Widok
200zł to nie jest wygórowana kwota za granie na ślubie dla organisty w Bernardzie - miałam okazję z nim kilkakrotnie współpracować - to bardzo dobry organista po Akademii Muz, ma piękny głos. Taki organista to rarytas wśród trójmiejskich organistów...wiem, co mówię:)
"Bądź tą zmianą, którą chcesz zobaczyć w świecie"
Miałam ślub w Bernardzie 13 czerwca i z tego co mówił ksiądz to kwiaty 100-200 zł jak kto może, organista 200zł jeśli ma grać bo jeśli bierze się swój zespół to też trzeba mu dać ze 100 bo on z tego żyje tak nam powiedział ksiądz i pod tym warunkiem zgodził się na inną oprawę mszy. A za ślub to nie ma cennika ale powiedział, żeby dać tyle na ile oceniamy naszą współpracę i żeby wszyscy byli zadowoleni.
Kopertę zostawiliśmy księdzu na ostatniej wizycie u niego chyba 10 dni przed ślubem.
Kopertę zostawiliśmy księdzu na ostatniej wizycie u niego chyba 10 dni przed ślubem.
Ooo tego to nie wiedziałam, że trzeba się pytać czy tata może prowadzić pannę młodą do ołtarza, my właśnie tak zamierzamy zrobić. Myślałam, ze to normalne :-/ Poza tym, to nie jest argument, że pan młody głupio wygląda sam pod ołtarzem, to mój wybór, kto ma mnie prowadzić... a nie księdza! Pod koniec lipca będę w św. Bernardzie i poruszę ten temat.
Zulusa, to daj prosze znac bo my do Ksiedza mamay dopiero w polowie sierpnia sie wybrac.
Ja wlasnie bardzo bym chciala, zeby Tato mnie prowadzil, tylko nie wiem czy beda z tym problemy, czy Ksiadz bedzie mial jakies "ale". Ponoc Ksieza nie bardzo chca sie godzic na cos takiego, jesli para przed slubem ze soba mieszkala, a my nie dosc, ze ze soba mieszkamy, to mamy jeszcze synusia.. Co nie zmienia faktu, ze bardzo bym chciala isc z Tata
Ja wlasnie bardzo bym chciala, zeby Tato mnie prowadzil, tylko nie wiem czy beda z tym problemy, czy Ksiadz bedzie mial jakies "ale". Ponoc Ksieza nie bardzo chca sie godzic na cos takiego, jesli para przed slubem ze soba mieszkala, a my nie dosc, ze ze soba mieszkamy, to mamy jeszcze synusia.. Co nie zmienia faktu, ze bardzo bym chciala isc z Tata
no ja rzeczywiście pojawiłam się w parafii 1go września- od 16stej było można rezerwować sobie termin a ja byłam o 16.45 i jeszcze nie widziałam tylu par ;/ byłam przekonana, że mój wymarzony termin już jest zajęty...na nasze szczęście termin był wolny tylko godzina wcześniejsza ;p co do opłat to nic nie wiem jeszcze- ślub mamy 14 sierpnia 2010r i ksiądz na jesieni kazał nam zrobić nauki i po feriach zajść na parafię, więc pewnie dopiero potem dowiem się wszystkiego...pozdrowionka :)
My braliśmy ślub niedawno i ksiądz powiedział, że mamy zapłacić 150 zł za kwiaty, organiście zapłacilismy 200 zł (napisał nam w smsie, że sam opłaca ZUS i z tego tytułu taka cena). Bardzo sympatyczny człowiek i pięknie gra :)
A w związku z datkiem dla księdza, to daliśmy co łaska, czyli tyle ile uważaliśmy za stosowne biorąc pod uwagę wydatki za cały ślub z obiadem ślubnym na 30 osób. Nic nie powiedział na kwotę, więc chyba było OK :)
Ja w każdym razie polecam serdecznie ten kościół i obsługę, bo wszyscy dosłownie spisali się na medal!
A w związku z datkiem dla księdza, to daliśmy co łaska, czyli tyle ile uważaliśmy za stosowne biorąc pod uwagę wydatki za cały ślub z obiadem ślubnym na 30 osób. Nic nie powiedział na kwotę, więc chyba było OK :)
Ja w każdym razie polecam serdecznie ten kościół i obsługę, bo wszyscy dosłownie spisali się na medal!