Widok
a z drugiej strony patrzec to - ceny rosna, wiec za rok, dwa nie liczac dalej takie mieszkanie bedzie warte o kilkadziesiat tysiecy wiecej, wiec zdolnosci kredytowe maleja, a wynajmujac mieszkanie placisz miesiecznie komus niezla wyplate,a moglabys to przeznaczyc na splate swojego, wiem ze sie latwo mowi/pisze...
Szczęscie, nie szczęście ale mieszkamy z moją mamą. Stosunki są naprawdę ok ale marzy nam się własne M. W lutym zrobiliśmy podejście do mieszkania, ale to na które nas bylo stać sprzątnięto nam sprzed nosa, a nowe nie dość, że nie taki układ jak chcieliśmy to 10 merów mniejsze i 15 tys droższe... więc daliśmy sobie spokój... wiem, że drozeje wszytsko ale jak sie nie ma to się nie wyczaruje
my mieszkamy u rodziców " na kupie" i zaraz po powrocie męża bierzemy kredyt na jakies male mieszkanie i niech sie dzieje co chce. bedziemy skromniw zyc ale w koncu sami. mieszkanie oczywiscie z rynku wtornego i bedziemy szukac okazji ,mona wynalezc cos tanszego np w przypadku gdy ktos wyjezdza za granice i natychmiast chce sprzedac . gdyby byl maz moglibysmy kupic juz...byla okazja..60 metrów za 150 .000 po remoncie.i dupa.ale mamy nadzieje na taka wlasnie okazje
Nie przeprasam za bledy