Widok

on mnie zostawił :(:(:(:(:(

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny nie wiem co sie stało...on mnie po prostu zostawił :( 5 mies przed ślubem. było dobrze...wybieraliśmy mieszkanie...i co? twierdzi że potrzebuje tygodnia dla siebie bo chce wszystko przemyśleć...a ja już wariuje...jeszcze 4 dni koszmaru. nie odbiera nie chce ze mną rozmawiać. co sie stało? kolega mi powiedział że to normalne u facetów przed ślubem, że on też miał taki kryzys, w sumie wszystkie pary które znam miały jazdy przed ślubem. chyba bardzo chce w to wierzyć ale...brak mi już sił :(:(:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
wiele par rozstawało się przed ślubem, a potem układali sobie życie na nowo-ale teraz to Ciebie i tak nie pocieszy.
Sytuacja jest bardzo trudna i rozumiem,ze niczego tak nie chcesz jak tego,żeby się odezwał i było wszystko tak jak kiedyś.
Może jest tak jak piszą Dziewczyny-ze coś go przerosło, potrzebuje czasu, może jest trochę przestraszony rozmiarami Waszych planów.
Z drugiej jednak strony, decyzja o ślubie była zapewne dwustronna, wiec masz prawo liczyć na jego odpowiedzialność.
Jezeli on już podjął decyzje na "nie"- to nie możesz niczego zrobić- telefony, sms-y, prośby, groźby wcale go nie zmiękczą- wręcz przeciwnie- dodatkowo Ty bedziesz się z tym czuła fatalnie.
Jezeli natomiast to faktycznie chwilowe oszołomienie- to musisz dać mu spokój na ten czas. Cholernie to trudne, ale chyba nie ma innego wyjscia. Rozpisałam się. Przytulam Cię ciepło!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale sie rozgadalyscie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi to by do smiechu nie bylo wez w takiej sytuacji znajdz sobie miejsce nie idzie albo zajac sie czyms zapomnij jak nic tylko czekasz i sie stresujesz a on w tym czasie pewnie wogole sie tym nie przejmuje :-( wspolczuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może postaraj się zająć czymś innym. Brakuje Ci jego, czy całej otoczki z nim związanej? Czasami brakuje rytuałów . Takich codziennych czynności. Telefon, rozmowa, spotkanie... Postaraj się , nawet wbrew sobie, zrobić coś innego. Idź do fryzjera, kosmetyczki, na basen. Ja wiem, że nie masz siły na nic, ale postaraj się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeszcze w zeszłym roku byłam w podobnej sytuacji: byliśmy prawie 9 lat, odebraliśmy nasze długo wyczekiwane mieszkanie, mieliśmy praktycznie już zorganizowany ślub - wszystko załatwione - Kościół, nauki zakończone, sala, zespół, kamerzysta, obrączki odebrane, suknia zamówiona, goście telefonicznie już powiadomieni, a zaproszenia własnoręcznie zrobione i przygotowane do wysłania i niespełna trzy miesiące przed ślubem przestał odbierać telefony, odpisywać na smsy i maile i tak przez 3 tygodnie w końcu jak odważył się odezwać stwierdził że potrzebuje czasu żeby wszystko sobie przemyśleć. Do tego wszystkiego wtrącili się jego rodzice - porażka.
Przeżyłam to bardzo, ale według mnie podjęłam wówczas jedyną słuszną decyzję - nie chciałam mieć już do czynienia z takim człowiekiem a tym bardziej żeby taki osobnik był moim mężem. Później przeszłam jeszcze smsy z obelgami, upokarzające spotkania z nim i jego rodzicami aby doprowadzić do rozliczenia mieszkania czego i tak do dnia dzisiejszego nie rozliczyli. Sprawa obecnie jest w sądzie.

Wydawało mi się że świat mi się zwalił, że się z tego nie podniosę i nie ułożę sobie życia, że nie zaufam żadnemu więcej facetowi. Ale jak pokazał czas życie pisze różne scenariusze. Niespełna 4 miesiące później poznałam w Internecie chłopaka, po tygodniu rozmów spotkaliśmy się w realu 2 tygodnie później byliśmy już razem, pokochaliśmy się - dziś organizujemy Nasz Ślub.

Ktoś powie, że szybko gdzie nam się spieszy, a ja powiem miłość nie wybiera - sama ma swój czas, a życie jest zbyt krótkie ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawa jestem czy mój narzeczony(wtedy jeszcze nie) podobnie się czuł, jak poprosiłam o 2 tygodnie separacji, chciałam sie zastanowić, czy chce z nim być do końca zycia. Do tamtego momentu nic mu nie oiecałam i nie wspominałam o małzeństwie. Po dwóch tygodniach powiedziałam mu: tak i wtedy on już zaczął szukać pierścionka.
Ale teraz, gdy już prawie ślub zorganizowany? to byłoby trochę okrutne, egoistyczne.
Jemu wyjdzie to na dobre, ale nie powinien zostawiać Cię z takim wątpliwościami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Libra,teraz tak myslisz ale zobaczysz ze z czasem pomyslisz inaczej i swiat znowu bedzie kolorowy. Zrobisz jak zechcesz, ale prawda jest taka ze ten facet ma cos z glową skoro tak zrobil. moja kolezanka byla tez z facetem 8lat, planowali dziecko i potem moze slub, a on z dnia na dzien ją zostawil! i ta sama gadka byla "daj mi troszke czasu, moze tydz zebym mogl pomyslec"-niech idzie w cholere.bardzo cierpiala, po dwoch tyg cos mu sie odwidzialo i chcial wrocic a ona oczywiscie ze go przyjela i co??? po tyg zrobil jej to samo!!!!!!!!!!! znowu zostawil a w niej zero uczuc!!!!!!
Teraz ma fajnego faceta z którym planuje ślub.......................
zastanów sie czy warto
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie znam twojej sytuacji ale czasami wszystko idzie automatycznie, iles tam lat chodzenia, potem slub, mieszkanie dziecko bo tak kazdy robi i czasami nie jest to swiadoma decyzja. czy wy jestescie zareczeni? wiem ze to cie nie pocieszy ale czasami lepiej teraz niz 6 miesiecy po slubie. sama tez moze przemysl czy chcesz z nim byc i czy bedzeisz mu w stanie zaufac i zapomniec.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wierzę... :(
myślałam że takie rzeczy to tylko w telenowelach albo filmach dla podkręcenia akcji..

libra bardzo współczuję, nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak źle się czujesz. Ale moim zdaniem takie jazdy świadczą tylko o jego niedojrzałości emocjonalnej. Widocznie nie dorósł do małżeństwa.
Trzymaj się
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaręczyliśmy się w maju ... ślub miał być we wrześniu... wydawało mi się że jesteśmy nierozłączni że nic nas nie rozdzieli... a ślub to tylko dopełnienie naszego szczęścia. czuje sie okropnie płacze nie jem nie pije płacze nawet przez sen prosząc kogoś na górze żeby zrobił coś dzięki czemu nie będę tak cierpieć...z jedej strony myślę sobie ok to tylko tydzień może faktycznie go potrzebuje a z drugiej że to początek końca...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana, ja myślę że wszystko Ci się ułoży. Niektóre dziewczyny opisują Twojego faceta jak ostatniego drania...nikt tego nie wie czy to prawda. Ale ja przyznam że też niedawno miałam wątpliwości, jakiś taki stres i musiałam się trochę odseparować, złapać dystans, zastanowić się czy jestem gotowa na ślub i na to wszytsko co będzie dalej. Im bliżej to robi się poważniej. Ja też mam ślub we wrześniu. Trzymaj się!!!:))) buziak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Współczuję Ci, i rozumiem jaki koszmar teraz przechodzisz!
Mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży i że będziesz jeszcze szczęśliwa...

Swoją drogą, korzystając z okazji też powinnaś kilka rzeczy przemyśleć i przede wszystkim zastanowić się, czy po takim numerze ze strony Twojego narzeczonego jesteś jeszcze w stanie mu zaufać i czy w ogóle możesz z nim być...
Pozdrawiam, trzymaj się!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"....tygodnia dla siebie bo chce wszystko przemyśleć...a ja już wariuje...jeszcze 4 dni koszmaru. nie odbiera nie chce ze mną rozmawiać. co sie stało?"

No i kobieto nie możesz uszanować jego prośby tylko jęczysz i płaczesz i od razu zakładasz że Cię zostawił.
I nie rozumiesz co to znaczy dać komuś TYGODNIA i pewnie przypuszczał że nie jesteś w tego stanie zrobić i bedziesz marudzić przez komórkę, dlatego wyłączył.

Dzizus co za dziwny gatunek te baby :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wyłączył...po prostu nie odbiera a jak już to krótko: nie mam czasu...prosiłem daj mi tydzień. ale dla mnie takie słowa bez wyjaśnienia przyczyny są po prostu początkiem końca. bardzo chce wierzyć że jest tak jak mówi...a co jak nie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jiiii, tylko dla tego że zależy jej na pieniądzach uważana jest przez was za niedojrzałą do małżeństwa. Natomiast palant, który zostawia narzeczoną 5 m-cy przed ślubem "bo musi odpocząć" uważany jest za dojrzałego tylko po prostu "musi odpocząć". No cóż, nigdy nie będzie równouprawnienia kobiet, jesli same kobiety będą miały taką mentalność. Małomiasteczkowe jest również wytykanie błędów w pisowni tylko dla tego że nie mozna przyczepić się o na prawde ważki problem. Nie litujcie się tak również nad partnerem Jiii, bo on zdaje się być wszystkiego świadomy. A, i naprawdę zdarza sie tak że nie którym kobietom w małżeństwie wystarcza relaks, jaki przynosi seks, tak samo jak niektóre traktują seks tylko po to aby zajść w ciążę. Życzę więcej pokory i autokrytycyzmu a nie tylko krytykanckiego stosunku do kobiet które myślą trochę inaczej niż niektóre z was.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny-dajcie już spokój.Każdy sobie rzepkę skrobie.Pozdrawiam Jiiii-życzę powodzenia w życiu, w podejmowaniu decyzji,a Załamanej siły w poradzeniu sobie z tą całą sytuacją-sama musisz przemyśleć sprawę i podjąć decyzję,inni Ci w tym nie pomogą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a kiedy Ci sie konczy ten meczarski tydzien w sumie sie juz niedlugo wyjasni dasz rade a swoja droga warto sie zastanowic bo jak w przyszlosci bedziesz np chciala miec dzieci to on na tydz sie do mamy przeprowadzi by to przemyslec jak jest problem trzeba o nim rozmawiac we dwoje sam sie nie wyjasni on w glowie sobie plany u lozy a gdzie Ty w nim jestes??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
skąd ja to znam.. daj mi chwilkę czasu muszę sobie wszystko przemyśleć poukładać... Wiem co czujesz sama to jakiś czas temu przeżywałam ból, takie kłucie w sercu, i niewiadoma , milion myśli ciśnie się do głowy , wspomnienia, wspólna przyszłość. Analiza każdego słowa, ostatnich wspólnych chwil, I tylko jedno pytanie Dlaczego?? a zaraz po nim I co teraz?
Dla mnie to były najgorsze dni, pełne łez.
A potem było spotkanie
A potem było jego przepraszam za wszystko i najpiękniejsze wyznanie miłości jakie słyszałam
A potem była długa rozmowa bardzo długa O nas O wszystkim
A dzisiaj jest cudownie, piękne zaręczyny, I powtarzanie każdego dnia Tak bardzo Cię Kocham.

Tego ci chyba życzę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w zyciu nie wrocilabym do faceta ktory potrzebuje zastanowienia.
to co on przez ten caly czas robil? nie myslal?
jak dla mnie to dupa i frajer a nie prawdziwy facet!
jak mozna tak zwodzic kobiete, pozwolic jej cieszyc sie slubem a potem... on musi przemyslec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co dawno ,mnie tu nie bylo,ale to co czytam to mnie zatyka.Ktoras z was napisala prawde,kobiecie nic nie wolno,a faceta zawsze mozna wytlumaczyc.Jjjjjjj nie uzyla ani jednnego obrazliwego slowa na was,a wy jej pojechalyscie od najgorszych,jej sprawa jak zyje i w co wierzy,moze taki rodzaj zwiazku tez ma sens i szanse.Ile jest malzenstw z milosci ktore koncza sie rozwodem,bo bylo za duzo milosci za malo rozsadku?A co do "pana myslicielas-Jest albo totalnym tchorzem.Tez przemysl czy chcesz cale swoje zycie byc z facetem,ktoremu oddalas cala csiebie ,a on musial sie zastanowic czy chce z toba byc?Ja bym podziekowala.Wiem ze to ciezkie,ale lepiej to sobie uswiadomic teraz.Powodzonka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry