Widok
Nam na zajęciach w szkole rodzenia mówiono, że jeśli dziecko ma problem i np ulewa zbyt często taka poduszka zdaje egzamin, ale jeśli dziecko nie ma takiego problemu jest zbędna. My zamiast tego klina kupiliśmy wałeczki pomiędzy które wkłada się dziecko żeby leżało na boku - w nocy jak nie obserwuje się cały czas dziecka zawsze lepiej położyć go na boczku.
Polecam, miałam używałam i ...spałam spokojnie. Fakt na początku dzidzia troszkę może zjeżdżać z niej( kładłam córcie przy krawędzi nie na samej górze więc było ok) ale potem zdaje egzamin - nie jest to droga rzecz. Bałam się ulania tym bardziej że w rodzinie miałam przypadek że dzidzia się udusiła leżąc na płaskim mimo iż położyli Maleńkiego na boku to i tak przewrócił się na wznak a nikt nie słyszał :(((