Widok
moja córka ma 4,5 roku i nam dentystka powiedziała że skoro mała dobrze wypluwa to mam stosować pastę z większą ilością fluoru czyli tą elmex dla starszych dzieci a nie 1-6 lat. na razie kupiłam pastę pośrednią z 1000 fluoru z colgate na wiek 2-6 lat. także lepiej nie patrzeć na firmę tylko na zawartość fluoru w paście.
mi nie chodziło już o jakość pasty i że to musi być elmex, tylko o napisanie, że po co przepłacać jak ziajka tańsza ;)
swoją drogą, może jest tutaj ktoś kto się zna ..
bo czytałam ostatnio jakąś "mądrą" chyba wypowiedź, że dzieciom powinno się właśnie myć zeby pastą z fluorem, nawet taką dla starszych dzieci bo te bez, nie zapobiegają próchnicy ..
ale że kompletny laik zębowy jestem, to może wypowie się ktoś kto wie cokolwiek na ten temat ;)
swoją drogą, może jest tutaj ktoś kto się zna ..
bo czytałam ostatnio jakąś "mądrą" chyba wypowiedź, że dzieciom powinno się właśnie myć zeby pastą z fluorem, nawet taką dla starszych dzieci bo te bez, nie zapobiegają próchnicy ..
ale że kompletny laik zębowy jestem, to może wypowie się ktoś kto wie cokolwiek na ten temat ;)
My też stosujemy ziajkę żurawinową gdyż tylko taką mał chce myć zęby. Do dentysty chodzimy regularnie co 6 msc i wszystko jest w porządku. Nie cena jest wyznacznikiem pasty, ani nie moda. Dla mnie ważne że mojemu dziecku ta pasta odpowiada i że stomatolog nie ma do czego się przyczepić. I to czy pasta kosztuje 2 zł czy 50 za tubkę nie ma dla mnie większego znaczenia jak dla niektórych sądząc po wypowiedziach.
Na temat skuteczności elemxu się nie wypowiadam gdyż syn nie chciał myć nią zębów.
Na temat skuteczności elemxu się nie wypowiadam gdyż syn nie chciał myć nią zębów.
W aptece w centrum Gdyni wolali 20 pare zl za Elmex dla dzieci.Nie wiem moze byla jakas super extra nowosc.Juz wszyscy po mnie jada ze na dziecko oszczedzam.Poprostu nie widze potrzeby kupowania drogirj pasty tylko dlatego ze wszyscy jej uzywaja.Mi stomatolog powiedzial ze jak sie myje systematycznie zabki to nie ma znaczenia jaka posta wazne tylko zeby byla bez fluoru.'
ziajke odradzil nam lekarz, poza tym jak sie kup taka paste to ona jest i jest przeciez takemu malemu daje sie jej ociupinke na szczoteczke a nie jakas welka ilosc, wystarczy systematycznosc i bedzie dobrze przynajmnej mam taka nadzieje. w kazdym badz razie ziajka jest slodka na pewno nie mietowa sama robowalam. dlatego dentysta nam odradzil takie pasty. ale nie mowil ze koniecznie elmeks poprostu zeby juz przyzwyczajac dwulatka do mietowego smaku.
my na pierwszej wizycie bylismy, jak maly mial 2,5 roku; bylam z nim w 'zwyklym' gabinecie, a nie specjalnym, kolorywm z TV dla dzieci.
Dentystka miala super podejscie, pozwoliła dotknąć wszytskich sprzętów, na których pracuje :) mały był podjarany; potem jak sie oswoił zajrzala do buzi - nie było żadnych problemów, na koniec dentystka nadmuchala rękawice, razem z moim synkiem ja pomalowali :)))) i dostal ją na pamiątkę + próbki, kolorowanki i... cukierka :D
Dentystka miala super podejscie, pozwoliła dotknąć wszytskich sprzętów, na których pracuje :) mały był podjarany; potem jak sie oswoił zajrzala do buzi - nie było żadnych problemów, na koniec dentystka nadmuchala rękawice, razem z moim synkiem ja pomalowali :)))) i dostal ją na pamiątkę + próbki, kolorowanki i... cukierka :D