Widok

koszt inseminacji

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
czy ktoś może powiedzieć, ile kosztuje inseminacja w invikcie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
500zł. Cena obejmuje wizytę w dniu zabiegu i przygotowanie nasienia. Wcześniej trzeba być na 1-2 wizytach, zazwyczaj bierze się Clo i zastrzyk z pregnyku (Pregnyl - kilkanaście zł, zastrzyk w laboratorium chyba 15zł). Potem wizyta z USG aby sprawdzić czy pecherzyk pękł. A później - to już zależy od wyniku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki. Ciekawa jestem jaka jest szansa. Naczytałam się sporo w internecie i chyba rzadko się udaje. Na naszym forum też nikt się nie chwali, że miał inseminację i przede wszystkim jaki był jej wynik...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam. Udało się za pierwszym razem. Ale na krótko - 7 tygodni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przykro mi...
Czy lekarz powiedział, że to przez inseminację?
Mam opory, nie wiem czy mi to zaproponuje lekarz. Mam wrażenie, że w invikcie leczenie=in vitro lub inseminacja...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lestek zajrzyj do naszego wątku owulacyjnego.
ja z tego samego powodu miałam opory przed Invictą. teraz chodzimy do lekarza do swissmedu i na razie jest ok. powiedział, że być może czeka nas inseminacja, ale przed tym jeszcze powalczymy o ciążę naturalną i jego zdaniem jest duża szansa, ze się uda. czy tak będzie nie wiem, ale na dzień dzisiejszy podoba mi się jego podejście. z tego co czytałam o invikcie na forach internetowych, tam by nas właśnie raczej kierowali na inseminację.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mialam 3 inseminacje z powodu ze u nas wystepuje konflikt sluzu i niestety natu7ralne zajscie w ciaze jest niemozliwe bo meza plemniki sa zabijane na samym wstepie nim gdziekolwiek dotra...:( Lekarze mowia ze nic sie z tym nie da zrobic, tylko inseminacja albo in vitro... Mialam 3 inseminacje, kazda niestety nieudana-nie wiem od czego to zalezy (parametry meza nasienia sa super, u mnie tez niby wszystko wporzadku) Teraz zbieramy pieniazki na in vitro za rok...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja-dwisia, a do jakiego lekarza w swissmedzie chodzisz? próbowałam znaleźć, ale wątek "testy owulacyjne" jest troszkę długi :))

slonko, czy to prawda, że można zrobić inseminację na NFZ? czytałam gdzieś, że tak jest/było od 2006 r.
chodzisz do invikty?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja właśnie też nie wiem na jaką klinikę się zdecydować czy invicta czy swissmed, też już chcemy spróbować inseminacji bo tyle się staramy naturalnie i nic, ale no nie wiem naprawdę nie wiem bo polecano mi konkretne nazwiska z Invicty i konkretne ze Swissmedu, ale dziś chyba dzwonię do Invicty
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Swissmed to nie jest klinika leczenia niepłodności, więc jeśli faktycznie potrzebujecie inseminacji, no to pozostaje Invicta.
my chodzimy do Swissmedu do dra Piątkowskiego, on pracował wcześniej w Invikcie, więc ma doświadczenie w tych problemach, a z drugiej strony w Swissemdzie nie wykonują inseminacji, więc nie ma interesu w kierowaniu nas od razu na ten zabieg.
no i jak na razie jesteśmy zadowoleni, no ale zobaczymy, jakie będą efekty. na pewno lekarz nie chce tracić czasu, na pewno diagnozuje oboje, na pewno ma doświadczenie, na pewno nie naciąga na kasę i na pewno nie będzie ciągnął tych starań w nieskończoność, tylko jak będzie kiepsko, zaproponuje nam inseminację, bo już o tym mówił i nakreślił plan na kilka miesięcy w przód.
ja wierzę cały czas, że uda się naturalnie, choć wiadomo, liczę się z tym, że może być inaczej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli poczęcie jest wspomagane lekami (przez Clo, pregnyl, itp.) to jest zwiększone ryzyko. Ale my nie widzimy już innego wyjścia.
Michałowa w Invicie leczy PCO. Jej nikt nie proponował IUI. Jednak leczenie zależy od problemu. Lestek - poszukaj wątków o inseminacji na nasz-bocian.pl. Tam piszą w większości dziewczyny leczone właśnie w Invicie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, przepraszam ze sie wtarce, ale na czym polega ten zabieg i stosuje się go, gdy nie mozna od dluzszego czasu zajsc w ciaze czy jak? niestety ciemna jestem w tych sprawach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zakochana, inseminacja to jest wprowadzenie wybranych plemników do organizmu kobiety - zapłodnienie następuje (lub nie...) naturalnie w organizmie kobiety, ale po pierwsze plemniki są wyselekcjonowane, po drugie są umieszczane bezpośrednio w okolicy jajeczka i nie muszą pokonywać długiej drogi, po trzecie moment jajeczkowania jest dokładnie określony.

jeśli coś źle napisałam niech mnie bardziej doświadczone poprawią :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja-dwisia dobrze wyjaśniłaś, też taką mam wiedzę na ten temat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak jak pisze Makarena - ja leczę się w Inviccie i póki co hormonalnie. Jeśli przez pół roku nie uda się, to wtedy HSG i inseminacja. Także nie jest tak, że od razu kierują na inseminację czy invitro.

Ja jestem zadowolona - no i dziewczyny, jak juz jest konkretny problem, to niestety, tylko Invicta nam pozostaje. Nie ma na pomorzu innej kliniki leczenia niepołodnosci...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no zgadza się, zależy od problemu - inaczej traktują problem po stronie kobiecej, bo tu nie ma mocnych i muszą wyleczyć, a przy problemach po stronie partnera podobno najchętniej kierują na te zabiegi. sama tego nie doświadczyłam ale tak czytałam na naszym bocianie...

a co do tego, że jak potrzeba takiej pomocy, to nie mają konkurencji, to prawda. Rogoza żadną konkurencją niestety nie jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja właśnie dzowniłam do Invicty, mam zadzwonić I dnia cyklu i tego dnia przyjechać na badania i wizytę także klamka zapadła - cholera tylko czemu to wszystko jest takie trudne i niesprawiedliwe...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolinko trzymaj się, będzie dobrze!!!!

przygotuj się na duże koszty tych pierwszych badań.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No jest, jest...ogólnie życie jest trudne i niesprawiedliwe...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie dam się naciągnąć na wszystkie badania bo już mamy ich sporo zrobione, zresztą zobaczymy, jak narazie to już jestem zestresowana na maksa bo bardzo źle psychicznie to wszystko znoszę niestety, a powiedzcie czemu są takie złe opinie o dr. Rogoza? myśmy byli u niego na konsuktacji i wyszliśmy bardzo zadowoleni i zaskoczeni tym co o nim wcześniej czytałam w necie, facet rzeczowy, konkretny, cierpliwy i nie odczulismy że naciąga na kasę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
no wiesz co, ja nie wiem, jak to jest z Rogozą, ale słyszałam kupę złych opinii. pewnie część z nich jest niesprawiedliwa i pewnie zależy, jak się trafi. podejrzewam, że jest sporo par, którym mimo wszystko pomógł...

on podobno przyjmuje jakoś raz na 2 czy 3 tygodnie na NFZ i wtedy strasznie olewa pacjentów i stąd jest też dużo złych opinii - a swoją drogą niestety jest sporo lekarzy tak postępujących...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sie juz nie lecze w invikcie, chodze do lekarza zupelnie gdzies indziej...tzn niedawnoz aczelam chodzic, puki co jestem zadowolona. Ta pani doktor wyslala nas jezszce do androloga, ale ten potwierdzil, ze nie obedzie sie bez in vitro albo inseminacji niestety. Dla epwnosci mamy jezszce raz powtorzyc test PCT, ale raczej nic sie nie zmieni... Powtorezymy i jesli wybik znow bedzie rowny 0, to za rok nie wiem...mzo epodejdziemy jeszcze raz do serii inseminacji a jak nie wyjda to do in vitro, albo od razu do in vitro-sama juz nie wiem.
zycie jest neisprawiedliwe. Jedni sie w ogole starac nie msuza albo zajmuje im to miesia cczy dwa, a inni, tak jak myz mezem, juz 3,5 roku... :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dużo rzeczy jest na świecie niesprawiedliwych, ale tylko dla tych którym się nie udaje..., mysmy się też starali, kiedy już się udało spotkała nas tragedia..., teraz jestem 2 raz w ciąży-w którą na poczatku nie moglismy uwierzyć, na dniach mam rodzić i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, Wam dziewczyny również życzę aby Wasza ciąża stała się autentycznością!!!

