Widok
ja przez dluzszy czas zastanawialam sie nad okraglymi stolami..bardzo mi sie podobaja..jednak ktos tam ze znajomych byl na takim weselu gdzie stoly byly w ten sposob ustawione i goscie nie byli zadowoleni..no bo bawili sie tylko ze swoim stolikiem i mieli maly kontakt z reszta..najgorzej to jak ktos przyszedl sam to byl problem gdzie go posadzic..ale jak dla mnie te stoly wygladaja bardzo elegancko
Ja osobiscie byłam na takim weselu i sama również chce mniec je na swoim, uważam że jest to jeden z najlepszych rozwiązań ustawienia stołów oraz jeden z najpieniejszych możliwości!!!Naprawde byłam zachwycona wystrojem tych oraz możliwością przemieszczania się między nimi...także osobiescie bardzo Ci je polecam!!!
bylem na weselu gdzie byly okragle stoly i nie jest to dobre rozwiazanie a tym bardziej jak przy jednym stole sadza sie np rodzine od pana mlodego, przy innym od pani mlodej, przy innym znajomych pana mlodego a przy innym znajomych od pani mlodej. fakt wszystko zalezy od ludzi ale przy takim ulozeniu ludzie bawia sie, pija miedzy soba bo sie znaja i rzadko wykraczaja po za ten krag zeby poznac ludzi z innego stolika a integracja nastepuje tylko np przy papierosku na korytarzu. inaczej wyglada sprawa na weselu gdzie jest np 1 dlugi stol, gdzie ludzie nieznajomi wczesniej sobie siedza obok siebie lub naprzeciw i po kilku glebszych integruja sie z sasiadem/dka obok z krzesla. w skrocie hmm przy okraglych stolach mieszaj rodziny, znajomych wtedy wieksza szansa, ze beda bawic sie ze soba.
ja jestem zdecydowanie za okraglymi. Jak juz ktos powiedzial, przy dlugim stole nie jestes w stanei porozmawiac z wieksza iloscia osob niz 10, a zazwyczaj rozmawiasz w 4, tym co siedzi po prawej, tym co po lewej i ewentualnie naprzeciwko (jesli stiol nie jest bardzo szeroki, bo czasem nawet z tymi na przeciwko sie nie da). Jelsi chodzi o ntegracje, to zazwyczaj jak jest dlugi stol ulozony w podkowe, to po jednej stronie siedzi rodzina pani mlodej, po drugiej pana mlodego, wiec i tak zbytnio sie nie zintegruja. Znajomych i tak sadza sie zazwyczaj razem, tak jak ludzie sie znaja. przy okraglych stolach latwiej jest wychodzic i dosiadac sie do innych stolikow, jelsi znasz tam kogos. I latwiej przy tym jak ktos przychodzi sam, bo nie jest konieczne, ze przy kazdym stoliku masz miec dokladnie 10 osob. Moze byc tak. ze przy niektorych jest 9 i tez jest ok. Zalezy jak duza sala. Plus zdecydowanie wyglada to bardziej elegancko wg mnie niz dlugi stol. I masz wieksze szanse jak masz na jednej sali i tance i jedzenie, ze kazdy siedzi w miare blisko parkietu.
Ja jestem przeciwna z dwóch powodów, przy czym jeden da się łatwo obejść:
Jeśli stoły są ustawione wokół parkietu, to w porządku. Byłam kiedyś na weselu, na którym parkiet był z jednej strony sali, a stoły z drugiej. Przy parkiecie siedzieli starsi, "ważniejsi" goście z rodziny, w głębi sali - młodzież. I nikt się specjalnie dobrze nie bawił, bo młodzież miała daleko do parkietu, a starszym było za głośno. Ale jeśli się je ustawi wokół parkietu, to luz.
Drugi problem jest większy, jeśli przychodzą osoby trochę "spoza klimatu", samotne. Jeśli się je posadzi przy długim stole, zwłaszcza tam, gdzie ludzie już siedzą też naprzeciwko siebie, to mają możliwość rozmawiania z kilkoma osobami. Przy okrągłym stole głupio jest się przekrzykiwać przez całą szerokość stołu, więc tak naprawdę rozmawia się tylko z osobami po bokach (przynajmniej na początku, zanim coś się potasuje). I jeśli nie trafisz na dobre sąsiedztwo, to kicha. Mi się coś takiego zdarzyło - byłam sama na weselu, więc zostałam posadzona jako para dla również samego faceta, ale nie pasował on wiekiem do stolików "młodzieżowych", które już były i tak pełne, więc siedzieliśmy przy stole, przy którym byłam ja, on - 15 lat starszy i reszta - co najmniej 15 lat starsza od niego, a wszyscy z tej reszty się znali. Zanim impreza się rozkręciła na tyle, że zaczęły się jakiekolwiek zamiany miejsc, mialam ochote wyjść, bo nie bardzo było z kim rozmawiać.
