Widok

kto nie obchodzi świąt?

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam
Poszukuję rodzin z dziećmi które nie obchodzą świąt BN. Czy jest tu ktoś taki?:)
Jak chronicie swoje dzieci przed "tym wszystkim" ?
`Pamiętaj, że to, co słuszne, nie zawsze jest popularne, a to, co popularne, nie zawsze jest słuszne.(...)Rób to, co należy, niezależnie od tego, co pomyślą inni.`
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 18
nie mam akurat ochoty świętować "świąt" wywodzących się z pogaństwa... kłóci sie to z moją wiarą :/
`Pamiętaj, że to, co słuszne, nie zawsze jest popularne, a to, co popularne, nie zawsze jest słuszne.(...)Rób to, co należy, niezależnie od tego, co pomyślą inni.`
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
odcinam się od guseł bo to nie ja pisałam ;)
Natomiast co do tego krzywdzenia dzieci.... nie wiem czy jesteś osoba wierzącą ale ja jako wierząca osoba której sprawy duchowe są bardzo istotne...jelsi nie najistotniejsze i jako matka powiem tylko ze wiara to nie jest coś co można ustawiać gdzieś tam w kolejce spraw ważnych i nie waznych. Dla mnie to priorytet i to ze moje dzieci są teraz smutne jest ogromnym bólem dla mnie choć staram się im pomóc przejśc przez to jakoś lekko... ale istotne jest dla mnie ich zbawienie, żyie wieczne... i licze na to że za kilka lat już sam bedą potrafiły opowiedzieć się za tym co jest dobre i odciąć sie od tego co złe. Teraz to mój obowiązek. Więc staram się to robić jak najrzetelniej.
`Pamiętaj, że to, co słuszne, nie zawsze jest popularne, a to, co popularne, nie zawsze jest słuszne.(...)Rób to, co należy, niezależnie od tego, co pomyślą inni.`
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A czemu nie przyjmujesz takiej opcji że dla mnie BN jest złe?
I co złego jest w teoriach... czy jaja sobie dorabiam...czy ja wiem.. tak mi sumienie mówi i chyba powinnam się go trzymać.

A przyjmowanie slubu kościelnego czy chrzeczenie dziecka jelsi sie jest w innej wierze lub jest sie osoba niewierzącą , owszem, odważę się nazwać hipokrytą.

Moje dzieci będą miały wiele wspomnień , tego jestem pewna... Licze na to ;)
`Pamiętaj, że to, co słuszne, nie zawsze jest popularne, a to, co popularne, nie zawsze jest słuszne.(...)Rób to, co należy, niezależnie od tego, co pomyślą inni.`
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja swoje wspominam ok.. raz lepiej raz gorzej. Ogólnie oczywiście były miłe , fajne itd ... ale to jeszcze nie powód żebym przekazywała to dzieciom... myslę że liczy się coś więcej...
`Pamiętaj, że to, co słuszne, nie zawsze jest popularne, a to, co popularne, nie zawsze jest słuszne.(...)Rób to, co należy, niezależnie od tego, co pomyślą inni.`
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a czy dzieci powinny same decydowac czy moga zacąć palić w iweku lat 6 czy 9 ? Dzieci mają mało możliwości decyzji w swoim życiu i to my jestesmy rodzicami po to zeby je ukierunkowywać i często też decydowac za nie... nic w tym zdrożnego.
`Pamiętaj, że to, co słuszne, nie zawsze jest popularne, a to, co popularne, nie zawsze jest słuszne.(...)Rób to, co należy, niezależnie od tego, co pomyślą inni.`
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
To nie świętuj :P Ale też nie zabraniaj tego innym. Jak Cię denerwują oświetlone sklepy i ulice, to nie wychodź z domu. Ja akurat to lubię, chociąxz moje pojmowanie religii już dawno przestało mieć związek z jakimikolwiek świętami. Pogańskie, chrześcijańskie, muzułmańskie czy hinduskie - wszystko to wymyślili ludzie, nie Bóg. Ale żyję w społeczeństwie, nie na bezludnej wyspie i muszę się trochę dostosować. A Boże Narodzenie akurat bardzo lubię, to trochę światła i ciepłej atmosfery w czasie ciemnej zimy ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A zabraniam?
Ja pytam w kontekście dzieci. Moich własnych. Więc im chyba mam prawo coś odgórnie "narzucić" .
Jestem dorosła i mam świadomość tego że to wszystko co sie dzieje w kolo to skomercjalizonawa "szopka" ... chodziło mi jedynie o to jak odciąć od niej dzieci ... ale jełśi nie ma rady na to , to bez sensu komentarz:/
`Pamiętaj, że to, co słuszne, nie zawsze jest popularne, a to, co popularne, nie zawsze jest słuszne.(...)Rób to, co należy, niezależnie od tego, co pomyślą inni.`
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zgadza sie.Nie da się odciąć od tego dzieci.Można tylko tłumaczyć,pokazywać i świecić własnym przykładem.Mój chrześniak ma w klasie przesympatycznego chłopca,który nie obchodzi świąt.Ani dzieci nie robią z tego problemu,ani on.Wszyscy go lubią,bo jest naprawde przemiły.A on naprawdę nie za bardzo interesuje sie świętami,bo w tym czasie rodziny z jego wyznania wyjeżdżają razem na tydzień modlitwy,gdzie dzieje sie tyle fascynujących rzeczy,że nikt z nich za świętami nie tęskni.Kiedy patrzę na tę rodzinę i słucham opowieści chrzesniaka,to dochodzę do wniosku,że kiedy rodzice w coś mocno i szczerze wierzą, a przy tym są mądrymi rodzicami i oferują mądrą alternatywę dla świąt,to dzieciom na pewno nie będzie ich brakowało.Dlatego Twoje pytanie jest trochę dziwne.Jakto jak uchronić dzieci?Dając im w zamian wszystko to,co oferuje Twoja wiara.Na pewno jest w niej coś wspaniałego,skoro ją wyznajesz..czy masz problemy,żeby pokazać to dzieciom?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie nie jest to hipokryzja, bo dziecko ma dwoje rodzicow, jezeli kazde jest innej wiary mozna w obu tych wiarach wziasc slub (napierw jeden wystepuje jako niewierzacy w tę, a potem drugi jako niewierzacy w tamta,i tylko jeden jest zobowiazany przed danym Bogiem do dotrzymania przyzeczenia) zeby osoba wierzaca nie zyla w grzechu, z chrztem dzieci jest troche inaczej bo sie zobowiazujesz do wychowywania tylko w tej wie\rze i tu ateisci maja latwiej bo oni nie maja religii ktora ciagnie w swoja strone sformalizowania to kwestia dogadania.

mysle ze dla Ateistow takie przeinaczenie swiat Bozego Narodzenia w cos innego (np nazywajac to gwiazdka)jest duzo łatwiejsze niz osoby ktore wierza w inna wiare, bo oni maja swoje swieta, swoje religijne obowiazki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
e tam ale czerwony dziad z białą broda i reniferami to calkiem mloda postac,
taki wizerunek poraz pierwszy pojawil sie w 1930 roku na reklamie coca coli i tak oto został odbiskupiony i zrobiono mikolaja dla wszystkich

"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!kingsajz dla wszystkich!!!!"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Komercja jest wszędzie-nie tylko w Święta. W ciągu roku, w dzień powszedni nie ma komercji?

Więc chyba musisz zamknąć dzieci w jakiejś szklanej kuli, nie wypuszczać ich z domu.

A prpopo hipokryzji mojego męża, jak bym wzięła tylko ślub cywilny (bo mój mąż jest ateistą) to ja bym była hipokrytką?
Być razem powinni być ludzie o tym samym wyznaniu?
Nie rozumiem.

Mój mąż wziął ślub jako niewierzący-nie podchodził do komuni nie wypowiadał kwestii, które kłócą się z jego poglądem (np. "tak mi dompomóż Panie Boże wszechmogący")
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze.... uważam, autorko wątku, że dobrze robisz. Nie rozumiem dlaczego inni ludzie twierdzą, że Twoje dzieci będą nieszczęśliwe lub że zamykasz im drogę nie wychowując ich w wierze katolickiej. One mają być wychowane na dobrych, szlachetnych i uczciwych ludzi a wiara nie ma nic z tym wspólnego. Ważne żeby rodzic umiał przekazać dziecku wartości, które są dla niego ważne - samemu twożąc tradycję nie powielając czegoś co uznajesz za niewłaściwe. Dziecko nie znając smaku czekolady wcale za nią nie tęskni ani mu jej nie brakuje to samo dotyczy świąt.
Pozdraiwm
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
masz rację, tylko jak od swiąt uchronić takie dzieci skoro mowią o nich na każdym kroku, w tv, gazetach,sklepowych polkach i w szkole.

dziecko moze zaczac sie zastanawiac dlaczego do kolego w szkole przyszedl mikolaj z paczkami a do mnie nie? przeciez nie zamknie sie takich dzieci pod kluczem, zakaże oglądania telewizji czy też ogolnego wychodzenia z domu

mniejsze dzieci nie rozumieja przekazu swiat moze im byc przykro ze kolega dostal prezent a ja nie...

a z kolei dawac same prezenty a nie obchodzic wigili czy tez swiat bozego narodzenia to też nie na miejscu gdy się nie wierzy w Boga

chociaz ja znam ludzi ktorzy do Kosciola nie chodzą, w Boga nie wierzą, ale że jest sobie "Taka fajna tradycja" swięcenia jajek to co im tam,pojdą :)
I tego typu zachowań nie rozumiem.Isc, zeby isc, zeby wystroic koszyk.JAk juz sie zdecywoalo że się nie wierzy, to po co swięcić pokarmy?
Podobnie jest z pasterką, bo jest fajna o polnocy,cos innego albo przyjechala do nas akurat rodzina to udajmy i chodzmy do Kosciola.Bez sensu.