P.s. Z doświadczenia, nawet nie wiecie przez co przechodziłam widząc kobiety które po porodzie przychodziły do mnie po zasiłki, strasznie żal było mi ich dzieci bo wiadomo jaki start w życie będzie miało dziecko alkoholiczki itp....,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki dziewczyny za pomoc:)
zrobiliśmy niezbędne badania w invikcie, chodzę na wizyty, od początku lipca wydaliśmy już ponad 1000zł, a końca nie widać. w zasadzie powinno być dobrze, ale to nie koniec badań... wkurzyłam się jak ostatnia wizyta trwała kilka minut, w tym pośpiechu nawet zapomniałam o co jeszcze chciałam zapytać. wczoraj miałam doła i myślałam czy nie zmienić lekarza, ale teraz co - znowu zaczynać od początku???
boję się, że lekarz potraktuje nas jako jednych z wielu, nie postawi dobrej diagnozy, tylko automatycznie zakwalifikuje do in vitro albo inseminacji...
faktycznie, życie jest niesprawiedliwe...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wlasnie dlatego zrezygnowalamz inwikty, bo mialam wrazenie ze lekarz poswieca mi nie tyle czasu ile potrzebuje... wizyty trwaly po kilka minut, tylko ze placic trzeba bylo lacznie niezle pieniadze... a efektu brak. lekarka do ktorej teraz zaczelam chodzic na ostatniej wizycie poswiecila mi ponad godzine :) To sie nazywa wizyta:P ale to neiz mnienia faktuz e do invicty bede musiala wrocic przed in vitro, nie ma innego wyjscia bo to jedyna taka klinika ktora wykonuje ten zabieg... i znow ganianie po lekarzach, monitoringi, clo, pregnyl, badania krwi i inne takie... ehh Chyba ze Ktos tam z nieba nas pozytywnie zaksoczy w miedzyzcasie... ehh.Pozostaje westchnąc...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam was kochane dziewczynki. ja równiez lecze się w invikcie od około dwóch lat( w ostatnim czasie wizyty miałam nawet trzy razy w tygodniu) , do dziś wydałam ok 2000 tys. to prawda że wizyta trwa krótko ale ja jestem w 100% zadowolona( lecze sie u dr.śliwinskiego). w sierpniu czeka mnie inseminacja, mam mieszane uczucia, ale nic innego mi nie pozostaje, dodam że wyniki męza są idealne u mnie z hormonami też ok, proble w tym że mam niedrozny jeden jajowód i wrogi śluz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
o wlasnie wrogi sluz...to tak jak ja :/ I co Ci lekarz powiedzial? ze tylko inseminacja i in vitro pozostaje?? Bo nam powiedzial ze mamy podjac decyzje (wlasnie dr Sliwinski) czy chcemy teraz po dluzszej przerwie 4ty raz podejsc do inseminacji czy od razu do in vitro...nie wiem co lepiej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam niepękające pęcherzyki, reszta podobno ok (chociaż nie miałam jesszcze badania drożności) i jestem ciekawa czy też na starcie zaproponują nam inseminację/in vitro? ktoś też tak ma?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja wpadłam na ten wątek przypadkowo i mimo iż problem mnie bezpośrednio nie dotyczy, to wszystkim starającym się o dziecko życzę, by się udało! Trzymam mocno kciuki :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chodziłam do dr sliwińskiego i nigdy nie zaproponował inseminacji czy in-vitro, dostałam clo i choregon, bo nie miałam owulacji, udało się po 3 m-cach szczęsliwei zajśc w ciąże i ją donośić, dzis mój okaz zdrowia Ania ma 1,5 roku. Jesli za rok będe miała problemy aby ponownie zaciązyc, to znów odwiedzę dr Śliwińskiego.

Nigdy nie czułam, że mnie w Invicta naciągają. Nam sie udało bardzo szybko zajśc, czego i Wam życzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja parę dni temu rozpoczęłam leczenie w invikcie i zaproponowano mi 3 cykle obserwacji a następnie, jeśli nie będzie efektu, inseminację....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
słonko - u mnie wygłądało to tak: 2lata temu hsg ( niby niedrożne), potem laparoskopia udało sie udroznic jeden jajowód, następnie seria badań i wszystko ok ale ciąży brak. brałam przez dwa cykle clo ( po jednej tabletce) i dalej nic. w maju byłam na wizycie u dr.Ś. zwiększył dawke do dwóch tabletek dziennie ( mam brać przez dwa cykle przed planowana inseminacją) .a z tym śluzem to jest różne wynik może być fałszywy tak mnie poinformował lekarz, no i na ostatniej wizycie zaproponował inseminacje , nie wspominał nic o in vitro, a co do inseminacj dezyzję mam podjąć ja, zdecydowałam się i zabieg będe miała w sierpniu,dr.Ś. szczegółowo poinformował mnie jak będzie wszystko przebiegało.
zgadzam się z majls ja też uważam że nie naciągają tam na pieniądze. porównywałam ceny badań hormonalnych w invikcie i w moim szpitalu różnica 58 zł.na komplecie badań. a co do wizyt 100 zł, a u mojej pani ginekolog do której chodziłam wcześniej wizyty nie były nic tańsze. pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LESTEK - a u jakiego lekarza się leczysz? bo wydaje mi się że własnie powinnas miec zrobione hsg, bo przy niedrożności inseminacja nie ma sensu, wtedy zostaje tylko in vitro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny z moich doświadczeń wynika ze dr Sliwiński to b. dobry specjalista od niepłodności.Nie jest zbyt wylewny. Ale wyobrźcie sobie, że z kazdym rozprawia po godz.-lepiej odwiedzić psychologa:)Niestety "zwykli" ginekolodzy/położnicy często nie znają się na niepłodności. Życzę wszystkim powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobrz piszesz ika , że dr.Śliwiński to dobry specjalista, faktycznie nie jest może wylewny, ale o co bym nie zapytała to dokładnie wytłumaczy, dochodziły mnie takie słuchy że dziewczyny skarżyły się że sie nie uśmiecha, dla mnie to jest śmieszne bo to jest lekarz a nie pocieszyciel strapionych dusz, a czy się usmiechnie czy nie to mi to absolutnie nie przeszkadza. a mam dwie bliskie koleżanki które u niego się leczyły i dziś są mamusiami... takze koleżanki głowa do góry
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja po 3 latach w invicta zrezygnowałam. I to nie dlatego że nie było efektu, ale dlatego że czułam się naciągna, olewana i bez pomylsu na to co dalej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o invikcie każdy ma inne zdanie, jeden powie że jest naciągany drugi że nie, ale decydując się na leczenie w prywatnej klinice trzeba się liczyć z większymi kosztami, nie mówię że jest tanio, pewnie nie jedna para na samym starcie musiała zrezygnować ze względu na koszty... ale z mojego doświadczenia pieniądze które tu wydałam były warte tego wszystkiego co do tej pory zrobiono, wcześniej przez rok chodziłam do swojej pani dr. i z wizyty na wizytę faszerowała mnie róznymi tabletkami , niby miało pomóc a dodam że tabletki przepisywała a badań nie robiła żadnych...ja jestem za inviktą
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie.
Czytam Wasze wypowiedzi i wiem,ze jesteście w temacie :) jestem po ciąży pozamacicznej zakończonej usunięciem jajowodu.Czy któraś z Was też jest w takiej sytuacji? Znacie kogoś kto począł dzieciaczka w sposób naturalny czy naprawde pozostaje mi tylko in vitro? Tracę już nadzieję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewa 30,

Przede wszystkim nie trać nadziei. W kwestiach medycznych najlepiej konsultować się z dobrym specjalistą (już polecałam dr Śliwińskiego).Ja kiedyś posłuchalam jego i pisząc nieskromnie swojej intuicji i dobrze na tym wyszłam. Z tego co wiem jajowody są dwa...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie są dwa mnie został tylko jeden dzięki czemu mam tylko albo i aż 50% szans.Wiecie dziewczyny nadzieję ma się zawsze ale czasem sił brak.Pozdrawiam Was wszystkie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie też czasem brakuje sił... :(
staram się myśleć pozytywnie, nie przejmować się badaniami, wynikami, ale to jest ode mnie silniejsze.

nie wiem czy wy też tak macie, ale ja na każdym kroku spotykam dzieci, wózki, nawet z bliźniakami. zdarzyło mi się kilka razy, że w autobusie zaczepiały mnie jakieś roczne-dwuletnie dzieciaczki.

też miałam zamiar leczyć się u dr Śliwińskiego, ale tam trzeba się stawić w określonym dniu cyklu i wtedy on nie przyjmował. zostałam skierowana do innej pani dr i chciałabym, żeby z naszych wizyt były Efekty :) ale jak będzie, to się dopiero okaże...

wiecie co mnie wkurza? to, że do zwykłego gin w inviccie można się zapisać na NFZ, a do kliniki leczenia bezpłodności tylko i wyłącznie prywatnie!
tym bardziej, że trzeba wykonać wiele kosztownych badań, czasem jakieś zabiegi.

AGA, jeszcze nikt nam nie proponował inseminacji, ale wystraszyłam się, że tak może być. na razie mam dostać jakiś zastrzyk i chyba w następnym cyklu badanie drożności. i tego obawiam się najbardziej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anonim

ja też byłam pełna obaw jak miałam robione hsg (drożność) i jak dowiedziałam się że mam oba nie drożne to zalałam się łzami, ale zaraz umówiłam się na pierwszą wizyte w invikcie do dr.Ś. i on skierowła mnie na laparoskopie i po tym zabiegu udało się udrożnic jeden jajowód. ale po laparoskopi przez pół roku starań i taki tak nie zachodziłam w ciąże, kolejno seria badań i decyzja o inseminacji(sierpień u dr.Ś.)
teraz pozostało mi tylko czekać jak wszystko dalej się potoczy, ale nie ukrywam że nerwy biorą góre, a to chyba jest najgorsze i do tego ta niepewność jak będzie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Anonim - dlaczego boisz się inseminacji? To jeden z kolejnych kroków do upragnionego celu - bycia Rodzicami. Naprawdę bywają gorsze rzeczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ika - ja też nie czuje się w Invicie naciągana na pieniądze. A u niektórych prywatnych lekarzy, którzy udają, że wiedza jak poradzić sobie z niepłodnością par, płaciłam nie wiadomo za co.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co racja to racja...jeżeli już nic innego nie pozostaje to czemu bać sie inseminacji, trzeba wszyskiego spróbować, i jestem takiego zdania że wkońcu musi się udać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widze, że sporo jest chętnych na bobaski :)
Ja również od 4 lat staram się z mężem. 1,5 roku temu porobiłam w Invikcie u dr Ś. wszelkie badania hormonalne i wyszły ok, następnie przez 3 m-c obserwacja cyklu z clo, zrobiłam sobie przerwe kilka m-cy na starania naturalnie, aż ;) przekonałam mojego M na badanie nasienia i wyszło, że nie ma ich za dobrych- tak na niskim poziomie do zakwalifikowania się do inseminacji ostatecznie in.v. W marcu miałam hsg - zrobiłam sobie prywatnie w Invicie. Doktorek Nas na siłę do niczego nie namawiał, jest rzeczowy i przekonał do siebie mężusia ;) Zrobiliśmy sobie kolejną przerwe w ramach wiosennego łykania witamin - ja kwas foliowy, mężuś Androvit + nowalijki. Jesteśmy umówieni na wizyte w sierpniu z aktualnymi badaniami męża i myslimy podejść do IUI. Co wyjdzie to zobaczymy :)
Powodzenia życzę :) i piszcie jak Wam idzie!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

u mnie była troche inna kolejność, najpierw badanie męża, potem hsg, laparoskopia, badania hormonalne, obecnie też biore clo ( czwarty cykl) a w sierpniu pierwsza inseminacja, na sukces nie licze, bo z tego co wyczytałam jest to metoda mało skuteczna... ale... może...

pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, tak czytam Wasz wątek i przypominam sobie siebie półtora roku temu. Też czekała nas inseminacja, ale przed zapisaniem się na zabieg udało się i cieszę się dziś moim rocznym synkiem. Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia. Pozdrawiam cieplutko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ahalia, a możesz mi napisać co było przeszkodą w zajściu w ciąże, że skierowali cię na inseminację a udało się naturalnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie problemem była wysoka prolaktyna, która hamowała jajeczkowanie. U męża było w miarę ok (mało szybkich, ale były). Po zbiciu prolaktyny, jajeczkowania nadal brak. Wywoływano je Closb. Jajeczko było a tu dalej nic. Trzy razy próbowaliśmy i lekarz kazał zrobić przerwę i zinteresować się inseminacja. I właśnie wtedy się udało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wróciłam po kilku dniach wakacji i zobaczyłam, że ostatnio nie byłam zalogowana i jestem podpisana: "anonim" :)))

nie bałam się inseminacji, tylko obawiałam się, że ktoś mi ją zaproponuje, zanim wykorzysta inne możliwości leczenia. po ostatnich wizytach nabieram przekonania, że macie rację co do invicty. na razie trwają poszukiwania przyczyny i ani razu nie słyszałam hasła "inseminacja", natomiast inni ginekolodzy (spoza invicty) twierdzili, że pewnie mnie to czeka (a żaden z nich nie skierował mnie na żadne badania).
dlatego póki co trzymam się invicty i zobaczymy co z tego wyniknie...

trzymam kciuki za Wasze sierpniowe IUI - oby wszystkie były skuteczne:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Invicta to naciągacze, ja kiedyś zapłaciłam za zabieg do którego nie doszło. To są oszuści strasznie nas potraktowali a pieniędzy nie zwrócili! Po prostu złodzieje!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja się leczyłam w tej klinice i nigdy nie było problemu ze zwrotem (myśmy dostali np. po tym, jak musieliśmy odwołac inseminację a potem w in vitro, jak zaszliśmy za pierwszym razem). jak masz problem, to najpeirw radze sie z nimi skontaktowaci spróbować wyjasnic dlaczego nie bylo zwrotu i co mozecoe zrobic. To chyba skuteczniejsze niz wypisywanie wykrzykników na forum.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy w Gdańsku najlepiej zrobić insiminacja w klinice muj ginekolog mi wykonał taki zabieg 28 lipca i nie udało się wczoraj dostałam miesiaczke mojego meza nasienie jest źle bo nie dochodzi do zapłodnienia pomóżcie mam dalej próbować systemy się już 3 lata i nic w gabinecie prywatnym i ginekologa swojego miałam taki zabieg i placilam 500 zl czy warto prubowac dalej kobietki jak myślicie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Inseminacja domaciczna nasieniem partnera 650zł
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Za pierwszym razem udana. Malutka ma 2 latka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
zamiast takich zabiegów (kosztownych i wyczerpujących) lepiej zregeneruj organizm suplementami.my też z żoną staralismy sie dlugo o dziecko, aż w końcu ona zaczęla brać suplementy, najskuteczniejszy okazał się Insemin. mówię tobie, warto, nie kosztuje dużo, a my teraz mamy ślicznego bobaska!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9
Co za bzdury!! W zyciu wiekszych nie czytalam...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

do góry