Widok
jak schudnąć... :(
Dziewczyny poradzcie cos bo juz nie mam sily... Byłam ostatnio na tym całym Dukanie ale nic waga lekko zjechala 5 kg ale już spowrotem wróciła.. Moze polecacie jakąś siłownie dla kobiet? Albo takiego trenera osobistego? Co o tym sadzicie? Jak czegos nie wymysle w najblizszym czasie to chyba przejde na glodowke bo po prostu juz nie mam pomyslu nic nie dziala.. :(
No wlasnie dlatego napisalam bo myslalam ze odpisze ktos komu udało się wygrać z nadwagą.. A rady typu mniej jeść i więcej się ruszać to każdy potrafi dać. Miałaś problemy z otyłością? Wiesz jak to jest wtydzić się wyjść do ludzi? Czuć, że każdy na Ciebie patrzy? Nie chodzi mi o "figurę laseczki" - nie postrzegam swiata Twoimi widocznie kategoriami.. Miałam nadzieję, że odpisze tu ktoś kompetentny...
będąc w liceum zaczełam sie odchudzać - rano i wieczorem brzuszki, na nogi motylek i wieczorem steper (bardzo systematycznie codziennie) - oprócz tego przestałąm jeść mięso - innych rzeczy sobie raczej nie odmawiałam szczególnie- i generalnie w parę miesięcy schudłam 10 kg - najważniejsze że na stałę.
niestety było to pare lat temu, teraz po ciąży niestety nie moge wrócić no starej wagi - ale teraz nie moge wymusić na sobie systematyczności - myślę że to jest najważniejsze, przynajmniej te 0,5 do 1 godziny dziennie ćwiczeń - najlepiej rano bo wtedy organizm spala to co ma a nie to co zjadłaś w ciągu dnia. no i troche zdrowsze jedzenie - wiecej gotowanego, mniej tłustego
niestety było to pare lat temu, teraz po ciąży niestety nie moge wrócić no starej wagi - ale teraz nie moge wymusić na sobie systematyczności - myślę że to jest najważniejsze, przynajmniej te 0,5 do 1 godziny dziennie ćwiczeń - najlepiej rano bo wtedy organizm spala to co ma a nie to co zjadłaś w ciągu dnia. no i troche zdrowsze jedzenie - wiecej gotowanego, mniej tłustego
Ćwiczenia + zdrowe podejście do odżywiania się.
Na pewno wyeliminowałabym białe pieczywo (chleb, bułki etc.). Ograniczyć słodycze i nie jadać na mieście. Pić więcej, niż zazwyczaj – woda + herbata zielona, świeżo wyciskane soki, natomiast wszelkiego rodzaju dosładzane soki, napoje, pepsi – o nich zapomnieć. :)
Nie obżerać się po 18 :)
Zamiast uzależniać się od samochodu, autobusu, skmki wysiąść wcześniej i przejść kilka przestanków pieszo :)
W ramach przekąsek wcinaj płatki, owoce, warzywa, orzechy.
http://zgrabnyczlowiek.pl/odchudzanie/indeks-sytosci-co-jesc-w-czasie-odchudzania-aby-wyeliminowac-glod/
Zawsze pamiętaj o umiarze.
I strzeż się tych wszystkich przeklętych diet.
Powodzenia!
Na pewno wyeliminowałabym białe pieczywo (chleb, bułki etc.). Ograniczyć słodycze i nie jadać na mieście. Pić więcej, niż zazwyczaj – woda + herbata zielona, świeżo wyciskane soki, natomiast wszelkiego rodzaju dosładzane soki, napoje, pepsi – o nich zapomnieć. :)
Nie obżerać się po 18 :)
Zamiast uzależniać się od samochodu, autobusu, skmki wysiąść wcześniej i przejść kilka przestanków pieszo :)
W ramach przekąsek wcinaj płatki, owoce, warzywa, orzechy.
http://zgrabnyczlowiek.pl/odchudzanie/indeks-sytosci-co-jesc-w-czasie-odchudzania-aby-wyeliminowac-glod/
Zawsze pamiętaj o umiarze.
I strzeż się tych wszystkich przeklętych diet.
Powodzenia!
Z tego co mi wiadomo w trakcie odchudzania się nie powinno się jeść orzechów.
Jakiś czas temu udało mi się schudnąć sporo, bo jakieś 12kg. Byłam wtedy na Dukanie. Dietę przerwałam, zapuściłam się, kilogramy wróciły.
Zanim rozpoczęłam przygodę z Dukanem przez jakiś czas jadłam mnóstwo warzyw i owoców (szczególnie cytrusów), do tego rower (codziennie minimum godzinka) i kilka kg ubyło. Ile nie pamiętam, ale jakiś efekt był.
Podzielam zdanie Magdalleny, ćwiczenia i zdrowe podejście do odżywiania się to juz połowa sukcesu. Nie ma diety cud, coś takiego nie istnieje. Odchudzać się można, ale z głową, tak, by nie zrobić sobie krzywdy. Głodówka nie jest dobrym pomysłem. Nabawisz się tylko jakiegoś choróbska, a przecież nie o to w tym chodzi.
Dużo pij, najlepiej herbatki oczyszczające organizm plus niegazowana mineralna. Zrezygnuj z białego pieczywa, słodyczy, wszystkich słonych przekąsek, sosów typu majonez (o dużej zawartości tłuszczu). Cukier zastąp słodzikiem (ja dzięki Dukanowi całkowicie przestałam słodzić kawę i herbatę). Do smażenia używaj oleju rzepakowego (jest najzdrowszy) lub oliwy, a najlepiej zrezygnuj ze smażeniny. Gotuj (podobno najlepiej na parze) i piecz potrawy. Nie rezygnuj z mięsa. To błąd. Wybieraj chude mięso (drób), najlepiej piecz w rękawie bez tłuszczu.
Powiem Ci tak. Skoro byłaś na Dukanie znasz zasady tej diety. Zmodyfikuj ją do własnych potrzeb i włącz do tego ćwiczenia. I przede wszystkim zaakceptuj siebie taką jaka jesteś. Nie przejmuj się głupim gadaniem ludzi, że jesteś gruba itd. bo ludzie zawsze będą gadać. Pomyśl sobie, że Twoje kilogramy to Twój atut, że dodają Ci uroku. Łatwiej Ci wówczas będzie walczyć.
Pozdrawiam i życzę sukcesów
Jakiś czas temu udało mi się schudnąć sporo, bo jakieś 12kg. Byłam wtedy na Dukanie. Dietę przerwałam, zapuściłam się, kilogramy wróciły.
Zanim rozpoczęłam przygodę z Dukanem przez jakiś czas jadłam mnóstwo warzyw i owoców (szczególnie cytrusów), do tego rower (codziennie minimum godzinka) i kilka kg ubyło. Ile nie pamiętam, ale jakiś efekt był.
Podzielam zdanie Magdalleny, ćwiczenia i zdrowe podejście do odżywiania się to juz połowa sukcesu. Nie ma diety cud, coś takiego nie istnieje. Odchudzać się można, ale z głową, tak, by nie zrobić sobie krzywdy. Głodówka nie jest dobrym pomysłem. Nabawisz się tylko jakiegoś choróbska, a przecież nie o to w tym chodzi.
Dużo pij, najlepiej herbatki oczyszczające organizm plus niegazowana mineralna. Zrezygnuj z białego pieczywa, słodyczy, wszystkich słonych przekąsek, sosów typu majonez (o dużej zawartości tłuszczu). Cukier zastąp słodzikiem (ja dzięki Dukanowi całkowicie przestałam słodzić kawę i herbatę). Do smażenia używaj oleju rzepakowego (jest najzdrowszy) lub oliwy, a najlepiej zrezygnuj ze smażeniny. Gotuj (podobno najlepiej na parze) i piecz potrawy. Nie rezygnuj z mięsa. To błąd. Wybieraj chude mięso (drób), najlepiej piecz w rękawie bez tłuszczu.
Powiem Ci tak. Skoro byłaś na Dukanie znasz zasady tej diety. Zmodyfikuj ją do własnych potrzeb i włącz do tego ćwiczenia. I przede wszystkim zaakceptuj siebie taką jaka jesteś. Nie przejmuj się głupim gadaniem ludzi, że jesteś gruba itd. bo ludzie zawsze będą gadać. Pomyśl sobie, że Twoje kilogramy to Twój atut, że dodają Ci uroku. Łatwiej Ci wówczas będzie walczyć.
Pozdrawiam i życzę sukcesów
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
w dziurawych skarpetkach.
Dzięki dziewczyny właśnie o takie odpowiedzi mi chodziło! Chyba od dziś zacznę nowe życie - wiem taki slogan ale jakoś tak wasze odpowiedzi mnie fajnie zmotywowały, dziękuję bardzo! A co sądzicie o tym, zeby jeść co 3 godziny? Tak też słyszałam że jest dobrze bo organizm nie ma czasu zgłodnieć wiec się nie rzucamy wygłodniałe na jedzenie..
Poruszylyście też ważny temat, który jest dla mnei problemem.. To, że nie lubie sama siebie, chyba już tyle nasłuchałam się przykrych rzeczy na swój temat, ze w końcu uwierzyłam..:( Koleżanka mówiła mi też, że w Gdyni jakaś babka zajmuje się osobami otyłymi, słyszałyście o tym coś? Bo tak sobie myślę, że przydałby mi sie ktoś z kim mogłabym pogadać w cztery oczy szczerze o tym jak mi czasem źle.. może jakbym to zrzuciła z siebie to jakos tak łatwiej by też szło odchudzanie..? Jakby ktoś miał na nią namiar dajcie proszę znać!
Jeszcze raz bardzo dziękuję za rady, jesteście kochane!
Poruszylyście też ważny temat, który jest dla mnei problemem.. To, że nie lubie sama siebie, chyba już tyle nasłuchałam się przykrych rzeczy na swój temat, ze w końcu uwierzyłam..:( Koleżanka mówiła mi też, że w Gdyni jakaś babka zajmuje się osobami otyłymi, słyszałyście o tym coś? Bo tak sobie myślę, że przydałby mi sie ktoś z kim mogłabym pogadać w cztery oczy szczerze o tym jak mi czasem źle.. może jakbym to zrzuciła z siebie to jakos tak łatwiej by też szło odchudzanie..? Jakby ktoś miał na nią namiar dajcie proszę znać!
Jeszcze raz bardzo dziękuję za rady, jesteście kochane!
Podobno zdrowo jest jeść często a mało. Możesz spróbować, nic nie stracisz a zyskać możesz wiele. Poza tym pamiętaj, że jeśli pierwszy posiłek jesz w godzinach popołudniowych czy nawet wieczornych, a przez cały dzień nic (ewentualnie szybkie lekkie śniadanie) to później rzucasz się na jedzenie. Jesz wszystko, by zwyczajnie nadrobić stracone posiłki, śniadanie, drugie śniadanie, obiad i kolacja w jednym. Takie opychanie się jest niezdrowe. Ja swojego czasu bardzo często pierwszy posiłek jadłam po powrocie z pracy, a w ciągu dnia nic. Przez to później miałam poważne problemy z żołądkiem. Teraz jestem już mądra i nawet jeśli nie zjem śniadania zawsze coś przekąszę w ciągu dnia, nawet głupie jabłko.
O kobiecie z Gdyni nie słyszałam i nie szukałam, bo i nie miałam takiej potrzeby. Ale dobrze, że o niej wspominasz. Na pewno spotkanie się z innymi osobami, które mają identyczny (lub podobny) problem, rozmowa, da Ci bardzo dużo. O problemach zawsze warto i trzeba rozmawiać, nie wolno zamykać się w sobie. Trzeba w siebie uwierzyć.
Jeżeli będziesz miała ochotę porozmawiać, o czymkolwiek, o pogodzie nawet, pisz do mnie śmiało.
O kobiecie z Gdyni nie słyszałam i nie szukałam, bo i nie miałam takiej potrzeby. Ale dobrze, że o niej wspominasz. Na pewno spotkanie się z innymi osobami, które mają identyczny (lub podobny) problem, rozmowa, da Ci bardzo dużo. O problemach zawsze warto i trzeba rozmawiać, nie wolno zamykać się w sobie. Trzeba w siebie uwierzyć.
Jeżeli będziesz miała ochotę porozmawiać, o czymkolwiek, o pogodzie nawet, pisz do mnie śmiało.
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
w dziurawych skarpetkach.
Na pewno nie zamieniaj zwykłego cukru na słodzik.
Zastąp go zdrowszymi odmianami, cukier brązowy czy też miód.
Po prostu zwracaj uwagę na to co jesz. Kupuj zdrowsze jedzenie. Bez tych zbędnych chemikaliów ;)
Jeśli chodzi zaś o grupy wsparcia to może forum dla odchudzających będzie dobrym wyjściem?
Tam bez skrępowania będziesz mogła się otworzyć i zasięgnąć dodatkowych rad.
Oczywiście nie polegaj na innych. Sama zobaczysz co wpływa pozytywnie na Twój organizm i co sprawia, że z miesiąca na miesiąc kg ubywa :)
Wytrwałość w dążeniu do celu to podstawa :)
Zastąp go zdrowszymi odmianami, cukier brązowy czy też miód.
Po prostu zwracaj uwagę na to co jesz. Kupuj zdrowsze jedzenie. Bez tych zbędnych chemikaliów ;)
Jeśli chodzi zaś o grupy wsparcia to może forum dla odchudzających będzie dobrym wyjściem?
Tam bez skrępowania będziesz mogła się otworzyć i zasięgnąć dodatkowych rad.
Oczywiście nie polegaj na innych. Sama zobaczysz co wpływa pozytywnie na Twój organizm i co sprawia, że z miesiąca na miesiąc kg ubywa :)
Wytrwałość w dążeniu do celu to podstawa :)
Właśnie w moim przypadku niestety waga sama nie spada mimo tego, że ostatnio naprawdę dobrze się odżywiam.. Sprawdzam kaloryczność produktów na opakowaniach, nie jest fast foodów i tym podobnych ale chyba mam jakiś słaby metabolizm bo już nie wiem co innego może być przyczyną.. Wyczytałam też dzisiaj, że chora tarczyca może odpowiadać za nadwagę co o tym sądzicie? To badanie robi się z krwi?
Co do forum Magdalleno to właśnie nie mogłam takiego znaleźć.. A na pewno nie w trójmieście, widziałaś coś takiego w sieci?
Chodzi mi strasznie po głowie ta kobieta, moja koleżanka widziała ulotkę "chudnij z głową", ale nie pamięta ani numeru ani nic a w necie jakoś nie mogę znaleźć... No nic może w końcu na nią trafię..
Co do forum Magdalleno to właśnie nie mogłam takiego znaleźć.. A na pewno nie w trójmieście, widziałaś coś takiego w sieci?
Chodzi mi strasznie po głowie ta kobieta, moja koleżanka widziała ulotkę "chudnij z głową", ale nie pamięta ani numeru ani nic a w necie jakoś nie mogę znaleźć... No nic może w końcu na nią trafię..
Czasem kłopot nie tkwi w odrzywianiu, byc moze masz coś z hormonami tarczycy i bladzisz.
Jesli borykasz sie z otyłoscia juz od jakiegos czasu i wiesz ,że nie dasz sobie rady polecam wizyte u dietetyka . Przeanalizuje Twoje odżywianie zleci badania jesli bedzie trzeba. Bedziesz najedzona , schudniesz i odzyskasz chec do zycia. Nie męcz się, życie jest za krótkie.
Jesli borykasz sie z otyłoscia juz od jakiegos czasu i wiesz ,że nie dasz sobie rady polecam wizyte u dietetyka . Przeanalizuje Twoje odżywianie zleci badania jesli bedzie trzeba. Bedziesz najedzona , schudniesz i odzyskasz chec do zycia. Nie męcz się, życie jest za krótkie.
Werrro dobrze wyczytałaś. Mając problemy z tarczycą często ma się również kłopoty z wagą. Najprostszym badaniem na sprawdzenie tarczycy jest wykonanie TSH (pobiera się krew). Koszt takiego badania to ok. 25zł (przynajmniej ja do tej pory tyle płaciłam). A najlepiej wybierz się do lekarza rodzinnego i przedstaw problem. Na pewno Ci pomoże.
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
w dziurawych skarpetkach.
Ja też jestem na diecie. Dieta cud- jak schudne to będzie cud. Na mnie nie działa żadna dieta ani Dukan ani inne wynalazki, niestety moje drogie Panie, bez wyżeczeń się nie uda wyglądac jak z fotoshopa. Ja wyszłam z założenia że jak sie gęba nie otwiera to d...a nie rośnie. I powoli waga idzie w dół. Pozdrawiam.
Dziewczyny! Znalazłam tą kobietę z Gdyni, która zajmuje się nami - grubaskami :) Gadałam z nią wczoraj przez telefon jest i dietetykiem i trenerem i cos tam jeszcze powiedziała jakąś nazwe ale z ekscytacji zapomniałam:) bardzo sympatyczna, przyjmuje w Gdyni umówiłam się na poniedziałek! Już nie mogę się doczekać!!
Gdyby któraś z was potrzebowała jej namiarów to piszcie!
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje wszystkim za rady i wsparcie!
Gdyby któraś z was potrzebowała jej namiarów to piszcie!
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje wszystkim za rady i wsparcie!
na temat odchudzania polecam stronę: dobrekalorie.pl; znajdziesz tam trochę porad, kontakt do dietetyka, przykładowy jadłospis.. część jest bezpłatna, są też organizowane odpłatne warsztaty itp.
a jeśli lubisz czytać to ostatnio wpadła mi w ręce książka: "Francuzki nie tyją", bardziej niż przepisy (nie ma ich dużo) spodobało mi się podejście autorki do jedzenia (zamiast pochłonąć w samotności pełno jedzenia i mieć później wyrzuty sumienia, zjedz mniej i delektuj się, bez poczucia winy...) Książkę znalazłam w bibliotece, w księgarniach chyba już nie ma. Oczywiście od czytania się nie schudnie, (a szkoda :) ale mnie ta książka zmotywowała do niewielkich zmian i już widzę efekty: nie przytyłam w czasie świąt i paru imprez urodzinowych, po świętach zgubiłam 2 kg :) bez głodzenia się. Gdybym nie pozwalała sobie na cukierka od czasu do czasu byłoby więcej.
oczywiście przyłączam się do głosów, że warto najpierw się zbadać, czy przyczyną nadwagi nie są kłopoty ze zdrowiem.
życzę powodzenia
a jeśli lubisz czytać to ostatnio wpadła mi w ręce książka: "Francuzki nie tyją", bardziej niż przepisy (nie ma ich dużo) spodobało mi się podejście autorki do jedzenia (zamiast pochłonąć w samotności pełno jedzenia i mieć później wyrzuty sumienia, zjedz mniej i delektuj się, bez poczucia winy...) Książkę znalazłam w bibliotece, w księgarniach chyba już nie ma. Oczywiście od czytania się nie schudnie, (a szkoda :) ale mnie ta książka zmotywowała do niewielkich zmian i już widzę efekty: nie przytyłam w czasie świąt i paru imprez urodzinowych, po świętach zgubiłam 2 kg :) bez głodzenia się. Gdybym nie pozwalała sobie na cukierka od czasu do czasu byłoby więcej.
oczywiście przyłączam się do głosów, że warto najpierw się zbadać, czy przyczyną nadwagi nie są kłopoty ze zdrowiem.
życzę powodzenia
Hej,
Zacznij od badania tarczycy -to podstawa przed odchudzaniem się w dzisiejszych czasach. po drugie zacznij się vhoć trochę ruszać -najlepiej przed śniadaniem!!! Na czczo!!! Zmobilizujesz wtedy wszytskie poklady glikogenu w miesniach i od razu zamiast wegli bedziesz spalala tkanke tłuszczową. Najważniejsze, abyś ruszała się z samego rana...obojetnie jak obojetnie na czym - ja wstaje to pierwsze co to wskakuje na twister lub skakanka - i tak robie jakies 20min. Twister kosztuje grosze na necie od 30zł, skakanka to jakies 10zł. Ja mieszkam w Gdyni i kupiłam skakanke na Obłużu w takim sklepiku...maja sklep internetowy tez http://www.Feminafit.pl
Ogólnie zmień spożywane produkty. Ziemniaki zmień na ryż (też weglowodany, ale szybciej sie trawi)..etc.. ryby, chude mieso gotowane. Po 18 nie jedz lub sie ogranicz, a szybko zobaczysz efekty.
Zacznij od badania tarczycy -to podstawa przed odchudzaniem się w dzisiejszych czasach. po drugie zacznij się vhoć trochę ruszać -najlepiej przed śniadaniem!!! Na czczo!!! Zmobilizujesz wtedy wszytskie poklady glikogenu w miesniach i od razu zamiast wegli bedziesz spalala tkanke tłuszczową. Najważniejsze, abyś ruszała się z samego rana...obojetnie jak obojetnie na czym - ja wstaje to pierwsze co to wskakuje na twister lub skakanka - i tak robie jakies 20min. Twister kosztuje grosze na necie od 30zł, skakanka to jakies 10zł. Ja mieszkam w Gdyni i kupiłam skakanke na Obłużu w takim sklepiku...maja sklep internetowy tez http://www.Feminafit.pl
Ogólnie zmień spożywane produkty. Ziemniaki zmień na ryż (też weglowodany, ale szybciej sie trawi)..etc.. ryby, chude mieso gotowane. Po 18 nie jedz lub sie ogranicz, a szybko zobaczysz efekty.
Podsumowanie:
Dyskusja dotyczy odchudzania i zdrowego stylu życia, gdzie użytkownicy dzielą się doświadczeniami z różnymi dietami, w tym Dukanem, oraz podkreślają znaczenie regularnego ruchu, zdrowego odżywiania i wsparcia psychologicznego. Eksperci i osoby z doświadczeniem zalecają konsultacje z dietetykami, badania hormonalne (szczególnie tarczycy), jedzenie pięciu małych posiłków dziennie, eliminację białego pieczywa i słodyczy, picie dużo wody oraz systematyczne ćwiczenia. Wiele osób podkreśla, że nie istnieje magiczna dieta, a skuteczne odchudzanie wymaga długoterminowej zmiany nawyków, a nie krótkoterminowych eksperymentów, które prowadzą do efektu jo-jo. Rozmowy zawierają również rekomendacje dotyczące psychoterapii i grup wsparcia dla osób borykających się z problemami wagowymi i niską samooceną.