Pisze ogolnie oczywiscie,nie wiem jakimi osobami sa i co robią forumowicze:)

Pozdr
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maju podaj mi swojego meila prosze , chcialabym o cos zapytac na priv
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja właśnie rozumiem, że ktoś może już wcale nie uważać się za katolika, ale prezenty w wigilię chce dawać i ze święconką chodzić też będzie. Od kiedy to jajka czy karp w galarecie mają coś wspólnego z wiarą? To trochę taka religijność na poziomie przedszkolaka. Dla mnie malowanie i święcenie jajek, jak również szopka i pasterka to po prostu folklor i tradycja. Prawdziwa wiara powinna być czymś zdecydowanie głębszym niż "kościółek, paciorek i święconka". Ja np z katolicką doktryną się w sporej części nie zgadzam, co nie znaczy, że teraz już moja noga nie postanie nigdy w żadnym kościele. W tym kraju się urodziłam, w takiej tradycji zostałam wychowana i nie mam zamiaru się od tego całkowicie odcinać. A już na pewno nie będę się obrażać na choinki i Mikołaja :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie czuję się katoliczką, choć jestem wierząca. Wiem, że na najmilsze moje wspomnienia z najwcześniejszych lat wiążą się ze świętami i choinką. Jest coś magicznego w całym tym klimacie, nawet jeśli to komercja. Nie widzę powodu, żeby to demonizować i chronić przed tym dzieci. Zabieramy im w tym momencie kawałek dzieciństwa zamknięty w choince, bombkach i zapachu piernika. Najpiękniejsze wspomnienia często dotyczą tych najbardziej trywialnych rzeczy.

Kolejna kwestia - jeśli decydujemy się wychowywać dziecko w schemacie odbiegającym od większości ważnym jest, żeby wiele tłumaczyć. Tym samym wychowujemy dziecko, które przynajmniej w założeniu powinno wiele rozumieć. Czemu więc nie wytłumaczyć, że choinka, święty Mikołaj to tylko tradycja, zwyczaj i świętujemy z powodów innych niż katolicy? Wytłumaczyć i pozwolić dziecku cieszyć się tym co miłe?

Jak już pisałam - nie jestem katoliczką, ale przygotuję wigilię i podzielę się opłatkiem - bo taka jest tradycja. Bo chcę być z moimi bliskimi. Nie muszę plątać w to religii i nie czuję się przez to hipokrytką. Religia a tradycja to dwie różne sprawy.

Z całym szacunkiem - uważam, że rezygnowanie z tradycji świątecznych gdy mamy małe dzieci to odbieranie im radości w imię własnego widzimisię.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja nie rozumiem jak Boze Narodzenie stało sie laickie. Jak "wierzący" odeszli od religii, Pisma Swietego,oplatka ,kosciola. A zostali przy choince i prezentach.Co wtedy takie osoby swiętują? Siedzec z rodzina zawsze mozna, codziennie. Dla mnie Bog jest w tym wszystkim najwazniejszy...
ale w tych nowoczesnych czasach jest inaczej.
I gratuluję odwagi autorce, skoro jest innej religii, ze w ogole mysli o czyms takim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze jedno spostrzeżenie:

myślę, że są rodzice ateiści, którzy chcą wpoić dzieciom umiejętność samodzielnego myślenia oraz tacy, którzy chcą wpoić dzieciom od małego, że religia, a zwłaszcza katolicyzm są ZŁE.

Tych pierwszych bardzo szanuję, jednak co do drugich... biedni ludzie... Zresztą tak jak wszyscy, którzy żyją pogardą, nienawiścią do jakiejś idei.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu_85 - co świętuję... Świętuję bycie z bliskimi. Cieszę się tym i tym, że oni przeżywają to na swój sposób (pewnie taki jak Ty). Cieszę się tym, że wokół mnie, w całym bloku, mieście, Polsce, świecie ludzie się tym klimatem cieszą. Ten dzień różni się od innych właśnie tym, że tyle osób tego dnia ma podobne myśli, radości. Dla mnie to bardzo wiele i nie uważam, żeby moje "laickie świętowanie" było bezwartościowe.

Nie umiem przeżywać świąt na Twój sposób. Przeżywam po swojemu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasienka mam nadzieje, ze kiedys poczujesz tez Swieta od drugiej strony :) Wesolych!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Fotelik samochodowy 15-36 kg, jaki najlepszy ? (26 odpowiedzi)

Muszę kupić małej nowy fotelik samochodowy. Tym razem do 15-36 kg. No i właśnie moje pytanie,...

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

pianka czy sprężyny? I w ogóle gdzie fajne kanapy? (22 odpowiedzi)

Musimy zlikwidować nasze duże łóżko i chcemy kupić jakąś rozkładaną kanapę/wersalkę. Gdzie znajdę...

do góry