Widok
po wyjściu ze szpitala jadłam wszystko jak mi mówili że niby nic nie szkodzi w małych ilościach a potem żałowałam że od razu nie zmieniłam nieco diety.. Z drugiej strony skąd miałam wiedzieć skoro w szpitalu dawali i zupe mleczną i fasolke szparagową...
po 2 tyg okazało się że mały ma nietolerancję laktozy i od tej pory jestem na diecie bezmlecznej. teraz niunio ma prawie 2 mies i powoli wprowadzam nabiał np. plasterek sera do kanapki jednego dnia a drugiego łyżka mleka do kawy zbożowej. I obserwuje.
po 2 tyg okazało się że mały ma nietolerancję laktozy i od tej pory jestem na diecie bezmlecznej. teraz niunio ma prawie 2 mies i powoli wprowadzam nabiał np. plasterek sera do kanapki jednego dnia a drugiego łyżka mleka do kawy zbożowej. I obserwuje.
trzeba jeść wszystko w rozsądnych ilościach ale monitorować bobasa, przy niepokojących objawach - reagować,
ja jem wszystko z wykluczeniem tzw. silnych alergenów czyli czekolady, orzechów, cytrusów, miodu, oraz produktów wzdymających grochu, kapusty, cebuli,
nabiał jest konieczny przy produkcji wapnia, więc trzeba jeść, ale trzeba też bacznie przyglądać się maluszkowi żeby wyłapać szybko ewentualną nietolerancję laktozy
to są porady kobitki od laktacji :)
ja jem wszystko z wykluczeniem tzw. silnych alergenów czyli czekolady, orzechów, cytrusów, miodu, oraz produktów wzdymających grochu, kapusty, cebuli,
nabiał jest konieczny przy produkcji wapnia, więc trzeba jeść, ale trzeba też bacznie przyglądać się maluszkowi żeby wyłapać szybko ewentualną nietolerancję laktozy
to są porady kobitki od laktacji :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
jasne, tylko jak sie je wszystko od razu to jak dziecko dostaje wysypki to uwierz mi że będzie ciężko ustalić od czego.
wg mnie lepiej zacząć od diety składającej sie z kilku bezpiecznych produktów (marchew, buraki ,ziemniaki + drób + ciemne pieczywo + kasze) i powoli dodawać nowe rzeczy. W ten sposóbnie trzeba w razie problemów w ciemno zgadywać na co dziecko źle reaguje.
Tyle mogę powiedzieć z własnego doświadczenia teraz, bo na początku mi tego nikt nie powiedział a szkoda..
wg mnie lepiej zacząć od diety składającej sie z kilku bezpiecznych produktów (marchew, buraki ,ziemniaki + drób + ciemne pieczywo + kasze) i powoli dodawać nowe rzeczy. W ten sposóbnie trzeba w razie problemów w ciemno zgadywać na co dziecko źle reaguje.
Tyle mogę powiedzieć z własnego doświadczenia teraz, bo na początku mi tego nikt nie powiedział a szkoda..
gdy karmiłam piersią jadłam wszystko w jakiś rozsądnych ilościach. unikałam kapusty, czosnku i groszku-czyli tego co mnie wzdymało. jadłam wszystko inne. śliwki, wiśnie, truskawki, gruszki,(było lato więc sezon na świerze owoce) wszelkie mieso (oprocz surowych typu tatar, suszi) itp. córce nic nie było- żadnych kolek, bulów brzuszka, wzdęc, wysypek itd... nie zmieniłam diety po porodzie.
troszke czytam i musze cos dopisac.
Nietolerancja laktozy- tu niema znaczenia ile nabialu zje mama, bo mleko ludzkie zawiera laktoze, tylko krowy i ludzie produkuja laktoze w mleku. Uklad pokarmowy dziecka musi zaczac wytwarzac enzym laktaze ktory trawi laktoze, jesli jelito jest caly czas obciazone laktoza to duzo czasu zajmie zanim zacznie wytwarzac niezbedny enzym. Zaleca sie 1-2 razy dziennie karmic dziecko mlekiem bezlaktozowym ( np. Nutramigen, bebilon pepti) aby odciazyc jelito i przyspieszyc proces tworzenia enzymu. Powyzsze informacje otrzymalam na oddziale gastoenterologi dzieciecej szpital wojewodzki. Stosowalam sie do tej metody i po 5 dniach dokarmiania 6 tygodniowego synka wyniki badan sie polepszyly i jakos kupek rozwniez. Metoda okazala sie skuteczna
Mozna odstawic nabial calkowicie na 3,5 miesiaca z diety matki karmiacej, ja tak zrobilam ze wzgledu na kolki. Kolki ustapily ( a byly koszmarne) dziecko zdrowe i mi tez nic nie bylo, w ten sposob wykarmilam dwoje dzieci. Dodam iz bylam pod stala opieka, mialam robione badania regularnie co 3-4 tygodnie morfologie bo moja pediatra sie bala ze dostane osteporozy, ale jak widac mozna.
SUrowe warzywa i owoce tez usunelam z diety bo powodowaly sluzowate kupy.
Po 3,5 miesiaca zaczelam jesc wszystko! i dzieciom nic nie bylo.
Do wszystkiego jest potrzebny zdrowy rozsadek i wiedza, jesli ktos cos doradza to trzeba pytac- a dlaczego, a po co, a jak to dziala.
Nietolerancja laktozy- tu niema znaczenia ile nabialu zje mama, bo mleko ludzkie zawiera laktoze, tylko krowy i ludzie produkuja laktoze w mleku. Uklad pokarmowy dziecka musi zaczac wytwarzac enzym laktaze ktory trawi laktoze, jesli jelito jest caly czas obciazone laktoza to duzo czasu zajmie zanim zacznie wytwarzac niezbedny enzym. Zaleca sie 1-2 razy dziennie karmic dziecko mlekiem bezlaktozowym ( np. Nutramigen, bebilon pepti) aby odciazyc jelito i przyspieszyc proces tworzenia enzymu. Powyzsze informacje otrzymalam na oddziale gastoenterologi dzieciecej szpital wojewodzki. Stosowalam sie do tej metody i po 5 dniach dokarmiania 6 tygodniowego synka wyniki badan sie polepszyly i jakos kupek rozwniez. Metoda okazala sie skuteczna
Mozna odstawic nabial calkowicie na 3,5 miesiaca z diety matki karmiacej, ja tak zrobilam ze wzgledu na kolki. Kolki ustapily ( a byly koszmarne) dziecko zdrowe i mi tez nic nie bylo, w ten sposob wykarmilam dwoje dzieci. Dodam iz bylam pod stala opieka, mialam robione badania regularnie co 3-4 tygodnie morfologie bo moja pediatra sie bala ze dostane osteporozy, ale jak widac mozna.
SUrowe warzywa i owoce tez usunelam z diety bo powodowaly sluzowate kupy.
Po 3,5 miesiaca zaczelam jesc wszystko! i dzieciom nic nie bylo.
Do wszystkiego jest potrzebny zdrowy rozsadek i wiedza, jesli ktos cos doradza to trzeba pytac- a dlaczego, a po co, a jak to dziala.
zgadzam się w 100% z abigail. Mój Synek własnie ma nietolerancje laktozy na szczęście "wyłapaną" w 3 tyg.
Jako pierwszy krok musiałam usunąć ze swojej diety wszystkie produkty mleczne, bo ich spożywanie dodatkowo dociążało układ pokarmowy dziecka. Odstawiłam dosłownie wszystko co było z mlekiem (nawet margaryne "niby" roślinną... bo patrze na skład a tam - maślanka !).
Poza tym jak wiadomo laktoza jest w każdym mleku także mleku matki (przy czym ponoć znacznie łatwiej trawiona niż np mleko krowie). Z drugiej strony mleko matki jest niezwykle cenne dlatego za nic bym nie zrezygnowała z karmienia :)
Początkowo też musieliśmy mieć na przemian karmienie mieszane tzn. mieszanką dla alergików + karmienie piersią. Jak mały skończył miesiąc wróciliśmy tylko na pierś.
Teraz ma prawie 2 mies i powoli próbuje też jeść coś mlecznego ale widze że jak przesadze np. zjem żółty ser zamiast jogurtu albo wleje za dużo mleka do zbożówki no to zaraz znowu na twarzy Synka jest kaszka i zielonkawe kupki. Myślę że to trochę może potrwać zanim dzieciątko się przyzwyczai :) Najważniejsze jednak że nie ma już kolek i bolącego brzuszka !!
Do autorki wątku napiszę jeszcze raz - każde dziecko inne i nie ma reguły - może akurat będziesz mogła jeść i mleko i większość owoców a dzidzia będzie czuła się dobrze (czego oczywiście życzę). Radzę jednak dużo ostrożności w jedzeniu od razu "wszystkiego".
Jako pierwszy krok musiałam usunąć ze swojej diety wszystkie produkty mleczne, bo ich spożywanie dodatkowo dociążało układ pokarmowy dziecka. Odstawiłam dosłownie wszystko co było z mlekiem (nawet margaryne "niby" roślinną... bo patrze na skład a tam - maślanka !).
Poza tym jak wiadomo laktoza jest w każdym mleku także mleku matki (przy czym ponoć znacznie łatwiej trawiona niż np mleko krowie). Z drugiej strony mleko matki jest niezwykle cenne dlatego za nic bym nie zrezygnowała z karmienia :)
Początkowo też musieliśmy mieć na przemian karmienie mieszane tzn. mieszanką dla alergików + karmienie piersią. Jak mały skończył miesiąc wróciliśmy tylko na pierś.
Teraz ma prawie 2 mies i powoli próbuje też jeść coś mlecznego ale widze że jak przesadze np. zjem żółty ser zamiast jogurtu albo wleje za dużo mleka do zbożówki no to zaraz znowu na twarzy Synka jest kaszka i zielonkawe kupki. Myślę że to trochę może potrwać zanim dzieciątko się przyzwyczai :) Najważniejsze jednak że nie ma już kolek i bolącego brzuszka !!
Do autorki wątku napiszę jeszcze raz - każde dziecko inne i nie ma reguły - może akurat będziesz mogła jeść i mleko i większość owoców a dzidzia będzie czuła się dobrze (czego oczywiście życzę). Radzę jednak dużo ostrożności w jedzeniu od razu "wszystkiego".
a jesli chodzi o trądzik niemowlęcy to podobno krostki wyglądają naprawdę jak tradzik :)
a u nas alergia pokarmowa objawiała się natomiast tym że na twarzy Synka pojawiała się chropowata bezbarwna kaszka (blade krosteczki jakby pokrzywka) + kolor kupki robił się zielonkawy.
Kaszka na twarzy po ok dwóch dniach się zaogniała i robiła czerwona. Po odstawieniu nietolerowanego pokarmu kaszka w ciągu 3-4 dni się zmniejszała a potem śladu po niej nie było
a u nas alergia pokarmowa objawiała się natomiast tym że na twarzy Synka pojawiała się chropowata bezbarwna kaszka (blade krosteczki jakby pokrzywka) + kolor kupki robił się zielonkawy.
Kaszka na twarzy po ok dwóch dniach się zaogniała i robiła czerwona. Po odstawieniu nietolerowanego pokarmu kaszka w ciągu 3-4 dni się zmniejszała a potem śladu po niej nie było
Kochane, takie krosteczki to normalne u niemowląt, skóra się przwyczaja do otoczenia znika po tygodniu dwóch, może być na buzi szyi glowce. Byłam u 3lekarzy dużo czytałam. I każdy mi to powiedział. To norma. Ją jem ser żółty biały, serki waniliowe jogurty naturalne że zbożem i to wszystko jednego dnia plus mleko do kawy zbożowej. Mojej Corci nić nie jest a ma 2.5mc. Nie toleruje np wedlin nawet chudych , pasztetow w kawałku i zup gotowanych na kościach. Jedynie na piersi i ciu ciu soli i jest dobrze. Z owoców nie toleruje jabłka surowego, tyle mogę pomoc. A i nie toleruje pomidorów w żadnej postaci, nie ma wysypki ale boli brzuszek. Powodzenia w obserwowaniu swoich pociech:)
Moj syn ma 2, 5 mca stradznie plakal do tej pory z powodu kolek wiec przeszlam ns diete bez nabiału zero smazonego, ryz kasza gryczana gotowane warzywa i mieso. I naprawde kolki ustaly w ciagu dwoch dni moje dziecko stalo sie pogodniejsze. Jedyny problem jaki został brak kupek:(jezeli byla to zawsze z pomocą. dzis mija 6dzien w poniedzialek mamy usg. Do diety dr zalecila jesc suszone sliwki i morele, mnie przeczyszczaja ale syna nie. Stosujemy jeszcze biogaia
Boże co za bzdury, można jeść wszystko!!!!!!! Pokarm tworzy się z krwi a nie z tego co zjecie!!!!!! Czy mleko albo ser albo czekolada przenika do krwi? Nie. Z tego samego powodu nie bierze się leków i nie pije alkoholu bo to przenika do krwi a następnie do pokarmu. Jak jest nietolerancja to chocbyscie wodę sama piły to i tak będzie, a swoją drogą nietolerancja laktozy zdarza się tak rzadko i wygląda bardzo poważnie, dziecko aż chluszcze mlekiem, zielone śmierdzące kupy. W większości przypadków to są kolki i nic nie trzeba odstawiac Kolki to niedojrzalosc układu pokarmowego dziecka i nic na to nie poradźcie, z czasem mina i nie ma znaczenia dieta. przestańcie wierzyć w te bzdury ze musialyscie coś zjeść bo dziecko płacze. MI też próbowano to wmówić, na szczęście miałam dobrego lekarza ktory wybił mi te bzdury z głowy, dzięki temu karmię juz 1,5 roku i nie zamierzam przestać i wiecie co jem dania meksykańskie tak pikantne ze nie jednemu łezka by poleciała.