Widok

jazda wózkiem tramwajem

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Czy jezdzicie ze swoimi maluszkami komunikacją miejską, a w szczególności tramwajami i autobusami? Ja muszę w przyszłym tyg pojechać i mówiąc szczerze troche się peniam, czy łatwo jest wejść do tramwaju z wózkiem? mogłybyście coś na ten temat napisać? byłabym bardzo wdzięczna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak jak piszą dziewczyny - jak się nie ma auta/prawka to się człowiek nie zastanawia tylko jedzie. Ja w autobusach nie miałam problemów (zimą czasem faktycznie trzeba się przedrzeć przez zaspę,ale zawsze ktoś pomoże), natomiast na tramwaj jak jechałam ze 2 razy, to czekałam tak długo aż przyjechał niskopodłogowy (nigdy nie dłużej niż 15 min). Za to na podróż skm się nie zdecydowałam...
Dopiero teraz, jadąc z wózkiem i Szymkiem za rączkę kierowca mnie przytrzasnął przy wysiadaniu - jedno dziecko na zewnątrz, drugie w środku a ja w drzwiach. A jeszcze nikt nie zdążył wysiąść, więc nie wiem, co on sobie myślał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie jestem zmotoryzowana i od zawsze jeżdżę autobusami,tramwajami,skmkami z dzieckiem niezależnie od pory roku.Najbardziej wkurza mnie to,że w skmkach w tych końcach składu gdzie jest miejsce na wózek lub rower zawsze siedzą menele.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj

jesli chodzi o tramwaje i autobusy to jest w porzadku, ale tylko niskopodlogowe

ja na sama mysl wlkladaniu wozka do samochodu, potem wyciagania spoconego syna z fotelika samochodowego mam dreszcze i czesto wybieram tramwaj bo tak jest wygodniej mi niz samochodem, nie naszarpie sie tyle,ai dziecko ma frajde

co do skm-to koszmar, raz jechalam 3dni temu, gdyby nie to ze bylam z mama to chyba wyladowalabym z wozkiem w dziurze miedzy pociagiem a peronem, nigdy wiecej nie pojade skmka, to bardzo niebezpiecznie, bez pomocy podroznych,noie dasz sobie rady

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki za info
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja caly czas jezdze z dzieckiem w wozku tramwajem i autobusem i jakos daje reade nawet u mnie w klace schodowej nie ma podjazdu zadnego i mojego maluszka dzwigam,,ja nie narzekam na tramwaj i autobus,jakos nie spotkalam sie z nieprzyjemnymi motorniczymi czy kierowcami,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przez cały rok jeżdżenia zdarzyły mi sie może ze 3 nie miłe sytuacje. Ogólnie jest dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
autobusem jeżdżę od kiedy Madzia skończyła 2 tygodnie. Jeździmy gdzieś prawie codziennie, jak sie nie ma samochodu to sie nie ma wyjścia i sie nawet człowiek nie zastanawia tylko bierze i jedzie, hehe ;)
Skm-ką tez jeździłam i nie jest źle, zawsze ktoś pomocny sie znajdzie w razie czego. A tramwajami nie miałam okazji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My nie mamy auta i jeździmy cały czas komunikacja miejska wszedzie, najgorzej jest wsiąść do skm, ale nie brakuje ludzi chetnych do pomocy. Tramwaje są ok jest coraz wiecej niskopodłogowych i są wyznaczone miejsca na wózki i nie miałam nigdy problemu żeby wsiąść a autobusy to juz wszystkie są niskie i tez jest ok. najgorzej niestety jest w godzinach szczytu bo jest kilka wózków i nie zawsze wszystkie sie zmieszczą szczególnie w autobusie. Ale my jeździmy wszedzie - do babci, na zakupy, na plażę itd i daję sobie rade jak mąż nie może ze mną to sama jadę.
Aha i moja Wera lubi jeździć i zaczepia inne dzieci w wózkach gada, śpiewa macha do ludzi a teraz jak wysiadamy to wszystkim robi papapa :-) i ci co siedzą najbliżej wyjścia odmachuja jej hihi, smiesznie to wygląda.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jezdzilam tramwajem, autobusem i SKM-ka i jakos sobie musialam radzic, czasem z pomoca a czesto sama, czesto wnosilam ciezki wozek do starego tramwaju i jakos przezylam wiec tez dasz rade:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przypomniala mi sie jeszcze sytuacja kiedy jechałam tramwajem z wózkiem i wysiadałam na ostatnim końcowym przystanku.Wózek mialam mega cięzki, w tramwaju byłam tylko ja i pan motorniczy, wiec jego poprosiłam o pomoc przy wyniesieniu wózka! :) nie było problemu ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak moja córka była mała to tramwaje niskopodłogowe dopiero zaczęły sie pojawiać , generalnie to była rzadkość .Jeżdziłam tramwajami i autobusami setki razy. Nie miałam auta , a nie wyobrażałam sobie z tego powodu siedzieć w domu i nigdzie nie jeżdzić.Teraz mieszkam sporo za miastem i miałam nawet okazje kilka razy jechac PKSem z synkiem i wózkiem. Odrobina sprytu i odwagi i wszystko się da. Kurde bez przesady,, ale troche mnie irytuje takie stękanie.Do tramwaju nie do autobusu nie... czasem sie zastanawiam jak niektóre mamy daja rade funkcjonować ... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w tramwaju i autobusie nigdy nie kupowałam biletu na wózek.
W skm-ce trzeba "kupić" bilet za 0 zł :D beka straszna hehe

Wracając do tematu, z autobusami, mimo, że nie lubię, problemów jakoś nigdy nie miałam. Za to stare tramwaje, masakra.
Zawsze ostatnim przejściem brałam wózek pod pachę i wciągałam go.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy na wózek kupuje się bilet pełnopłatny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja ostatnio miałam wątpliwej jakości przyjemność, podróżowania 2xskmką i autobusem. O ile autobus ok, bo jakoś wtargałam wózek i było miejsce, o tyle SKM to koszmar! Gdybym była sama no coż nie dałabym rady, trzeba byłoby prosić o pomoc w wniesieiu wózka. We wrzeszczu jest makabra na PKP, żadnej windy żadnego wjazdu dla wózków. w skmce to samo, jechałam niby tą nowoczesną ale wagon dla podróżujących z dużym bagażem był zawalony żurami śmierdzącymi piwem i klnącymi im głośniej tym lepiej, a więc siedziałam na normalnym siedzeniu z wózkiem, torbą na kółkach i dzieckiem i jak się momentami robiło gęsto od ludzi to na mnie krzywo patrzyli że jakim prawem zajmuje tyle miejsca. Także myśle że jeśli znowu nie będe zmuszona jechać tym ustrojstwem to wybieram auto i stanie w korkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kilka razy jechałam tramwajem lub autobusem, nawet w starym tramwaju daję radę z 30 kg wózka z zawartością :)

Jeśli nie przyjeżdża coć niskopodłogowego, to jeszcze przed zatrzymaniem tramwaju proszę kogoś na przystanku o pomoc. Tak samo w środku. Bardzo często nawet nie zdążę poprosić, bo ktoś sam się deklaruje, jak tylko zaczynam manewrować wózkiem. Kilka razy się zaśmiałam w duchu, bo do pomocy rwał się ktoś o odstraszającym wyglądzie - np. calusieńki wytatuowany i zakolczykowany, albo "dres", który przed chwilą sypał k...ami do telefonu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeździmy na krótkich trasach, wolę już z buta maszerować pół godziny:D
Mnie najbardziej męczy ten ścisk i sapanie ludzi nad uchem, bardzo wymowne- "gdzie ta baba pcha się z wózkiem":)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie tak. Ja na przykład NIGDY nie jechałam komunikacją miejską z wózkiem. Dziwne? Może. Jak Młody nauczył się chodzić też nie "poszalałam" w tym względzie - dwa razy jechaliśmy autobusem i finito. Jakoś mnie nie ciągnie do tej 'przyjemności' i domyślam się, że gdybym musiała teraz gdzieś pojechać też zastanawiałabym się czy dam sobie radę. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie... a ja jeździłam starym tramwajem, bo takie przyjeżdżały zamiast niskopodłogowych. (Oznaczenia z rozkładu mają chyba ładnie wyglądać.)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"miliony matek jezdza komunikacją miejską skm itp"

Oli, nie miliony tylko pojedyncze desperatki. Reszta siedzi w miejscu zamieszkania lub podróżuje swoim samochodem.
W szczególności w SKM i tramwajach osoba z wózkiem to rzadkie zjawisko i zawsze tacy podróżni mają jakiś problem.

Zamiast zjadliwości wynikającej z teoretyzowania, wystarczy zobaczyć jakie rozwiązania są w typowym tramwaju i SKM.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaaa :) i nie zaryzykowałabym jazdy starym tramwajem ;) tzn. nie lubię nikogo prosić o pomoc - jestem taka Zosia samosia ;) a wiem, że do starego nijak sama nie wniosłabym naszego wózka ;P

jeśli już - sprawdziłabym kiedy jedzie niskopodłogowy :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (141 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

otworzyć firmę ?? (38 odpowiedzi)

Hej! Pewnie część pomyśli, o co ona pyta na tym forum, ale... jedno z drugim ma wiele wspólnego....

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

do góry