Widok
My braliśmy ślub niedawno i ksiądz powiedział, że mamy zapłacić 150 zł za kwiaty, organiście zapłacilismy 200 zł (napisał nam w smsie, że sam opłaca ZUS i z tego tytułu taka cena). Bardzo sympatyczny człowiek i pięknie gra :)
A w związku z datkiem dla księdza, to daliśmy co łaska, czyli tyle ile uważaliśmy za stosowne biorąc pod uwagę wydatki za cały ślub z obiadem ślubnym na 30 osób. Nic nie powiedział na kwotę, więc chyba było OK :)
Ja w każdym razie polecam serdecznie ten kościół i obsługę, bo wszyscy dosłownie spisali się na medal!
A w związku z datkiem dla księdza, to daliśmy co łaska, czyli tyle ile uważaliśmy za stosowne biorąc pod uwagę wydatki za cały ślub z obiadem ślubnym na 30 osób. Nic nie powiedział na kwotę, więc chyba było OK :)
Ja w każdym razie polecam serdecznie ten kościół i obsługę, bo wszyscy dosłownie spisali się na medal!
no ja rzeczywiście pojawiłam się w parafii 1go września- od 16stej było można rezerwować sobie termin a ja byłam o 16.45 i jeszcze nie widziałam tylu par ;/ byłam przekonana, że mój wymarzony termin już jest zajęty...na nasze szczęście termin był wolny tylko godzina wcześniejsza ;p co do opłat to nic nie wiem jeszcze- ślub mamy 14 sierpnia 2010r i ksiądz na jesieni kazał nam zrobić nauki i po feriach zajść na parafię, więc pewnie dopiero potem dowiem się wszystkiego...pozdrowionka :)
Zulusa, to daj prosze znac bo my do Ksiedza mamay dopiero w polowie sierpnia sie wybrac.
Ja wlasnie bardzo bym chciala, zeby Tato mnie prowadzil, tylko nie wiem czy beda z tym problemy, czy Ksiadz bedzie mial jakies "ale". Ponoc Ksieza nie bardzo chca sie godzic na cos takiego, jesli para przed slubem ze soba mieszkala, a my nie dosc, ze ze soba mieszkamy, to mamy jeszcze synusia.. Co nie zmienia faktu, ze bardzo bym chciala isc z Tata
Ja wlasnie bardzo bym chciala, zeby Tato mnie prowadzil, tylko nie wiem czy beda z tym problemy, czy Ksiadz bedzie mial jakies "ale". Ponoc Ksieza nie bardzo chca sie godzic na cos takiego, jesli para przed slubem ze soba mieszkala, a my nie dosc, ze ze soba mieszkamy, to mamy jeszcze synusia.. Co nie zmienia faktu, ze bardzo bym chciala isc z Tata