Widok
ja mimo wszystko chciałabym kiedyś zacząć pracować :), więc wymyśliłam plan doskonały, że urodzę dziecko akurat jak skończę studia, posiedzę rok, dwa w domu i zacznę szukać pracy :). Raczej ciężko by było, żebym zaczęła pracę i zaraz zaszła w ciążę, a żeby czekać aż chwilę popracuje to między dziećmi by mi się zrobiło 6 lat ;)
miedzy mna a moim bratem jest 1.3 m-ce roznicy i uwazam ze to w sam raz no max 2 lata bo pozniej wydaje mi sie ze to zaduza roznica wieku ale zobaczymy jak bedzie na razie mamy jest jeszcze sobie w brzuszku pogadamy po prodzie:)
a podam przyklad mam znajomych dwoch braci jeden urodzil sie w styczniu a drugi w grudniu.:)))
ja poprostu nie chcialbym sie bawic pieluchami nie wiadomu ile czasu a zreszta u mnie latka leca za nie caly rok 30-sci na karku wiec czasu nie mam zawiele:)
a podam przyklad mam znajomych dwoch braci jeden urodzil sie w styczniu a drugi w grudniu.:)))
ja poprostu nie chcialbym sie bawic pieluchami nie wiadomu ile czasu a zreszta u mnie latka leca za nie caly rok 30-sci na karku wiec czasu nie mam zawiele:)
U mnie różnica wieku to 11 miesięcy. Było bardzo ciężko ! i nadal bywa, oboje weszli w wiek głupawek ;) ( 10 i 11 lat )
Teraz czekamy na maleństwo, tutaj będzie łatwiej córka 11 lat dużo jest w stanie pomóc i myślę, że jakoś to wszystko zgramy. :)
I choć sama mam dzieci rok po roku to uważam, że było bardzo ciężko i świadomie nie powtórzyła bym takiego kroku ;)
Teraz czekamy na maleństwo, tutaj będzie łatwiej córka 11 lat dużo jest w stanie pomóc i myślę, że jakoś to wszystko zgramy. :)
I choć sama mam dzieci rok po roku to uważam, że było bardzo ciężko i świadomie nie powtórzyła bym takiego kroku ;)
Przynajmniej 4 lata planujemy i nie planujemy zadnej "wpadeczki"- o nieee!!!!!!
Chce , zeby Jas troche podróśl, a nie pchać sie w drugi sort pieluch!!!!
Nie ma takiej opcji!
Chce tez i sama troche pożyć;)a nie dziecko kolejne, za 2 lata zaczniemy starania o 2 dziecko.
Wspólczuje małej roznicy wieku- sis moja ma- bez dołowania- KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale z tego co mówia inni- potem bedzie bajka!
Nie chce tej "bajki" , wole realia:)
Chce , zeby Jas troche podróśl, a nie pchać sie w drugi sort pieluch!!!!
Nie ma takiej opcji!
Chce tez i sama troche pożyć;)a nie dziecko kolejne, za 2 lata zaczniemy starania o 2 dziecko.
Wspólczuje małej roznicy wieku- sis moja ma- bez dołowania- KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale z tego co mówia inni- potem bedzie bajka!
Nie chce tej "bajki" , wole realia:)
Jestem ciekawa co macie na myśli pisząc,że starsze "pomoże" przy drugim...oby za bardzo się nie wymagało od tego starszego tej pomocy.
Ja mam 11 lat młodszą siostrę i po tzw. "pomocy" przy jej wychowaniu nabawiłam się awersji do dzieci!!Bardzo długo nie mogłam się zdecydować na własne i całe szczęście że przytrafiła mi się wpadka, bo świadomie chyba nie zdecydowałabym się;-)
Dlatego im mniejsza różnica wieku między rodzeństwem, tym lepiej bo wtedy to starsze dla nas niestety,ale dla dziecka "stety" jest mniej pomocne,mniej pamięta i nie ma urazów w przyszłości;-))
Ja podziwiam te, które mają więcej niż jedno dziecko,też chciałabym bez obaw się decydować na kolejne...
Ja mam 11 lat młodszą siostrę i po tzw. "pomocy" przy jej wychowaniu nabawiłam się awersji do dzieci!!Bardzo długo nie mogłam się zdecydować na własne i całe szczęście że przytrafiła mi się wpadka, bo świadomie chyba nie zdecydowałabym się;-)
Dlatego im mniejsza różnica wieku między rodzeństwem, tym lepiej bo wtedy to starsze dla nas niestety,ale dla dziecka "stety" jest mniej pomocne,mniej pamięta i nie ma urazów w przyszłości;-))
Ja podziwiam te, które mają więcej niż jedno dziecko,też chciałabym bez obaw się decydować na kolejne...
11 lat to jednak spora różnica. I mimo wszystko dziecko 11 letnie potrafi znacznie więcej niż 3-4 letnie, pewnie też dlatego ta pomoc jest większa :).
Z mojego punktu widzenia, ta pomoc polegałaby na zupełnie błahych sprawach, wiadomo, że dziecko 3 letnie nie będzie nosiło mi Małego, nie będzie go przebierało. I ja taką "pomoc" bardzo chętnie widziałabym w formie zabawy. Przytrzymaj dzidzi buteleczkę, nakarmimy braciszka/siostrzyczkę, podaj chusteczkę proszę. Sprawy zupełnie absurdalne i raczej może mało pomocne, ale moim zdaniem ułatwi to także temu starszemu kontakt z maleństwem, które bądź co bądź może być zazdrosne o to, że mama zajmuje się przez większość czasu małym dzieckiem.
Z mojego punktu widzenia, ta pomoc polegałaby na zupełnie błahych sprawach, wiadomo, że dziecko 3 letnie nie będzie nosiło mi Małego, nie będzie go przebierało. I ja taką "pomoc" bardzo chętnie widziałabym w formie zabawy. Przytrzymaj dzidzi buteleczkę, nakarmimy braciszka/siostrzyczkę, podaj chusteczkę proszę. Sprawy zupełnie absurdalne i raczej może mało pomocne, ale moim zdaniem ułatwi to także temu starszemu kontakt z maleństwem, które bądź co bądź może być zazdrosne o to, że mama zajmuje się przez większość czasu małym dzieckiem.
nie ma co liczyć na pomoc starszego , bo to nie jego rola. Dla rodzica lepsza wygodniejsza różnica to ok. 6 lat. Dla rodzeństwa to może być już trochę za dużo. U mnie między dzieciakami jest 2lata10 miesiący różnicy, rocznikowo 3 lata ale to dlatego,że ja się chciałam uwinąć jak najszybciej i to była minimalna różnica do przyjęcia. Nie jest łatwo zwlaszcza jak starsze ma charakterek ale liczę na to,że złapią szybko kontakt.
ja zawsze chciałam 2 dzieci teraz mamy 10 misiecznego maluszka ale jest nam cieżko nikt nam nie pomaga bo dziadkowie są daleko mała musi chodzić do żłobka bo nie stać nas na opiekunke ja z wywieszonym językiem po pracy lecę po małą do żłobka w domu pełno obowiązków wieczorem padam z nóg i zasypiam niedługo po małej teraz jakoś nie wyobrażam sobie jak mielibyśmy dać radę z jeszce jednym dzieckiem