Widok
Dla mnie to też jakaś wielka bzdura, przecież to każdego indywidualna sprawa, na szczęście mnie to ominęło bo Pani jak nas zobaczyła to chyba uznała że w naszym wieku to już wszystko wiemy i spytała tylko czy coś chcemy na ten temat wiedzieć i obyło się bez tych głupot, od razu nam podpisała kartkę i było po krzyku.
A ja uważam, że metoda WIELOOBJAWOWA, która jest metodą MEDYCZNĄ i nie ma NIC wspólnego ze starodawnym kalendarzykiem może pomóc ZAJŚĆ a nie uniknąć ciąży. Ale to drugie wiadomo, że też. I własnie takie podejście jest prezentowane na naukach. Jeśli ktoś nie rozumie tej olbrzymiej różnicy, to proponuję podręcznik do języka polskiego dla szkoły podstawowej "Słowa na start!"- rewelacyjnie potrafi wykształcić umiejętność czytania i słuchania ze zrozumieniem.
My stosujemy farmakologiczną antykoncepcję, ale znajomość zasad metody wieloobjawowej przynajmniej gwarantuje, że się wie na pewno co się dzieje z organizmem każdego dnia. Póki co nie udało mi się zacząć wiedzy wprowadzać w życie ze zwykłego lenistwa ;)
Pewnie że nie ma przymusu, aby się tego uczyć, ale warto wiedzieć.
My stosujemy farmakologiczną antykoncepcję, ale znajomość zasad metody wieloobjawowej przynajmniej gwarantuje, że się wie na pewno co się dzieje z organizmem każdego dnia. Póki co nie udało mi się zacząć wiedzy wprowadzać w życie ze zwykłego lenistwa ;)
Pewnie że nie ma przymusu, aby się tego uczyć, ale warto wiedzieć.
Asinek, popieram wypowiedź.
I dziwię się że dorosłe, wykształcone i podobno rozsądne dziewczyny nigdy nie robiły tego typu obserwacji, pomiarów i wykresów. Oznacza to tylko tyle, że totalnie nic nie wiedzą o własnym organizmie, płodności itp To czy stosują jakieś środki antykoncepcyjne czy nie to zupełnie inna sprawa, ale żeby tak nic nie wiedzieć o sobie? To chyba objaw głupoty i nie wiem czego jeszcze
I dziwię się że dorosłe, wykształcone i podobno rozsądne dziewczyny nigdy nie robiły tego typu obserwacji, pomiarów i wykresów. Oznacza to tylko tyle, że totalnie nic nie wiedzą o własnym organizmie, płodności itp To czy stosują jakieś środki antykoncepcyjne czy nie to zupełnie inna sprawa, ale żeby tak nic nie wiedzieć o sobie? To chyba objaw głupoty i nie wiem czego jeszcze
Nie rozmumien niektorych wypowiedz:/ ja tez sobie nigdy nie robiłam pomiarow i nie czuje sie jakas gorsza. ok Pani moze powiedziec jak to sie liczy ale zeby przynosic jej to i pokazywac??jeszcze jak jedna z was napisała o jakis pomiarach sluzu?;/nauczyc sie mozna ale czemu przynosic to jakiejs obcej babie.