Widok

mamusie wrzesień-październik 2018 cz.3

crazy. 2.09 (chłopiec)
~_S_ 2.09 (prawdopodobnie dziewczynka)
~Anna 9.09
Marlen 05.09 (dziewczynka)
~MS 10.09
Karo_lajna 12.09 (dziewczynka)
~żyrafa 14.09
Magda 24.09 (chłopiec)
Zochna 01.10
domi.x 02.10 (chłopiec)
Marta 28.10 (dziewczynka)

link do starego wątku http://forum.trojmiasto.pl/mamusie-wrzesien-pazdziernik-2018-cz-2-t828339,1,16.html

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny ja dalej w 2paku cos ten mój syneczek nie chce wyjsć. Bok mi nogami wywala strasznie! cisnie niesamowicie na pęcherz, ,ało miejsca ma napewno a siedzi twardoooo :-((

Dzis termin ma Marlen ciekawe jak u niej bo długo sie nie odzywa :-)

Ania masz wgląd albo podsłuch jak tam na porodówce na Zaspie? Oddział pełny poporodowy?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jakby spokojniej,patologia pustoszeje,na IP nie ma tloku,wiec chyba i na poloznictwie nie jest tragicznie.
A Ty nie zdecydowalas sie na wojewodzki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ja dalej sama niewiem heheh. Co dzien inny pomysł mam. Zaspa albo wojewódzki ;-) gdzie powiezie mnie mąż tam będę.
Zaliczylam dzis 2razy wejscie po schodach do domu na 9pietro. Brzuch spina sie na chwile ale razem z zadyszka przechodzi i spięcie. Chcial bym juz urodzic. Kuuuurde co za uparciuch mały.
Anna no a jak u ciebie? Obserwują narazie Was? cos mówią kiedy cięcie? Czy Sn?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Powiem Ci Crazy,ze gdyby nie to,ze musialam rodzic w placowce referencyjnej,to wybralabym wojewodzki.
W niedziele na IP wyszlo,ze Malenstwo ma prawie 5kg.
W poniedzialek z uwagi na makrosomie chcieli zrobic cc,poprosilam o ponowne wykonanie usg,bo zalezalo mi na sn,powtorzyli i wyszlo 4kg,ale zastanawiaja sie czy moga przy granicznej wartosci wywolywac,wiec czeka mnie kolejne usg. A i ja zastanawiam sie czy przy takiej wartosci lepiej SN czy CC.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mowisz ze wojewodzki lepiej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna - przy wadze koło 4,5kg lepiej cc. Moja córka miał 4640 i od razu wyglądała jak trzymiesięczne niemowle. Nie wiem jakby ona miała się naturalnie urodzić, chyba by mnie porozrywała, a sama miała złamany obojczyk.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej! No termin na dzisiaj i jedyne co czuje to bol pecherza i pachwin. Jutro mam ktg i wizyte, moze cos mi ciekawego powie :) Caly czas w 2paku. Ale z pierwszego usg mam date na 7.09.. wiec licze ze cos sie w weekend ruszy. Ale szczerze to ja juz nie widze czy mam ten brzuch caly czas nizej czy mam jeszcze pepek itp... Ale zauwazylam jedno... chyba moj organizm sie oczyszcza przed porodem a przy braniu dodatkowego zelaza to jednak cos :D I z checia caly czas bym spala. Juz bym chciala miec to czekanie za soba. Odwiedzilam tez porodowke w Redlowie. Wyglada wszystko ladnie i czysto.. ale jak z personelem to nie wiem. Jak sie ksiezniczce bedzie chcialo wyjsc to opowiem co i jak :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej, ja rodziłam dopiero w Redlowie i szczerze polecam. Personel super, położne bardzo pomocne, sale porodowe i poporodowe odnowione, naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Powodzenia dla wszystkich, które jeszcze czekają:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No to dobrze slyszec z doswiadczenia:) A jak tam bylo z przyjeciem? Przyjechalas tak na 'ostatnia' chwile czy mialas planowane? Cos jest specjalnie potrzebne w sensie ze lepiej zapakowac do torby? I ostatnio mnie takie pytanie neci... koszule do porodu to tam daja czy lepiej miec swoja? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale macie super ze już jesteście na ostatniej prostej :) Tez bym już chciała wyczekiwać skurczy a tu tyle czasu jeszcze. Ale mam przeczucia trochę ze będzie to szybciej zobaczymy. Ja zdecydowałam i chce na zaspie rodzic. Serio trzeba już w szpitalu podać do jakiej przychodni zapiszemy dziecko? A co jeśli jeszcze nie wiem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Żyrafka nic sie nie pochwalilas ze jestes juz po porodzie. Jak maluszek? Chlopiec dziewczynka? Wszystko ok u Was?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny powoli nam się grupa na fb rozkręca. Nie macie ochoty się tam przenieść z dyskusją? Będzie bardziej poufnie. Możemy wątki do plotek zakładać :) Dochodzą nam nowe maluszki :) i można zdjęcia dodawać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja jestem na fb
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ja dalej w 2paku. Zaczynam sie wkurzac ! :-( bylam jeszcze dzis morfologie robic i mocz a jutro ktg jak by sie nic nie dzialo dalej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy ja się martwię, że u Nas będzie tak samo, termin za tydzień... Nerwowa jestem od 37 tygodnia :-P jakie są zalecenia Twojego lekarza? Dostalas skierowanie jakby co? Czy może masz się gdzieś stawiać na kontrolę?
Ja w końcu jutro mam wizytę... Mała się wierci jakby we wrzątku pływala, a podobno dzieci pod koniec się spowalniaja, moja córka chyba tego nie zarejestrowała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Karo_lajna, moja tez nie zajarzyla ze to juz czas a wczoraj byl termin. Dzisiaj bylam na ktg, wszystko okej, glowka nisko ale wszystko pozamykane. No i mam instrukcje ze jakby kompletnie nic sie nie dzialo to po weekendzie do szpitala i tam na kontrole. No juz by cos sie moglo dziac bo juz meczace to wszystko. Tesknie za moja mobilnoscia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też za swoją tęsknię, niby ciąża nie choroba, ale czasem wręcz takie więzienie z ubezwlasnowolnieniem... Brzuch mi się tak spinka, że ciężko ubrać chociażby skarpetki, jestem jak wieloryb, przestałam powoli wychodzić z domu, ludzie na ulicy patrzą na mnie chwilami jakbym była jakimś monstrum..., a to przecież nie moja wina, że cała masa ciążowa poszła mi w wystający do przodu brzuch.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja jutro ktg mam. Ale wizyty u mojej gin juz nie. Zalecenia takie: jak tydzien przenosze czyli do niedzieli to na IP do szpitala sie zgłosić oni zbadają, zdecydują co dalej. Czy patologia i obserwacja jeszcze, czy do domu i kolka dni jeszcze albo wywoływanie. Ehhh. Mlody rusza się powoli, przy chodzeniu tak bardzo ciśnie na pęcherz ze zdaża sie popuscic. Uparciuch straszny. Seksy, spacery po lesie w gore i dół, weszlam na 9te, sprzatalam, ciepły prysznic na brzuch no i nic. Wszystko mnie boli hehhe zakwasy mam po tych aktywnosciach. Śpię dobrze nawet w dzien drzemki mam.
A te telefony, sms od wszystkich czy juz, ze jak tam, i porady mnie męczą. Dzisiaj juz mi sie płakać chciało!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć :) mam pytanie - czy Wasi lekarze prowadzący ciąże pracują w szpitalu ? Szukam gin do prowadzenia ciąży i nie mam pojęcia kogo wybrać - błagam - pomóżcie :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy ja sobie czasem pozwalam siąść i się rozryczec, to trochę oczyszcza z emocji... Czyli do tygodnia po terminie nic się nie dzieje, a potem dalej nic nie wiadomo, świetna perspektywa :-P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzien dobry:-)
I juz jestesmy w dwojeczke:-) Malenstwo zdrowiutkie i ma duzo sily. Ja jeszcze obolala po CC,ale szczesliwa. Lezakujemy na Zaspie-jesli macie pytania,pytajcie smialo! Trzymam za Was kciuki! Szybkich i szczesliwych rozwiazan!
Ps.nie mam konta na FB,wiec nie dolacze do Waszej grupy:-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale super. Gratuluje Ania. Jak na imię ma to maleństwo?? Bardzo sie cieszę ze wszystko dobrze.
Ja dalej nic ;-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gratulacje! U mnie też dalej nic... Ehh, też już bym chciala mieć to za sobą. Przez to czekanie idzie zwariować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna- gratulacje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gratulacje! Mam nadzieję, że wszystko bezproblemowo i zdrowo ;-) teraz już z dnia na dzień będzie lepiej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jestem po ktg. Zero skurczy mlodego serduszko ok i ruchy są. Położna poradziła ze jesli dalej nic nie bedzie sie działo to w poniedziałek ok 10 lepiej na szpital niz w niedziele. To jeszcze dzien szansy na rozwój akcji hihi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja byłam dziś na wizycie. Serduszko ok, wszystko ok, głowka nisko, szyjka krótka, ale wszystko szczelnie zamknięte... Jak do terminu nic się nie zmieni to po terminie sprawdzac ktg na IP. Iec nie wiem dalej nic prócz tego, że wszystko ok i nic nie rusza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

~ Anna Ogromne gratulacje! Dużo zdrowia dla waszej dwójki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny ja dalej w 2paku no szok normalnie jest pełna podziwu uporu synka. Tyle co ja na kolanach sie po domu bujam haha (pies juz na mnie dziwnie patrzy) posprzatane wszystkie kąty w domu, spacery, seksy ja pierdziu i niccc!!!!! Rozrywa mi ból miednice i ledzwie :-(
Na fb dziewczyny napisaly ze wojewodzki pusty. Nic tylko teraz rodzic! Ania jak zaspa?
Jak wy sie czujecie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy moja miednica i pachwiny też już wołają o pomstę do nieba, wypróbowane co się da, ale przestaje wierzyć w skuteczność jakiegokolwiek sposobu, jeśli maluch uparty. Mąż się nastawila, że ciąża znów będzie przenoszona i ostateczne starcie z maluchem uparciuchem rozegra się na porodowce, pytanie tylko ile jeszcze czasu się pomecze w dwupaku... Dziś już lub dopiero 8...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzieki dziewczyny za gratulacje. Gdyby nie to,ze trzeba bylo zakonczyc ciaze przed terminem,to pewnie tez bym jeszcze sie bujala-na godzine przed cieciem szyjka dluga,zamknieta i zero jakichkolwiek objawow zblizajacego sie porodu. Cos te nasze dzieciaczki nie spiesza sie na ten swiat.
Na Zaspie nie ma jakiegos wielkiego oblozenia. Kolezanka z patologii mowi,ze pusto,wiec jak ktoras po terminie zdecydowana na Zaspe,to smialo-miejsca sa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na pocieszenie-statystycznie najwiecej dzieci w roku rodzi sie w drugi wtorek wrzesnia-moze to jakas magiczna data wyzwalajaca skurcze? Oby:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chyba ten "boom" na porody się skończył, a tyle było stresu z tego powodu :-P ciężko stwierdzić czy lepiej turlać się w domu czy leżeć na oddziale. Niby dobrze być pod stałą opieka, ale jak w domu czekają na nas dzieci to smutno...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny czy na patologie jakies inne rzeczy trzeba zabrac ze sobą? Czy jedzie sie z tą torba co mamy naszykowane do porodu? Zastanawiam sie czy nie podjechac na IP bo jakos martwie sie mlody sam z siebie sie nie rusza. Tylko jak ja go przepchne to poczuje go.
Niechce panikowac tez wsumie miejsca mu brak wiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy ja tez jestem cały czas zestresowana, bo młoda mi spowalnia ruchy... Zabrać ze sobą możesz ewentualnie jakieś Leginsy i koszulkę, żeby nie biegać w pidzamie, może książkę, mnie nic więcej nie było potrzebne ;-) lepiej sprawdzić i dmuchać na zimne :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W domu pewnie wygodniej,zwlaszcza jsk sa starsze dzieci, ale jak sie jest po terminie to i strach dochodzi. Mnie szlak trafial na patologii (choc mialam swietne towarzystwo),a i uskutecznialam spacerki nad morze,ale perspektywa, ze Malenstwu zaszkodze skutecznie przywlokla mnie na oddzial. Crazy zabierz na oddzial to co do porodu-ja dodatkowo mialam pizame (nie lubie koszul nocnych,a i wygodniej-robia 3 razy dziennie ktg i co 3 godziny sluchanie brzuszkow),no i ksiazke.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Poszliśmy na spacer nad morze, zjadlam mega gofra i mlody odżył. Dojadlam rodzynkami w czekoladzie i jest wszystko ok bok wyrywa. Wracajac ze spaceru zeszlam weszlam na 9te. Oszaleje!!!!! Ja chce juz urodzić!!!
Ale dzięki za rady. ksiazke i wygodne leginsy z koszulka naszykowalam na poniedziałek jak by mnie mieli zatrzymać.
Chodz ja ciągle mam nadzieję ze samo sie zaraz zacznie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Słodycze zawsze pomagają na tych małych uparciuchow :-P jutro niedziela, więc trzymam kciuki ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy niezly zawodnik jestes-9 pietro, no no! Trzymam kciuki zeby rozkrecilo sie samo!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A dziewczyny nie zapytalam położnej a teraz sie zastanawiam. Do jutra mam L4 w poniedziałek jak by co ide na IP i zobaczymy co ze mna zrobią.
Co wtedy dalej? Zwolnienie, urlop niewiem kompletnie co i jak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No jak porodze to wiadomo od poniedziałku urlop macierzyński. Ale jesli nie to co?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lekarz Ci nie przedłużył? Jakby Cie położyli to pewnie jakieś szpitalne zwolnienie. Ja mam termin na 13tego, zwolnienie chyba do 26, bo od dnia porodu i tak liczy się macierzyński.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lekaz dał L4 o tydzien dluzej niz termin. A teraz do szpital na kontrole mam isc a nie do gin. No i ciekawe co jutro zdecydują w szpitalu.
Dzis mam dzień płaczu z tej niemocy i wkurzona chodze na wszystko i wszystkich.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czesc dziewczyny.. ja tez sie jeszcze bujam w dwupaku... ale 'babcia' przyjechala i mnie goni po sklepach zeby mala wyszla :) Ale nic nie idzie... moze jakis skurcz od czasu do czasu i brzuch twardnieje. Tez jutro rano jade do szpitala na kontrole.. bo 5 dni po terminie to juz przesada. Chyba ze bede musiala jechac do porodu. A tez mala cos mi sie spowolnila. Ja ich nie rozumiem, wyszla by, rozciagnela na lozku, zalatwila konkretnie, jedzenie cieple, wszystko czyste.. to siedzi skulona w brzuchu :D Ja mam zwolnienie do 14ego.. wiec mam nadzieje ze do wtedy cos konkretnego sie wydarzy. Babcia od czwartku i juz sie nudzi. Cale mieszkanie mi przemeblowala :D Ale na szczescie na lepsze i jej pomagalam troche z nadzieja ze cos wtedy.. ale mala jest uparta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Marlen ja też cały czas córce mówię, że miała by swoje łóżeczko, dużo miejsca, ciepłe mleczko, miły kocyk, że mama utuli i uparciuchem siedzi dalej, ale pamiętam, że próbowałam tak też przekonać pierwsza córkę i też widocznie super było jej w brzuchu. Ale swoją drogą maja tam miękko, ciepło, nie są głodne, cały czas słyszą nasze serca i drapiemy je po stopkach to czego chcieć więcej ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny na Zaspie pustki:-) nic tylko rodzic! Trzymam za Was kciuki:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ania my to pewnie wszystkie chętnie, tylko maluchy się zaparly... Poczekajmy co napiszą dziewczyny po wizytach na IP ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jestem na patologii. Od 3.30skurcze o 7.30ruszylam do szpitala mega rozwolnienie i parcie moczu mialam ok 6 łzy w oczach! Po tym śluz z krwią i skurcze co 5/4 min.
Na izbie polozna mowila na porodowke ale lekarz przyszedl zbadal i nie na patologie chodzic bo rozwarcie malutkie i glowka wysoko. Czekamy wiec na akcje chodze dreptam skurcze sa co 5min intensywne ale króciutkie 10/20sek.
Maz pojechał do domu zawieźć rzeczy i rozładować emocje on to nazmiane ze mną ze sr*czką biegal hahaha.
Dzis urodzic juz musze!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

crazy. trzymam kciuki. Widze,ze uparta ta Twoja dzidzia-moj tez taki byl. Co ja sie go naprosilam i namylam na kolanach mieszkanie, kilometrowki na spacerach itp. Zastanawiam sie gdyby nie ta pempowina i jego niemiarowe serce,to czy sam zdecydowalby sie wyjsc tydzien po czy dwa tygodnie po. Trzymam kciuki za lagodne rozwiazanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy czyli jednak miało ruszyć samo ;-) trzymam kciuki, żeby się szybko rozwiązało, żebyście się nie meczyli. To będzie dziś!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy to Wasz dzien:-) Synek czekal az sie mamie zwolnienie skonczy;-)
Duzo sil,poloznej-Aniola,oby wszystko poszlo sprawnie i Malenstwo zdrowe pojawilo sie na tym swiecie:-) a w ktorym szpitalu drepczesz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Dziewczyny. Przepraszam, za takie spóźnione wieści, ale jakoś ostatnio doszło mi trochę obowiązków i same rozumiecie:)Zupełnie mi wypadło z głowy to forum:) Ja mam już moja mała dziewczynkę:) U nas wszystko dobrze, do szpitala trafiłam z marszu, zaczął się poród, zaczęły mi odchodzić wody więc pojechaliśmy:) Akurat było pusto i spokojnie więc nie było problemu z przyjęciem. Poza tym poród był bardzo zaawansowany więc same położne mówily, że nawet gdyby nie bylo miejsca, to i tak już by mnie nie mogli odesłać bo bym nigdzie indziej nie dotarła na czas. Pod tym względem sprawa była prosta. Koszule trzeba mieć swoje. Pozostałe rzeczy dla siebie i dla dziecka też. Szpital nie zapewnia takich rzeczy. Generalnie ja sobie bardzo chwale opiekę zarówno przy 1 jak i 2 porodzie było wszystko ok. Chyba teraz nawet lepiej:) Położne przy porodzie super,na sali poporodowej też, Panie od noworodków też bardzo mile pomocne. Trzymajcie się dzielnie dziewczyny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja dzisiaj bylam na Ip bo od wczoraj popoludniu malej cos sie ruchy spowolnily tak drastycznie. Ale ktg w porzadku, usg tez. Luzny 1cm rozwarcia i ok 3700g dziewuchy... i tyle. Ale babeczka powiedziala ze ona by mnie juz zatrzymala na oddziale zeby czesciej ktg robily ale to juz moj wybor. I tak sobie mysle... czy ja na pewno chce lezec w szpitalu zeby miec ktg czy teraz poprostu bede liczyla ruchy i uwazala a i tak w srode znowu jade bo mi powedziala ze tydzien po znowu musza byc badania i ewentualne wywolanie.
Crazy zycze szybkosci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeszcze raz spojarzalm na wypis i mam rozwarcie na luzny 1 palec! No to ok 2 cm :D Jednak juz cos sie tam dzieje :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jestem na zaspie. Na poloznictwie B juz.
Dreptalam tak po tej patologi, prysznic chodzenie chodzenie prysznic ktg badanie i 3cm wychodziłam. Skurcze juz mega meczyly co 2/1min. Na porodowke o 13 poszłam i 14.40 Igor urodzony. Ufffff. Polozna świetna mloda dziewczyna Kasia bardzo dobrze poprowadzila i mnie i męża. Ten wystraszony oczy wielkie ale sie ogarną i dał rade. Troche sie podarlam na partych a co!!! i gazem sie czestowalam tak ze jakos to wszystko poszło.
Taki w sam raz chlopak 55cm i 3600 waga. Podobny do taty mega bardzo dlonie palce buzia. Corka zresztą ten sam sort ;-)
Odpoczywam po prysznicu juz po kolacji mlody śpi to i ja mam chwilę. Jestem wśród zywych haha.
Dzieki bardzo za wpisy i słowa otuchy. Racje macie to dzis ten dzien miał być, przeterminowany dzieciaczek ale w punkt sie stawił :-) adrenalinke do konca trzymał.
Trzymam kciuki za resztę kolezanek.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gratulacje crazy! Książkowe wymiary, super, że już po i, że mąż dał radę ;-) najgorsze macie za sobą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

~crazy Czytałam Twoja relacje z takim zaangażowaniem, ze aż się wzruszyłam, gdy doczytałam, że już masz maleństwo przy sobie! Gratulacje!!! I tak fajnie, spokojnie wszystko opisałaś, bez przerażających detali. Dziękuje Ci za to :D Odpoczywajcie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

crazy. gratuluje!!!!! Witam wsrod rozpakowanych:D:D:D Duze usciski dla Ciebie i dla Igora. Piekny zdrowy chlopak:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy gratulacje! Dużo zdrowia i szybkiego wyjścia! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ooooooo dziewczyny. Sutki jak wisienki. Mimo pierwszej doby mlody ma wielkie parcie na ssanie nie przespal dluzej niz 2godz. 3smułki w nocy do tegojutra go meczyły.
Mąż dowiozł smoka bede sie ratować. Chwytał tylko jednego sutka kilka razy polozna pomagala mi zeby i drugiego brał i nieeee uparty niechcial. Ale teraz wkoncu załapał drugiego i od 45min nie puszcza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Termin na czwartek, ale chwilę temu odszedł mi czop, lekko podbarwiony na różowo, zawsze to jakiś znak ;-) może faktycznie drugi wtorek września jest jakiś magiczny :-P
- Plooooose? Mama powiedziała, że jeśli będę plosić i dziękować, mogę dostać wszystko. Plooose?

Mia Asher "Arsen"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

crazy. 2.09 (Igor ur. 10.09 - 55cm, 3600g)
~_S_ 2.09 (Basia ur. 4.08 - 54cm, 3090g)
~Anna 9.09 (ur.7.09)
~MS 10.09
Karo_lajna 13.09 (dziewczynka)
~żyrafa 14.09
~Magda 24.09 (chłopiec)
~Kasia 26.09 (chłopiec)
Zochna 01.10
domi.x 02.10 (chłopiec)
~Marta 28.10 (dziewczynka)

z tej nudy przejrzałam cały wątek i zaktualizowałam co znalazłam ;-)
- Plooooose? Mama powiedziała, że jeśli będę plosić i dziękować, mogę dostać wszystko. Plooose?

Mia Asher "Arsen"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mnie w nocy lapaly jakies skurcze, ale czopa nie zarejestrowalam.... wiec jutro mija tydzien po terminie i wybiore sie do szpitala moze mi cos ciekawego powiedza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja dopiero 33 tydzień a od niedzieli chyba właśnie odchodził mi czop a brzuch boli raz dziennie jak na okres ale trwa to chwile tylko. Mam wrażenie ze mała wyjdzie szybciej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U mnie po porannych seksach bóle i twardnienie brzucha, ale zdarzało się to już wcześniej, więc nie mam nadziei na szybsze rozwiązanie :D
Miłego dnia, dziewczyny!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ania pisala o statystycznym magicznym wtorku moze i cos w tym jest. Kolezanka dzis na wojewodzki pojechała i full oddział, na korytarzu kimała bo duzo przyjętych a wypisów mało.
Moze i wam dziewczyny cos ruszy.
Wiem jakie to męczące czekanie. Głowa pełna pomysłow a nic nie działa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy gratulacje :) mnie tylko klucie szyjki meczy i czasami zlapie skurcz przepowiadajacy. Justro usg przeplywow ciekawe jak mlody przypakowal
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U mnie statystyczny wtorek nie zadziałał :( a wszystkie okna pomylam i podłogi na kolanach :D no ale dzisiaj jest 7 dni po terminie i jadę do szpitala może mi coś ciekawego powiedzą albo zrobią. Już naprawde nie mam pomysłów jak moja małą z brzucha 'wygonic'.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U mnie statystyczny wtorek przyniósł nadzieję i poddenerwowanie u męża :-P poza tym znów cisza. Jutro termin i zobaczymy co dalej.
Marlen do jakiego szpitala jedziesz? Daj koniecznie znać co Ci powiedzą ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja probuje w Redlowie... ale w poniedzilek mnie 'wyganiala' do Wejherowa albo Gdanska bo nie bylo miejsc. ALe teraz jak juz jest tydzien po to warto zobaczyc, bo moze te co w poniedzialek rodzily juz wyszly a ja bede lezala do skutku :) Dam znac co i jak :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czekałam na wasze wpisy. Dziewczyny trzymajcie sie!
A tym czasem u nas karmienie raz lepiej raz gorzej, jedna pierś super chwyta a druga nameczymy sie oboje on placze ja spocona ale w końcu sie udaje mu chwycic i ssie.
Wazenie dzis ok, tyle samo co i wczoraj nic nie stracił wiec duzy plus, ladny różowy pediatra wyrazila zgode i jedziemy dzis do domu!!!
Ale sie cieszę!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy wspaniałe wieści, zazdrość pełna para :-D a próbujesz przystawiac w tej samej pozycji? Niektóre dzieciaczki super ciągną leżąc na jednym boku, a na drugim nie mogą się dostosować...
Marlen ja też będę próbowała wbić się na Redlowo, ale póki co jest cisza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W szpitalu ciężko o fikołki z mlodym i pozycje różne. Poki co to brzuch do brzucha z poduchy jedziemy i na boku jak razem lezymy. I zawsze ta jedną ciezko mu chwycić. Ale jak juz sie uda (pot na czole) to ładnie sssie!
A jakie jeszcze podpowiedzcie pozycje?

A wlasnie czy po piersi za kazdym razem odbijacie dziecię?trzeba? Jak usnie to tego nie robie i jest ok poki co.
A dodam jeszcze ze nie ma problemu zeby spal na jedny a potem na drugim boku spi ladnie na obu boczkach. Wiec do piersi tez ladnie leży tylko ten chwyt nie taki.
W domu poluzuje majty moze bedzie lepiej ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie słuchałam kiedyś takiego wykładu położnej, która mówiła, że dziecko czasem sobie upodoba jeden boczek do jedzenia i wtedy do jednej piersi kladziesz sobie malucha standardowo na ręce z przodu, a do drugiej na poduche tak spod pachy, takie małe oszustwo żeby się ułożenie nie zmieniało i nie ma to nic wspólnego ze spaniem ;-)
O to odbijanie to może podpytaj tam w szpitalu, bo wiem, że niektórzy bardzo tego przestrzegają, a inni wcale i w sumie nie wiem jak jest poprawnie.
Dziewczyny już rozpakowaniu, jaka jest zalecana dawka vit. D dla noworodka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mi położne w szpitalu mówiły , że nie ma konieczności odbijania za każdym razem, szczególnie przy karmieniu piersią i jeśli oczywiście dziecko się nie męczy po jedzeniu. Jak uśnie to szkoda wybudzać podnoszeniem i przekładniem. Na wypisie w zaleceniach odnośnie Wit d jest dawka 400 j.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O wlasnie dopytalam, i na wypisie tez jest info ze 400j./doba. Z odbijaniem jak Żyrafa pisała. Jak nie meczy sie to nie trzeba go szamotac niech spi ;-) jeszcze godzinka i mozemy ruszac do domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja zostałam przyjęta na patologie w Redlowie bo akurat było jedno miejsce, a że jestem 7 dni po terminie to chcą mnie mieć pod kontrolą. Narazie wszyscy mili, czysto, ładnie ale jak lekarze to dopiero rano będę wiedziała. I też jutro rano zdecydują co dalej ze mna. Jednak dalej liczę że w tym tygodniu mała zechce już wyjść.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też o wtorku jako najpopularniejszym dniu na narodziny dziecka czytałam i powiem Wam, że w moim przypadku się to potwierdziło, bo 2 dzieci urodziłam właśnie we wtorek;)) pozdrowienia i powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marlen to dobrze ze jestes juz w szpitalu, zawsze to pod opieką jestescie bezpieczni. Dawaj znaki jakie decyzje lekarzy będą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyżby Marlen coś dziś podzialala? Nic się nie odzywa... U nas mimo terminu cisza :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dzis nawał pokarmu. Ochh piersi wielkosci balona, bolą mnie i ciężkie ze hoho. Mlody dosc czesto dzis chce jeść co 1,5godz miałczy wiec pomaga mi i daje ulge chodz na chwile.

Anna odezwij sie jak wam idzie karmienie?

Karo_lajna no skoro dzis termin to moze lada dzień cos sie zacznie! Sciskam mocno kciuki, a Igorek całe piasteczki ;-)

Czekamy na wiesci od Marlen :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Igorek je tak często, żeby Ci ulżyć ;-) pozostaje czekać, bo cisza jak makiem zasial. Czekamy na jakieś radosne nowiny :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U nas karmienie nadzwyczaj dobrze - nawał pokarmu złapał mnie jeszcze na położnictwie. Tym razem mimo cesarki laktacja rozbujała się błyskawicznie - cycki jak po nieudanej operacji powiększania biustu! Pomagały okłady z zamrożonych pieluch jednorazowych - lepsze niż kompresy żelowe (patent położnych). Teraz ładnie się ustabilizowało. Dzieciątko pięknie je, śpi, mamy za sobą pierwszy spacerek...a ciąża - wydaje mi się, że to było tak dawno temu....
Czasami łapię doły, że nie potrafię tych moich dzieci urodzić naturalnie, że nic samo z siebie się nie zaczynało, w ogóle się nie zaczynało :-( no i nigdy już nie będzie mi dane rodzić SN :-(
Myślę o Was dziewczyny - trzymajcie się dzielnie i rozpakowujcie póki pogoda na spacerki dopisuje :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ania doskonale Cie rozumiem z tym SN, ale powiem Ci tak - najważniejsze jaka jesteś mama dla swoich pociech, ile im dajesz miłości i jak ważne są dla Ciebie, nie to jak przyszły na świat ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Karo_lajna - dzięki, niby wiem, że masz rację, a i tak odpala mi się poczucie winy i straty. Fatalnie psychicznie przeżyłam pierwszą cesarkę, teraz nastawiałam się, że nic na siłę, że poród SN po CC jest porodem podwyższonego ryzyka, więc muszą być spełnione pewne warunki i że bez względu na wszystko najważniejsze jest zdrowie mojego dziecka, a i tak pomimo tego podpisanie zgody na CC przeżyłam strasznie :-( i tak chlipie sobie czasami :-( i racje będą miały te z Was, które powiedzą, że powinnam się cieszyć, że dziecko zdrowe, że mam pokarm, że ze mną wszystko ok - ot po prostu muszę sobie pochlipać i pozazdrościć tym, które ze skurczami dotarły do szpitala i pomogły swoim dzieciom wydostać się na ten świat... dziś mam gorszy dzień, więc tak sobie marudzę - wybaczcie.

Dobrze pamiętam, że Twoje pierwsze dziecko też przyszło na świat przez CC? Co myślisz o drugim porodzie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dobrze pamiętasz i też miałam takie załamanie. Jednych dopada baby blues, a nas takie "matczyne niespelnienie". Najpierw byłam przeszczesliwa, że córka urodziła się zdrowa i, że szybko dochodzę do siebie, a potem... Co ze mnie za matka jak nie mogę urodzić własnego dziecka, a jeszcze nie miałam pokarmu i te ciągłe pytania czy karmię mnie dobijaly. Po jakimś czasie mi przeszło, bo czułam się dobrą mama dla Lenki, rosła zdrowo, śmiała się za dwójkę i jakoś rozeszło się po kosciach moje matczyne poczucie winy. Przed pierwszym porodem byłam wyciszona i niczym się nie martwiłem, teraz martwię się o wszystko, że sytuacja się powtórzy, że znów zagrożenie życia, spadające tętno, że jakieś niedotlenienie... Chciałabym po prostu mieć to za sobą i tulic zdrowe maleństwo, będzie jak będzie, chociaż bezpieczniej czuje się z myślą o cięciu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć dziewczyny.... ja leżę na patologii i dalej w dwupacku. Dzisiaj był pierwszy cały dzień obserwacji. Szyjka miekka ale długa i kazali chodzić... Więc chodziłam I skakalam na piłce. A teraz co wstanę to brzuch twardy i jakieś upławy ale nie wiem czy to po porannych badaniach czy czop. Rano pewnie zbadaja I coś zdecydują. A długo nie pisałam bo internet tutaj trochę wolny...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Marlen ja myślałam, że już się rozpakowywujesz. Trzymam kciuki, żebyś sobie wychodziła szybki poród, żeby się nie męczyć. Jak już dasz radę okiełznać internet to napisz czy jest pełno czy są miejsca :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ania sprzedaj patent (dokladnie jak mam to zrobic) oklady z mrozonych pieluch, dalej walcze z nawalem :-/ niby lepiej ale....

U nas nocki czeste wstawanie na karmienie i potem tez ciezej mu usnąć duze oczy robi chetny do obserwacji i kupy robi sobie wtedy zeby nie bylo za łatwo. A w dzien kurcze spi ladnie dlugo budzi sie zje i usypia przy cycku.
Pomieszalo mu sie cosik. No ale czekam moze sie chlopaczek ogarnie i skuma ze w dzień ciekawiej zeby poznawac swiat.

Kiedy spacerek i na ile pierwszy?

Dalej jestem serduchem z nierozpakowanymi!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy-kradniesz Mlodemu 2 pieluchy jednorazowe,rozkladasz,w ta czesc ktora chlonie siuski wlewasz wode-tak zeby byly pelne. Wkladasz do zamrazalki. Po karmieniu rozkladasz sobie takie zmrozone pieluszki na piersi i trzymasz tak 20-30 minut. No i znowu do zamrazalki. Jesli samo schladzanie nie pomoze,to mozna odciagnac do uczucia ulgi laktatorem.

A na pierwszy spacer poszlismy po tygodniu na jakas godzinke. Wczoraj juz na 2,5. Polozna srodowiskowa mowila zeby korzystac poki pogoda dobra i ze przy tej temperaturze smialo po tygodniu wychodzic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aaaa super. Juz mroże. Laktatorem owszem pomagam sobie. Dzieki Ania.

To jutro na spacer idziemy :-) Starsza siostra bedzie dumnie kroczyc z wozkiem ciagle o to pyta kiedy pojdziemy.
Ania a jak twoja strasza? Zaangażowana?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej dziewczyny :-) odkryłam dziś rano plamienie i spowolnienie ruchów więc pojechałam na IP. Rozwarcie na 3cm, główka nie siedzi w kanale, skorcze jakieś pojedyncze, kompletnie nieregularne, mała wazy 3600-3800g i odeslali mnie do domu. Mam się stawić tydzień po terminie jeśli nie pojawia się regularne skorcze. Także czekam do następnego czwartku na dalsze instrukcje.
Korzystacie z pogody póki jest, Nasza pediatra zawsze mówiła, że od świeżego powietrza nic się nikomu nie stało ;-) zazdroszczę Wam tych spacerów, ja to sobie pozwalam na spacer na taras z herbatka, bo dalej nie zajde z tymi bólami w miednicy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Karo_lajna to jednak sa juz jakies oznaki :-) dobrzee trzymamy kciuki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Może zaraz się rozkreci samo! Trzymamy kciuki. Ciekawe czy w Redlowie aktualnie tłok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

21:12 mała przyszła na świat :-D jednak przez CC więc nie znam parametrów i widziałam ja tylko chwilę, ale dam znać jak dojdę do siebie chociaż w minimum, bo nocka była tragiczna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Karo_lajna gratulacje! Wracaj szybko do sil. Duzo zdrowka dla Was obu dziewczyny!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Karo_lajna gratulacje! Wracaj szybko do sil. Duzo zdrowka dla Was obu dziewczyny!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Serdeczne gratulacje! A jednak to był ten dzień! Dużo odpoczynku i sił! Buziaki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Karo_lajna brawo! Gratuluje. Wracaj do sił a coreczce duzo zdrowia życzę!

Teraz czekamy na info od Marlen? Halo Marlen halo Marlen. Jak sytuacja?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej dziewczyny jak wasze dzieciaczki?
My sie uczymy siebie z Igorem poznajemy świat. Coraz lepiej widzi zwraca juz na mnie uwagę i zdziwiony taki jak do niego mówię minki strzela i uśmieszki. Slodkie to to. Zostalam juz osiusiana opkupkana tak ze jest git. Mleka mam ciągle jakos dużo opróżni piers a za godzinę znowy pełna bańka i czekam kiedy mu sie zechce znowu mleczka zeby ulzyc mi. Ale chwyta ladnie wkoncu obie piersi wywalczylam swoje :-) w dzien roznie spi raz godzine a raz trzy wiec jak tylko oczy zamknie to ja szybko robie co mam robic bo niewiem czy zdążę. A w nocy coraz lepiej jest spi 3/4godz a dzis 5 ale i tak wstalam sciagnac troche mleka bo bym eksplodowala.
Spacer w niedzielę nie wyszedł. Ale historia. Wozek stał u mamy wiec pojechalismy na obiad i spacer (dobrze znosi podroz w foteliku autem) mąż mial jeszcze dopompowac koła wiec sie zaparł dmucha dmucha nagle bummm pękło koło cale łacznie z ta felgą Omg. Taki mądry ten moj mąż ze wziol pompke samochodową i nie pomyslam ze ona ma moc!!! I wali jak do koła w aucie. W glowe niech sie walnie!!! Alez bylam wściekła dalam upust łzom pol dnia sie do niego nieodzywalam. Wiec wczoraj tez nie byliśmy chodzic dzis tez jestem uziemiona na balkonie go stawiam ale to pol godz i mu nudno. Kółko juz jedzie moze jutro kurier dostarczy bo stacjonarnie slabo z takimi rzeczami. Mija nas pogoda ale coz na glupote nie ma rady :-)

Milego dnia dziewczyny!
Piszcie co u was?? Ide starsza do szkoly budzić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Marlen dalej się buja po patologii ciąży w Redlowie :( jutro mija 2 tygodnie od terminu OM i tydzień odkąd siedzę w szpitalu. I szczerze to lekkiej depresji dostaje. Wczoraj miałam ten balonik/cewnik założony to wypadł po 6 godz. Dzisiaj miałam pierwszy test oxy i nic. Rozwarcie na 1,5 palca, szyjka miekka ale długa na 2cm, skurczy zero. i ja już nie wiem co oni będą robić, czy w ogóle coś będą ze mna robić. Wszyscy mówią że najlepiej jakby samo się zaczęło.. Ale kurka kiedy? W 50tc kiedy mi popęka skóra na brzuchu? Już nie wiem co o tym wszystkim myśleć i łzy same mi się cisną do oczu jak tylko pomyślę o kolejnym dniu w szpitalu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Marlen - jakbym czytała o sobie sprzed dokładnie 2 lat ... ech codziennie chodziłam do lekarzy i prosiłam o wywołanie porodu. Jeśli test oksytocynowy wyszedł w porządku to nie ma na co czekać. W końcu po równo 2 tygodniach po terminie , wywołali mi .. oczywiście każdy dzień takiego przenoszenia to większe dziecko ... oni może myślą , ze termin masz zle obliczony , tłumaczą się brakiem miejsc na samej sali porodowej? Ja nie miałam lekarza prowadzącego z szpitala w którym rodziłam i nikt się specjalnie moją sytuacją nie interesował .. :( postaraj się w czasie obchodu ustalić kiedy planują Ci wywołać , konkretnie, aż do uzyskania jakiejś informacji.. trzymam kciuki bo wiem co czujesz .. nie daj się zbywać bo to się robi niebezpieczne, nawet jeśli wszystko jest ok (przepływy, wody itd), to jeśli masz dobrze ,tak jak ja obliczony termin , to dziecko teraz najbardziej rośnie..i może urosnąć tak ze będą kłopoty z naturalnym porodem. U mnie wszystko dobrze się skończyło. Poród wywoływany i cały czas na oksytocynie jest .. hm specyficzny ale napewno jego zaletą jest to , ze jest krótszy. Jakbyś miała pytania to pisz . Powodzenia !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

O kurczaki!!! Marlen trzymaj sie dzielnie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

crazy. Super,ze wywalczylas karmienie. Moj Kosma dzis konczy miesiac jest juz coraz barfziej rezolutny i okraglutki:) w nocy udaje mu sie przesypiac 4h,co jest super,bo do tej pory jak w zegarku co 3 h sie budzil. Powoli robimy sobie rytm dnia. Wspolczuje straty pogody,choc powiem Ci ze ona mnie troche stresuje bo nigdy nie wiem jak mam malego ubrac. Czy body z krotki same,z koszula na to czy body z dlugim :o tak zeby go nie przegrzac i nie wymrozic. Za nami pierwsza dluzsza jzda autem i przesypia w foteliku cala droge:) do tego pierwsza jazda autem tylko ja i on- stres byl ale naszczescie spal cala droge wiec jest super:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wspolczuje i trzymam kciuki aby wkoncu zaczeli cos robic. Pamietam koncowke ciazy,dawala w kosc i chcialam aby sie jak najszybciej skonczyla,dlatego tym bardziej Ci wspolczuje. Kop sie tam o swoje i wrzeszcz moze szybciej Ci wywolaja:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Marlen teraz mnie zszokowalas, nie spodziewałam się, że gdzieś można dopuścić do takiej sytuacji... My wczoraj wyszlyśmy do domu, głównie dlatego, że znów było straszne oblozenie w Redlowie i zwalniali sale. Pierwsza nocka w domu średnia, w połowie przespana, w połowie jecząca. Mała uruchomiła się po 6 do tego stopnia, że obudziła starsza i cały dom na nogach... Moja starsza córka jak mnie wczoraj zobaczyła to uciekła i nie chciała nawet podejść, ale po jakimś czasie się oswoila, zaczęła pytać o siostrzyczke, pomogła przewinac i dała małej buźki więc ogólnie sytuacja została zaakceptowana. Gdyby nie fakt, że mam zespół popunktowy po znieczuleniu w kręgosłup to byłoby całkiem spoko. Jednakże bóle głowy wpadające w czaszkę promieniujac z odcinka lędźwiowego kręgosłupa po całej długości to jakiś kosmos, cały czas jestem na środkach przeciwbólowych, ale i tak nie ma szału...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Od poczatku tyg probuje dodzwonic sie do położnej środowiskowej zalezalo mi zeby przyszla w tym tyg. No ii okazało sie ze jest na urlopie. I moge atakowac od poniedziałku ale juz na caly tydz ma wizyty zaplanowane. No suuper. To w poniedziałek mam wizyte u pediatry szybciej sie ogarne niz te wizyty payronazowe :-( wkurzylam sie.
W szpiatlu mowili ze wysyłają karte informacyjna do przychodni zeby polozna mogla sie skontaktować ze mna. Ehhh... moze juz wcale nie przyjdzie. Z dnia na dzień umiem więcej.
Byłam dzis wkoncu na spacerku (koło naprawione) i tez sie stresowalam jak mlodego ubrac. Czapeczka? Bez? Dlugi? Krotki? Kocyk? Bez?hahaha wkoncu sie wybralam poszlam po starsza do szkoły ale sie cieszyła. Wszystkie kolezanki obeszly wózek, wzdychały jaki malutki slodziutki :-P córka taka dumna prowadzila wózek.
Dziewczyny kapiecie codziennie maluchy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja póki co wystawiam mała na ogródek, bo jeszcze nie poruszam się zbyt mobilne :-) w zaleceniach mam wpisaną kąpiel 3 razy w tygodniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My kapiemy tak co 2-3 dzien. Od poczatku tak robimy. A w dni bez kapieli maz myje malego,robi mu masaze i cwiczonka. U nas polozna przyszla zaraz po wyjsciu z szpitala i potem raz w tygodniu sie widujemy. Za tydzien ostatnia wizyta. I w sobote mielismy maly sukces-malemu wkoncu odpadl kikut pepuszka:) prawie miesiac sie trzymal:o ale polozna mowila,ze na spokojnie przemywac aby wysuszyc i czekac nawet do 29 dni,bo kikut dosc gruby byl i lepiej tak niz chirurgicznie usowac. Nic sie z nim nie dzialo,co tydzien go ogladala i wkoncu odpadl:) a dzis zaliczylismy wizyte bioderkowa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A te położne co były u was to same sie z wami skontaktowały? U nas kikut jest jeszcze i chyba dobrze sie goi (dlatego chciałam wizyte połoznej miec)
Teraz kąpie młodego co drugi dzień i zastanawiam sie czy nie robic tego rzadziej. Bardzo łuszczy mu sie skóra na brzuszku i miedzy paluszkami na dłoniach i stopach do nawilżania uzywam oleju ze słodkich migdałów. Ale to poki co niby moze tak byc (zmienia skóre jak wąż hehe)

A gdzie byłas na bioderkach (nie) całkim nowa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć dziewczyny! Szybki update na spiocha : urodziłam! Równe dwa tygodnie po terminie wczoraj po 10 godzinach skurczy o 22:24 przyszła na świat moja dziewuszka. Zaczęło się samoistnie. Helenka waży 3940g I ma 58g więc miała czas przez te 42 tygodnie urosnac. Jestem strasznie obolała I byłam rozcinana. I odtamtej pory leżę jeszczena porodowce bo na poloznictwie nie ma miejsc i czekają na wypisy popołudniu bo może coś się zwolni. Ogólnie to z małą wszystko dobrze i jest urodzonym ssakiem :) karmię piersią I narazie żadnych problemów nie ma. więcej napiszę w domu bo na telefonie to niewygodnie i ten internet :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sieliwonczyk w Gdansku-najlepszy specjalista. Skora u nas tez sie luszczyla i to nawet 2 tygodnie. Dobrze natluszczac o tyle,przejdzie. Teraz luszczyla sie z glowy bo tam jeszcze nie schodzila. Pisalam do poloznej ze urodzilam i ona dzwonila. A ta nowa to co tydzien sie z nami umawia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje Marlen! U nas jest tak, że samemu trzeba wybrać położna i się nią skontaktować po urodzeniu, bo nie ma przymusu brania położnej z przychodni do której się zapisuje dziecko. Dlatego to z naszej strony musi wyjść kontakt. My kapiemy co 2 dzień, choć ja z kolei nie wiem czy nie lepiej nawet codziennie:) Zalecenia są teraz jednak inne. Też kilka dni skóra się stroche łuszczyla szczególnie na nóżkach, na kostkach,ale szybko minęło. Smaruje balsamem z AA i jest ok. Pogoda do końca tygodnia ma być super więc trzeba korzystać ile się da i śmigać na spacery:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzień Dobry!

Termin mam na 5 pazdziernika i problem z kilkoma kwestiami.

