Widok
masakra w Madonnie
uwaga!!!!! Prowadzę kwiaciarnie w Gdańsku więc na codzień spotykam się z wami przyszłymi pannami młodymi które chcą aby ich ślub był cudowny. W tym roku samej przyszło mi podejmowac decyzje jaka muzyka, bukiet, suknia poniewaz niebawem biore slub. Wiele pań polecało mi salon ślubny Madonna. Jadac tam wierzylam ze znajde suknie swoich marzen. Jedyne co znalazlam to rewelacyjnie wyszkolona kadra, ktora traktuje panny przedmiotowo, nie slucha ich tylko " ubierajta to co mamy na wieszakach bo to najlepsze" . Nie sposob dobrze cos sprzedac trzeba byc dobrym psychologiem aby dobrze dobrac cos do czlowieka. Ekspedientka wogole mnie nie sluchala, nie brala pod uwage moich wymogow tylko raz po raz wciskala mi suknie , w ktorych i owszem wygladam dobrze ale czulam sie jak wsadzona nie do tej bajki. Prosze Uwazajcie , nie dajcie sie zmanipulowac wezcie ze soba mame, siostre, przyjaciolke ktore nie pozwola wam omamic sie profesjonalistkom i wydadza miarodajna opinie o waszym stylu, charakterze i wygladzie
Suknie owszem może i ładne,ale jakoś od początku wiedziałam,że moje nogi w Madonnie nie postoją,nie mam co tam szukać,w ogóle Gdyńskie salony typu Marietta,Agnes odrzucam z marszu.
Generalnie salon Madonna cieszy się dość dobrą opinią,klientki są,że tak brzydko powiem "posikane" ze szczęścia:-)
Dobrze,że nie dałaś się zapędzić w mańkę sztampę :-)
Generalnie salon Madonna cieszy się dość dobrą opinią,klientki są,że tak brzydko powiem "posikane" ze szczęścia:-)
Dobrze,że nie dałaś się zapędzić w mańkę sztampę :-)
Mnie w madonnie zabiły ceny! pozatym sukienki są bardzo spokojne i skromne a ja szukam czegoś co bardziej rzuci sie w oczy:) Nie chcę wyglądać jak beza ale chcę być zauważona.
Panie też mi coś sugerowały do przymiarki ale na szczęście nie byłam umówiona a przymierzalnie były zajęte.
Mi cały czas zmieniają sie faworytki, bo w grudniu jak chodziłam po salonach to były jeszcze stare kolekcje a teraz są nowe dużo ładniejsze i zupełnie inne suknie wpadły mi w oko.
Wiele moich koleżanek kupiło suknie w madonnie tylko dlatego zeby mieć suknie z madonny.
Panie też mi coś sugerowały do przymiarki ale na szczęście nie byłam umówiona a przymierzalnie były zajęte.
Mi cały czas zmieniają sie faworytki, bo w grudniu jak chodziłam po salonach to były jeszcze stare kolekcje a teraz są nowe dużo ładniejsze i zupełnie inne suknie wpadły mi w oko.
Wiele moich koleżanek kupiło suknie w madonnie tylko dlatego zeby mieć suknie z madonny.
to jest jakas paranoja...sory nigdy nie kierowalam sie wyborem sukni tylko dlatego ze byla z madonny..bo jak wszystkim wiadomo! a moze i nie dlatego stad te komentarze! madonna to sklepy a nie marki sukni!!!!!! ja kupowalam sukienke tam w sierpniu i nigdy nikt na mnie nic nie wciskal i niczego mi na sile nie kazal zakladac! uzuskalam pomoc i naprawde duze zaangazowanie pan ktore tam sprzedają. Przykladaly ogromna wage do tego aby sukienka byla idealnie dopasowana, bez zadnych "fuszerek"..Ceny.... no tak sa wysokie ale za jakosc sie placi... przeciez wybierajac ten sklep i te marki sukienek ja la sposa czy pronovias to chyba orientujecie sie ile kosztuja??
ja również odwiedziłam salon madonny. Wcześniej w internecie wypatrzyłam sobie kilka sukienek, które wiedziałam, że są w salonie.(bo dzwoniłam wcześniej). Pani, która wokół mnie skakała - miło nie powiem, podała mi tylko 1 z tych co chciałam przymierzyć. I to mi się nie spodobało. Poprosiłam Tatę aby coś mi wybrał - on wie w czym mi najlepiej:) męskie spojrzenie. Nie mógł spokojnie tego zrobić bo pani przelatywała sukniami tak szybko, że nie wiadomo było co tam jest i jak wygląda. Fakt Pani umiała doradzić w czym będzie mi dobrze, a w czym nie. Ale nie podobało mi się, że nie pokazała mi to co ja chciałam zobaczyć. Suknie mają fajne, ceny zabójcze i nie fajne. Marketingowa sprzedaż - perfekcja. Ale jeden błąd ze mną zrobiły.. Nie wiedziały, że ja też siedzę w marketingu i takie coś od razu umiem wyczuć. Pani nie pytała się, czy chcemy się zastanowić itp tylko od razu z grubej rury - to wpłacają państwo zaliczkę, tak? Ja zaś odparłam stanowczo. Muszę się zastanowić bo zobaczyłam tylko jedną suknie którą wybrałam ... A kupiłam używaną z salony madonny:) tą co chciałam :) i nie zapłaciłam kosmicznej ceny:)
szłam do tego salonu zupełnie neutralnie nastawiona. jakość wykonania z pewnością jest wysoka, jednak nie mają tam sukienek w kolorze śnieżnobiałym, tylko jak to nazwano "biel naturalna", czyli taka złamana i wcale nie kojarząca się z bielą. ekspedientka w związku z tym twierdziła że doskonale wyglądam w "bieli naturalnej", co jest po prostu nie prawdą, bo z moją jasną cerą w grę wchodzi tylko śnieżna biel.
dla mnie madonna pozostanie salonem w którym brak asortymentu nadrabiany jest wmawianiem klientkom, że jest im doskonale w tym co jest w ofercie, a "wizja projektanta" to największe dobro i autorytet (nawet jeśli suknia układa się tworząc w talii fałdy materiału mimo szczupłej sylwetki kobiety, albo szew jest widoczny i wygląda nieestetycznie).
dla mnie madonna pozostanie salonem w którym brak asortymentu nadrabiany jest wmawianiem klientkom, że jest im doskonale w tym co jest w ofercie, a "wizja projektanta" to największe dobro i autorytet (nawet jeśli suknia układa się tworząc w talii fałdy materiału mimo szczupłej sylwetki kobiety, albo szew jest widoczny i wygląda nieestetycznie).
Ja odwiedziłam Madonne jako mój pierwszy salon, byłam bardzo zadowolona z usług, ale postanowiłam ze się zastanowie i popatrze jak to jest w innych salonach z innymi sukniami. Po odwiedzeniu kilku salonów , wróciłam ponownie do Madonny i zakupiłam od nich suknię, dodatkowow dostałam w prezencie welon.
Zgadzam się ceny są wysokie, ale jakość sukienek jest bardzo dobra, nikt niczego mi nie wciskał i dostałam do mierzenia suknie takie jakie ja chciałam.
Zgadzam się ceny są wysokie, ale jakość sukienek jest bardzo dobra, nikt niczego mi nie wciskał i dostałam do mierzenia suknie takie jakie ja chciałam.
no coz, jest to jedyny salon w trojmiescie, ktory ma sukienki hiszpanskie (pronovias, san patrick, la sposa - te mnie interesowaly). Tak wiec tam zakupilam swoja sukienke. Ja do Madonny poszlam na koniec, zaczelam od innych salonow i musze przyznac, ze jak dla mnie ich sukienki sa po prostu najladniejsze. mierzylam w roznych salonach rozne modele, stanelo na koronkowej rybce. Niestety w innych salonach koronka wygladala jak firanka. Jak dla mnie tam mieli najladniejsze sukienki. Obsluga byla sympatyczna, ja nie bylam zmuszona przez nikogo od razu wplacac zaliczki. powiedzialam, ze chce sie zastanowic, tak zrobilam i wrocilam po paru dniach, aby zrobic przedplate na moja sukienke. Ja nie mialam wybranych modeli, przeszlam przez wszystkie wieszaki, pokazalam, ktore chce przymierzyc i te dostalam do przymierzalni. Mialam tez mozliwosc porownania snieznobialej i zlamanej bieli. I musze przyznac, ze tak jak zawsze bylam pewna, ze chce miec snieznobiala, tak po przymiarce okazalo sie, ze lepiej mi w zlamanej bieli i taka zakupilam. Nie wiem czy od zeszlego roku zmienila sie tam obluga, ale ja bylam zadowolona
dokladnie, wszystko zalezy od tego czego szukamy... skoro ktos jest nastawiony na klasyczne suknie o prostych krojach albo ceni np. hiszpanskie koronki i swiatowe marki to uda sie do madonny...a jezeli ktos szuka czegos w innym stylu lub innych firm, to poszuka innych salonow!!! ale po co zaraz komentarze typu: beznadzieja, drogo, albo teksty, ze ktos chce miec suknie tylko dlatego, ze z madonny...jakies przepychanki jak w piaskownicy...kazdy sam wie ile ma kasy i ile moze przeznaczyc na suknie, czy organizacje wesela... moja kumpela kupila sukienke w tym roku z madonny za 7,5 tys i co z tego, jak ma kase to jej sprawa na co wydaje...nie ukradla tych pieniedzy tylko zarobila i ma prawo wydac na co tylko chce...
Hej, ja też miałam nadzieję, że w salonie Madonna znajdę tę jedyną. Koszmar. Nic mi się nie podobało. Jedna kiecka w której dobrze wyglądałam, w stylu hiszpańskim, oczywiście najdroższa, 4500 PLN, w Agnes, jeszcze ładniejsza w takim stylu kosztowała 3000 PLN :) Pani obsługująca mnie chciała, zebym od ręki podpisała umowę haha :) Następnego dnia rano, jak spotkałam tą Panią na ulicy, to jak chciałam jej powiedzieć "dzień dobry", to głowę odwróciła, Nie wiem, może wydawało mi się. Poza tym jak dostaje się porwane buty do mierzenia to aż boli.... Po tym wszystkim co czytałam na temat tego salonu, ja ogromnie rozczarowałam się. Za to niesamowite wrażenie zrobiła na mnie Pani z salonu Tyszkiewicz. Indywidualne podejście, już mnie widziała nawet jakie włosy powinnam mieć na ślubie. Zaproponowała mi tysiąc koronek na zamianę, inny tiul do sukienki. Rewelacja. I pewnie właśnie ją wybiorę.