Widok
No i dlatego tesciowej juz nie mowie ze moczymy zima nogi w morzu :) bo za kazdym razem sluchalam przez przynajmniej godzine ze co wyrabiam i ze dziecko napewno bedzie chore! A cora jak pisalam nie miala nawet kataru, dzis tez w ta paskudna pogode byla z mezem w parku, robili aniolki na sniegu i byla swietna zabawa :) ja nikogo nie namawiam na takie eksperymenty , pisze tylko jak to u nas wyglada i bez uszczerbu dla zdrowia a wrecz przeciwnie
zacznę od zdjęcia skarpetek w domu, dzieciom nigdy nie przeszkadzała zimna podłoga, tylko ja nie mogłam na to patrzeć ;) ale w wózku dość długo młodsza jeździła z gołymi stopami :) ja już w jesiennych butach chodziłam :D czapki zakładam im wtedy, kiedy sobie :) ja mam bardzo wrażliwą głowę, jakiś zimniejszy wiatr czy chłodniejsze powietrze i potem mam straszne bóle głowy, więc wyszłam z założenia, że jeśli mi nie jest zimno to im też, a teściowa gada i gada co roku :D... ale jej odpowiadam, że ona też nie ma czapki i jest cicho :P
na śnieg to ich chyba jednak nie wypuszczę boso, może w przyszłą zimę ;) ale do zimnej wody na wiosnę czemu nie :)
na śnieg to ich chyba jednak nie wypuszczę boso, może w przyszłą zimę ;) ale do zimnej wody na wiosnę czemu nie :)
Alicjak tak jak miała katar to też wchodziła,ale może pokolei.Zabawe z hartowaniem zczęłyśmy pod koniec kwietnia,chodzeniem na bosaka po piachu na placu zabaw i plaży do wody wpusciłam ja dopiero w czerwcu-katar taki bakteryjny smierdzacy miała cały czas,ale co rano i wieczór czysciłam jej nos-w ciągu dnia nie miała kataru,jak było zimno albo za mocno wiało to nie pozwalałam jej sie całej zamaczac tylko nóżki chodziłysmy brzegiem morza ok 3-4 km,w drodze powrotnej przechodziłysmy obok tego dużego placu zabaw na przymorzu i jeczcze go zachaczałyśmy na spacery wychodziłysmy po 16,aby nie być na tym najgorszym upale,kiedy padało wyłaniałysmy sie wczesniej w kaloszach biegała po kałużach na dłuższe spacery brałam coś na przebranie-wychodziłyśmy nawet w deszcz,w domu zatrzymywała nas wichura,pod koniec lipca katar ustapił.
We wrzesniu poszła do przedszkola-po przedszkolu zachaczamy wszystkie prace zabaw wiec do domu wracamy 2-3 godziny,czasami zdaza jej sie złapac ten smierdzacy katar ale szybko mija po 3-4 dniach.Rajstopy założyłam jej dopiero w listopadzie,podobnie z kozakami-dopuki miała ciepłe stopy po zdjeciu butów to ich nie zmieniałam,w grudniu rozchorowała sie na zapalenie płuc,ale reke daje sobie uciąc ze to przecz przegrzanie u babci u któej była w weekend babcia tak ma goraco ze woda w kaloryferach sie gotuje,po chorobie szybko doszła do siebie,a spi w zawsze przewietrzonym pokoju-całydzien mam uchylone okna i kaloryfery podkrecone na 2 irecznik mokry na kaloryferach,dużo ludzi pukało sie w czoło jak widzieli nas skaczacych po kałuzach albo w morzu w deszczu lub biegajacych na bosaka ale ja mam to w nosie,ważne ze mam dziecko zdrowe
jak zaczniesz hartowanie to wyrzuc strachy tylko zdaj sie na intuicje i bedzie dobrze
Powodzenia
We wrzesniu poszła do przedszkola-po przedszkolu zachaczamy wszystkie prace zabaw wiec do domu wracamy 2-3 godziny,czasami zdaza jej sie złapac ten smierdzacy katar ale szybko mija po 3-4 dniach.Rajstopy założyłam jej dopiero w listopadzie,podobnie z kozakami-dopuki miała ciepłe stopy po zdjeciu butów to ich nie zmieniałam,w grudniu rozchorowała sie na zapalenie płuc,ale reke daje sobie uciąc ze to przecz przegrzanie u babci u któej była w weekend babcia tak ma goraco ze woda w kaloryferach sie gotuje,po chorobie szybko doszła do siebie,a spi w zawsze przewietrzonym pokoju-całydzien mam uchylone okna i kaloryfery podkrecone na 2 irecznik mokry na kaloryferach,dużo ludzi pukało sie w czoło jak widzieli nas skaczacych po kałuzach albo w morzu w deszczu lub biegajacych na bosaka ale ja mam to w nosie,ważne ze mam dziecko zdrowe
jak zaczniesz hartowanie to wyrzuc strachy tylko zdaj sie na intuicje i bedzie dobrze
Powodzenia
Zamykanie dziecka w domu nic nieda a nawet zaszkodzi. Musi samo nabrać odporności. Podawaj tran nawet pomaga. Ale jak ma. Być chore to nic nie poradzisz. Mam trójkę dzieci ( 8 klasa, 3klasa i roczna córkę) średnia nawet jak coś przyniosla to przechorowala przecież jej w piwnicy niezamkne . O dziwo cały pierwszy rok najmłodsza nawet kataru niemialam większego. Ale my z nią od pierwszego dnia na spacery i nie kisilam i nie przegrzewalam. Jedyne co ni pozwoliłam to żeby obce osób ja całowały i tuliły. Bo uważam że nie powinny. DObrze jest zajrzeć sobie tutaj https://zdrowa-ona.pl/ Na stronie jest wiele porad na temat budowania dobrej odpornośći u malucha.