Widok
źle zrobiłaś magda, pisząc ten post. po pierwsze - wydaje się, że w ogóle nie wiesz, czym sie różni kalendarzyk od NPR i o co w tym wątku chodzi a po drugie wywołasz kolejną lawinę postów, które i tak niczego nie wniosą do dyskusji. Fajnie, że ten wątek powstał. Każdy czytający może się zastanowić i obrać stanowisko w tej sprawie i na tym powinno się zakończyć..
Dziewczyny może jestem w błędzie, ale jak się czyta niektóre wypowiedzi można odnieść wrażenie, że zebrało się stado dewotek i klepie ozorem. Jesteście młode, wykształcone itd - nie uważacie, że w dzisiejszych czasach, przy "pędzącym" trybie życia i stresie jaki temu towarzyszy gdybyśmy opierały sie wyłącznie na kalendarzyku małżeńskim liczba ludnosci w naszym kraju byłaby znacznie większa?!
Zupełnie nie rozumiem dlaczego stawiacie znak równości pomiędzy tym, że ktoś nie chce analizować swoich wykresów, a tym, że nie powinien brać ślubu kościelnego (a jeśli to robi to tylko dla kiecki i całej tej otoczki)?!
Są tu osoby, które z jednej strony powołuja się na kościól, z 2 zaś obrażają tych, którzy mają inne zdanie - to jest naprawdę typowe dla takich dewotek!!! Skoro żyjesz w 100 % w zgodzie z kościołem to skąd u ciebie takie zachowania?!
Zgodzę się z tym, że każda z nas powinna poznać swoje cialo - jesteśmy jednak rózni i nikt nie powinien być zmuszany do robienia czegokolwiek! Ktoś tu juz polecał Panią, która omawia wszystko na przykładowych materiałach - i tak to wg mnie powinno wyglądać.
Zupełnie nie rozumiem dlaczego stawiacie znak równości pomiędzy tym, że ktoś nie chce analizować swoich wykresów, a tym, że nie powinien brać ślubu kościelnego (a jeśli to robi to tylko dla kiecki i całej tej otoczki)?!
Są tu osoby, które z jednej strony powołuja się na kościól, z 2 zaś obrażają tych, którzy mają inne zdanie - to jest naprawdę typowe dla takich dewotek!!! Skoro żyjesz w 100 % w zgodzie z kościołem to skąd u ciebie takie zachowania?!
Zgodzę się z tym, że każda z nas powinna poznać swoje cialo - jesteśmy jednak rózni i nikt nie powinien być zmuszany do robienia czegokolwiek! Ktoś tu juz polecał Panią, która omawia wszystko na przykładowych materiałach - i tak to wg mnie powinno wyglądać.
no i wlasnie o to chodzi - gdybym miala problemy z zajsciem w ciaze, sama poprosilabym swojego lekarza o pomoc; a na ta chwile tego nie potrzebuje i nie widze powodu dla ktorego mialabym zawracac sobie tym glowe. przeciez prawda jest taka, ze kosciol nie uczy tego przede wszystkim ze wzgledu na troske o problemy z ciaza ale dlatego ze to naturalna metoda antykoncepcji a taka kosciol propaguje, innych nie uznaje. Gdyby uczyli tego w poradniach w celu rozwiazywania potencjalnych problemow z potomstwem, mialabym o tym zupelnie inne zdanie, inne dziewczyny na pewno tez. A buntujemy sie, bo to wymuszanie na nas sposobu antykoncepcji, nic innego...
agusp czy kobiety, które pracują w poradniach nie uważasz za mądre tylko dlatego, że nie mówią o różnych metodach antykoncepcyjnych, że nie dają wyboru? ich zadaniem jest przedstawienie NPR - metody zgodnej z nauka kościoła, w którego wierze decydujecie się zawrzeć sakrament małżeństwa.
proszę wytłumaczcie mi dziewczyny dlaczego tak bardzo buntujecie się przeciwko tym naukom? nie rozumiem niekonskwencji...
proszę wytłumaczcie mi dziewczyny dlaczego tak bardzo buntujecie się przeciwko tym naukom? nie rozumiem niekonskwencji...
dajmy spokój dziewczyny....nie ma co sie klocic bo wszyscy nie moga byc tacy sami i miec takich samych pogladow.
a panie uczace w poradniach przykoscielnych niestety nie wzbudzaja we mnie podziwu swoja madroscia i poswieceniem...madrym czlowiekiem jest dla mnie moja mama lub lekarz ginekolog, ktory mlodej dziewczynie przedstawia MOZLIWOSC WYBORU metody antykoncepcji, ktora bedzie dla niej najlepsza. Chyba ze sie mysle, moze w poradni beda mowic o prezerwatywach i pigulkach...?
a panie uczace w poradniach przykoscielnych niestety nie wzbudzaja we mnie podziwu swoja madroscia i poswieceniem...madrym czlowiekiem jest dla mnie moja mama lub lekarz ginekolog, ktory mlodej dziewczynie przedstawia MOZLIWOSC WYBORU metody antykoncepcji, ktora bedzie dla niej najlepsza. Chyba ze sie mysle, moze w poradni beda mowic o prezerwatywach i pigulkach...?
i jeszcze do konwaliowej - nikt tu nikogo nie wyzywa - na tym polega polemika aby wymieniac sie zdaniami nie obrazajac przy tym innych
ani razu nie powiedzialam ze babki pracujace w poradni sa glupimi babsztylami (choc zapewne jak i wszedzie trafiaja sie tam osoby ktore niekoniecznie powinny doradzac innym - takie zycie, nie kazdy trafia tam gdzie powinien)
ani razu nie powiedzialam ze babki pracujace w poradni sa glupimi babsztylami (choc zapewne jak i wszedzie trafiaja sie tam osoby ktore niekoniecznie powinny doradzac innym - takie zycie, nie kazdy trafia tam gdzie powinien)
oleta napisał(a):
> konwaliowa napisał(a):
>
> > Wstrętne, paskudne babsztyle
> >
> No! I to jest głos prawdziwie chrześcijańskiej miłości
> bliźniego!!!
> Tak trzymać!
> Takie podejście do człowieka, pełne szacunku spodobało by się
> nawet świętej pamięci JPII... :-)))
Nie oleta, to jest głos prześmiewcy
A Jana Pawła tu nie mieszaj, bo z Twoich wcześniejszych postów wynika, że nie zgadzasz się z jego nauką. Jakbyś zapomniała, co napisałaś, to przeczytaj dokładnie cały watek :-)
> konwaliowa napisał(a):
>
> > Wstrętne, paskudne babsztyle
> >
> No! I to jest głos prawdziwie chrześcijańskiej miłości
> bliźniego!!!
> Tak trzymać!
> Takie podejście do człowieka, pełne szacunku spodobało by się
> nawet świętej pamięci JPII... :-)))
Nie oleta, to jest głos prześmiewcy
A Jana Pawła tu nie mieszaj, bo z Twoich wcześniejszych postów wynika, że nie zgadzasz się z jego nauką. Jakbyś zapomniała, co napisałaś, to przeczytaj dokładnie cały watek :-)
mówię słowami coniektórych panienek z forum
tak źle brzmią? To może należy się zastanowić zanim się coś napisze? A zwłaszcza zanim się napisze o kimś, że jest "babą, babsztylem czy małpą" tylko dlatego, że się nic o kims nie wie, nie zna i nie widziało. Takie wyzwiska jak widać lubią wracać, tylko czemu budzą sprzeciw?
tak źle brzmią? To może należy się zastanowić zanim się coś napisze? A zwłaszcza zanim się napisze o kimś, że jest "babą, babsztylem czy małpą" tylko dlatego, że się nic o kims nie wie, nie zna i nie widziało. Takie wyzwiska jak widać lubią wracać, tylko czemu budzą sprzeciw?
Wstrętne, paskudne babsztyle
Tak zwracam się do wszystkich tych babiszonów które twierdzą, że "baby z poradni zmuszają je do robienia wykresów"
Bez względu na to, co myślicie o NPR, czy chcecie się trochę nauczyć czy nie, NIC ale to NIC nie uprawnia was do takiego nazywania mądrych kobiet, które zdecydowały się na poświęcanie swojego czasu na dzielenie się wiedzą z innymi.
Same jesteście wrednymi małpami, babsztylami, babami, zdzirami i różnymi innymi, które tu wymieniłyście.
I nikt was do niczego nie zmusza - ani do wykresów, ani do NPRu ani do ślubu w kościele, ani do dzieci. Nie chcecie to nie. A jak się na coś decydujecie, to ze wszystkim, co dana decyzja niesie.
I albo albo - albo ślub kościelny ze wszystkim co dzieje się przy okazji i buzia na kłódkę, albo odpuścić sobie to wszystko, skoro tylko was tam zmuszają, każą, wymagają itp
A wyzywanie zacznijcie od siebie, a nie od innych.
Tak zwracam się do wszystkich tych babiszonów które twierdzą, że "baby z poradni zmuszają je do robienia wykresów"
Bez względu na to, co myślicie o NPR, czy chcecie się trochę nauczyć czy nie, NIC ale to NIC nie uprawnia was do takiego nazywania mądrych kobiet, które zdecydowały się na poświęcanie swojego czasu na dzielenie się wiedzą z innymi.
Same jesteście wrednymi małpami, babsztylami, babami, zdzirami i różnymi innymi, które tu wymieniłyście.
I nikt was do niczego nie zmusza - ani do wykresów, ani do NPRu ani do ślubu w kościele, ani do dzieci. Nie chcecie to nie. A jak się na coś decydujecie, to ze wszystkim, co dana decyzja niesie.
I albo albo - albo ślub kościelny ze wszystkim co dzieje się przy okazji i buzia na kłódkę, albo odpuścić sobie to wszystko, skoro tylko was tam zmuszają, każą, wymagają itp
A wyzywanie zacznijcie od siebie, a nie od innych.
Mia, jakoś głupio to brzmi, gdy osoba niewierząca usiłuje zasłaniać się Biblią. Powiedz, gdzie w Biblii jest napisane, że masz brać tabletki, albo gdzie jest napisane, że niewierzący mają brać ślub kościelny.
Taka a nie inna postawa Kościoła na temat planowania rodziny wywodzi się właśnie z interpretacji Biblii, jak chcesz, dyskutuj o tym z Papieżem.
Urządzenie, o którym piszesz (np. Persona), nie jest urządzeniem do pełnej metody wieloobjawowej, więc jest gorsze. W dodatku nie sprawia, że badająca się zaczyna choć trochę rozumieć działanie swojego ciała.
Taka a nie inna postawa Kościoła na temat planowania rodziny wywodzi się właśnie z interpretacji Biblii, jak chcesz, dyskutuj o tym z Papieżem.
Urządzenie, o którym piszesz (np. Persona), nie jest urządzeniem do pełnej metody wieloobjawowej, więc jest gorsze. W dodatku nie sprawia, że badająca się zaczyna choć trochę rozumieć działanie swojego ciała.
a, nie odmowie sobie odpowiedzi :)
po raz setny pokresle ze nei jestem przeciw tej metodzie - metoda jak kazda inna (wcale nei widze jej wyzszosci nad innymi - poza tym nie trzeba sie wcale przy nie tak meczyc jak to pokazuja na poradnictwie - wystarczy sobie kupic malutkie urzadzonko ktore wszystko samo liczy)
i tak samo setny raz powtorze ze jestem przeciw PRZYMUSOWI - zwroccie prosze uwage jak sie rozpoczal ten watek - deedee napisala ze MUSI miec na jutro wypielniona tabele !!
a to jest PRZYMUS
a teraz kobiety kochane, powiedzcie mi gdzie w biblii jest napisane ze kobieta MUSI robic pomary temperatury i sluzu?!?! bo mi sie wydaje ze NIGDZIE! co jest wazniejsze? slowo biblii czy slowo kobiety prowadzacej poradnictwo?!
nie mam nic przeciwko osobom bardzo gleboko wierzacym, ani osoba biegajacym co i rusz do kosciola spowiadac sie z najmniejszych grzeszkow, ani przeciw osobom pracujacym na rzecz kosciola
mam przeciw wobec ZMUSZANIA kogokolwiek do czegokolwiek przez kogokolwiek
i jeszcze arz podkresle, ze na poradnictwo pojde (jako konsekwencja wyboru) ale pomiarow nei zrobie (bo to nei jest konsekwencja wyboru - to ingerencja)
a, no i przejdzcie jeszcze raz do poczatku watku i DOKLADNIE przeczytajcie to co napisala deedee
:)))
w ten sloneczny poranek zycze wam kobietki wecej slonca w waszym zyciu
i wiecej wolnosci wyboru :)
po raz setny pokresle ze nei jestem przeciw tej metodzie - metoda jak kazda inna (wcale nei widze jej wyzszosci nad innymi - poza tym nie trzeba sie wcale przy nie tak meczyc jak to pokazuja na poradnictwie - wystarczy sobie kupic malutkie urzadzonko ktore wszystko samo liczy)
i tak samo setny raz powtorze ze jestem przeciw PRZYMUSOWI - zwroccie prosze uwage jak sie rozpoczal ten watek - deedee napisala ze MUSI miec na jutro wypielniona tabele !!
a to jest PRZYMUS
a teraz kobiety kochane, powiedzcie mi gdzie w biblii jest napisane ze kobieta MUSI robic pomary temperatury i sluzu?!?! bo mi sie wydaje ze NIGDZIE! co jest wazniejsze? slowo biblii czy slowo kobiety prowadzacej poradnictwo?!
nie mam nic przeciwko osobom bardzo gleboko wierzacym, ani osoba biegajacym co i rusz do kosciola spowiadac sie z najmniejszych grzeszkow, ani przeciw osobom pracujacym na rzecz kosciola
mam przeciw wobec ZMUSZANIA kogokolwiek do czegokolwiek przez kogokolwiek
i jeszcze arz podkresle, ze na poradnictwo pojde (jako konsekwencja wyboru) ale pomiarow nei zrobie (bo to nei jest konsekwencja wyboru - to ingerencja)
a, no i przejdzcie jeszcze raz do poczatku watku i DOKLADNIE przeczytajcie to co napisala deedee
:)))
w ten sloneczny poranek zycze wam kobietki wecej slonca w waszym zyciu
i wiecej wolnosci wyboru :)