Widok
Zwierz
nie obchodzi mnie to
obchodzi mnie tylko GITS
raz wiedziales ze przyjde i nie wziales go ze soba.
nastepny tydzien - przyjechalbym chetnie po GITS do burdla, ale niestety nie powiadomionno mnie ze was nie bedzei u aktorow.
naprawde bardzo chetnie bym go odzyskal...
nawet Cie to nic nie kosztuje
wiec przestan gadac ze Cie nie stac... nawet na najtansza przyjemnosc
obchodzi mnie tylko GITS
raz wiedziales ze przyjde i nie wziales go ze soba.
nastepny tydzien - przyjechalbym chetnie po GITS do burdla, ale niestety nie powiadomionno mnie ze was nie bedzei u aktorow.
naprawde bardzo chetnie bym go odzyskal...
nawet Cie to nic nie kosztuje
wiec przestan gadac ze Cie nie stac... nawet na najtansza przyjemnosc
Leluu
Tu nie chodzi o "zewnątrz", tylko o wygodę porozumiewania się w przypadku, gdy nie można określić kiedy się będzie miało dostęp do komputera.Jeśli chodzi o Was, całą resztę, to nie przeszkadzacie nam, to wszystko.Jeśli my Wam przeszkadzamy, to serdecznie przepraszam, zresztą jeśli chcecie, możecie nie czytać. Nie piszemy tego, żeby się przed kimkolwiek afiszować, zresztą jak zauważyłaś nie poruszamy zbyt osobistych tematów(poza "kocham Cię" i "tęsknię", co jest dość oczywiste). A dobrze jest mieć kontakt codziennie, przy świadomości, że druga osoba jest tak daleko. Jakoś tak wyszło, że nie założyłam konta elektronicznego...no i jesteśmy tu.
Co do smyczy...poczytaj Andersena, żeby dowiedzieć się, jak skończyła się historia ptaszka uwięzionego w klatce ze wszystkimi wygodami...
Co do smyczy...poczytaj Andersena, żeby dowiedzieć się, jak skończyła się historia ptaszka uwięzionego w klatce ze wszystkimi wygodami...
Halo
Nie wiem, czy wytrzymam do 18.30, nie mam już tu prawie co robić, a głodna jestem potwornie...Elektroforeza tup tup... tup tup...zbliża się do mety, katedra (prawie) pusta, a ja korzystając z chwilki wolnego piszę tu, ale cały czas pałętam się po swoim Królestwie, przystając co chwilę, by tu czy tam coś postanowić, tu duch, tam miasto, a w tamtym kierunku będzie jeszcze jedna nadrzewna wioska...Wiesz, mam pomysł na świat (Rolemaster fantasy) w którym pokusiłabym się o poprowadzenie drużyny. Gdybym miała czas nad nim trochę popracować, zrobiłabym to choćby i za tydzień, to niesprawiedliwe że wpada się na tyle pomysłow w momentach gdy się nie ma na nie czasu. Swiat będzie musiał poczekać, ale nie daruję go sobie. Zaobserwowałam dziś coś potwornego: CZUJĘ GŁÓD GRANIA. Po raz pierwszy.Zasiliłam szeregi uzależnionych!! Nie będę krzyczeć "ratunku" bo wiem, że mnie nie wyciągniesz...tylko pociągniesz głębiej.
A jak tam Eldarowie?
Już czwartek, to tylko jeszcze (aż) dwa pełne dni i kawałek. ("Ale za to niedziela, ale za to Niedziela...")
Z prędkością światła posyłam fotonowego całusa. Pa. Kocham Cię.
A jak tam Eldarowie?
Już czwartek, to tylko jeszcze (aż) dwa pełne dni i kawałek. ("Ale za to niedziela, ale za to Niedziela...")
Z prędkością światła posyłam fotonowego całusa. Pa. Kocham Cię.
Eleiela calm down
Złość piękności szkodzi!
Nie pisałam aby zdenerwować!
Poza tym myślę (czuję w kościach) że jesteś bardzo bardzo bardzo inteligentną kobietką i nie powinnaś stresować się jakimikolwiek wypowiedziami - bardzo Cię o to proszę, ok?
Możecie "słodko" się wymieniać "czułymi słówkami" gdzie chcecie, tylko czy H.P. jest do końca takim kochanym miejscem hmmm.... nie wiem.
Co do smyczy - dziewczyno przecież to są wygłupy!!! Andersena owszem poczytam mojemu synkowi do snu, jak będzie troszkę starszy - teraz jestem na etapie krótszych książeczek typu "Słoń Trąbalski", "Lokomotywa", "Kot w butach" itd. itp. - w końcu Junior ma dopiero 2 latka i 2 miesiące :)
I niniejszym proponuję oficjalne ;) przekazanie smyczy - ELEIELO WŁAŚCICIELKO ZWIERZA :))))
Tylko uważaj szarpie na zakrętach :)
Nie pisałam aby zdenerwować!
Poza tym myślę (czuję w kościach) że jesteś bardzo bardzo bardzo inteligentną kobietką i nie powinnaś stresować się jakimikolwiek wypowiedziami - bardzo Cię o to proszę, ok?
Możecie "słodko" się wymieniać "czułymi słówkami" gdzie chcecie, tylko czy H.P. jest do końca takim kochanym miejscem hmmm.... nie wiem.
Co do smyczy - dziewczyno przecież to są wygłupy!!! Andersena owszem poczytam mojemu synkowi do snu, jak będzie troszkę starszy - teraz jestem na etapie krótszych książeczek typu "Słoń Trąbalski", "Lokomotywa", "Kot w butach" itd. itp. - w końcu Junior ma dopiero 2 latka i 2 miesiące :)
I niniejszym proponuję oficjalne ;) przekazanie smyczy - ELEIELO WŁAŚCICIELKO ZWIERZA :))))
Tylko uważaj szarpie na zakrętach :)
" Za wszystko "
za wszystko dziękuje
za spokój i trwogę
za to, że nie rozumiem
i odejść nie mogę
za to, że nas łączą nie poznane ręce
za jedną jeszcze jesień by pokochać więcej
uratuje, otworzy parasol nade mną
posłuszeństwo, co prowadzi w ciemność...
Ks. Twardowski
ja chyba też go pokochałam...w tak prosty sposób powiedzieć tak wiele..
za spokój i trwogę
za to, że nie rozumiem
i odejść nie mogę
za to, że nas łączą nie poznane ręce
za jedną jeszcze jesień by pokochać więcej
uratuje, otworzy parasol nade mną
posłuszeństwo, co prowadzi w ciemność...
Ks. Twardowski
ja chyba też go pokochałam...w tak prosty sposób powiedzieć tak wiele..
Marzenie...
"... gdy niebawi Cie juz swiat zabawek mechanicznych, kiedy dreczyCie bol... niefizyczny zamiast sluchac bzdur glupich telefonicznych wrozek za siedmiu morz spytaj siebie czego pragneisz, dlaczego klamiesz ze mialas wszytsko... gdy udajac ze spisz w glowie tropisz bajki z gazet... kiedy niechcesz juz snic cudzych marzen... bosa do mnie przyjdz i od progu bezwstydnie powiedz mi czego chcesz... sluchaj jak dwa serca bija co ludzie mysla to neistotne.... kochaj mnie, kochaj mnie, kochaj mnie nieprzytomnie jak zapalniczka plomien jak sucha studnia wode kochaj mnie namietnie tak jak by swiat sie skonczyc mial... swoje miejsce znajdz i niepytaj czy taki uklad ma jakis sens... sluchaj co twe cialo mowi w milosnej studni juz nieutoneisz kochaj mnie, kochaj mnie, kochaj mnie nieprzytomnie jak zapalniczka plomien jak sucha studnia wode... kochaj mnie, kochaj mnie, kochaj mnie nieprzytomnie jak ksiezyc w oknie smiej sie i placz na linie nad przepascia tancz az w jedna krotka chwile pojmiesz po co zyjesz...."