Widok

koszt inseminacji

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
czy ktoś może powiedzieć, ile kosztuje inseminacja w invikcie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Czy w Gdańsku najlepiej zrobić insiminacja w klinice muj ginekolog mi wykonał taki zabieg 28 lipca i nie udało się wczoraj dostałam miesiaczke mojego meza nasienie jest źle bo nie dochodzi do zapłodnienia pomóżcie mam dalej próbować systemy się już 3 lata i nic w gabinecie prywatnym i ginekologa swojego miałam taki zabieg i placilam 500 zl czy warto prubowac dalej kobietki jak myślicie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Co za bzdury!! W zyciu wiekszych nie czytalam...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
zamiast takich zabiegów (kosztownych i wyczerpujących) lepiej zregeneruj organizm suplementami.my też z żoną staralismy sie dlugo o dziecko, aż w końcu ona zaczęla brać suplementy, najskuteczniejszy okazał się Insemin. mówię tobie, warto, nie kosztuje dużo, a my teraz mamy ślicznego bobaska!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9
Za pierwszym razem udana. Malutka ma 2 latka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja się leczyłam w tej klinice i nigdy nie było problemu ze zwrotem (myśmy dostali np. po tym, jak musieliśmy odwołac inseminację a potem w in vitro, jak zaszliśmy za pierwszym razem). jak masz problem, to najpeirw radze sie z nimi skontaktowaci spróbować wyjasnic dlaczego nie bylo zwrotu i co mozecoe zrobic. To chyba skuteczniejsze niz wypisywanie wykrzykników na forum.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Invicta to naciągacze, ja kiedyś zapłaciłam za zabieg do którego nie doszło. To są oszuści strasznie nas potraktowali a pieniędzy nie zwrócili! Po prostu złodzieje!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Inseminacja domaciczna nasieniem partnera 650zł
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
wróciłam po kilku dniach wakacji i zobaczyłam, że ostatnio nie byłam zalogowana i jestem podpisana: "anonim" :)))

nie bałam się inseminacji, tylko obawiałam się, że ktoś mi ją zaproponuje, zanim wykorzysta inne możliwości leczenia. po ostatnich wizytach nabieram przekonania, że macie rację co do invicty. na razie trwają poszukiwania przyczyny i ani razu nie słyszałam hasła "inseminacja", natomiast inni ginekolodzy (spoza invicty) twierdzili, że pewnie mnie to czeka (a żaden z nich nie skierował mnie na żadne badania).
dlatego póki co trzymam się invicty i zobaczymy co z tego wyniknie...

trzymam kciuki za Wasze sierpniowe IUI - oby wszystkie były skuteczne:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie problemem była wysoka prolaktyna, która hamowała jajeczkowanie. U męża było w miarę ok (mało szybkich, ale były). Po zbiciu prolaktyny, jajeczkowania nadal brak. Wywoływano je Closb. Jajeczko było a tu dalej nic. Trzy razy próbowaliśmy i lekarz kazał zrobić przerwę i zinteresować się inseminacja. I właśnie wtedy się udało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ahalia, a możesz mi napisać co było przeszkodą w zajściu w ciąże, że skierowali cię na inseminację a udało się naturalnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, tak czytam Wasz wątek i przypominam sobie siebie półtora roku temu. Też czekała nas inseminacja, ale przed zapisaniem się na zabieg udało się i cieszę się dziś moim rocznym synkiem. Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia. Pozdrawiam cieplutko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

u mnie była troche inna kolejność, najpierw badanie męża, potem hsg, laparoskopia, badania hormonalne, obecnie też biore clo ( czwarty cykl) a w sierpniu pierwsza inseminacja, na sukces nie licze, bo z tego co wyczytałam jest to metoda mało skuteczna... ale... może...

pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widze, że sporo jest chętnych na bobaski :)
Ja również od 4 lat staram się z mężem. 1,5 roku temu porobiłam w Invikcie u dr Ś. wszelkie badania hormonalne i wyszły ok, następnie przez 3 m-c obserwacja cyklu z clo, zrobiłam sobie przerwe kilka m-cy na starania naturalnie, aż ;) przekonałam mojego M na badanie nasienia i wyszło, że nie ma ich za dobrych- tak na niskim poziomie do zakwalifikowania się do inseminacji ostatecznie in.v. W marcu miałam hsg - zrobiłam sobie prywatnie w Invicie. Doktorek Nas na siłę do niczego nie namawiał, jest rzeczowy i przekonał do siebie mężusia ;) Zrobiliśmy sobie kolejną przerwe w ramach wiosennego łykania witamin - ja kwas foliowy, mężuś Androvit + nowalijki. Jesteśmy umówieni na wizyte w sierpniu z aktualnymi badaniami męża i myslimy podejść do IUI. Co wyjdzie to zobaczymy :)
Powodzenia życzę :) i piszcie jak Wam idzie!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co racja to racja...jeżeli już nic innego nie pozostaje to czemu bać sie inseminacji, trzeba wszyskiego spróbować, i jestem takiego zdania że wkońcu musi się udać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ika - ja też nie czuje się w Invicie naciągana na pieniądze. A u niektórych prywatnych lekarzy, którzy udają, że wiedza jak poradzić sobie z niepłodnością par, płaciłam nie wiadomo za co.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anonim - dlaczego boisz się inseminacji? To jeden z kolejnych kroków do upragnionego celu - bycia Rodzicami. Naprawdę bywają gorsze rzeczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anonim

ja też byłam pełna obaw jak miałam robione hsg (drożność) i jak dowiedziałam się że mam oba nie drożne to zalałam się łzami, ale zaraz umówiłam się na pierwszą wizyte w invikcie do dr.Ś. i on skierowła mnie na laparoskopie i po tym zabiegu udało się udrożnic jeden jajowód. ale po laparoskopi przez pół roku starań i taki tak nie zachodziłam w ciąże, kolejno seria badań i decyzja o inseminacji(sierpień u dr.Ś.)
teraz pozostało mi tylko czekać jak wszystko dalej się potoczy, ale nie ukrywam że nerwy biorą góre, a to chyba jest najgorsze i do tego ta niepewność jak będzie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
mnie też czasem brakuje sił... :(
staram się myśleć pozytywnie, nie przejmować się badaniami, wynikami, ale to jest ode mnie silniejsze.

nie wiem czy wy też tak macie, ale ja na każdym kroku spotykam dzieci, wózki, nawet z bliźniakami. zdarzyło mi się kilka razy, że w autobusie zaczepiały mnie jakieś roczne-dwuletnie dzieciaczki.

też miałam zamiar leczyć się u dr Śliwińskiego, ale tam trzeba się stawić w określonym dniu cyklu i wtedy on nie przyjmował. zostałam skierowana do innej pani dr i chciałabym, żeby z naszych wizyt były Efekty :) ale jak będzie, to się dopiero okaże...

wiecie co mnie wkurza? to, że do zwykłego gin w inviccie można się zapisać na NFZ, a do kliniki leczenia bezpłodności tylko i wyłącznie prywatnie!
tym bardziej, że trzeba wykonać wiele kosztownych badań, czasem jakieś zabiegi.

AGA, jeszcze nikt nam nie proponował inseminacji, ale wystraszyłam się, że tak może być. na razie mam dostać jakiś zastrzyk i chyba w następnym cyklu badanie drożności. i tego obawiam się najbardziej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie są dwa mnie został tylko jeden dzięki czemu mam tylko albo i aż 50% szans.Wiecie dziewczyny nadzieję ma się zawsze ale czasem sił brak.Pozdrawiam Was wszystkie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewa 30,

Przede wszystkim nie trać nadziei. W kwestiach medycznych najlepiej konsultować się z dobrym specjalistą (już polecałam dr Śliwińskiego).Ja kiedyś posłuchalam jego i pisząc nieskromnie swojej intuicji i dobrze na tym wyszłam. Z tego co wiem jajowody są dwa...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

krem nawilżający do twarzy (45 odpowiedzi)

Jaki krem jest dobry bo nie wiem jaki kupić używałam garniera ale mi nie służy i teraz mam taka...

Gdzie w góry z dzieckiem na wakacje-miejsca godne polecenia (177 odpowiedzi)

Jak co roku chciałabym pojechać na urlop w góry. Byle nie do Zakopanego- tam byłam już wiele...

Szkola podstawowa nr 60 i nr 77 (3 odpowiedzi)

Prosze o opinie rodzicow, ktorych dzieci chodza do tych szkol. Co Wam sie podoba, co nie, jakie...

do góry