Aczkolwiek zgadzam się, że wygląda to dużo bardziej elegancko niż podkowa czy "L'. Jeśli jest gwarancja, że gości da się dobrze pogrupować, to okay.
Jeśli stoły są ustawione wokół parkietu, to w porządku. Byłam kiedyś na weselu, na którym parkiet był z jednej strony sali, a stoły z drugiej. Przy parkiecie siedzieli starsi, "ważniejsi" goście z rodziny, w głębi sali - młodzież. I nikt się specjalnie dobrze nie bawił, bo młodzież miała daleko do parkietu, a starszym było za głośno. Ale jeśli się je ustawi wokół parkietu, to luz.
Drugi problem jest większy, jeśli przychodzą osoby trochę "spoza klimatu", samotne. Jeśli się je posadzi przy długim stole, zwłaszcza tam, gdzie ludzie już siedzą też naprzeciwko siebie, to mają możliwość rozmawiania z kilkoma osobami. Przy okrągłym stole głupio jest się przekrzykiwać przez całą szerokość stołu, więc tak naprawdę rozmawia się tylko z osobami po bokach (przynajmniej na początku, zanim coś się potasuje). I jeśli nie trafisz na dobre sąsiedztwo, to kicha. Mi się coś takiego zdarzyło - byłam sama na weselu, więc zostałam posadzona jako para dla również samego faceta, ale nie pasował on wiekiem do stolików "młodzieżowych", które już były i tak pełne, więc siedzieliśmy przy stole, przy którym byłam ja, on - 15 lat starszy i reszta - co najmniej 15 lat starsza od niego, a wszyscy z tej reszty się znali. Zanim impreza się rozkręciła na tyle, że zaczęły się jakiekolwiek zamiany miejsc, mialam ochote wyjść, bo nie bardzo było z kim rozmawiać.
Aczkolwiek zgadzam się, że wygląda to dużo bardziej elegancko niż podkowa czy "L'. Jeśli jest gwarancja, że gości da się dobrze pogrupować, to okay.
Moim skromnym zdaniem przy kilku okrągłych stołach nikt nie czuje się "mniej ważny". Nie mozna powiedzieć, że ktoś siedzi na końcu a ktoś w środku. Stoły też można ustawić tak, aby nie znalazły się gdzieś w kącie... Grałem na weselu w sopockim Grand Hotelu gdzie na sali balowej takie właśnie stoły się znajdują. Muszę przyznać, że wyglądały one elegancko. Co do strony praktycznej - żaden stół nie zapewni możliwości rozmowy z gościem siedzącym przy innym stole czy na drugim końcu stołu. No, ale wesele to przede wszystim czas na zabawę...
Mi też najbardziej podobają się okrągłe. Na weselu siostry u nich wypożyczliśmy stoły - http://gastrowypozyczalnia.pl/pl/21-stoly Wszystkie okrągłe, jednakowej wielkości. Wyglądały fajnie :)
My mieliśmy bardzo dużą salę, więc w jednej jej części były okrągłe stoły, a w drugiej przestrzeń do tańczenia. Być może trudniej jest usadzić gości przy okrągłych, ale jak już się uda to jest bardzo fajnie. Elegancko, przestronnie. Po obiedzie bardzo mało ludzi siedziało przy stołach i tak, więc nie mieliśmy takiej sytuacji, że tworzyły się jakieś enklawy jak ktoś wcześniej napisał. Dużo było młodych ludzi, którzy cały czas byli na parkiecie, a ci którzy chcieli przesiadali się między stolikami żeby z kimś porozmawiać albo stawali z drineczkiem na tarasie. Ja okrągłe polecam :) Przed decyzją weź listę gości i zobacz czy uda Ci się ładnie ich rozsadzić - żeby nie skończyło się tak, że jedna czy dwie osoby będą musiały zostać dokoptowane np do rodziny z drugiej strony, które nie znają...
Byłam jako gość na dwóch weselach, gdzie stały okrągłe stoły i moje odczucia są takie:
Na plus:
- bardzo elegancki wygląd
- mniejsze poczucie "stłoczenia" wszystkich ludzi tuż obok siebie na małej przestrzeni
Minusy:
- mniej miejsca do tańca ( niestety takie ustawienie wymusza większą przestrzeń wolną, bo dojście do okrągłego stolika musi być z każdej strony)
- ryzyko tworzenia się "enklaw" wśród poszczególnych stolików ( przy tradycyjnym ustawieniu stołów goście jakoś śmielej mieszają się ze sobą, zamieniają miejscami, tutaj w przypadku okrągłych stołów- każdy praktycznie trzymał się od samego początku do końca "swojego" stolika, co może być dyskomfortem dla tych gości, którzy się nie znają)
- mnie osobiście bardzo przeszkadzał fakt, że idąc na parkiet musiałam przeciskać się slalomem między stolikami i być "na celowniku" wszystkich gości, a po drugie- siedząc przy okrągłych stołach, siłą rzeczy widzi się tuż przed sobą plecy gości z innego stolika czy to na wprost, czy po przekątnej.
Ogólnie dla mnie więcej było minusów niż plusów, dlatego od początku wiedziałam, że chcę mieć tradycyjny stół :)
Na plus:
- bardzo elegancki wygląd
- mniejsze poczucie "stłoczenia" wszystkich ludzi tuż obok siebie na małej przestrzeni
Minusy:
- mniej miejsca do tańca ( niestety takie ustawienie wymusza większą przestrzeń wolną, bo dojście do okrągłego stolika musi być z każdej strony)
- ryzyko tworzenia się "enklaw" wśród poszczególnych stolików ( przy tradycyjnym ustawieniu stołów goście jakoś śmielej mieszają się ze sobą, zamieniają miejscami, tutaj w przypadku okrągłych stołów- każdy praktycznie trzymał się od samego początku do końca "swojego" stolika, co może być dyskomfortem dla tych gości, którzy się nie znają)
- mnie osobiście bardzo przeszkadzał fakt, że idąc na parkiet musiałam przeciskać się slalomem między stolikami i być "na celowniku" wszystkich gości, a po drugie- siedząc przy okrągłych stołach, siłą rzeczy widzi się tuż przed sobą plecy gości z innego stolika czy to na wprost, czy po przekątnej.
Ogólnie dla mnie więcej było minusów niż plusów, dlatego od początku wiedziałam, że chcę mieć tradycyjny stół :)
Jak widać opinie są podzielone, ja po swoich doświadczeniach wyżej opisanych byłam na NIE, ale jeśli będziesz miała naprawdę dużą salę i stosunkowo mało gości plus wszystkich uda Ci się usadzić przy tych stolikach tak, że nikt nie będzie musiał być na siłę "dokoptowany" do innego ( i być skazany na towarzystwo, którego nie zna), to może być całkiem fajne rozwiązanie. Na wspomnianych weselach, w których brałam udział, niestety nie zdało to egzaminu. Parę osób zostało posadzonych "na zapchajdziurę" do już zgranego towarzystwa i nie bawiły się dobrze, bo głupio im było ot tak zmienić stolik. No i to oglądanie cudzych pleców siedzących przy sąsiednich stolikach też mnie irytowało :) Ale muszę przyznać, że jest to rozwiązanie bardziej eleganckie. Mnie jednak nie przekonało, z powodów, o których pisałam wyżej.
Jeśli jednak zdecydujesz się na te okrągłe stoły, pomyśl o zastosowaniu do ich opisania nazw, a nie cyfr. Na weselu koleżanki parę osób poczuło się "mniej ważnych" przez to, że posadzono ich przy stoliku nr 7, a nie choćby 2 ;-) Wiem, wszystkim się nie dogodzi :) Ale po co mają potem psuć Wam humor marudzeniem;-) I tak będą marudzić na masę innych tematów, ale nie ma co dokładać im pretekstu, a sobie nerwów :)
Jeśli jednak zdecydujesz się na te okrągłe stoły, pomyśl o zastosowaniu do ich opisania nazw, a nie cyfr. Na weselu koleżanki parę osób poczuło się "mniej ważnych" przez to, że posadzono ich przy stoliku nr 7, a nie choćby 2 ;-) Wiem, wszystkim się nie dogodzi :) Ale po co mają potem psuć Wam humor marudzeniem;-) I tak będą marudzić na masę innych tematów, ale nie ma co dokładać im pretekstu, a sobie nerwów :)
