Widok

napiwki dla kelnerów

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny dajecie napiwki kelnerom żeby bardziej się starali? Jak tak to ile?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czym innym jest podziękować, a czym innym płacić, żeby ktoś się lepiej sprawował. To jak kiedyś... do urzędu bez kawy z zagranicy to nie było co iść...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie dałabym na weselu napiwku, kelner ma zawsze się starać i być uprzejmy dla gości, w oststnią sobote byłam na weselu kuzynki i tam kelnerki były nieuprzejme ciocia się wkurzyła poszła do kierownika i odrazu podejście zmieniły dziewczyny, a w podzięce dostali dedykacje i taniec z młodymi no i tradycyjnie po weselnym alkoholu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe to mój pierwszy wątek;) rzuciłam niewinne hasło a tu taka dyskusja;)) powiem Wam kochane forumki że też mi to nawet do głowy nie przyszło,żeby dodatkowo płacić,tyle że wyczytałam to gdzieś na forum i zaczęłam się zastanawiać czy tak się robi a mi nic o tym nie wiadomo czy jak.dlatego pytam?fajnie,że tak sie licznie wypowiadacie;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi by to nawet do głowy nie przyszło. Owszem w restauracji, knajpie itp. dziękując za miłą obsługę często zostawiamy napiwek, ale na własnym weselu? nieee zdecydowanie nie, flaszeczke po i owszem, ale kase przed albo w trakcie - nie dałabym.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wyraziłam tylko swoją opinię na ten temat i każdy ma do tego prawo. więc nie zaśmiecajcie tego postu swoimi uwagami;/
uważam, że napiwek nie dlatego, żeby kelnerzy lepiej pracowali, ale w podziękowaniu im za pracę jesli wam się spodoba... dopieor na koniec wesela oczywiście.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co pracowałam kilka razy przy weselach, może ja miałam dobrze, bo nie pamiętam abym się jakoś szczególnie napracowała... miłe było jak po rodzice panny młodej przyszli podziękować - jakby ktoś dał mi pieniądze przed imprezą z tekstem, że to na zachętę abym się uwijała jak mróweczka - to tak szczerze bym się obraziła i pieniędzy bym nie przyjęła - no ale każdy jest inny...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas kwota wynagrodzenia była ustalana przed weselem - standardowo, płatność po wykonaniu usługi. Dopiero po weselu zdaliśmy sobie sprawę jaką fajną obsługę mieliśmy i postanowiliśmy dać im więcej kasy. Podczas organizacji wesela nie myśleliśmy o dawaniu napiwków. Potem jakoś samo wyszło...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja w życiu nie dałabym kasy "na zachętę" bo byłoby to obraźliwe... Ale po weselu czemu nie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też tak pomyślałam,ale że takowe teksty przeczytałam to zaczęłam się zastanawiać czy to ja jestem dziwna czy ten ktuś:) dzięki dziewuszki za opinie!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widac, ze piszą to ludzie, ktorzy nigdy nie pracowali w gastro...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry