogramów. Z tego powodu można być złym, wkurzonym albo zniecierpliwionym. Ale nie zrozpaczonym. A jeśli rzeczywiście jest się zrozpaczonym z powodu jedynie 5 kilogramów to chyba nie ma się prawdziwych problemów albo jest się niedojrzałym. No chyba że problemem jest brak akceptacji kogoś dla kogo trzeba te 5 kg zgubić. Masz dwoje dzieci i masz prawo mieś 5 kg więcej niż przed nimi. Należy to zrozumieć. Jeśli będziesz szybko chudła to dodatkowo dojdzie ci problem zwiotczałej skóry, a ujędrnić skóre jest trudniej niż zgubić kilogramy.
A jeśli rzeczywiście chcesz ćwiczyć (twój ostatni post) to powiem ci z przykrością że niestety kilogramy gubi się po dłuższym ćwiczeniu. Kalorie zaczynają spalać się po 20 min wysiłku. Takie krótkie zestawy są raczej dla podtrzymania kondycji lub wyrobienia lekkich mięśni. Tak ja (pod okiem instruktora) ćwiczę na siłowni: 40 min na biegaczu, ciężary - 100 powtórzeń na ręce (różne ułożenie rąk) brzuszki na ławeczce na wysokie mięśnie brzucha 5 serii po 15 powtórzeń, na niskie mięśnie tzw oponki 5 serii po 10 powtórzeń, mięśnie nóg odwodziciele i przywodziciele 5 serii po 20 powtórzeń. Ręcze efekt 100% prze chodzeniu conajmniej 2 razy w tyg. najlepiej chodzić 3 razy.
no po 8 minutach dziennie to Ty nic nie zgubisz...
tym bardziej z brzucha...
moje źródła podają, że po 30 minutach dopiero jest tłuszcz spalany.
A ćwiczyłam tzw. 6 Weidera (czy jak tam to się pisze) i owszem mięśnie są, ale pod warstwą tłuszczu... te ćwiczenia nie spalają tkanki tłuszczowej i niestety same brzuszki niewiele Ci dadzą.
A jeśli na prawdę chcesz o siebie zadbać, to nie szukaj wytłumaczenia, że masz dzieci. Dla chcącego nic trudnego...
Inaczej pozostaje Ci totalna głodówka, choć to też nie jest dobre wyjście.
tym bardziej z brzucha...
moje źródła podają, że po 30 minutach dopiero jest tłuszcz spalany.
A ćwiczyłam tzw. 6 Weidera (czy jak tam to się pisze) i owszem mięśnie są, ale pod warstwą tłuszczu... te ćwiczenia nie spalają tkanki tłuszczowej i niestety same brzuszki niewiele Ci dadzą.
A jeśli na prawdę chcesz o siebie zadbać, to nie szukaj wytłumaczenia, że masz dzieci. Dla chcącego nic trudnego...
Inaczej pozostaje Ci totalna głodówka, choć to też nie jest dobre wyjście.
Wiem jestem leniwa:(.Ale dzieci nie sa dla mnie wymówką tylko nie mam teściowych,rodziców czy niani do pomocy zeby wyjsc z domu i biegac.Teraz kiedy zrobi się cieplej będę z nimi częściej wychodzić na długie spacery.Macie rację z tym spalaniem tłuszczu.Postanowiłam wstawać o 5 i biegac przed wyjsciem męża do pracy.Myślicie że dam radę?Trzymajcie kciuki:)
za wędlinami nie przepadam ale uwielbiam kotlety i wszystko co usmazone.Postanowiłam z tego zrezygnować.Oczywiście od niedzieli zjem jakies pieczone miesko na obiedzie u tesciowej ale ogólnie sama juz w domu nie robie dla siebie,tylko dla dzieci.Tak jakoś zaczełam ze wzgledu na Wielki Tydzień.I chyba przy tym zostane:)
jedz ale gtotuj, piecz lub grilluj inaczej organizm w koncu sam sie zacznie dopominac jezeli ni ebedziesz miala odpowiedenije diety wyoko biaokowej i zaczniesz sie objadac:)
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl
gf, super! głowa do góry! dasz radę!
A mięsko jest potrzebne, to już lepiej ziemniaki i białe pieczywo odstaw.
Polecam pieczenie mięsa w piekarniku, np. kurze piersi w ziołach (fajna przyprawa grillowa z kamisa chyba), albo w przyprawie do gyrosa - posypujesz przyprawą, zawijasz w folię aluminiową, po 30 minutach masz pyszne danie, dobre również dla dzieci, a praktycznie zero roboty. A jak lubisz mielone, to przypraw mięso tak jak na kotlety, ale zrób jednego dużego kotleta i upiecz w zamkniętym naczyniu żarodopornym, lub ew. w rękawie do pieczenia. Mój mąż kocha mielone, ale taki klops też bardzo mu smakuje, a nie jest smażony :)
No i roboty masz mniej, bo nie musisz stać nad patelnią i pilnować :)
A mięsko jest potrzebne, to już lepiej ziemniaki i białe pieczywo odstaw.
Polecam pieczenie mięsa w piekarniku, np. kurze piersi w ziołach (fajna przyprawa grillowa z kamisa chyba), albo w przyprawie do gyrosa - posypujesz przyprawą, zawijasz w folię aluminiową, po 30 minutach masz pyszne danie, dobre również dla dzieci, a praktycznie zero roboty. A jak lubisz mielone, to przypraw mięso tak jak na kotlety, ale zrób jednego dużego kotleta i upiecz w zamkniętym naczyniu żarodopornym, lub ew. w rękawie do pieczenia. Mój mąż kocha mielone, ale taki klops też bardzo mu smakuje, a nie jest smażony :)
No i roboty masz mniej, bo nie musisz stać nad patelnią i pilnować :)
aha! jak się wciągniesz w bieganie i zobaczysz postępy, to gwarantuję, że da Ci to dużo energii i radości.
Ja w szkole nienawidziłam biegania. A teraz mąż musi mi zabraniać, żebym się nie przetrenowała. Co prawda ja biegam tylko po pół godziny, ale nie należy przesadzać ;)
Jeszcze raz polecam program z Pumy
Ja w szkole nienawidziłam biegania. A teraz mąż musi mi zabraniać, żebym się nie przetrenowała. Co prawda ja biegam tylko po pół godziny, ale nie należy przesadzać ;)
Jeszcze raz polecam program z Pumy
Wiecie co zuważyłam???
jest kilka tych samych osob,ktore w każdy wątkiu tylko krytykują!!! Pewnie,anonimowo to się ma odwagę!!!
Bunnka niekonsekwentna istoto,najpierw skrytykowałaś post owej Pani,a potem napisałaś o swoim zestawie ćwiczeń,dobre...podejrzewam,że autorka wątku i tak już z Twoich rad nie skorzysta! Musisz być naprawdę sfrustrowaną babeczką,bo to nie pierwszy Twój post,w którym kogoś krytykujesz,tak postępują tylko ludzie niedowartościowani!!!!
A następną cwaniarą jest panna Kasieńka,co już taką elokwencją się popisała,że mam ochotę wyć z rozpaczy nad ludzką głupotą!!!
Gf,olej te genetyczne pomyłki...a co do tych 5 kg,probonuję dużo ruchu,nie tylko bieganie,spacery też są wskazane....
Na pewno uda Ci się to zgubić.Pozdrawiam!
jest kilka tych samych osob,ktore w każdy wątkiu tylko krytykują!!! Pewnie,anonimowo to się ma odwagę!!!
Bunnka niekonsekwentna istoto,najpierw skrytykowałaś post owej Pani,a potem napisałaś o swoim zestawie ćwiczeń,dobre...podejrzewam,że autorka wątku i tak już z Twoich rad nie skorzysta! Musisz być naprawdę sfrustrowaną babeczką,bo to nie pierwszy Twój post,w którym kogoś krytykujesz,tak postępują tylko ludzie niedowartościowani!!!!
A następną cwaniarą jest panna Kasieńka,co już taką elokwencją się popisała,że mam ochotę wyć z rozpaczy nad ludzką głupotą!!!
Gf,olej te genetyczne pomyłki...a co do tych 5 kg,probonuję dużo ruchu,nie tylko bieganie,spacery też są wskazane....
Na pewno uda Ci się to zgubić.Pozdrawiam!
Olaoleńka:) Kochanie, często krytykuję na forum, ale gdybyś śledziła moje wpisy, wiedziałabyś, że bynajmniej nie jest to mój jedyny cel. Piszę od chyba 6ciu lat pod nickiem Kasieńka albo Kati i jeśli krytykuję, to zwykle mam w tym cel.
Napisałam jak napisałam, bo:
1.Kiedy ktoś pyta jak szybko schudnąć, bardzo rzadko oczekuje porad co do mądrego chudnięcia. Zwykle rozsądne rady puszcza koło uszu. Na hasło "zmiana stylu życia" zawsze usłyszysz tysiąc wytłumaczeń czemu nie - bo nie ma czasu, bo to, bo tamto. Najłatwiej wziąć tabletkę albo nie jeść
2. Mi chce się wyć nad głupotą swoją i wielu innych, dziewczyn, z którymi miałam kontakt. My też chciałyśmy wiedzieć jak szybko schudnąć.Efekt - u mnie? Sporo życia zabrane przez zaburzenia odżywiania, anoreksję i bulimię. Badania hormonalne w trakcie, prawdopodobnie bezpłodność. Ile z moich znajomych z forum już nie ma? Przynajmniej jednej.
3. Jeszcze jedno - jeśli myślicie, że anoreksja to choroba tylko nastolatek, mylicie się. Dopada też dorosłe, młode kobiety. Co gorsza, w tym wieku jest trudniejsza do wyleczenia. Chudnę 25 kg w pół roku, potem wracam do normalnej wagi i tak to trwa. Myślę, że to jak z alkoholizmem - alkoholikiem jest się całe życie podobno.
Tak więc OluOleńko - przyjmij do wiadomości, że jak czytam, że ktoś chce "szybko" schudnąć, to mam ochotę do d.... nakopać. Nie dlatego, żeby kogoś zranić, ale dlatego, że nie chcę, żeby przeżywał to co ja.
No cóż, jako osoba mało anonimowa na forum odkryłam prawie wszystkie karty w waszych wątkach. może i dobrze.
Napisałam jak napisałam, bo:
1.Kiedy ktoś pyta jak szybko schudnąć, bardzo rzadko oczekuje porad co do mądrego chudnięcia. Zwykle rozsądne rady puszcza koło uszu. Na hasło "zmiana stylu życia" zawsze usłyszysz tysiąc wytłumaczeń czemu nie - bo nie ma czasu, bo to, bo tamto. Najłatwiej wziąć tabletkę albo nie jeść
2. Mi chce się wyć nad głupotą swoją i wielu innych, dziewczyn, z którymi miałam kontakt. My też chciałyśmy wiedzieć jak szybko schudnąć.Efekt - u mnie? Sporo życia zabrane przez zaburzenia odżywiania, anoreksję i bulimię. Badania hormonalne w trakcie, prawdopodobnie bezpłodność. Ile z moich znajomych z forum już nie ma? Przynajmniej jednej.
3. Jeszcze jedno - jeśli myślicie, że anoreksja to choroba tylko nastolatek, mylicie się. Dopada też dorosłe, młode kobiety. Co gorsza, w tym wieku jest trudniejsza do wyleczenia. Chudnę 25 kg w pół roku, potem wracam do normalnej wagi i tak to trwa. Myślę, że to jak z alkoholizmem - alkoholikiem jest się całe życie podobno.
Tak więc OluOleńko - przyjmij do wiadomości, że jak czytam, że ktoś chce "szybko" schudnąć, to mam ochotę do d.... nakopać. Nie dlatego, żeby kogoś zranić, ale dlatego, że nie chcę, żeby przeżywał to co ja.
No cóż, jako osoba mało anonimowa na forum odkryłam prawie wszystkie karty w waszych wątkach. może i dobrze.
A, i co do anonimowości, to żeś dziewczyno trafiła jak kulą w płot. Przez te lata na forum nazbierało się o mnie tyle informacji, że bez problemu znalazłabyś jak się nazywam, wyglądam, jaką szkołę kończyłam i jakie mam problemy. Gdybyś tylko umiała szukać. Pomijam fakt, że z kilkoma osobami spotkałam się osobiście.
Droga Kasieńko,być może miałaś pobudki aby napisać taki ,a nie inny post(chodzi mi o ten post z obciętą nogą) ale musisz sama przyznać,że nie był on zbyt miły!