1. Ile wziąć pampersów na ten standardowy 3/4 dniowy pobyt aby na pewno mi starczylo?

2. Czy trzeba miec wybraną polożną która przyjdzie potem do domu? Przy pierwszym porodzie sparzyłam się na polożnej i mi zle w domu wyjela szwy wiec teraz nie chce juz zadnej. Czy szwy mozna zdjac na standardowej wizycie u swojego ginekologa?

Pozdrawiam wszystkich, szczegolnie wszystkie Mamuśki które tak jak ja toczą się kołem i oczekują na akcję porodową :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oooo Marlen gratuluje! Doczekalas sie coreczki, bedziesz miała co jej opowiadac jaki uparciuch brzuchowy była. Zreszta ja tez juz tworze historyjki zeby mlodemu nagadac jak mnie na koniec pomeczył :-)
Marta ja mialam paczkę pieluszek babydream 26szt, pół wrocilo do domu (ja bylam 2doby w szpitalu) srednio liczyłam 8 pieluszek na dzień a wyszlo nawet mniej.
Żyrafka tez bym kąpala najchętniej codziennie (z córką tak bylo) bo takie świeże pachnące dziecko mam wrażenie ze lepiej śpi i wyrabiamy taki rytuał wieczorny wtedy. Ale teraz te zalecenia moze i rzeczywiście nie trzeba. Zostaje poki co przy opcji co 2gi dzień :-)
Myślałam juz ze opanowałam nawał, ladnie mlody zjada na przemian jedną pierś kolejnym razem drugą ale w nocy mam obie piersi pełne na tyle ze dzis obudziłam sie ulana mlekiem po pachy. Umylam sie przebralam odciagnelam nakarmilam a rano to samo ból piersi i przepelnienie. Kiedy to sie unormuje? Dzis mlody ma 10dni :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Crazy widzę myślimy tak samo. Ja też z pierwsza córka wyrabialam rytuał wieczorny z kapaniem, widać co jakiś czas wytyczne są inne... Również liczyłam 8 pieluch na dobę, ale razy 3 dni, bo nigdy nic nie wiadomo :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta ja w Redlowie musiałam podać przychodnie do której będzie należało dziecko i właśnie położna, która wybrałam. Swoją drogą wybrałam, kontaktowalam się z nią już parę tygodni temu, umówiliśmy się na informacje jak urodze i teoretycznie jesteśmy umówione na jutro, żeby połączyć wizytę że zdjęciem szwów. Jutro już 6 doba, ale ten czas leci. Dzisiejsza nocka przespana cała bez zbędnego płaczu, wybudzalam mała na jedzenie i odkładam dalej spać. Mam nadzieję, że to Nam wejdzie w nawyk
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oooo zazdroszcze! Igor budzi sie sam w nocy różnie raz po 2godz raz 4 niewiem od czego to zależy. No i po zmianie pieluszki karmię go przytulam odkladam i zaczyna sie płacz. Wiec biore znowu przytulam glaszcze uspokaja sie i odkladam. Płacz. Biore usokajam itd. Czasem 2razy i spi a innym razem 10 :-( i takie usypianie trwa wtedy godzinę. Dzis karmilam w naszym łóżku pod kołderką na leżąco i usnąl od razu po cycku ale ja nie mogłam bo bałam sie ze go przygniote. Wiec czuwałam az twardo usnąl i wtedy go odłożyłam do jego łóżka. Wiec noce są poki co nie nie najciekawsza :-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję Dziewczyny za odpowiedzi :)

Jak to jest teraz z wychodzeniem ze szpitala z dzidzią? Przy pierwszym Synku wszystko jakoś hmmm nie wyszło, nie zagrało.
Siedziałam na swoim szpitalnym łóżku gdy dostałam wypis i pozwolenie na wyjscie do domu hmm i co dalej? Spakowałam się, ubrałam się, dziecko też i tu pytanie: gdzie spotkać sie z mężem trzymającym fotelik? (Rodze na zaspie). W pokoju odwiedzin? Zaniesc mu najpierw dzidzie czy torbe? Właśnie- dziecko zanieść czy w tym jego łóżeczku szpitalnym podprowadzić? Kiedy ubrać sobie buty z kurtką?Dwa lata minęły od pierwszego dziecka a ja nadal nie wiem jak sprawnie przeprowadzic wyjscie ze szpitala z drugim
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Crazy u Nas trzecia nocka i lepsza od pierwszej, ale słabsza od drugiej :-P każda inna. Byle systematycznie nockę spędzać w okolicy łóżeczka, mała zasypia jak ja podnosze do odbijanie, ale dziś obudziła ja czkawka... W końcu się jakoś dopracujemy. Z resztą ja nie będę narzekać już na nic jak skończą się te popunktowe bóle...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z zaspy wypisuja 12-14 u mnie maz przyszedl tak ok 11,zniosl torby do auta,wrocil z fotelikiem i czekalismy na wypis syna.raczej nie popedzaja-ja nawet obiad zdazyylam zjesc:) jak Panie przyniosly wypis syna to ubralam go (choc czesciowo juz byl ubrany),pozegnalismy sie i wyszlismy. Mysle ze mozesz na spokojnie meza zaprosic do sali (jak obserwowalam to mezowie tak robili-przychodzili do sali z fotelikiem).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
crazy. Mi nawal zszedl po jakis 4-5 dniach ale nawet 2 tyg po porodzie w nocy mialam cala mokra koszule. Teraz spie w staniku i wkladkach,bo nawet miesiac po leci mi z piersi. Nie tak duzo ale leci z wolnej piersi,jak tylko zaczynam karmic. Ok3 tyg byl jeszcze kryzys laktacyjny gdzie maly byl przy cycku non stop a mi sie wydawalo,ze tam nic nie ma bo wydawalo mi sie,ze sa oproznione na amen. Maly tez czasami budzi sie zaraz po odlozeniu,szczegolnie w tej pierwszej fazie snu. Biore go wtedy na klatke czekam az lepiej usnie i odkladam. Super sprawa jest lozeczko dostawkowe-odkladanie duzo latwiejsze a do lozka moze wyprobuj gniazdo. Tez u nas sie sprawdza jak w ciagu dnia spimy,tylko w nocy sie boje bo na poczatku maly ulewal i polozna kzala klasc go pod katem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Marlen - gratulacje! Mała całkiem spora!

Ja liczyłam po 7 pieluch na dobę - w szpitalu byliśmy 5 dni, więc mąż dowoził.
Też byłam na Zaspie - umówiłyśmy się z koleżanką, że mężowie wejdą do sali po Maluchy - panie położne nie robiły problemu. Tatuś przyjechał, dzieciątko jeszcze do cyca co by w drodze nie robiło rabanu, warstwa wierzchnia (choć u nas oznaczało to tylko czapeczkę i flanelową pieluchę-upał był), pożegnaliśmy się paniami położnymi, mąż w jedną rękę chwycił fotelik, w drugiej ciągną walizę na kółkach i uciekaliśmy czym prędzej.

W szpitalu też musieliśmy podać, w której przychodni mamy położną środowiskową albo podpisać, że jeszcze nie wybraliśmy. U nas była raz - zadzwoniłam do niej jak już wróciłam ze szpitala, przyszła raz i powiedziała, że jakbyśmy chcieli kolejną wizytę, to mamy dzwonić. W sumie to nie wiem czy była mi ta wizyta pomocna - rana goi się świetnie, dziecko - bezproblemowy egzemplarz, pani się nami pozachwycała i poszła.

