Widok

jakie roślinki na zewnątrz

temat Marka
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

O o no to taki ekspansywny jak sumak octowiec
nie wiedziałam że aż taki jest ten rdest !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Myszy i królików w okolicy nie widywałem a ryjówki dostępu nie będą miały.
Znając ekspansywność topinamburu, wysadziłem go na kawałku 2x5m, z dwóch stron już odciętym papą/gumolitem na ok. 60 cm wgłąb. W wolnej chwili odetnę pozostałe dwa boki. Nie chcę, żeby mi się rozlazł po działce.
Maliny i jeżyny też tak odcinam.
Na rdestowca by to nie pomogło, bo potrafi mieć kłącza nawet kilka metrów pod ziemią. Zwalczałem go glifosatem w "moim" przydomowym ogródku piwnym. To w zasadzie jedyna metoda, poza koparką (w niektórych krajach jest wymóg zdejmowania stanowisk rdestowca do 3m wgłąb;). Trwało to 3 lata i w końcu wygrałem :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aż tak to się nie znam:-)żeby to odróżnić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No mało tego sarenki mi podchodziły pod okno i króliki...teraz mam ogrodzone to albo kotki no i lisy:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

oba tak mają
jeden ma wypukły "środek" kwiata
drugi bardziej "wklęsły"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

króliki, ryjówki i myszy szaleją za topinamburem :p
są takie zapomniane roślinki, a szkoda
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No to co naturalnie rośnie, w słoneczne dni otwarte a w nocy zamykają się:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

mlecze czy mniszki lekarskie?
są dwa rodzaje mleczy
ale i tak za późno na zbiór :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sam cytrynowe robie-)nigdy kaca nie mam po tym:-)tylko trzeba niestety po tym odespać:-)a Malinówka to jak soczek w zimę:-)zawsze jej mało...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

> znam się raczej na ziołach i roślinach jadalnych

Się muszę pochwalić, że ostatnimi czasy mocno się doedukowałem.
Rdestowca ostrokończystego, którego w okolicy mam w pip, z całą pewnością na działce sobie nie zafunduję ;]
Ale robię sobie z niego herbatkę. Z liści, bo wiosna wybuchła tak gwałtownie, ze nie zdążyłem nakopać kłączy.
Za to zadomowiłem sobie topinambur. Większość działkowych sąsiadów, pytając się, co tak ładnie mi rośnie, robi wielkie oczy: a co to jest? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A u mnie dużo żółtych kwiatkow rośnie:-)ha ha mlecze:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie z myślą o nalewce jeszcze je trzymam.
Ale wyschło mi źródełko na spiryt a nie skalam się sklepowym ;D
Jednak jest nadzieja. Koleżanka, wywodząca się z terenów wschodnio-przygranicznych, obiecała mi przy najbliższej bytności w rodzinnych stronach.
Miałem przyjemność zamoczyć dzioba w sobotę (więcej nie mogłem, bo za kierowcę robiłem) w cytrynówce opartej na bazie "jej rodzinnego" samogonu, miodu i sycylijskich cytryn. To było wprost genialne. Doskonała harmonia smakow słodyczy, kwasku i goryczy bimbru ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

bo w zasadzie ja od niedawna jestem hodowcą, do tej pory bardziej zbieraczem ale dzikie zasoby mi się skurczyły
znam się raczej na ziołach i roślinach jadalnych
ale uprawa to coś zupełnie innego
ale uczę się sadzić, odżywiać, kompostować, przycinać
I jest postęp bo wcześniej to mi nawet zwykła trawa nie rosła :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uwielbiam pomidory z bazylią i cebulką:-)naj lepiej malinowe:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To zrób nalewkę jak masz dużo owocow:-)na zimowe wieczory jak znalazł...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

> byle nie wilcze :P

BARDZO masz rację! ;]

> podobno pomidor to też jagoda

Biologicznie tak. Podobnie zresztą jak arbuz ;)
A kalafior to kwiat.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

@Kocio:

Głogu mam zatrzęsienie w okolicy. Drugi rok mam dżemy z niego i wiaderko 3kg mrożonych owoców, jeszcze nie przerobionych :)
Na działce nie zapuszczę, bo szkoda mi miejsca na coś, co i tak mam pod ręką.
Róży też nie chcę. Jedną z mozołem (i ranami cięto-szarpanymi) zwalczyłem i więcej nie chcę. Też mam w okolicy a ponadto rozrasta się toto jak chwast.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

dobre :D

byle nie wilcze :P
podobno pomidor to też jagoda
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jednak ktoś tu żyje jeszcze:-)a tato co te panie robią przy ulicy?:-)grzyby sprzedaja:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

- Tato, co to jest?
- Czarne jagody
- A czemu są czerwone?
- Bo są jeszcze zielone. Jak dojrzeją, będą fioletowe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry