Widok
@Nimfa - ogólnie tak, ale w tym momencie chodzi mi o coś innego.
@Jurek - tylko że indeksem może być prześwietlone , źle skadrowane zdjęcie z grymasem ciotki Ziuty na trzecim planie.
W przykładzie z pannami na nartach starałem się przekazać, że indeksy mogą odnosić się do wspomnień, których nie było. Ale ok, to rozumiem (przyjmując terminologię Jurka) patrząc na takie zdjęcie, nasz umysł indeksuje się w XIXw, wyciąga jakieś tam wnioski. Ale ta funkcja indeksu byłaby nadal niezaburzona, gdyby zamiast starannej kompozycji był chaos.
@Jurek - tylko że indeksem może być prześwietlone , źle skadrowane zdjęcie z grymasem ciotki Ziuty na trzecim planie.
W przykładzie z pannami na nartach starałem się przekazać, że indeksy mogą odnosić się do wspomnień, których nie było. Ale ok, to rozumiem (przyjmując terminologię Jurka) patrząc na takie zdjęcie, nasz umysł indeksuje się w XIXw, wyciąga jakieś tam wnioski. Ale ta funkcja indeksu byłaby nadal niezaburzona, gdyby zamiast starannej kompozycji był chaos.
i chaos moze byc kompozycja
po zastanowieniu wydaje mi sie, ze moze nawet czesciej niz starannosc, o ladzie nie wspominajac
odnosimy sie jednak do naszych zdjec, zaczatkiem bylo nikonowanie
przyklad XIX w. jaki podales nieco od tego odbiega - stad i brak wspomnien
ale i to da sie nadrobic, czytajac chocby o tej historii
po zastanowieniu wydaje mi sie, ze moze nawet czesciej niz starannosc, o ladzie nie wspominajac
odnosimy sie jednak do naszych zdjec, zaczatkiem bylo nikonowanie
przyklad XIX w. jaki podales nieco od tego odbiega - stad i brak wspomnien
ale i to da sie nadrobic, czytajac chocby o tej historii
Przemyślana kompozycja, choćby przedstawiała chaos (jako temat zdjęcia) to chaosem (kompozycyjnym) nie jest.
Wiesz co to jest głębia ostrości, wiesz też z pewnością co to są silne punkty. Nie musisz z tego korzystać za każdym razem, ale jeśli świadomie lub nie wykorzystujesz jakiś tam element to z całego otaczającego świata wiesz jak wyłowić główny motyw.
Nawet Twoje "indeksy" obejrzane na wyświetlaczu porządkowały otaczający świat. Czy tego chcesz czy nie ;).
Wiesz co to jest głębia ostrości, wiesz też z pewnością co to są silne punkty. Nie musisz z tego korzystać za każdym razem, ale jeśli świadomie lub nie wykorzystujesz jakiś tam element to z całego otaczającego świata wiesz jak wyłowić główny motyw.
Nawet Twoje "indeksy" obejrzane na wyświetlaczu porządkowały otaczający świat. Czy tego chcesz czy nie ;).
mam wiele nawykow :)
fotograficzne niestety zle
jednym z nich jest nieplanowanie kompozycji
a o mocnych punkatach dowiedzialem sie miesiac temu :)
do nawyku szukania wirtualnych linii jeszcze mi daleko
wiem, ze jestes przekonany o swojej racji
to jednak twoje doswiadczenie fotograficzne i twoje cele
moje sa inne, sproboj to zaakceptowac :)
fotograficzne niestety zle
jednym z nich jest nieplanowanie kompozycji
a o mocnych punkatach dowiedzialem sie miesiac temu :)
do nawyku szukania wirtualnych linii jeszcze mi daleko
wiem, ze jestes przekonany o swojej racji
to jednak twoje doswiadczenie fotograficzne i twoje cele
moje sa inne, sproboj to zaakceptowac :)
Ja to akceptuję :)
Ja wcale nie próbuję Cię ewangelizować.
Wrócę na krótko do wątku z którego wyszliśmy. Ile stopni łapie Twój obiektyw? 30? 60? 80? Powiedzmy że 60. Żeby się łatwo liczyło. Kąt pełny to 360 stopni. Robiąc zdjęcie wybierasz jedną szóstą otaczającej Cię rzeczywistości. Ograniczasz bodźce to wąskiego wycinka. To chciałem powiedzieć na początku.
Potem faktycznie zabrnęliśmy w definicje fotografii, w sztukę, w indeksy, ja dorzuciłem jeszcze wątki historyczne.
A chodziło tylko o to, że robiąc zdjęcie dokonujemy filtrujemy pobudzenia. Choćbyś to robił chaotycznie, to i tak to robisz.
Cała reszta jest dywagacją o sztuce. Nie zamierzałem Cię do niczego przekonywać, każdy ma przecież swoją rację, swoją wiarę, swoją znów się zawahał, żeby nie wywołać wilka z lasu) prawdę.
To chyba dobry moment, żeby podziękować Ci za dyskusję na ten temat. Nie żebym zamykał rozmowę, ale chciałbym wyrazić swoje zadowolenie.
Ja wcale nie próbuję Cię ewangelizować.
Wrócę na krótko do wątku z którego wyszliśmy. Ile stopni łapie Twój obiektyw? 30? 60? 80? Powiedzmy że 60. Żeby się łatwo liczyło. Kąt pełny to 360 stopni. Robiąc zdjęcie wybierasz jedną szóstą otaczającej Cię rzeczywistości. Ograniczasz bodźce to wąskiego wycinka. To chciałem powiedzieć na początku.
Potem faktycznie zabrnęliśmy w definicje fotografii, w sztukę, w indeksy, ja dorzuciłem jeszcze wątki historyczne.
A chodziło tylko o to, że robiąc zdjęcie dokonujemy filtrujemy pobudzenia. Choćbyś to robił chaotycznie, to i tak to robisz.
Cała reszta jest dywagacją o sztuce. Nie zamierzałem Cię do niczego przekonywać, każdy ma przecież swoją rację, swoją wiarę, swoją znów się zawahał, żeby nie wywołać wilka z lasu) prawdę.
To chyba dobry moment, żeby podziękować Ci za dyskusję na ten temat. Nie żebym zamykał rozmowę, ale chciałbym wyrazić swoje zadowolenie.
to w ogole byl watek w watku :)
niestety nie moge sie zgodzic z tym ograniczaniem
bylo by tak jak mowisz, gdybysmy mieli conajmniej 4 pary oczu, wowczas widzielibysmy w pelnym 360 stopniowym zakresie :)
oko (podobnie jak obiektyw 50 mm) widzi rowniez tylko wycinek
obraz jaki widzimy sklada sie z tego co wyprodukuje nasz mozg
dostajac wiele informacji on-line z takich wycinkow
szczegolnie jednak ciesze sie, ze tak bardzo zgadzamy sie w kwestii prawdy :)
niestety nie moge sie zgodzic z tym ograniczaniem
bylo by tak jak mowisz, gdybysmy mieli conajmniej 4 pary oczu, wowczas widzielibysmy w pelnym 360 stopniowym zakresie :)
oko (podobnie jak obiektyw 50 mm) widzi rowniez tylko wycinek
obraz jaki widzimy sklada sie z tego co wyprodukuje nasz mozg
dostajac wiele informacji on-line z takich wycinkow
szczegolnie jednak ciesze sie, ze tak bardzo zgadzamy sie w kwestii prawdy :)
skupienie uwagi wydaje mi sie tu naduzyciem
nie to skupiony, ni to uwazny przy robieniu indeksow byc nie musze
i szczerze mowiac chyba jestem niezwykle rzadko
raczej szukalbym tu okreslen blizszych relaksowi:)
skupienie moze byc przydatne przy makrofotografi, gdzie trzeba nameczyc sie, aby jakiegos dajmy na to owada dorwac w takiej a nie innej pozie :)
nie to skupiony, ni to uwazny przy robieniu indeksow byc nie musze
i szczerze mowiac chyba jestem niezwykle rzadko
raczej szukalbym tu okreslen blizszych relaksowi:)
skupienie moze byc przydatne przy makrofotografi, gdzie trzeba nameczyc sie, aby jakiegos dajmy na to owada dorwac w takiej a nie innej pozie :)