Crazy - niezła przygoda z tym wózkiem. Dobrze, że już dotarło kółko :-) Moja córcia dumna - oczywiście we wszystkim chce pomagać i tak wydoroślała przez tych kilka ostatnich tygodni... A tym nadmiarem mleka - próbowałaś nie odciągać laktatorem tylko okładać tylko zimnymi okładami? Położna w szpitalu mówiła mi, żeby odciągać w ostateczności i tylko do uczucia ulgi, bo inaczej będzie ciągle nadprodukcja. U mnie podziałało - odciągnęłam ze 2 razy i tylko tak, żeby piersi nie były twarde.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

A no i kąpiemy się codziennie - kąpiel to dużo powiedziane, bo to 2-3 minutki w wodzie z emolientem, ale mamy nasz rytuał, potem wieczorne karmienie i od kilku dni tylko jedna nocna pobudka - o 2 w nocy, a potem dopiero przed 7 rano. Szczęściara ze mnie - wiem :-) skórka też nam schodziła - a jak! Jakbyśmy się tak moczyły przez 40 tygodni, to też by nam złaziła :-) nam pomogła parafina.
A no i odpadł kikutek pępowiny. Tylko mi się krwawienie połogowe zatrzymało i muszę do lekarza się wybrać.
Lecę na spacerek, bo podobno od wieczora jakiś armagedon pogodowy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja miałam zapakowane do szpitala pół paczki pampersow czyli 44 sztuki i wszystko poszło plus dodatkowych kilka mąż mi dowiózl, ale też my leżałyśmy 5 dni. U nas też malutka ma tylko 1 pubudke w nocy i później już rano 6-7 więc narzekać nie możemy. Jedynie pojawił się nam mały problem przy karmieniu, bo zaczyna się po jakims czasie jakby preżyć(ale nie jest to kolka), płakać niby chce mleko jeszcze ale nie pije, wypluwa, masowanie brzuszka jakby jeszcze bardziej draznilo więc sama już nie wiem. Ja dokarmiam jeszcze mm, bo przy cycku zje i płacze, domaga się więcej i dopóki nie dostanie butli to cyc nie wystarczy. Położna sugerowała żeby dać espumisan i probiotyk, ale sama nie wiem. W tygodniu czeka nas wizyta u pediatry więc może doradzi coś sensownego żeby się nie męczyła.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam mamusie jestem dwupaki z listopada a być może z października weszłam na wasze forum bo mam poważny wydaje mi się problem a propo dziś dowiedziałam się że jestem nosicielem paciorkowca czy któraś z was to przechodziła jak to wyglądało przed i w czasie porodu bralyscie jakieś leki itp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Monika w tej ciąży GBS ujemny, ale przy pierwszym dziecku też miałam wynik dodatni. Antybiotyk podaje się dopiero przy porodzie (po rozpoczęciu akcji - kroplówka lub doustnie)- u mnie pierwszy poród przez cc, antybiotyk podali w kroplówce jeszcze na sali operacyjnej, a dziecko przebadano i obserwowano po porodzie - nie zaraziłam, więc nie było potrzeby leczenia. Wynik podepnij pod kartę ciąży tak jak grupę krwi, ale pilnują tego i sami dopytują. Zalecenia co do antybiotykoterapii są takie same przy SN jak i CC.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna tak okładałam piersi za twoją radą pieluchowymi okładami (niezłe to) i dawało to ulge owszem ale ściągac odrobine musiałam bo piersi pękały i mleko samo wyciekało. Dzis czuje dobrze sie w nocy co prawda zalana mlekiem byłam (wkładki nie daja rady) ale w dzień jest fajnie. młody zjada wszystko aż czuje pusto i do nastepnego karmienia naprodukuje sie od nowa na tyle że nie stoja mi łzy w oczach hehe. Jak karmie jedna to czuje mrowienie w drugiej i wycieka mleko samo, po kazdym karmieniu wymieniam wkładki.
Nad nockami bede pracowac. Może te codzienne kapiele wprowadze i to mu pomoże wyciszyc sie i pospac dłuzej. O której robicie to wieczorne mycie i ostatnie karmienie przed noca? u nas ok20 i max21 juz go w półmroku karmie i kłade spac. Moze za późno?
Sorry że tak pytam was o wszystko ale kogo mam pytac jak nie was skoro w wiekszości jestesmy na tym samym etapie. Kto pyta nie błądzi ;-P
A słuchajcie, udało mi sie dodzwonic do połoznej z przychodni naszej i mówie że czekam na jej wizyte czy bedzie kiedy jak i co?. Ona pyta a pediatre na kiedy ma Pani? Mowie ze w poniedziałek a ta cwaniara to niech pani przyjdzie do mnie po wizycie wypiszemy papiery i bedzie załatwione. Nooooo jasne!!!! Juz leceeeee!!!! Nie dość że jej gabinet jest na innym pietrze w innym miejscu niz pediatra i dzieci zdrowe to z noworodkiem mam do niej popylać i co? popatrzy na niego w wózku ja podpisze co mi tam da a ona zgarnie za nas kasiore :-/ Ewidentnie dało sie wyczuć brak zainteresowania. Co bede chciała to wypytam i pooglądam młodego z pediatrą.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzięki dziewczyny za info jestem nadzieję że jestem i będę w dobrych rękach chyba wiedzą co robić to nie taki pierwszy przypadek i że wszystko zakończy się szczesliwie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

crazy u nas wieczorny obrzadek jest tak 19-20 tak aby maly do 21 juz spal. Karmie co 3 h wiec wypada karmienie 18 i potem 21 ale zawsze po kapieli przystawiam malego i czasami zje czasami nie. Nastepne karmienie jest o 24 i na to musze go budzic. Mi zmoczone pieluchy tez polozne doradzily w szpitalu i byla to rewelacja. Kazaly tak 20 min po karmieniu przykladac i przystawiac malego jak najczesciej aby oproznial piersi. Nawal to byla katorga,piersi bolaly,balam sie zeby zastoj sie jie zrobil wiec odciagalam sobie troche w przerwach pomiedzy karmieniami. Niby nie mozna ale bez tego chyba piersi by mi pekly.
Dziewczyny powiedzcie mi jak to u was wyglada z karmieniem. Nam polozna kazala karmic co 3 h i budzic malego,bo jest za maly aby miec przerwy 4 h. Wiec go budzilismy,ale teraz jak juz skonczyl kiesiac chcemy robic mu rytm. Co ile karmicie? Wiem,ze to na zadanie wychodzi etc ale tak pi razy oko:) Ja dzis z malym sama caly dzien,bo maz poszedl na impreze firmowa,wiec dzis wieczorny obrzadek nalezy do mnie i jestem cala zestresowana:o
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U nas karmienie co 3 godziny, ostatnie przed spaniem nocnym koło 20. Mąż idąc spać karmi o 23, potem 2, 5 i rano o 8 jak starsza córka ruszy już do przedszkola. Dziś była u Nas położna, złota kobieta, mała przybiera, wszystkie papiery wypisane, wszystko wyjaśnione i następna wizyta we wtorek. Dobrze wybrać sobie położna z polecenia ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co 3godz karmiłam w szpitalu zeby rozbujac laktacje i trzymac wagę mlodego. A polozne na wyjscie mowily ze w domu to karmimy na żądanie. Jak dziecko chce to sie wybudzi na jedzenie (nie dluzej niz 6godz) i tak wlasnie robie w dzien różnie to wychodzi w tej chwili spi Igor a jadl o 7 i mam czas na śniadanie, prysznic itp. Raz jest to 2 raz 4godz. A dzis w nocy dziewczyny przespal pierwszy raz od 20-1 ochh jak wspaniale :-)
Tu fajnie opisane jest to karmienie na żądanie
http://www.wymagajace.pl/czy-budzic-noworodka-do-karmienia/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Crazy u Nas mm, więc taki sobie wyrobilysmy tryb :-) w dzień mała przebywa z Nami w salonie, przebudza się, podsypiala, zagadujemy ja, najaktywniejszych jest po karmieniu o 14, a od 20tej łóżeczko, ciemność, wybudzanie na karmienie i dalej sen do tej 7, 8. Także chwilowo się dotarlysmy i nawet nie jestem jakaś szczególnie zmęczona jak wstanę w nocy te dwa razy i po karmieniu idę spać dalej. Z pierwsza córka wspominam jakoś bardziej meczaco ten pierwszy okres w domu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry