Widok
lęki u dziecka
Pytanie do mam z podobnymi doświadczeniami.
Mój synek nie ma jeszcze dwóch lat (21 mcy) i od mniej więcej dwóch tygodni boi się wszystkiego, nawet tego co do tej pory sprawiało mu radość np karetka na sygnale, odkurzacz, wizyta babci.
Boi się głośnych dźwięków (nawet znajomych), ma koszmary senne.
Wyczytałam w tzw mądrych książkach że to taki etap w rozwoju i że może potrwać od 1/2 roku do roku czasu.
Przedział czasowy mnie z kolei przeraża, szczególnie że nie wiem jak Młodemu pomóc. Jak Wy sobie radziłyście?
Skoro nie należy mówić, że nie ma się czego bać to co mówić/robić?
Mój synek nie ma jeszcze dwóch lat (21 mcy) i od mniej więcej dwóch tygodni boi się wszystkiego, nawet tego co do tej pory sprawiało mu radość np karetka na sygnale, odkurzacz, wizyta babci.
Boi się głośnych dźwięków (nawet znajomych), ma koszmary senne.
Wyczytałam w tzw mądrych książkach że to taki etap w rozwoju i że może potrwać od 1/2 roku do roku czasu.
Przedział czasowy mnie z kolei przeraża, szczególnie że nie wiem jak Młodemu pomóc. Jak Wy sobie radziłyście?
Skoro nie należy mówić, że nie ma się czego bać to co mówić/robić?
Mój też boi się różnych dźwięków(ma 5 lat). Jak był młodszy - było to bardziej nasilone (motory, quady, wiertarka, mikser, blender, robot kuchenny) - zakrywał uszy i uciekał. Teraz trochę lepiej to znosi.
Ale dzięki tej "nadwrażliwości słuchowej" zauważyliśmy jak zaczął mieć problem z niedosłuchem. Niedosłuch został wyleczony (a raczej jego przyczyna) i znów z lękiem reaguje na te dźwięki.
Teraz z kolei walczymy z lękiem przed ciemnością.
Ale dzięki tej "nadwrażliwości słuchowej" zauważyliśmy jak zaczął mieć problem z niedosłuchem. Niedosłuch został wyleczony (a raczej jego przyczyna) i znów z lękiem reaguje na te dźwięki.
Teraz z kolei walczymy z lękiem przed ciemnością.
U nas też jest taka nadwrażliwość na wszystkie dzięki.Powli młoda wyrasta z tego i z wiekiem jest coraz lepiej, ale jednak ptrafi wpaść w mega panikę kiedy np. przechodząc obok samochodu z uszkodzonym gaźnikiem który nagle odpali, traktora kosiarki, wszystkich rumoczących sprzętów, wiertarek, z odkurzaniem w domu czy mikserem to był Meksyk alb trzymałam ją na rękach odkurzając czy miksując, mówiłam jej, że i pomaga,albo robiłam te rzeczy kiedy wychodziłą na spacer z tatą lub była w przedszkolu.
Po pójściu do przedszkola i namowie nauczycielki zrobiliśmy wstępną disgnozę na zaburzenia sensoryczne i okazało się, że to to. Oczywiście nadwrażliwość dzwiękowa to był jeden punkt w sensoryce u nas była też i jest nadal nadwrażliwość na dotyk suche-mokre, kujące , przesadna reakcja na np. plamę z zupy( przestaje jeść i przebiera się cała od razu, a jeśli w przedszkolu zdarzy się taka plama i niezostanie przebrana to nawet nie myśli o placu zabaw tylko chce szybko do domu się przebrać i uprać bluzkę czy spodenki) i jeszcze kilka innych czynników mniejszych .
Jeśli to to to spokojnie można z tym żyć i wszystkie lęki oswajać. Ważne, aby wiedzieć skąd się one biorą, by lepiej rozumieć dziecko.
Po pójściu do przedszkola i namowie nauczycielki zrobiliśmy wstępną disgnozę na zaburzenia sensoryczne i okazało się, że to to. Oczywiście nadwrażliwość dzwiękowa to był jeden punkt w sensoryce u nas była też i jest nadal nadwrażliwość na dotyk suche-mokre, kujące , przesadna reakcja na np. plamę z zupy( przestaje jeść i przebiera się cała od razu, a jeśli w przedszkolu zdarzy się taka plama i niezostanie przebrana to nawet nie myśli o placu zabaw tylko chce szybko do domu się przebrać i uprać bluzkę czy spodenki) i jeszcze kilka innych czynników mniejszych .
Jeśli to to to spokojnie można z tym żyć i wszystkie lęki oswajać. Ważne, aby wiedzieć skąd się one biorą, by lepiej rozumieć dziecko.
U nas takich lęków nie były, zaczęły się jakoś na 2 lata jak zaczął mówić "boje się" i gadał tak o wszystkim, od ekspresu do kawy przez mrówke na ścianie :)
Na szczęście powoli przechodzi, myślę że o ile nie przybiera to jakiś ekstremalnych form to to zwykły etap w rozwoju.
A nagłego włączenia kosiarki czy auta też sama się nie raz przestraszę :)
Na szczęście powoli przechodzi, myślę że o ile nie przybiera to jakiś ekstremalnych form to to zwykły etap w rozwoju.
A nagłego włączenia kosiarki czy auta też sama się nie raz przestraszę :)
Ostatnio sporo słyszę o zaburzeniach sensorycznych ale z obserwacji wydaje mi się że to "za duży kaliber" :) Tzn że nasze lęki są mniejsze i nie łączą się z nadwrażliwością dotykową, obżonym poziomem koordynacji ruchowej, opóźnionym rozwojem mowy, czy nieprawidłowym poziomem aktywności ruchowej.
Różne już rzeczy mi przychodziły do głowy łącznie z autyzmem. Jak się nie ma wiedzy to naprawdę cuda sobie człowiek wyobraża....
Z drugiej strony staram się zachować rozsądek i nie ciągać Młodego po lekarzach niepotrzebnie....
Różne już rzeczy mi przychodziły do głowy łącznie z autyzmem. Jak się nie ma wiedzy to naprawdę cuda sobie człowiek wyobraża....
Z drugiej strony staram się zachować rozsądek i nie ciągać Młodego po lekarzach niepotrzebnie....