Widzę,że temat odchudzania to dla Ciebie czarny temat>masz złe doświadczenia,rozumiem ale nie musisz od razu dziewczynie dopieprzać! Autorka wątku pytała tylko o jakieś sprawdzone rady odnośnie schudnięcia 5 kg,sama urodziłam 3 miesiace temu syna i z chęcią pozbyłabym się z 3-4 kg!!!
A co do anonimowości,większość osób jednak jest tu anonimowa,a odwiedzają forum tylko po to by kogoś obrazic lub pokazać jacy to są inteligentni obrzucając kogoś błotem,tylko często ten poziom inteligencji sięga na wysokość okna od piwnicy!!!Forum nie po to jest by się obrażać bądz sobie dopieprzać,ale po to by poprowadzić burzliwą dyskusję!!!O to moje zdanie,Ty masz prawo mieć inne!
Kasiu,Twoich postów nie czytałam i wierzę,że nie tylko krytykujesz.Miałam na myśli "Buninke",na Jej akurat posty zdarzyło mi się trafić i zawsze w nich krytykowała,stąd moje wnoski.
Pozdrawiam!
Widzę,że temat odchudzania to dla Ciebie czarny temat>masz złe doświadczenia,rozumiem ale nie musisz od razu dziewczynie dopieprzać! Autorka wątku pytała tylko o jakieś sprawdzone rady odnośnie schudnięcia 5 kg,sama urodziłam 3 miesiace temu syna i z chęcią pozbyłabym się z 3-4 kg!!!
A co do anonimowości,większość osób jednak jest tu anonimowa,a odwiedzają forum tylko po to by kogoś obrazic lub pokazać jacy to są inteligentni obrzucając kogoś błotem,tylko często ten poziom inteligencji sięga na wysokość okna od piwnicy!!!Forum nie po to jest by się obrażać bądz sobie dopieprzać,ale po to by poprowadzić burzliwą dyskusję!!!O to moje zdanie,Ty masz prawo mieć inne!
Kasiu,Twoich postów nie czytałam i wierzę,że nie tylko krytykujesz.Miałam na myśli "Buninke",na Jej akurat posty zdarzyło mi się trafić i zawsze w nich krytykowała,stąd moje wnoski.
Pozdrawiam!
Olu, myślę, że czasem tak - warto komuś powiedzieć coś mocniej, żeby do niego trafiło. Forma pytania autorki wątku była warta ironicznego żartu. Czy autorka postu poczuła się dotknięta? Myślę, że powinna sama się wypowiedzieć. Nie przesadzajmy, jest różnica, między obrażeniem kogoś a ironicznym żartem, w którym nie ma personalnych wycieczek
Olaoleńka - ty nieuważna istoto - ja nie jestem na forum anonimowa, na weselniku udzielam się od czterech lat. Jeśli nie wierzysz, bo z pewnością nie wierzysz, to sobie sprawdź. Kiedyś byłam zalogowana pod takim samym nickiem, ale teraz coś w komputerze działa nie tak i wciąż musiałabym logować się na nowo. A tego mi się nie chce. Dlatego jestem niezalogowana. Jeśli chodzi o krytykę, to zawsze będę to robić jeśli ktoś jest załamany z powodu takiego "problemu" jak 5 kg nadwagi. I chyba nie rozumiesz słowa "niekonsekwentna". Niekonsekwentna byłabym wtedy gdybym najpierw autorkę skrytykowała a potem powiedziała że ma rację. Gdybym pisała na forum tylko po to aby się na kimś wyżywać, to zmieniałabym nicki często, a nie miała ten sam przez cztery lata. Zastanów się trochę zanim będziesz na kogoś naskakiwać, istoto.
To,że się od ileś tam lat udzielasz na forum to znaczy że jestes nie anonimowa???Czyli wszyscy forumowicze Cię znają,ja też???Nie przypominam sobie!!!!
Wy nie kumacie o co mi chodzi????
Tu jestes anonimowa,nikt Cię nie widzi,są tylko Twoje posty,tak!
Czy zamieszczasz swoje aktualne fotki,adres zamieszkania,numer buta?! Jak tak,to przepraszam....nie wiedziałam!
Acha,a jeżeli najpierw skrytykowałaś autorkę postu to dlaczego potem na jej post odpowiedziałaś,wydaje mi sie to niekonsekwentne i tyle....Ty oczywiście masz prawo mieć swoje ale,nie zgadzać sie z moim zdaniem tak jak jak nie zgadzam się z Twoim-od tego jest forum,czyż nie?! Żeby sobie popitolić....
Wy nie kumacie o co mi chodzi????
Tu jestes anonimowa,nikt Cię nie widzi,są tylko Twoje posty,tak!
Czy zamieszczasz swoje aktualne fotki,adres zamieszkania,numer buta?! Jak tak,to przepraszam....nie wiedziałam!
Acha,a jeżeli najpierw skrytykowałaś autorkę postu to dlaczego potem na jej post odpowiedziałaś,wydaje mi sie to niekonsekwentne i tyle....Ty oczywiście masz prawo mieć swoje ale,nie zgadzać sie z moim zdaniem tak jak jak nie zgadzam się z Twoim-od tego jest forum,czyż nie?! Żeby sobie popitolić....
acha,Buninka jeszcze jedno-piszesz,że gdybyś chciała się na kimś wyżyć to zmieniałabyś nicki tak często jak się da,a nie miała jeden ten sam od 4-rech lat.Skoro jesteś taka znana,mało anonimowa na naszym forum to powinnaś wiedzieć,że zmiana nicku i tak nic Ci nie da,bo numer IP pozostaje ten sam!!!
to tyle....
to tyle....
dziewczyny halo,
Tak miałam napisane juz że oczywiście że biegam, ale skasowałam i postanowiłam byc szczera.
Otóż nic nie biegałam, choć byłam i jestem ,,napalona". Do tej pory skupiłam sie na diecie ale juz wiem że jestem mało konsekwentna i straszliwie leniwaaaaa.
Nie chodzi o to że nie jestem przygotowana do biegania tylko że musi się zmienić cały tryb mojego życia np. żeby rano biegać muszę położyć się duzo wcześniej poprzedniego dnia, a tego nie lubie bo jestem raczej ,, nocnym markiem":)
Zaczynam biegać w domu, w miejscu.5 min biegam, 5 minut chodzę.Tak przez 30min rano i wieczorem.
Jednak najgorsze jest dla mnie to że jestem uzależniona od słodyczy i że zaczynam jeść od 16 do 22.Z tym nie potrafie sobie poradzić.Walczę ze sobą i i tak sporo ograniczyłąm ale nadal wypijam 2 lub 3 kawy dziennie z 2 łyżeczkami cukru.Masakra.
Laski nie kłóćcie się,i jedna i druga ma rację. Post Kati też mnie lekko rozsmieszył, bardziej Buninka mnie wkurzyła że mi wyrzygała o jakims raku i tego typu chorobach.Może jestem wrażliwą osobą i akurat przez 5 kg jestem zrozpaczona,gdybym miała raka-chyba bym umarła z rozpaczy.Nie dziwię się ze niektórych zirytował mój wątek:) wiem że był głupi ale jestem nowa na forum i widziałam jeszcze gorsze wątki typu" gdzie w gdańsku są miejsca do uprawiania miłości"- dla mnie to tez śmieszne:) dla małolatów i nie piszę, nie krytykuję,poprostu nie podejmuję dyskusji.
No nic, do maja mam zamiar schudnąć te 5 kg i wiem że dam radę. Szukam tez pracy, wtedy tez zmieni sie tryb mojego zycia i wszystko bedzie zupełnie inaczej wyglądało.Pozdrawiam
Tak miałam napisane juz że oczywiście że biegam, ale skasowałam i postanowiłam byc szczera.
Otóż nic nie biegałam, choć byłam i jestem ,,napalona". Do tej pory skupiłam sie na diecie ale juz wiem że jestem mało konsekwentna i straszliwie leniwaaaaa.
Nie chodzi o to że nie jestem przygotowana do biegania tylko że musi się zmienić cały tryb mojego życia np. żeby rano biegać muszę położyć się duzo wcześniej poprzedniego dnia, a tego nie lubie bo jestem raczej ,, nocnym markiem":)
Zaczynam biegać w domu, w miejscu.5 min biegam, 5 minut chodzę.Tak przez 30min rano i wieczorem.
Jednak najgorsze jest dla mnie to że jestem uzależniona od słodyczy i że zaczynam jeść od 16 do 22.Z tym nie potrafie sobie poradzić.Walczę ze sobą i i tak sporo ograniczyłąm ale nadal wypijam 2 lub 3 kawy dziennie z 2 łyżeczkami cukru.Masakra.
Laski nie kłóćcie się,i jedna i druga ma rację. Post Kati też mnie lekko rozsmieszył, bardziej Buninka mnie wkurzyła że mi wyrzygała o jakims raku i tego typu chorobach.Może jestem wrażliwą osobą i akurat przez 5 kg jestem zrozpaczona,gdybym miała raka-chyba bym umarła z rozpaczy.Nie dziwię się ze niektórych zirytował mój wątek:) wiem że był głupi ale jestem nowa na forum i widziałam jeszcze gorsze wątki typu" gdzie w gdańsku są miejsca do uprawiania miłości"- dla mnie to tez śmieszne:) dla małolatów i nie piszę, nie krytykuję,poprostu nie podejmuję dyskusji.
No nic, do maja mam zamiar schudnąć te 5 kg i wiem że dam radę. Szukam tez pracy, wtedy tez zmieni sie tryb mojego zycia i wszystko bedzie zupełnie inaczej wyglądało.Pozdrawiam
wejdź na feminafit.pl maja najlepsze środki odchudzające z całego świata. Spalacze amerykańskie, adipesine z włoch, yerby odchudzające z argentyny. Mozesz też kupic gorsety wyszczuplające i kosmetyki. Są z Gdynii więc mozesz odebrac za free zakup tak jak ja to robie (polecam silueta yerba pije co miesiac 0,5 kg za 19zł!!!!!! i dużo juz schudłam) albo Ci wyślą
najlepiej najszybciej naj.
-woda bez gazu
-jablka
-winogrona
-koniec z slodyczami ,wszystkie jogurty i inne wyroby mleczne definitywnie odstawiamy !!! jajko 1 raz w tygodniu,definitywnie koniec z wieprzowina i wszystkim co smazone, to z jedzenia ,a do cwiczen:
-6 aerobowa CODZIENNIE (wiecej w google) i rower codziennie (stacjonarny moze byc ) warunek wiecej niz 35 minut.
po 1 miesiacu... 6 kg mniej.(nie uzywam suplementow!)
-woda bez gazu
-jablka
-winogrona
-koniec z slodyczami ,wszystkie jogurty i inne wyroby mleczne definitywnie odstawiamy !!! jajko 1 raz w tygodniu,definitywnie koniec z wieprzowina i wszystkim co smazone, to z jedzenia ,a do cwiczen:
-6 aerobowa CODZIENNIE (wiecej w google) i rower codziennie (stacjonarny moze byc ) warunek wiecej niz 35 minut.
po 1 miesiacu... 6 kg mniej.(nie uzywam suplementow!)
Biegać, biegać, biegać :D Najlepiej co drugi dzień i systematycznie.
Jeść mądrze, nie objadać się bezwartościowymi węglowodanami, poczytać o proporcjach i bilansowaniu posiłków (węgle - białka - tłuszcze).
6 weidera nie polecam... rozwala kręgosłup, nie spala tłuszczyku, to bardzo męczący i przede wszystkim ograniczony zestaw.... Preferuję bardziej kompleksowe ćwiczenia, które wzmocnią nie tylko mięśnie brzucha, ale też grzbiet, plecy, ramiona...
Jeść mądrze, nie objadać się bezwartościowymi węglowodanami, poczytać o proporcjach i bilansowaniu posiłków (węgle - białka - tłuszcze).
6 weidera nie polecam... rozwala kręgosłup, nie spala tłuszczyku, to bardzo męczący i przede wszystkim ograniczony zestaw.... Preferuję bardziej kompleksowe ćwiczenia, które wzmocnią nie tylko mięśnie brzucha, ale też grzbiet, plecy, ramiona...
RUN !!!
zacznij od diety http://www.darkthorn.republika.pl/ sciagnij sobie dziennik posiłkow,po wpisaniu danych program sam ustali Ci zapotrzebowanie na kalorie białko tłuszcze wegle,kup sobie steper i jak dzieciaki pujda spac stepuj 40 min przy M jak miłosc,do sylwka nie schudniesz ale po ok 2 miesiacach sie ruszy,tylo sie nie zalamuj po 1 tyg;)