dzięki dziewczyny, jestem już spokojniejsza, faktycznie przytrzymałam małą trochę w mokrej pieluszce, następnym razem przyjrzę się dokładniej tym kryształkom.
Też przeżyłam kiedyś chwile grozy, a wyszło na to o czym piszą poprzedniczki. Mieliśmy kiedyś paczkę pampków, w których nawet krótko po siusianiu pojawiał się żel przy pupie córy. Jak pieluchy się skończyły, z dna paczki wysypałam sporo białego proszku z granulkami.